kacha_wawa Posted February 26, 2007 Posted February 26, 2007 Olu, mi zostało jeszcze 50 zł za hotelik Mafci. Pieniądze już nam nie są potrzebne, więc przekażę Ci tą kaskę przy okazji wizyty u Wilka, ewentualnie wyślę przelewem, ale to dopiero po 1 marca, bo w tej chwili na moim koncie brak środków ;) Quote
Aleksandra_B Posted February 26, 2007 Author Posted February 26, 2007 Kasiu, super, dziękuję ! Wolałabym przelewem ;) Quote
elainfo Posted February 26, 2007 Posted February 26, 2007 [quote name='Aleksandra_B']Jestem. Wróciłam z Olsztyna już około 12 ale poleciałam na działkę z moimi suczydłami, zeby się wyganiały i nie miałam dostępu do netu. No dobrze.... Wyruszyłyśmy z Simbą o 6 rano z Otrębus. Simba super grzecznie zniosła podróż, być jeden przystanek na siusiu i wodę a drugi przystanek pod nowym domem. Weszłyśmy do mieszkania, Simba zdezorientowana ale merdała ogonkiem, trzymała się mojej nogi ale podbiegała do Nowych Pańć i dawała ładnie się głaskać. Przy stole dopełniałyśmy z Panią Kasią formalności - podpisywałam właśnie umowę adopcyjną gdy nagla Simba zębami kłapnęła na młodszą Panią i uszczypała ją dwukrotnie w nogę po czym zadowolona przyszła do mnie. Zamarłam z długopisem nad umową i już miałam wizję powrotu z Simbą do Warszawy, spojrzałam się na Panią Kasię i pytam czy w porządku, Simba po prostu się przestraszyła bo młodsza Pani za bardzo się do Niej przytuliła. i na szczęście Pani Kasia zrozumiała, pwoiedziała, że suczka po przejściach , przerzucana z miejsca na miejsce - czemu się dziwić. Simba niestety jak się obawiałam jest mocno nieufna na początku. Doradziłam, zeby na początku za bardzo po prostu jej nie dopieszczać, trochę ignorować, w końcu sama przyjdzie po pieszczoty. Pani Kasia wykazała zrozumienie, powiedziała, że dadzą sobie radę i żebym się nie martwiła. Simba przekupiona parówką wypuściła mnie z domu bo na początku nie chciała..i martwiłam się całą drogę. Ugryziona Pani trochę się przestraszyła i bała się później przejść obok Simby a to niedobrze. Więc myślałam, ze to byłby bardzo fajny dom tylko, że bałam się, że Simba je tam zdominuje, że nie dadzą rady, że będize kłapać zębami i wogóle miałam straszne wizje i tylko wyczekiwałam jak telefon zadzwoni, że mam Simbę zabierać z powrotem. Ale dojechałam do Warszawy i zadzowniła Pani Kasia, że właśnie Simba biega na smyczce na spacerze i że jest ok. Że będzie dobrze. Także powoli chyba można się cieszyć z domu Simby.... Narazie Simba będzie się orientować, że to wreszcie jej dom. Będzie miała 3 Pańcie. Będzie wreszcie jedynym kochanym psem. Tylko jeszcze parenaście dni aż Simba się oswoi, aż wreszcie zrozumie. Niestety Pani Kasia nie ma możlwiosci robienia zdjęć więc będziemy kontaktować się tylko słownie apropos Simby. Chyba, że jakaś olsztynianka-dogomaniaczka kiedyś by podjechała i porobiła jakieś foty? Za jakiś czas oczywiście. Cóż... coś mi jeszcze zabrania do końca się cieszyć ale myślę, że jest nieźle :cool3: A ta błyskawiczna reakcja na Panią, która chciała adoptować Mafię to tylko i tylko wyłącznie dzięki przyjeciel_koni :loveu: :multi: . Także jeśli tylko Simbula zagrzeje miejsce w Olsztynie to wielkie ukłony dla Małgosi właśnie bo ja bym wogóle nie zadzwoniła do Pani Kasi (widziałam, że ktoś szuka mafiopodobnej suni ale Simba mi nawet przez myśl nie przeszła). No i dzięki dla kacha_wawa, która podała mi namiar do P. Kasi i w ogóle dzięki, dzięki :multi: :multi: :multi: :multi: Jeszcze nie powinnam się cieszyć ale ten popołudniowy telefon od Pani Kasi dał mi do zrozumienia, że oni nie odpuszczą i będa walczyć o Simbę. A ona zasługuje na najlepsze! aha .. probowałam sie wywiedziec coi jak z tym klonikiem MAfii( srednia podobizna.. ale to niewazne!!!)ufffff kamien z serca.. a tak sie wahałam, czy niewstrzymac sie z ta info ,ze szukamy Klona Mafci do Poniedziaku.. bo czasu mi brakowało.. musiałam pedzic do mafci i byłam juz i tak spóźniona.. no ale dzieki Bogu opatzrnośc czuwała i szybko wklepałam to info .. a do mafii i tak sie spoźniłam.. bo zamysliłamsie tak bardzo o Mafii i jej nowej Pani..,żę przejechalam 2 przystanki autobusem za daleko.. echh.. ALE JAKI CUDNY TEN HAPPY END!!! Quote
