Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='ageralion']saura bedzie dobrze. U nas tez bylo krucho, P. stracil robote i szukal, szukal, szukal... to jest strasznie ciezki okres dla zwiazku, bo o klotnie nie latwo ale w kupie sila :) Macie siebie, a to najwazniejsze :happy1: Niedlugo wyjdzie slonce :)
Rzućmy się kupą bo w kupie nas nie ruszą ;)

sekkmet my też.
jestem ciekawa co w tej audycji będzie. My też pewnie zostaniemy pojechani :). hm tylko ciekawe jak by się czuli Ci dziennikarze którzy do mnie dzwonili , jak by ktoś im tak w życie butami właził. Cholera po co to wszystko? Ewa nie ma praw do psa. I koniec tematu. Po co męczą mnie, A, sekkmet i Germaine? Może niech Ci ludzie zajmą się swoim życiem i dadzą innym żyć spokojnie. My się o ten bałagan nie prosiliśmy.
Nie wiem skąd w nas ta cierpliwość. Inni ludzie już by się wkurzyli i mogliby psa oddać.
Ale zmieniłam nr telefonu, być może moje chłopaki zmienią mieszkanie i będzie spokój. Sekkmet i mam nadzieję, że i Ty już nie będziesz męczona.

Jutro A. przychodzi do mnie z Floydzikowcem. Trzeba chyba trochę na siłę mamie pokazać psa. Kto wie, może da się przekonać.

  • Replies 623
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

hm. ta p. ewa nieźle kłamie :).
Tak bałam się tego reportażu, a jednak bardzo mile mnie zaskoczył.
Mam nadzieję, że już nikt nie będzie męczył Ciebie Sekkmet, osoby ze schroniska, nas i Germaine. Że wszystko się skończy.
Ewa chciała, żeby p. Walkowiak jej pomogła odzyskać psa, jednak wiem, że p. Walkowiak jest dociekliwą osobą, czego ewa nie wiedziała, i kłamstwa wyszły na jaw.

I pokazałam mamie filmiki z Floydem i zdjęcia. Już cieplej się wypowiada.
Pokazałam gdzie spałby u mnie w pokoju. Jutro chłopaki do mnie przychodzą. I z A. stwierdziliśmy że trzeba zabrać moją mamę na wspólny spacer:). Do lasu mam od siebie pare minutek. Jest gdzie chodzić.
Może być tak, że tylko na miesiąc Floyd pobędzie u mnie, a jak mój mężczyzna znajdzie odpowiednią pracę wszystko wróci do normy.
Bo nie mamy zamiaru rozstawać się z nim. Zawsze jedno z nas będzie przy nim. Nie mamy zamiaru go opuszczać. A że zmieni się lokum.. ważne, że my będziemy przy nim.
I tak bardzo chciałabym, żeby Floyd oczarował moich rodziców. Żeby moja mama przestała się bać psów, a wiem, że Floydzik może to sprawić.
Ludzie ze schizofrenią potrzebują czasami istoty czystej, istoty która pokaże, że można ich kochać, i że oni potrafią kochać, mimo że uczucia gdzieś bardzo głęboko zakopali.
Może mama się otworzy.
Od jutra zaczynamy proces przyzwyczajania się mojej mamy do Floyda.:painting:

Posted

pan Floydzisław jest z A. u mnie :). właśnie psiak leży koło mnie. Mama... hm ostroznie podchodzi do Floyda ale wyraziła zgodę by był tutaj w razie czego :multi:

Posted

Kapselku i też ręce opadły. takie rzeczy powychodziły.
najbardziej mnie rozśmieszyła ewa, która powiedziała że groziłam jej policją :D. gdzie nigdy takiego czegoś nie zrobiłam :).

Kapselku moja mama nie ma cierpliwości do audycji, ona ciągle siedzi i horrory typu moda na sukces ogląda.
Ale rodzice wyrazili zgodę, że jakby A. nie dał rady utrzymać tamtego mieszkania Floyd będzie ze mną u rodziców. Z A. chcemy Floyda na stałe. Teraz jak wiemy, że moi rodzice pomogą zaczyna się uspokajać.
Może będzie też tak, że A. na jakiś czas będzie ze mną u rodziców. Ale to ostateczność.
Hm moja mama głaskała Floyda, ten do niej lgnął :), hm do mojego taty też nieźle lgnął ale to pewnie dla tego, że placki ziemniaczane jadł ;). I ładnie go prosił o kawałek.

Teraz z A. i Floydem musimy przebrnąć przez resztę przeciwieństw typu praca. Ale jesteśmy spokojni, bo Floyd będzie z nami.

