Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Starszy psiak, to wariować chyba nie będzie
Ja mojego Montka też wzięłam z pewną obawą, co zrobi jak będę w pracy, a radzi sobie świetnie, śpi po prostu:lol::lol::lol:
A spróbuj go Saura zostawić samego na 3 minutki i gdzieś podsłuchuj nieopodal...

Ja tam oblewam dalej zdrowie Pinka FLoydka i jego fanów rockowych Pańciostwa:chlup:

  • Replies 623
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Saura, zostawcie mu cichutko radio, żeby poczuł się bezpiecznie i blisko Twoją koszulkę nocną z Twoim zapachem. Będzie dobrze, on taki grzeczniutki na pewno. Zmaina miejsca, czyli schron do pałacu dla każdego byłby szokiem. Będzie dobrze!!!!

Pijemy ciotulki, a jak dwa staruszki dzisiaj uratowane ze schronów :BIG:

:drinka::drinka::popcorn::popcorn::drinka::drinka:

Posted


usiadłam koło niego. położył główkę na moim udzie i zasnął. ja świeżo po kąpieli stąd turban na głowie ;)
I dostał mój ulubiony koc. kupiłam go, jak zaczęłam nowe życie jeszcze w Krakowie w tym roku. Dal mi wiele ciepła i radości. Teraz otrzymał go Floyd :)
I znowu słodko chrapie :)
a teraz włączyliśmy mu cichutko Moye Brennan :)

Posted

Saura pewnych rzeczy nie da opisać się słowami, ... nie zawsze słowa są potrzebne. Tutaj wystarczy spojrzeć na fotki i już się wie, już się czuje, że ... uczucie zakwita między wami :loveu:.

Jako, że w pracy jestem to tylko tak, za pomyślność - :pepsi:.

Posted

saura napisał(a):
Kochana.. ze szczęścia czy ze smutku? ze szczęścia Kobitko płacz :)


Ze szczęścia oczywiście ryczę, :mdrmed: choć podobno po alkoholu też się ryczeć zdarza :evil_lol:

Posted

Agnezia napisał(a):
jak tak dalej pójdzie to Ciotki popadną w alkoholizm ;)

Ja tam mogę popaść, :morning::drinking:byle dzieciarnia domki swoje miała:evil_lol:

Posted

Kapsel...nie tylko Ty... :) ale to fajne łzy ulgi :) strasznie się cieszę!!! :)

Witaj, Sauro :) serce rośnie, ciepło w nim jak się widzi tego staruszka w domku :)

ee...ładnie! tak się zaczytałam, że garnek spaliłam...ryżyk zginął śmiercią męczeńską... to trzeba szorowac garnuszek i obrac dla męża in spe ziemniaczki na obiado-kolację po dniu pracy i treningu koniowatym :)

Posted

Kurcze, spóźniłam się na imprezę, czy jeszcze jest tu ktoś trzeźwy, musze nadrobić:drinka::drinka::drinka:


Saura, te zdjęcia mówią same za siebie, cudny boksio, cudna Pańcia, cudny domek:multi::multi::multi::multi:

Posted

[quote name='saura'] ...
Tylko trochę boję się jednego. Jutro oboje rano wychodzimy. ja ok 7. i będziemy pewnie w okolicach 15. Ciekawe jak się będzie zachowywał. Chyba zostawimy mu cicho radio włączone.


Pierwsza noc minęła, mam nadzieję, że spokojnie i pełna cudownych snów. Ciekawe jak zniesie pozostawanie samemu w domu? Floyd nie był z tych psów, które po powrocie do klatki rozpaczały, próbowały się ponownie wydostać, patrzył taki zdziwiony, smutny i zrezygnowany więc wydaje mi się, że nie powinien "rozrabiać", gdy zostanie sam. Przecież to dostojny, dobrze ułożony jegomość - prawda saure :lol:. Z niecierpliwością czekam na relację.

Zdjęcia z ostatniego naszego spaceru:













Zadziwiający jest fakt, że psy schroniskowe zawsze chętnie wracają ze spacerów, wręcz przyspieszają przed schroniskiem. Miałam obawy, że trzeba będzie je zaciągać - a tutaj to one mnie ciągną, że trzeba będzie na siłę wpychać je do klatek - nie, same wchodzą. Wybiegają na spacer jak szalone, jakby chciały jak najszybciej i najdalej uciec a potem ... tak chętnie wracają :crazyeye:. Tak samo było z Floydem, zobaczcie:


Posted

A teraz Floyd i jego ludzie :lol:. Tak jak napisałam wcześniej chłopak bez krępacji przywitał się, do wszystkich taki otwarty i przyjacielski, widać, że kocha ludzi.



