elainfo Posted February 26, 2007 Posted February 26, 2007 a co do lęku o Simbe w nowym domu i jej ewentualnego niesprawdzenia sie.. to mysl pozytywnie ,zeby niesciagac złych mysli ,które przejda w rzeczywistość!!!ZABRANIAM CI TAK MYSLEC!!!! Ale wiem co czujesz ja przez 2 tyg., miałam taki sam lek i w zbraniałam sie przed radoscia.. przy adopcji SARY.. 3 m-ce czekala na własciwy dom, w miedzyczasie została wyadoptowana ale zwrócono mi ja po m-cu.. gdzyz pies był demolką chodzaca , sunia nadpobudliwa.. niszczarka ..potem miąła isc do adopcji po raz drugi.. ale pies tej pani..niestety chciał na dzien dobry zrobic szczeniaki sarze-wiec sunia wróciła do mnie.. az w koncu udało się - na pocieszenie zajrzyj na moj watek.. http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=35498&page=35 i uwierz ,ze z Simbą historia zakonczy sie równie dobrze.. a nadmienie ,ze poczatkowo nowa Pani Sary tez przechodziła z nia kryzysy...i to niemałe;-)) jesli pani kasiaz olsztyna ma doswiadczenie zpsami to napewno niepodda sie bez walki i wie ,ze pies potzrebuje ok. miesiaca czasu żeby zaczął byc soba w nowych warunkach- a po mojej rozmowie z panią Kasią - wydaje mi sie ,ze kobitka jednak ma to serce do zwierzat..;-)) Quote
Aleksandra_B Posted February 26, 2007 Author Posted February 26, 2007 Elu, jest pare rzeczy, które bardzo mi się spodobały u Pani Kasi. Szczególnie to, że wczuwa się w psa. Ona wogóle zdała się być nie przejęta faktem, że Simba udziabała jej córkę. Doskonale zrozumiała jaki był tego powód. Ja się bardziej martwię, że Simba może zdominować właśnie córkę, bo P. Kasia da sobie radę. Ona się Simby nie boi. Co nieco się chyba na psiakach zna. Teraz już jestem spokojniejsza ale jeszcze się nie cieszę do końca. Tak czy inaczej...jak to dobrze, że na szybko napisałaś ten kontakt :lol: Quote
Aleksandra_B Posted February 26, 2007 Author Posted February 26, 2007 Simbula już powoli daje się głaskać. Polizała P. Kasię po nogach, hmmm... czy to coś znaczy? :cool3: Quote
kacha_wawa Posted February 26, 2007 Posted February 26, 2007 Aleksandra_B napisał(a):Simbula już powoli daje się głaskać. Polizała P. Kasię po nogach, hmmm... czy to coś znaczy? Hmm, chyba oznacza, ze Ciocia Ola powinna przestać się martwić ;) Quote
przyjaciel_koni Posted February 26, 2007 Posted February 26, 2007 Aleksandra_B napisał(a):Simbula już powoli daje się głaskać. Polizała P. Kasię po nogach, hmmm... czy to coś znaczy? Tak - to znaczy, że wymyła sobie miejsce, by w nie ugryźć.... (oczywiście to był głupi żart durnej Przyaciel_koni). Bardzo mnie cieszy, że daje się pogłaskać !!!!! W jej przypadku to spory sukces ! Pomóżmy Oli spłacić dług za hotelik - tak na szczęście....dla Simbuni !!!!! No i Bambo szuka domu - został samotny !!!!!! Quote
elainfo Posted February 27, 2007 Posted February 27, 2007 Aleksandra_B napisał(a):Simbula już powoli daje się głaskać. Polizała P. Kasię po nogach, hmmm... czy to coś znaczy? :cool3: dziewczyna całuje po stopach z wdzięcznosci za nowy dom!!:multi: Quote
elainfo Posted February 27, 2007 Posted February 27, 2007 a tak wogóle tosie wam przyznam.. ,ze jak Pani kasia do mnie dzwoniła o sunie czarną.. to tak ją zagadałam ,ze dopiero po fakcie uswiadoomiłam sobie ,ze może ona nie dzwoniła po mafie a po SARE..!!!! nie zdążyła sprecyzowac.o która sunie jej chodzi. i cos czuje ,ze to o sare mogło jej chodzic..bo jak do tej pory to nikt do mnie o mafie nie dzwonił..hihihi..ale to juz nie ma wiekszego znaczenia choc jesli o Sare to Simba nawet podobna.. tylkotroche wieksza..;-)) Quote
