Monika.D Posted October 16, 2010 Posted October 16, 2010 No już jest fajnie! Psiaki w miarę się dogadują. Trochę czasu i będą kumplami. Poza tym Labi dzisiaj wyleciał na wolność, bo mój brat jak zawsze wjeżdżając autem na podwórko nie uważa. Poleciał do sąsiadów i dostał po uszach od ich suni. Jak go zawołałam to grzecznie przyszedł na podwórko. Pięknie się umie bawić pluszakami. I ćwiczymy dawanie łapki... Jeszcze troszkę i będzie dawał za każdym razem. W każdym bądź razie już załapał o co mi chodzi. Quote
Monika.D Posted October 16, 2010 Posted October 16, 2010 Pewnie, że mądry. Już wie, że jak trzyma mnie za rękaw to mu nie ucieknę i robi tak jak chcę wejść do domu :) Quote
Aimez_moi Posted October 16, 2010 Posted October 16, 2010 Monika.....:) piekny banerek ze sliczniochem.......:):) Quote
Monika.D Posted October 16, 2010 Posted October 16, 2010 [quote name='Aimez_moi']Monika.....:) piekny banerek ze sliczniochem.......:):) Oj tam Aguś... taki zwykły :) Ivv to prawda :) Quote
Aimez_moi Posted October 16, 2010 Posted October 16, 2010 Banerek piekny......tak jak piesio......:):) Quote
anita_happy Posted October 16, 2010 Author Posted October 16, 2010 hej Monika..dobrze mówiłaś...nie ma jak... mix labko/asta i to te labko/mixy tez zmixowane... Monika..pomyśl czy jak zorganizujemy karmę/szczeoienia itp..obroze i smycz..to dasz rade z tą zgraja!!!!!!! A REX!!!!!!!!!!!u cioci!!!!!!!!!!!!i zazdrosny..czy tez sie dogadają...kobieto nie dasz rady z tyloma.... a gdzie dziecko..maż???co? banerek Ci wyszedł za duzy :P ale jest i GO WIDAC...hhihihi nie dam rady podjechac....ale mam obroze w Wawie - przesle..smycz mam, ale taka krotka... podarunek od firmy z allegro... mam szelki tez!!!w sumie wiecej szelek... Quote
Monika.D Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 Jak widać maluch miał wczoraj gości :) Na początku był niepewny i troszkę się odsuwał, ale jak tylko poczuł smakołyki to zapomniał o obawach. Na zdjęciach widać jaki pieszczoszek z niego :) Anita no właśnie on w realu taki mało labkowaty. Na tych zdjęciach pierwszych - co brat robił- to bardziej labka przypominał. Na dłuższą metę nie dam rady... Gdybym mieszkała sama to byłaby inna sytuacja. A tak brat się wkurza, bo nie ma jak autem wyjeżdżać i wyjeżdżać, żeby pies nie wyleciał. Musi go zamykać w korytarzyku w domu, bo gdzie indziej się nie da. Wczoraj próbowałam go przywiązać na chwilę do słupka, żeby wyjechać, to nie zdążyłam zrobić dwóch kroków i zapięcie od (pożyczonej - niby mocnej) smyczy poszło w niepamięć. Zamknąć da się jedynie w korytarzyku w domu. On musiał być trzymany w domu, bo bardzo się pcha, żeby go wpuścić. Schodów się nie boi (a mam wysokie i strome), w sekundę jest na górze. Możliwe, że mieszkał w bloku. Moje psy mają ograniczone latanie po podwórku. Do tej pory wychodziły kiedy chciały, a teraz kilka razy dziennie na ok. 30 min. Moją smycz ma Rex, więc na spacerek też zabardzo nie możemy wyjść. Poza tym obawiam się, że jakbym wyszła poza ogrodzenie z moimi kurduplami to Labi zrobiłby wszystko, żeby za nami wyjść. Jest potwornie zazdrosny. Jak zabieram maluchy do domu to zastawia im drzwi i odpycha mordą powarkując. Moje kundliszonki