sleepingbyday Posted October 15, 2010 Posted October 15, 2010 (edited) monday do mnie dzwoniła, jest na delegacji, właśnie odbywają wycieczkę na świety krzyż. błaka się tam (ponoć od sierpnia-tak mówią babki od pamiątek) rudy gładkowłosy, młody,ok 20kg, b. przyjazny do ludzi pies. ma duży guz na szyi, chodzi dziwnie, jakos tak zarzuca mu tyłkiem czy pokrzywiony jest, kuleje na łapę, no i ma mnóstwo starych pogryzień, niejeden raz musiał w życiu walczyć. trzeba go pilnie stamtąd zabrać!! nie chcą mu nawet zadaszenia zrobić do spania. monday do niedzieli jest w okolicy. zapłaci za wache, jakby co. jak już nic się innego nie znajdzie, to do radomia tzreba go zawieść. tylko szukamy kogos z okolic!!!! kto ma samochód? czas, czas! mam fotkę na komórce, ale nie mam jak wstawić. dla chętnych o bezpośrednie info od Monday mogę przysłac telefon do niej na pw. UWAGA!!! CHŁOPAK JEST JUZ OGŁASZANY! "[FONT=Comic Sans MS]Rudy, wspaniały pies, który został porzucony w lecie w dość często odwiedzanym przez turystów miejscu. Podchodził do ludzi, prosił nie tylko o jedzenie, ale również o pogłaskanie - wtedy przywierał całym swym bokiem do czyichś nóg i widać było, że czerpał radość z tych krótkich chwil bycia z człowiekiem. Drobne ranki na jego ciele świadczą o tym, że nie raz został poturbowany prawdopodobnie przez inne psy.[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Niestety, zbliża się zima, turystów coraz mniej, a psu z króciutką sierścią coraz trudniej przetrwać chłodne noce…[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Rudy trafił do schroniska dla zwierząt. Został wykastrowany i opatrzony ze wszystkich swoich ranek. Niestety, schronisko nie wpływa dobrze na psychikę psów, tracą one po prostu chęć do życia. Dlatego proszę o dobry dom dla Rudego. Nie można pozwolić, aby stracił tak silną chęć bliskości z człowiekiem. [/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Rudy znajduje się w Radomiu. Możliwa jest pomoc w zawiezieniu go do domu. [/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Telefon w sprawie adopcji 516 088 927[/FONT] 17 PAŹDZIERNIKA: Pies już W SCHRONIE RADOMSKIM. jest niezłym stanie, guz na szczęście okazłą sie ropniem po zabrudzonym ugryzieniu. łapa widocznie go boli, a to dziwne chodzenie wygląda trochę tak jak wynik złego zrosnięcia sie kości. UWAGA!!!!! Błąka się tam jeszcze jeden psiak, do 10kg wagi, tzreba go wyłapac. będzie trudniej, bo podhcodzi, ale głaskac sie nie daje... Edited June 19, 2012 by sleepingbyday
Marzycielka Posted October 15, 2010 Posted October 15, 2010 Dzisiaj jadę na weekend do Starachowic i jutro mogę pojechać z małżem i wyłapać tego psa a potem zawieźć go do Radomia. Czy interesuje Was taka pomoc??:)
sleepingbyday Posted October 15, 2010 Author Posted October 15, 2010 czy schron chłopaka przyjmie/ wiem,ze w radomiu spko ludzie pracuja, ale on będzie potrzebował usg, wiecie, bajerów róznych.... on wygląda z głowy (ruda, z białą strzałką), jak moja pierwsza ukochana sunia. Marzycielka, masz nr do monday, czy ci wysłac?
Marzycielka Posted October 15, 2010 Posted October 15, 2010 sleepingbyday napisał(a):czy schron chłopaka przyjmie/ wiem,ze w radomiu spko ludzie pracuja, ale on będzie potrzebował usg, wiecie, bajerów róznych.... on wygląda z głowy (ruda, z białą strzałką), jak moja pierwsza ukochana sunia. Marzycielka, masz nr do monday, czy ci wysłac? Mam do Pati dlatego dajcie mi numery ,które są mi potrzebne. Ja mogę tylko go wyłapać i odwieźć do Radomia. Tylko jego opis dokładniejszy abym tego co trzeba zgarnęła i miejsce gdzie mogę go znaleźć:)
tayga Posted October 15, 2010 Posted October 15, 2010 Przypadkiem trafiłam na wątek... Chciałabym wiedzieć jak się powiedzie akcja wyłapywania i jakie będą losy psiaka, więc sobie zapisuję. I mocno trzymam kciuki!!!!
mtf zalesie Posted October 15, 2010 Posted October 15, 2010 tula jest z radomia i zna ludzi ze schronu -samochodem chyba nie jezdzi
sleepingbyday Posted October 15, 2010 Author Posted October 15, 2010 zdaje się, ze dziewczyny już pewnie pogadały. ale do tuli wyślę wątek.
aanka Posted October 15, 2010 Posted October 15, 2010 Zapiszę sobie ten wątek biedaka :-(:-(.......................
tula Posted October 15, 2010 Posted October 15, 2010 jestem i ja na wątku, ale z czasem u mnie strasznie cięzko, Monday wie o tym i pewnie dlatego sama do mnie nie dzwoniła. Samochodem jeżdżę oczywiście. Mam nadzieję że przyjmą psiaka do naszego schronu ( w razie czego mogę pomóc w zadręczaniu wszystkich władnych w tym względzie aby go przyjeli), ale same wiecie jak to jest z opieką w schroniskach....dokładniejsze badania robimy w lecznicy Pankracy.
