Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 303
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Śliczny jest :)

Na innym wątku ULKA12 pisała, że na odporność zmierza podać swoim psiakom biostyminę:

[quote name='ULKA12']Mam pytanie czy mogę kupić dla Leona biostymine? To preparat podnoszący odporność, planuję taką kurację przeprowadzić u wszystkich psów, które przebywają u mnie aby zapobiec jakimś ewentualnym przeziębieniom i ogólnie podnieść ich odporność? Koszt dla jednego psa to około 10 zł.

http://www.biostymina.pl/

Może warto zaserwować taką kurację Sho?

Posted

No to, żeby nie było za rózowo - niestety Sho dopadło zapalenie stawów:placz: Zmiana temperatury nie wyszła mu na dobre. Kontynuujemy jeszcze leczenie brzucha (do poniedziałku bierze Nifuroksazyd w syropie), a tu przyplatało sie nowe świństwo:angryy:. Mały dostał lek p/bólowy, a dziś rano zakupiłam Litozin Forte, który będziemy podawać przez 3 miesiące. Niedługo oszaleję! Wczoraj wetka, jak nas zobaczyła, to powiedziała, że chyba wyszykuje dla Sho jakąś miejscówkę w gabinecie:shake: (ostatnio bywamy tam prawie codziennie).
Dziewczyny, wydaje mi się, że kiedyś czytałam, że na stawy dobre są gotowane kurze łapki (galaretka z nich). Jeśli macie jakieś sugestie, propozycje to będę wdzięczna.
Mały jest biedniutki.

Posted

ja mogę polecić scanomune podnosi odporność kiedyś miałam pod opieką takiego choruszka kosztuje ok.95 zł Pikowi też kupie jak serce się unormuje a co do stawów kup glukozamine

Posted

Mój jamnior ma już prawie 16 lat, na stawy dostaje ArtroFos od jakiegoś czasu, bo ma zwyrodnienia, i mu pomaga. O takiej diecie z galaretki pisała chyba kiedyś Syla, ale byście musiały jej spytać.

Posted

Jej, ale masz z tym Sho... A ja się dowiedziałam wczoraj, że mój pies ma nieczynną trzustkę i do końca życia będzie musiał brać enzymy i być tylko na karmie weterynaryjnej :( Kurde, to jest strasznie niesprawiedliwe, że te psy mają takie podłe życie, a jak już uśmiechnie się do nich szczęście i znajdą domy, to dalej są problemy...

  • 2 weeks later...
Posted

Drogie Cioteczki!
Wczoraj Sho był na usg jamy brzusznej (był całkiem grzeczny). Chyba w końcu udało się ustalić przyczynę kolek, które co jakiś czas męczą małego:shake:. Sho ma lekki stan zapalny i trochę powiększoną prostatę. Powiększony gruczoł czasami się przemieszcza i uciska na jelita, a to powoduje kolki. Wiosna i roznoszace się wokół zapachy (cieczki) też nam nie pomagają. Póki co, mały dostanie blokadę hormonalną na 6 m-cy. W tym czasie trzeba "doleczyć" co się da i ciachnąć chłopaczka. Kastaracja zlikwiduje problem. Teraz nie jest wskazana ze względu na stan zapalny.
Poza tym inne narządy na szczęście są w porządu. Mam nadzieję, że wkrótce to pasmo ciągłych chorób w końcu się skończy:mad:.
Ogólnie Sho jest w dobrym humorze, apetycik dopisuje:evil_lol:, jest pieszczochem i przylepą. Jest najszczęśliwszy, gdy właduje się komuś na kolanka, a jeszcze lepiej do łóżka:lol: Z Bajką żyją w pełnej zgodzie.

  • 1 month later...
Posted

Ponieważ na dogo pojawiło się (niestety) troche wątków dot. zwrotów z adopcji:angryy: - to ja uspokajająco.

U nas wszystko w porzadku. Poza tym, że w międzyczasie Sho zaliczył kolejne zapalenie ucha (jednego), biegunkę z zastrzykami:shake: i tydzień kompletnego szaleństwa - zakochał się w Bajce:mad:;) to normalnie sielanka. Najgorsze z tych wszystkich zdarzeń było "zakochanie" - podziwiałam cierpliwość mojej Bajki do Sho - traktowała go jak natrętną muchę:evil_lol:. Mały był okropny, nawet spacery trzeba było rozdzielić, bo nie miał czasu zrobić siusiu;) Na szczęście wszystko dość szybko minęło. Mam nadzieję, ze przestaną się przyczepiać różne świństwa i w końcu uda się go pozbawić klejnotów:eviltong:.

Postaram się wstawić jakieś zdjęcia:oops:

  • 1 month later...
Posted

Coś mi opornie idzie wstawianie tych zdjęć.




Z choróbskami juz lepiej (tfu, tfu...). Wyniki bardzo się poprawiły (wszystkie w normie). Sho ma zmniejszoną dawkę leku na tarczycę. Ładnie reaaguje na leczenie. Już prawie nie jest łysy :) Jeszcze tylko trokę na szyi, ale też powolutku zarasta. Nawet skóra pod pachami, która była bardzo zmieniona (czarna, zgrubiała) bardzo się poprawiła i tam też zaczynają się pojawiać włoski. Mam nadzieję, że będzie coraz lepiej.
Możecie mi zazdrościc słodziaka :)

  • 1 month later...
  • 1 month later...
Posted

Drogie Cioteczki,

uprzejmie donoszę, że wczoraj Sho zotał odjajczony (w końcu, po prawie roku udało się zapanować nad choróbskami, zaszczepić, itd.):eviltong:
Wczoraj był biedniusi, ale mam nadzieję, ze z każdym dniem będzie lepiej.
Dziś śniadanko zniknęło w mgnieniu oka, a to chyba dobry objaw.

Postaram się obfocić Szoszonka w "fartuszku" i lampie na głowie:evil_lol:
Biedaczek, obija się tym kołnierzem:shake:, ale musimy wytrzymać do zdjęcia szwów.

Posted

Aniu,
na szczęście (tfu, tfu) relacje między psami są bardzo dobre. Sho może nawet wyjadać z miski Bajki (jak ona się juz naje i zostawia:diabloti:). Wczoraj ciągle zaglądała do małego do kaszyka, obwąchiwała. A w nocy bardzo ostrożnie wchodziła do łóżka, bo oczywiście Sho domagał się spania z nami:evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...