Ulka18 Posted October 20, 2010 Posted October 20, 2010 Wczoraj doktor ciachal w schronisku, teraz pewnie jest w gabinecie. Ciekawe jak mala Pixie ? Quote
agusiazet Posted October 20, 2010 Author Posted October 20, 2010 A tu pewnie klops, bo Kasia nie ma laptopa:( Potem zadzwonię do niej, aby dowiedzieć się jak poszło! Quote
halcia Posted October 20, 2010 Posted October 20, 2010 No to czekamy na wiesci.Dzwoniłas?Moze Ty bys agusia podjechała zdjecia mielczankom porobić?Ja mam za daleko... Quote
Ulka18 Posted October 20, 2010 Posted October 20, 2010 Halcia, ja bede jechac po kota do schroniska, to moge podjechac na zdjecia. Tylko nie wiem kiedy kot bedzie 'gotowy'. Quote
agusiazet Posted October 21, 2010 Author Posted October 21, 2010 Wczoraj rozmawiałam z Kasią, u Pixie wszystko ok, chociaż napędziła Kasi stracha po przywiezieniu z gabinetu. Ponieważ Pixie była dosypiana podczas strerylki, bo zaczęła doktorowi wierzgać w trakcie, a Kasia nie wiedziała, więc jak zobaczyła małą z wywieszonym jęzorem i bez ruchu w boksie, to się wystraszyła, że umarła i narobiła alarmu! Mam nadzieję, że później też nie było problemów! Quote
agusiazet Posted October 21, 2010 Author Posted October 21, 2010 halcia napisał(a):No to czekamy na wiesci.Dzwoniłas?Moze Ty bys agusia podjechała zdjecia mielczankom porobić?Ja mam za daleko... Halciu, na tygodniu to ja zupełnie nie mam czasu, pracuję od 10 do 16, ani przed ani po, bo muszę poświęcić trochę czasu Ali i jej zajęciom oraz pospacerować z psem. Pozostaje sobota, ale i tak nie mam aparatu:( Quote
halcia Posted October 21, 2010 Posted October 21, 2010 Pixelku,nie rób nam numerów!Kochana zdrowiej szybciutko,a swoje odleż by było dobrze.Trzymam kciuki za miziaczka. Quote
kaskadaffik Posted October 21, 2010 Posted October 21, 2010 No więc tak, zdjęć narazie nie będzie, bo nie mam swojego kompa, może w poniedziałek, ale Pixie żyje i dochodzi do siebie, dzisiaj była szyta drugi raz niestety. Rano pokój gdzie była w nocy przypominał rzeźnię niestety, mała zdarła kołnierz, wyrwała dwa szwy, że jak rano Asia weszła, to narobiła krzyku biedna, że myślałam, że Pixie nie żyje, tak jak zresztą wczoraj..... Mała grzebała widocznie przy tym dłuzszą chwilę, bo jak rano ją wzięłam, to się jeszcze krew sączyła z rany, Asia szybko pojechała do doktora i zaszyli ja jeszcze raz. Teraz ma kołnierz, szeroki bandaż dookoła brzucha i majtki ubrane, a do tego leży w kuchni w domu cały czas na oku. Mówię Wam pokój wyglądał jak rzeźnia, wszędzie krew, ale jest teraz bardzo dobrze, łącznie z tym, że Pixie zaczęła biegać, więc Asia ją co chwilkę zanosi na posłanie, a ta dawaj od nowa biega, też zgodziła się ładnie z wszystkimi suczkami w domu. A wszystko byłoby może inaczej, gdyby Żabka chciała zamieszkać poza domem, ale tu ni hu hu. Wynosiłyśmy ją do pokoju w domku z tyłu ale tak sie drze, że nie pojete.... i ja przynosimy, więc zajęła Pixie miejsce..... Chociaż w sumie to nie wiadomo jak by było, mała po prostu cwana dała radę i już.... Ważne że wszytko jest dobrze :) :) i moge wejść na kompa, chociaż nie swojego ;) :) Quote
agusiazet Posted October 21, 2010 Author Posted October 21, 2010 Pixie, aleś zafundowała ciotkom nadprogramowych atrakcji!!! Aż strach sobie to wyobrazić!!! Zdrowiej mała i nie rób numerów! Quote