Aleksandra_B Posted February 27, 2007 Author Posted February 27, 2007 Ja to taka durna jestem i za bardzo to wszystko przeżywam.... Myślałam, że ze stażem to się zmieni ale jakoś nie bardzo :roll: Dostałam maila od Pani Kasi, pisze, że Simba daje się głaskać ale do przytualania jeszcze daleko, śpi przy łóżku, na spacerach chodzi przy nodze. W nocy podobno wyła troszeczkę. Ogólnie wszystko jest na dobrej drodze. Rozmawiałam z P. Grazynką, Bambo podobno nie przejął się za bardzo brakiem swojej koleżanki :roll: , jak była Simba było fajnie, nie ma jej trudno, jak to określiła P. Grażynka - takie to chłopy :diabloti: Nie wiem czy zakładać mu oddzielny wątek czy ciągnąć tutaj poszukiwania domku dla Niego? Podobno on jest szczekaczem, nie wie do czego służą zęby ale rabanu potrafi narobić więc mógłby ładnie "bronić" posesji.Jest niesmiały, musi się oswajać z ludźmi, nowi właściciele nie mogliby liczyć na spontaniczne odruchy wdzięczności po adopcji Bambo. Podobno na otwartym terenie obszczekuje ludzi, jak jest w pokoju daje się w miarę głaskać. Taki kolejny dzikusek. Quote
Aleksandra_B Posted February 27, 2007 Author Posted February 27, 2007 elainfo napisał(a):a tak wogóle tosie wam przyznam.. ,ze jak Pani kasia do mnie dzwoniła o sunie czarną.. to tak ją zagadałam ,ze dopiero po fakcie uswiadoomiłam sobie ,ze może ona nie dzwoniła po mafie a po SARE..!!!! nie zdążyła sprecyzowac.o która sunie jej chodzi. i cos czuje ,ze to o sare mogło jej chodzic..bo jak do tej pory to nikt do mnie o mafie nie dzwonił..hihihi..ale to juz nie ma wiekszego znaczenia choc jesli o Sare to Simba nawet podobna.. tylkotroche wieksza..;-)) Wiesz, jak jej mówiłam o Mafii to miałam wrażenie, że P. Kasia nie bardzo wie o co chodzi... możliwe, że to jednak o Sarę chodziło :evil_lol: Quote
elainfo Posted February 27, 2007 Posted February 27, 2007 Aleksandra_B napisał(a):Wiesz, jak jej mówiłam o Mafii to miałam wrażenie, że P. Kasia nie bardzo wie o co chodzi... możliwe, że to jednak o Sarę chodziło :evil_lol: ahahahaha no tak... no nic to.. ja to tez roztrzepaiec z tymi psami jestem.. no własnie takie mi to podejrzane było ,że o mafie ktos dzwonił do mnie.. Wiec napewno chodziło o Saruche..ups ważne ,że szybko poszło ..pomyłkowo ..ale poszło..hmm oby simbusia niebawem zakradła sie do łózka nowej panci...i skradła serducho na zawsze.. :loveu: :loveu: Quote
tania Posted February 28, 2007 Posted February 28, 2007 Ola była ponad miesiąc za granicą i nie mogłam uczestniczyć w dogomaniackim zyciu, dziś wchodzę pierwszy raz i już druga po Maciusiu dobra wiadomość,,,bbb się cieszę i trzymam kciuki za Simbunię i nowy domek dla Bambo Quote
joannal Posted March 1, 2007 Posted March 1, 2007 Bambo, pieseczku tyle jesteś u p.Grażynki i dalej jesteś dzikuskiem??? Do roboty chłopaku, trzeba zmienić stare nawyki, Ty też potrzebujesz trafić do swojego domku!!! Quote
agula Posted March 2, 2007 Posted March 2, 2007 o rany:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: Simba ma dom:loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: a ja dopiero dzisiej sie o tym dowiaduję :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: Quote
Jowita Poznań Posted March 2, 2007 Posted March 2, 2007 Simba ma domek!!! Bosko :loveu: Ola jaki jest dlug??? Pomoge splacic co nieco, rzadko bywam na dogo bo mni moja corcia ogranicza :razz: a wiem ze robilas kalendarze- jeden na pewno zamowie z moimi koteczkami :razz: Quote
Aleksandra_B Posted March 2, 2007 Author Posted March 2, 2007 Dług to 300 zł. Zapraszam do kupna kalendarza :cool3: Quote
Jowita Poznań Posted March 2, 2007 Posted March 2, 2007 Ola a masz jakis namiar na watek o kalendarzach? pokaze rodzinie moze sie ez zdecyduja :razz: tania-- co z dusia i tania? Quote
Aleksandra_B Posted March 2, 2007 Author Posted March 2, 2007 Tu jest wątek kalendarzowy: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=38096 Taniu, właśnie, co z Twoimi suńkami? Quote
Jowita Poznań Posted March 2, 2007 Posted March 2, 2007 ola wysylam maila na : aboczkowska@agb.com.pl daj znac czy doszedl do Ciebie Quote
Aleksandra_B Posted March 2, 2007 Author Posted March 2, 2007 Narazie nic nie doszło. Gdgt - narazie nie mam żadnych sygnałów z nowego domu. Pani obiecała mi zadzwonić jakiś tydzień po adopcji, może w weekend się odezwie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.