wtedy skaczą mu na plecy, szczekają i warczą. Ale na szczęście nic poważnego się nie dzieje. Takie łagodne wymiany zdań. Niestety wszystkie chcą dać do zrozumienia reszcie, że Pani jest moja. Labi się złości, ze maluchy wchodzą do domu, a on nie może. Rex na początku szalał z zazdrości. Szczekał i piszczał jak odchodziłam. Teraz się uspokoił, ale wydaje mi się, że ma lekkiego dołka. Nie skacze już na mnie z radości jak przychodzę. Podchodzi, cieszy się jak go przytulam i głaszczę. Ale jakoś już nie tak :( Ogólnie Rex i Labi przez płot się lubią. Myślę, że bawiłyby się razem, ale nie zaryzykuję spotkania bezpośredniego. Nie dałabym rady rozdzielić ich w razie problemów. Poza tym rex jest strachliwy do innych psów, a Labi sobie nie da 'dokuczać'. No właśnie Anitko z tym czasem jest problem :roll: 4 psy i w sumie osobno, dziecko i Łukasz. Doba jest za krótka. Wiem, że banerek zaduży. Ale na mniejszym nie było napisu widać :eviltong: Zaraz zrobię coś innego :) Jeśli chodzi o obroże i smycz to już pewna dobra duszyczka ma mi wysłać w poniedziałek :multi: A Tobie napewno się przyda :) Quote
Aimez_moi Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 Psiak jest cudowny.......i bardzo mily......:):) Quote
Monika.D Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 Aga to prawda... Piesek jest kochany... Troszkę brudny, bo w lesie spał na ziemi, ale pracujemy nad tym... A widziałaś wczoraj jak odjeżdżaliście jak mnie zaczepiał, żeby się bawić? Zastawił mi drzwi i nie chciał mnie wpuścić do domu. Quote
Monika.D Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 Ogólnie jest ładnym i fajnym psiakiem! I nie wiem dlaczego ktoś go wywalił. Aga a jak myślisz - ile on może mieć latek? Quote
Monika.D Posted October 19, 2010 Posted October 19, 2010 [quote name='anita_happy']po zębiskach zobacz??? Jak ja się na tym nie znam... :oops: Ale wydaje mi się, że to młodziak :cool3: Bawimy się :) Niestety tylko dwa zdjęcia, bo baterie mi padły :roll: I sama nie miałam jak zrobić zdjęć... :shake: I filmik... Zabawa A tu maleńki smakołyczek od Pana :cool3: Quote
Monika.D Posted October 20, 2010 Posted October 20, 2010 On wszędzie byłby szczęśliwy - wystarczy mu odrobina zainteresowania i ciepła od człowieka. Quote
anita_happy Posted October 20, 2010 Author Posted October 20, 2010 Monika...szacunek dla Ciebie.... miałas jednego na DT, a po drugiego popjechałaś BABO....wiesz,ze zawsze na NAS mozesz liczyc... ja z monika na gg rozmawiam bo szybciej... i jak przyszedł temat Labka..to monika męczyla się.... rozmawiałysmy...a ona zamilkła i za chwilę mam na gg wpis...mam psa - co dalej..cholera...dobrze, ze pojechałam bo hucel tez był! a mi kopara opadła... bała się o psy - jak zareaguja na siebie..a tu sie zaczyna wszystko ukaldac..nawet kurduple zbastowały!!!! Monka, może bys już oficjalnie napisała, ze Labka na Dt zostawisz:) heh.... REX/Boss mieszka u cioci obok - bo zimno, a ciocia mu udostepnila werande!!! a LABKO mieszka na tarasie i spi na dywanie!!!!bo w piwniczce, tam gdzie monika chowała REXA to nie mógł spac bo wydrapał pierwszej nocy drzwi... a u Moniki ZIMA!!!cholera!!!bo to goty swiętokrzyskie:/ Rozmawiałam z Moniką...psy sie jakoś tam