halcia Posted October 21, 2010 Posted October 21, 2010 W d...e dostaniesz jak wyzdrowiejesz a ciotki najada hotelik.Energia energia,ale tam gdzie trzeba!Aga jak bedziesz jechac po kota,daj znac.Moze przyjade,przejdziemy schronisko w poszukiwaniu dorodnych suk. Quote
Ulka18 Posted October 21, 2010 Posted October 21, 2010 Matko swieta, jak Pixie mogla rozedrzec te szwy. Doktor robi takie male ciecie. Az strach pomyslec co by bylo, gdyby bylo wieksze ciecie :-( Quote
Ra_dunia Posted October 22, 2010 Posted October 22, 2010 co za mała rozrabiara. Dobrze, że wszystko skończyło się szczęśliwie. Quote
agusiazet Posted October 23, 2010 Author Posted October 23, 2010 W piękno sobotę Pixie na pierwszą! Quote
agusiazet Posted October 24, 2010 Author Posted October 24, 2010 Ciekawe jak tam zdrówko Pixie? Quote
kaskadaffik Posted October 24, 2010 Posted October 24, 2010 Pixie czuje się chyba dobrze, jest w domu cały czas, jak wychodzi to biega powoli i się cieszy, ale ja nie wiem, czy ona nie ma gorączki, Asia wróciła dzisiaj to jutro dokładnie sie przyjrzymy... ale po zachowaniu nie widać, je, załatwia się, tylko brzusio taki gorący... Agusia zdjęcia wysłałam to przy wolnej chwili wstaw, dzięki :) Quote
agusiazet Posted October 24, 2010 Author Posted October 24, 2010 Kasiu, to obserwujcie ją pilnie! Żeby coś się sunieczce nie przytrafiło złego!!! Jak, co to do lekarza. Zdjęcia wrzucę jak obrobię, bo teraz mykam z Sonusiem na spacerek! Pixie - zdrowiej! Quote
Ulka18 Posted October 24, 2010 Posted October 24, 2010 Moze trzeba antybiotyk podac? Jesli brzuch goracy, to raczej trzeba byloby podac. Quote
agusiazet Posted October 24, 2010 Author Posted October 24, 2010 Ulka18 napisał(a):Moze trzeba antybiotyk podac? Jesli brzuch goracy, to raczej trzeba byloby podac. Też tak myślę, nie ma po co ryzykować! Quote
kaskadaffik Posted October 25, 2010 Posted October 25, 2010 Oczywiście, że będziemy obserwować, no co Wy? mam jeszcze zastrzyk dla tej rudej suni, ale ona całkiem dobrze się czuje i napewno nie ma gorączki, to zobaczę dzisiaj jaka będzie potrzeba:) Quote
Ulka18 Posted October 25, 2010 Posted October 25, 2010 Tej drugiej suczce jesli bedziecie zakladac watek, to raczej ostroznie i z dobrym opisem. Quote
agusiazet Posted October 25, 2010 Author Posted October 25, 2010 Kasia będzie dopiero po południu, a ja już umieram z niepokoju co z Pixie:( Quote
Ra_dunia Posted October 25, 2010 Posted October 25, 2010 mam nadzieję, że wszystko ok... Oby się żadne cholerstwo nie przypałętało przez te rozerwane szwy. Quote
Ulka18 Posted October 25, 2010 Posted October 25, 2010 Pixie ma temp. ok. 40 stopni, wiec tak zle nie jest. Pani Asia pojechala po zastrzyki do doktora. Brzuch nie jest goracy. Quote
Ra_dunia Posted October 25, 2010 Posted October 25, 2010 To dobrze. Tzn, lepiej, żeby nie miała temperatury i było wszystko ok, ale dobrze, ze jest pod tak czujną opieką. Quote
agusiazet Posted October 25, 2010 Author Posted October 25, 2010 Pixie, trzymaj się i zdrowiej, piękne są Twoje zdjęcia, które mam od Kasi, ale wkleję po południu, bo jeszcze długo jestem w pracy!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.