marta0731 Posted October 19, 2010 Posted October 19, 2010 Starszy psiak, to wariować chyba nie będzie Ja mojego Montka też wzięłam z pewną obawą, co zrobi jak będę w pracy, a radzi sobie świetnie, śpi po prostu:lol::lol::lol: A spróbuj go Saura zostawić samego na 3 minutki i gdzieś podsłuchuj nieopodal... Ja tam oblewam dalej zdrowie Pinka FLoydka i jego fanów rockowych Pańciostwa:chlup: Quote
Kapsel Posted October 19, 2010 Posted October 19, 2010 Saura, zostawcie mu cichutko radio, żeby poczuł się bezpiecznie i blisko Twoją koszulkę nocną z Twoim zapachem. Będzie dobrze, on taki grzeczniutki na pewno. Zmaina miejsca, czyli schron do pałacu dla każdego byłby szokiem. Będzie dobrze!!!! Pijemy ciotulki, a jak dwa staruszki dzisiaj uratowane ze schronów :BIG: :drinka::drinka::popcorn::popcorn::drinka::drinka: Quote
saura Posted October 19, 2010 Posted October 19, 2010 usiadłam koło niego. położył główkę na moim udzie i zasnął. ja świeżo po kąpieli stąd turban na głowie ;) I dostał mój ulubiony koc. kupiłam go, jak zaczęłam nowe życie jeszcze w Krakowie w tym roku. Dal mi wiele ciepła i radości. Teraz otrzymał go Floyd :) I znowu słodko chrapie :) a teraz włączyliśmy mu cichutko Moye Brennan :) Quote
Kapsel Posted October 19, 2010 Posted October 19, 2010 I się poryczałam :bigcry::bigcry::bigcry: Quote
saura Posted October 19, 2010 Posted October 19, 2010 Kochana.. ze szczęścia czy ze smutku? ze szczęścia Kobitko płacz :) Quote
wykrywka Posted October 19, 2010 Author Posted October 19, 2010 Saura pewnych rzeczy nie da opisać się słowami, ... nie zawsze słowa są potrzebne. Tutaj wystarczy spojrzeć na fotki i już się wie, już się czuje, że ... uczucie zakwita między wami :loveu:. Jako, że w pracy jestem to tylko tak, za pomyślność - :pepsi:. Quote
Agnezia Posted October 19, 2010 Posted October 19, 2010 jak tak dalej pójdzie to Ciotki popadną w alkoholizm ;) Quote
Kapsel Posted October 19, 2010 Posted October 19, 2010 saura napisał(a):Kochana.. ze szczęścia czy ze smutku? ze szczęścia Kobitko płacz :) Ze szczęścia oczywiście ryczę, :mdrmed: choć podobno po alkoholu też się ryczeć zdarza :evil_lol: Quote
Kapsel Posted October 19, 2010 Posted October 19, 2010 Agnezia napisał(a):jak tak dalej pójdzie to Ciotki popadną w alkoholizm ;) Ja tam mogę popaść, :morning::drinking:byle dzieciarnia domki swoje miała:evil_lol: Quote
emhokr Posted October 19, 2010 Posted October 19, 2010 Kapsel...nie tylko Ty... :) ale to fajne łzy ulgi :) strasznie się cieszę!!! :) Witaj, Sauro :) serce rośnie, ciepło w nim jak się widzi tego staruszka w domku :) ee...ładnie! tak się zaczytałam, że garnek spaliłam...ryżyk zginął śmiercią męczeńską... to trzeba szorowac garnuszek i obrac dla męża in spe ziemniaczki na obiado-kolację po dniu pracy i treningu koniowatym :) Quote
Mysza2 Posted October 19, 2010 Posted October 19, 2010 Kurcze, spóźniłam się na imprezę, czy jeszcze jest tu ktoś trzeźwy, musze nadrobić:drinka::drinka::drinka: Saura, te zdjęcia mówią same za siebie, cudny boksio, cudna Pańcia, cudny domek:multi::multi::multi::multi: Quote
Maruda666 Posted October 19, 2010 Posted October 19, 2010 Myszeńko, nie bierz za ostrego tempa - sikańko jeszcze nas czeka;). Saura, widok śpiącego na Twoich kolanach Flojdka chwyta za serce:loveu: Quote
wykrywka Posted October 20, 2010 Author Posted October 20, 2010 [quote name='saura'] ... Tylko trochę boję się jednego. Jutro oboje rano wychodzimy. ja ok 7. i będziemy pewnie w okolicach 15. Ciekawe jak się będzie zachowywał. Chyba zostawimy mu cicho radio włączone. Pierwsza noc minęła, mam nadzieję, że spokojnie i pełna cudownych snów. Ciekawe jak zniesie pozostawanie samemu w domu? Floyd nie był z tych psów, które po powrocie do klatki rozpaczały, próbowały się ponownie wydostać, patrzył taki zdziwiony, smutny i zrezygnowany więc wydaje mi się, że nie powinien "rozrabiać", gdy zostanie sam. Przecież to dostojny, dobrze ułożony jegomość - prawda saure :lol:. Z niecierpliwością czekam na relację. Zdjęcia z ostatniego naszego spaceru: Zadziwiający jest fakt, że psy schroniskowe zawsze chętnie wracają ze spacerów, wręcz przyspieszają przed schroniskiem. Miałam obawy, że trzeba będzie je zaciągać - a tutaj to one mnie ciągną, że trzeba będzie na siłę wpychać je do klatek - nie, same wchodzą. Wybiegają na spacer jak szalone, jakby chciały jak najszybciej i najdalej uciec a potem ... tak chętnie wracają :crazyeye:. Tak samo było z Floydem, zobaczcie: Quote