dogaduja, nawet te małe... Rex ostatnio nawiał od Cioci - bo cholernik umie otwierać furtki!!!! i przyszedl sobie do Labko i szaleli!!!!!o tym powiedziała Monice jej Babcia, co przez okno sobie to wszystko oglądała!!! SZOK... ale dwoch panów na jednym podwórku nie moze mieszkać bo jak wyjda jeszcze dwaj z domu TO nikt sie nie słucha i demolują wszystko jak leci!!!!!a Monika mieszka jeszcze z wujostwem - zeby nie zaostrzac - chlopaki podzielone ...ufff... IVV - podziękuj Bossowi za zapomoge dla REXA!!!! z tego zaszczepimy chłopaka, bo juz odrobaczony a 50 zł wydaliśmy na worek karmy i puszki i kasze... Monika zgodziła się trzymać budrysa za pomoc w karmie i wet a teraz musimy dwóch utrzymac :) ech...Monika - mozesz na nas liczyc... to, że mialaś dobre serce i pies nie trafil do jakiejś mordowni albo na smalec !!!! to Twoj osobisty sukces, ze miałas nosa i w danej chwili podjechałaś...a tak..byłoby po psie! Przykro mi, ze nikt oprócz swojaków tu nie zagląda.... Kobiety, Monika to młoda osoba, ma małe dziecko, męża i ogromne serce dla zwierzaków!!! sama nie pracuje bo pracy nie ma - taki obszar...jej maż musi za ich dwoje i na ich czworo pracowac /Monika,Klauduś,Mąz, 2 psy/..ups i KOTY jeszcze... plus te tymczasy!!! Jeden tymczas szydłwoiecki - ma sponsora IVV Bossa... /tymczas za karme i weta dodam bo to rzadkość tutaj/ drugi tymczas awaryjny - bo nie mogła go zostawic na pewną śmierć!!! - tymczas swietokrzyski! - i tu Monika możesz liczyc na nas...GRUPO szydłwoeicka - dobrze mówię..worek karmy zawsze sie znajdzie??co???? PROBLEM z miejscem do spania dla Labko :/ Moinka kombinuje bazaerk -musimy kupić deski to sasiad Moniki zrobi bude, a jak kupimy styropian to moze nawet buda bedzie ocieplona...TO TAKI KOSZT TYMCZASU Buda i karma.... REX mieszka w ciepłej werandzie u cioci Moniki:) heh...i zastanawiam się - CZY GO ODDADZĄ :P dobra taktyka Moniko :) Quote
Monika.D Posted October 20, 2010 Posted October 20, 2010 Anita tak mi słodzisz, że się głupio czuję :oops: No i rzeczywiście jest tak jak piszesz - Labiś marznie na tarasie... :roll: U mnie z rana jest już spory mróz i bidulkowi dooopka się trzęsie. Do piwnicy, gdzie ciepełko, nie chce wejść. Boi się zostać sam. Dlatego potrzebna szybko buda... Chcąc ją kupić trzeba wydać co najmniej 300-400 zł. Mam osobę, która taka budę mogłaby zrobić... ale nie za darmo niestety :( Ale koszt wtedy będzie sporo mniejszy. Jeśli chodzi o Rex'a to ma się świetnie u mojego wujostwa. Podbił ich serca, a ja pracuje nad tym, żeby mógł tam zostać na zawsze :cool3: Będą z tego 3 korzyści: Szydłowiec 'pozbędzie' się kolejnego bezdomniaka na utrzymaniu, psiak będzie miał cudowną kochającą rodzinkę, a ja zawsze będę miała go blisko :) Muszę się przyznać, że pierwszego dnia, gdy Rex poszedł to wujostwa to ryczałam jak dziecko, że muszę go tam wysłać. I tak przez kilka dni nie mogłam sobie dać rady z tym... Teraz jest już ok, ale i tak latam do niego codziennie na jakieś 2h :eviltong: Quote
anita_happy Posted October 20, 2010 Author Posted October 20, 2010 Aimez_moi napisał(a):Monika jestes WIELKA......:):) hahah...TY jestes wielka!!ona to drobina:P Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.