Posted

Też wysłuchałam. Prawdziwy serial brazylijski. Potwierdziło się moje przekonanie że nikomu z nich na psie nie zależy. Szkoda komentować. Najważniejsze Saura, że u Was się stabilizuje sytuacja. Życzę Wam i Floydowi wszystkiego co najlepsze :loveu::loveu::loveu:. Ładnie wypadliście na tle tych wszystkich "właścicieli".
Cioteczki zajrzyjcie na bazarek dla Bodzia http://www.dogomania.pl/threads/197067-kamera-Chmielewska-i-in-dla-Bodzia-do-05.12.2010-godz-22?p=15807148#post15807148

Posted

Bardzo, bardzo się cieszę, że się wszystko układa, a najbardziej cieszę się, że Floyd już do końca swoich dni będzie wreszcie godnie jak bokser miał swój własny dom i własnych właścicieli, którzy o niego zadbają i już mu krzywdy zrobić nie dadzą :):):):)

Posted

zrobiliśmy wczoraj u mnie mały test.
Przytulałam się z A. Floyd krążył i mruczał. To brat mój go głaskał. Przytulił mnie mój brat, Floyd krążył i mruczał-warczał, A. z moim bratem to samo. Mama z moim bratem - cisza.
Zatem hm Floyd musi być w centrum uwagi :D.
Jak z A. głaszczemy Floyda jest ok, jak zajmujemy się sobą, albo innymi to wtedy włącza mu się zazdrość.

I tak serial brazylijski niezły.
Dobrze, że zaczyna się jakoś układać.

Posted

w sumie ja mam taką teorię:
do 2008 roku był w centrum uwagi - kochało go starsze małżeństwo - nie mieli już dzieci to poświęcali mu każdą uwagę.
w 2006 zmarła pierwsza osoba którą Floyd kochał, w 2008 druga i nagle coś się zaczęło zmieniać.
I teraz pojawiliśmy się my. Też każdą wolną chwilę spędzamy z nim.
Tylko w tym momencie jestem ciekawa reakcji Floyda jakby w naszym życiu pojawiło się dziecko.
Wiem, że i mnie i A. nie ugryzie. Możemy z nim uprawiać zapasy (oj jak ja to kocham:D), ciągnąć za uszka (on to też kocha) itd.
Na razie dzieci w planie nie mamy - po pierwsze finansów na maleństwo nie ma, po drugie za wcześnie. Ale jakby... jak Floyd zareaguje na małą istotkę, która będzie wymagała naprawdę dużo uwagi. Wszystko czas pokaże :).
Na razie jest z nami 1,5 miesiąca. Wczoraj odprowadziłam moich chłopaków kawałek do domu bo umówiona byłam z przyjaciółką. I A. potem mi powiedział że jak weszłam w jedno miejsce gdzie byłam umówiona to stał i czekał na mnie i nie chciał iść.
Szczerze, ostatnio bałam się, że Floyd już mnie nie chce (ale głupie myślenie...) że nie kocha. A jak A. mi to powiedział to mi się łzy zakręciły w oczach. Bo i ja tego Łobuziaka kocham. Dzisiaj do moich chłopaków idę. Pewnie wykonamy telefon do Germaine.
I A. powiedziałam, że teraz ja chcę spać między nim i Floydem bo chce w końcu Mondzioła przytulić.

I mama teraz mi powiedziała że Floyd to fantastyczny pies :), tata też wczoraj powiedział, że ładny, duży i widać że mądry.

Posted

Wysłuchałam....... i wreszcie wiem o co chodzi...........
Motto moje dla Floyda jest takie, jak A. powiedział: LICZY SIĘ TERAZ, A NIE TO CO BYŁO
Saura wszystkiego dobrego "Waszej trójce + rodzice" życzę!

PS. niech się faceci nie przytulają ;););)

Posted

saura napisał(a):
w
Tylko w tym momencie jestem ciekawa reakcji Floyda jakby w naszym życiu pojawiło się dziecko.



Tego nie można rozpatrywać pod kątem warczenia jak się przytulacie, bo inaczej traktuje Was, a całkiem inaczej pies reaguje na dziecko- malutkie niemowlę, szczególnie jak Floyd jest już u Was, a nie wchodzi do rodziny już z dzieckiem

Posted

wczoraj A. rozmawiał z Germaine :) przekazał jej informację, że jakby co to Floydzik na jakiś czas u mnie i moich rodziców będzie.
Emhokr już się nie denerwuję :).
I dzisiaj całą noc do Floydzikowca się tuliłam. Co się przebudzał to po buzi mnie lizał. Jest wspaniały.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...