wykrywka Posted October 20, 2010 Author Posted October 20, 2010 A teraz Floyd i jego ludzie :lol:. Tak jak napisałam wcześniej chłopak bez krępacji przywitał się, do wszystkich taki otwarty i przyjacielski, widać, że kocha ludzi. Mam zdjęć jeszcze trochę, będą później :eviltong: Quote
Kapsel Posted October 20, 2010 Posted October 20, 2010 :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
Kapsel Posted October 20, 2010 Posted October 20, 2010 Saura, co tam u Foyda, jak przeżył samotność??? :razz: Piszcie Kochani, piszcie! Quote
Mysza2 Posted October 20, 2010 Posted October 20, 2010 Kapsel napisał(a):Saura, co tam u Foyda, jak przeżył samotność??? :razz: Piszcie Kochani, piszcie! Może sprzątaja mieszkanie po powrocie :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
saura Posted October 20, 2010 Posted October 20, 2010 oj przepraszam, że dopiero teraz:). W pracy siedziałam jak na szpilkach i myślałam, co w domku zastanę. A tu niespodzianka. Mordzik nic nie narozrabiał :multi: jak otworzyłam drzwi to wybiegł na przywitanie i tak mu pupcia ze szczęścia latała :). Skakał z radości jak mnie zobaczył. Heh aż ze szczęścia łzy poleciały mi :oops: Myślę, że do końca nie wierzył w to, że wrócimy do domku. A jednak. No tylko narazie jest na etapie pierdzenia. Zmiana diety, zmiana otoczenia. Oj potrafi niezłe bąki puszczać :evil_lol: I dzisiaj nieźle się do mnie przytulał do Adama też. Ocierał się główką o uda, brzuch. teraz śpi na łóżku pod swoim kocykiem :). I i nie ciągnie na smyczy. A właśnie zastanawia nas jedno... jak Adam wyprowadzał go wieczorem wczoraj to zatrzymał się Floyd przy jednej klatce i nie chciał iść dalej. Dzisiaj rano to samo miałam. Przy tej samej klatce. Tak jakby znał to miejsce. Quote
Mysza2 Posted October 20, 2010 Posted October 20, 2010 Super grzeczny pan :lol::lol::lol: A może w tej klatce jakaś interesującą Pani z cieczką mieszka? Quote
Kapsel Posted October 20, 2010 Posted October 20, 2010 Mysza2 napisał(a):Super grzeczny pan :lol::lol::lol: A może w tej klatce jakaś interesującą Pani z cieczką mieszka? A może tam wyczuł swojego "Pana"?:cool3::cool3::cool3: Może tam mieszkał, albo przychodził z wizytą? hmm Saura... warto podpytac jaką osobę z tego bloku, wywiad środowiskowy jak najbardziej wskazany. Ciekawe jakby ogłoszenie na tej klatce powiesić, że poszukujemy właściciela boksera i zdjęcie Floyda umieścić:razz: Wyobraźnia zaczęła mi intensywnie działać :roll: Quote
saura Posted October 20, 2010 Posted October 20, 2010 No Kapselku też się tak zastanawialiśmy. Ale już byliśmy na spacerku i specjalnie przechodziliśmy i już się nie zatrzymywał. Hm... pierwsze oznaki zazdrości ze strony Floyda ;) Adam mnie przytulił i pocałował. A Floyd zaczął burczeć i wciskać się między nas. Najpierw myślałam, że ktoś wierci wiertarką :lol:. A Adam na to że to Floyd. Niedawno wróciliśmy z zakupów. Floydzik radośnie nas przywitał. I uwaga uwaga. Dostałam od niego pierwsze całusy :diabloti: Adam mówi, że to jest boksik Pańci a nie Pańcia ;). Quote
Kapsel Posted October 20, 2010 Posted October 20, 2010 saura napisał(a):No Kapselku też się tak zastanawialiśmy. Ale już byliśmy na spacerku i specjalnie przechodziliśmy i już się nie zatrzymywał. Hm... pierwsze oznaki zazdrości ze strony Floyda ;) Adam mnie przytulił i pocałował. A Floyd zaczął burczeć i wciskać się między nas. Najpierw myślałam, że ktoś wierci wiertarką :lol:. A Adam na to że to Floyd. Niedawno wróciliśmy z zakupów. Floydzik radośnie nas przywitał. I uwaga uwaga. Dostałam od niego pierwsze całusy :diabloti: Adam mówi, że to jest boksik Pańci a nie Pańcia ;). Pierwszy całus :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2:No to Floydzik już wybrał :-D Quote
saura Posted October 20, 2010 Posted October 20, 2010 Maruda zawsze marzyłam o trójkącie z dwoma mężczyznami :P ale nie z mężczyzną i z psem :diabloti: ah Ty ;) Adam mówi, że mam napisać, że Floydzik lubi serki białe (te ziarniste też). wczoraj trochę serka homogenizowanego daliśmy mu trochę i bardzo też smakował. kawałek rybki też wczoraj dostał. Bardzo ładnie je :) I ma swoją gąbeczkę, którą wycieramy mu mordkę po każdym jedzeniu i po tym jak wody się napije. Oj nie lubi tego ;). Ale już tak nie ucieka. A właśnie. Któraś dziewczyna pisała że będzie mieć kubraczek dla niego. Tak pomyśleliśmy z Adamem, że zima ma być mroźna. Szkoda Mordzika by marzł na dworze na spacerach. Czy byłaby możliwość zakupu ;)? Quote
Jagoda1 Posted October 20, 2010 Posted October 20, 2010 Adopcja każdego boksia raduje serce, ale starszego, uskrzydla...:lol::loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.