Mam zdjęć jeszcze trochę, będą później :eviltong:

Posted

Kapsel napisał(a):
Saura, co tam u Foyda, jak przeżył samotność??? :razz: Piszcie Kochani, piszcie!

Może sprzątaja mieszkanie po powrocie :evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

oj przepraszam, że dopiero teraz:).
W pracy siedziałam jak na szpilkach i myślałam, co w domku zastanę.
A tu niespodzianka. Mordzik nic nie narozrabiał :multi: jak otworzyłam drzwi to wybiegł na przywitanie i tak mu pupcia ze szczęścia latała :). Skakał z radości jak mnie zobaczył. Heh aż ze szczęścia łzy poleciały mi :oops: Myślę, że do końca nie wierzył w to, że wrócimy do domku. A jednak.
No tylko narazie jest na etapie pierdzenia. Zmiana diety, zmiana otoczenia. Oj potrafi niezłe bąki puszczać :evil_lol:
I dzisiaj nieźle się do mnie przytulał do Adama też. Ocierał się główką o uda, brzuch. teraz śpi na łóżku pod swoim kocykiem :).

I i nie ciągnie na smyczy.
A właśnie zastanawia nas jedno... jak Adam wyprowadzał go wieczorem wczoraj to zatrzymał się Floyd przy jednej klatce i nie chciał iść dalej. Dzisiaj rano to samo miałam. Przy tej samej klatce. Tak jakby znał to miejsce.

Posted

Mysza2 napisał(a):
Super grzeczny pan :lol::lol::lol:
A może w tej klatce jakaś interesującą Pani z cieczką mieszka?

A może tam wyczuł swojego "Pana"?:cool3::cool3::cool3: Może tam mieszkał, albo przychodził z wizytą? hmm Saura... warto podpytac jaką osobę z tego bloku, wywiad środowiskowy jak najbardziej wskazany. Ciekawe jakby ogłoszenie na tej klatce powiesić, że poszukujemy właściciela boksera i zdjęcie Floyda umieścić:razz: Wyobraźnia zaczęła mi intensywnie działać :roll:

Posted

No Kapselku też się tak zastanawialiśmy.
Ale już byliśmy na spacerku i specjalnie przechodziliśmy i już się nie zatrzymywał.

Hm... pierwsze oznaki zazdrości ze strony Floyda ;) Adam mnie przytulił i pocałował. A Floyd zaczął burczeć i wciskać się między nas. Najpierw myślałam, że ktoś wierci wiertarką :lol:. A Adam na to że to Floyd.
Niedawno wróciliśmy z zakupów. Floydzik radośnie nas przywitał.
I uwaga uwaga. Dostałam od niego pierwsze całusy :diabloti: Adam mówi, że to jest boksik Pańci a nie Pańcia ;).

Posted

saura napisał(a):
No Kapselku też się tak zastanawialiśmy.
Ale już byliśmy na spacerku i specjalnie przechodziliśmy i już się nie zatrzymywał.

Hm... pierwsze oznaki zazdrości ze strony Floyda ;) Adam mnie przytulił i pocałował. A Floyd zaczął burczeć i wciskać się między nas. Najpierw myślałam, że ktoś wierci wiertarką :lol:. A Adam na to że to Floyd.
Niedawno wróciliśmy z zakupów. Floydzik radośnie nas przywitał.
I uwaga uwaga. Dostałam od niego pierwsze całusy :diabloti: Adam mówi, że to jest boksik Pańci a nie Pańcia ;).


Pierwszy całus :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2:No to Floydzik już wybrał :-D

Posted

Maruda zawsze marzyłam o trójkącie z dwoma mężczyznami :P ale nie z mężczyzną i z psem :diabloti: ah Ty ;)

Adam mówi, że mam napisać, że Floydzik lubi serki białe (te ziarniste też). wczoraj trochę serka homogenizowanego daliśmy mu trochę i bardzo też smakował. kawałek rybki też wczoraj dostał.
Bardzo ładnie je :)
I ma swoją gąbeczkę, którą wycieramy mu mordkę po każdym jedzeniu i po tym jak wody się napije. Oj nie lubi tego ;). Ale już tak nie ucieka.

A właśnie. Któraś dziewczyna pisała że będzie mieć kubraczek dla niego. Tak pomyśleliśmy z Adamem, że zima ma być mroźna. Szkoda Mordzika by marzł na dworze na spacerach. Czy byłaby możliwość zakupu ;)?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...