Odi Posted October 15, 2010 Posted October 15, 2010 Dziewczyny, może ten guz to jakiś ropień z powodu krwiaka po uderzeniu lub pogryzieniu. Powodzenia w łapaniu i transporcie do Radomia.
Marzycielka Posted October 15, 2010 Posted October 15, 2010 hey Wstępnie jesteśmy umówienie na jutrzejszą łapankę. Dam znać co i jak :)
Ania102 Posted October 15, 2010 Posted October 15, 2010 Właśnie trafiłam na wątek, też jestem ze starachowic więc jakby była jutro potrzebna pomoc to się piszę (od południa).
sleepingbyday Posted October 15, 2010 Author Posted October 15, 2010 tula, transport już jest, chodziło o to, zeby go przyjęli, żeby pomóc ich przekonać. tzn oczywiście, jka ktos ma pomysl na dt wokolicach, to jasne, że lepiej do dt. no, ale czy kotś na to liczy. łapanka nie powinna byc trudna, on sie do ludzi łasi.
Marzycielka Posted October 16, 2010 Posted October 16, 2010 Psiaka wyłapujemy jutro ponieważ dzisiaj z różnych względów się nie wyrobiliśmy a i Pati bardziej pasuje jutro. Tak więc akcja została przeniesiona na jutrzejszy ranek.:)
sleepingbyday Posted October 16, 2010 Author Posted October 16, 2010 czy jesteście pewni, ze radom przyjmie chłopaka?
Marzycielka Posted October 16, 2010 Posted October 16, 2010 [quote name='sleepingbyday']czy jesteście pewni, ze radom przyjmie chłopaka? Ja nie wiem nic na ten temat. Pati powiedziała , żeby go od razu do schroniska przywieźć na 12 jutro. Ja tylko robię za transport myślałam , że się dogadaliście.
Monday Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 Jestem już. Fotki mam na komórce - póki co nie mam kabelka. Będę wieczorem w domu, to wkleję. Kolega obfotowywał nasze szkolenie - poprosiłam, żeby zrobił zdjęcia psu. Pewnie jutro je dostanę. Psiak marznie:( kto był na św. krzyżu wie, że klimat tam zimny - dlatego robili tam więzienia bo klimat wykańczał więźniów - ALE MNIEJSZA. Mam numer do pani która już na górze, tzn przy klasztorze sprzedaje bilety. Ona psa często widzi. Marzycielka ma się z nią jakoś umówić jak pies będzie. OBY BYŁ. On rano to na dole, przy pamiątkach jest, a później z turystami wchodzi na górę. Ogólnie to kręci się w określonych miejscach. Mimo wszystko ludziska nieprzyjaźni - prócz pani od biletów na górze, która dzieli się z nim kanapkami, pączkami i wszystkim co przyniesie sobie do jedzenia. Pies chudy, żebr na wierzchu - ale tragedii nie ma. Chodzi dziwnie, coś z łapami ma. Pełno drobnych starych ranek na pysku, łapach, uszach. Guz - nie mam pojęcia co to....jest po prostu, czerwony... Jest tam jeszcze mały psiaczek biały z odrobiną brązowego na głowie...ale "póki co" wyglada dobrze. Też bezdomny....ale nie da się dotknąć. Podchodzi dość blisko, ale nie tak, że można wyciągnąć rękę i go pogłaskać :( Ogólnie, to nikt wylewny do psów tam nie jest. Nie chcieli postawić kartonów choćby w budkach, niczego, żeby psy miały się gdzie od wiatru schować. Już nie będę mówić jak na mnie patrzyli (łącznie z moimi współpracownikami) jak oglądałam psiaka, przytulałam - bo on zwczajnie przywiera do człowieka całym sobą - czy jak mu coś mówiłam. Komentarzy nie słyszałam...ale spojrzenia jak na idiotkę... Marzycielka - dzwoń do pani ze św krzyża... Cały dzień będę myślała o tym psiaku!!! Oby się udało!!!!!!!!!
Monday Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 Marzycielka napisał(a):Za pół godziny wyjeżdzamy na Św. Krzyż. Oby się udało!!!!
Monday Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 A ja chcę sprostować to "powykręcanie"psa. Nie jest on jakoś pokrzywiony, jak idzie to kręci dupką, coś chyba z tylną łapą ma - może wybita, albo stary uraz źle się zrósł- i widać, że trochę kuleje czy coś w tym stylu, ale daje sobie radę. To nie jakis powyginany pies !!! Wygląda zwyczajnie. Do tego przednia łapka może go boleć. Często ją trzyma w górze. Ogólnie - dobrego zdrowia to on nie jest.... Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Marzycielka pewnie już na miejscu. Nie chcę przeszkadzać telefonami. Ale siedzę jak na szpilkach !!!
tayga Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 Monday napisał(a):Ale siedzę jak na szpilkach !!! Ja też!!!!
anita_happy Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 zapisze sie... cholera..kto mi mowił, ze dzis ejdzie na Świety Krzyż psa łapać - nie wiem..ale ktoś mówił...pewnie to ten... szok, jaki swiat maly! JUZ WIEM :P
Monday Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 To znasz tego kogoś kto pojechał??? Marzycielka z dogo pojechała. Nic nie daje znać... A jak sie nie udało psiaka zlokalizować :( Nie, nie wolno tak myśleć !!!
Recommended Posts