Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 303
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

U Sho wszystko w porządku. Słodziak dużo śpi, zakopany kocyki :) Wczoraj wymeldował moją Bajkę z posłania - bardzo mu się tam podobało, ale tylko do wieczora, bo noc spędzili w łóżeczku - moim (a mnie dziś bolą plecy). Małemu poprawiła się trochę skóra na pyszczku, wyraźnie zmniejszyły się okularki. No i nie jest już taki łapczywy, choć nadal dojada po Bajce. I taki jest wtedy zadowolony!
Może okaże się, że te zmiany skórne wynikaja jednak z niedożywienia, a nie choroby tarczycy?

Posted

No nie, czy to się nigdy nie skończy:angryy::-(
Na 100 % Sho pochodzi od jakiś paskudnych rozmnażaczy. Wydaje mi się, że chorował na krzywicę. Zebra z jednaj strony są wyraźnie bardziej "wypukłe", a zwłaszcza jedno wyraźnie oddstaje, no i te 6 paluszków.

Wczoraj rozmawiałm z dr Dembele. Był wyraźnie zadowolony z opisanych przeze mnie zmian. Mały ładnie się zaokrąglił i zwłaszcza na pyszczku widać już poprawę - ładnie zarasta sierścią:lol: Dr Dembele nie dał żadnych dalszych zaleceń, kazał się zgłosić jakby coś się działo:lol: Cały czas mam nadzieje, że te wyłysienia to wynik zaniedbań i niedożywienia. Mały już też tak nie śmierdzi, jak na poczatku:evil_lol:. Trochę pomogły dwie kąpiele, trochę wytarł się w pościel:diabloti:

No i okazuje się, że Sho to mały szkodnik:diabloti:. Kocyk bardzo ładnie przerobił na "ser szwajcarski" - z dziurami:mad::evil_lol:. Najpierw sobie ładnie ciumka kocyczek, a potem wychodzi całkiem pokaźna dziura:crazyeye: I jeszcze skubany warczy, jak mu sie nie pozwala na taka fajną zabawę:evil_lol:

Posted

Sho ma się dobrze. Apetycik dopisuje, aż nadto:evil_lol: Ale odnieśliśmy juz mały sukces - przy karmieniu z ręki nie mamy już pogryzionych palców:diabloti:
Zachowania ma typowo jamnicze, spacer w deszczu (króciutki) bardzo mu się nie podoba. Po powrocie do domu ładuje się pod kocyk/kołderkę. No chyba, że ktoś otworzy lodówkę - wtedy od razu się budzi i czujne nadstawia uszka:lol:. Największy problem jest z porannym spacerem - Sho jest taki zaspany, że niemal siłą trzeba go wyciągać z łóżka:lol:

Myślę, że pod koniec tygodnia możemy już pomyśleć o badaniach.

Posted

Byłam dziś z Sho u mojej wetki. Zaniepokoiło mnie, że mały co raz mocniej trzepie uszami i mocno się drapie. No i wyszły drożdżaki w uszach:angryy: Trochę jestem zła, bo w przychodni na Białobrzeskiej lekarz niby zaglądał małemu w uszy i powiedział, że źle nie wyglądają (a nie sądzę, żeby te drożdżaki złapał u mnie). Ciekawe, co jeszcze po drodze wylezie:shake:

Cioteczki kochane, niestety nie udźwignę wszystkich kosztów (końcówkę roku mam delikatnie mówiąc mocno średnią). Może macie jakiś pomysł na wsparcie:oops:, może jakiś bazarek:oops:
Badania krwi + tarczyca będą kosztowały 160 złotych:shake:

Posted

Ania B napisał(a):
Cioteczki kochane, niestety nie udźwignę wszystkich kosztów (końcówkę roku mam delikatnie mówiąc mocno średnią). Może macie jakiś pomysł na wsparcie:oops:, może jakiś bazarek:oops:
Badania krwi + tarczyca będą kosztowały 160 złotych:shake:


Nie jestem w stanie pomóc finansowo :oops: Ale jamnicza skarpeta oferowała wsparcie, napisz proszę do Danki1234.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...