__Lara Posted November 4, 2010 Posted November 4, 2010 Dobre wieści :) oby jeszcze z tą tarczycą było ok... Quote
Ania B Posted November 4, 2010 Posted November 4, 2010 U Sho wszystko w porządku. Słodziak dużo śpi, zakopany kocyki :) Wczoraj wymeldował moją Bajkę z posłania - bardzo mu się tam podobało, ale tylko do wieczora, bo noc spędzili w łóżeczku - moim (a mnie dziś bolą plecy). Małemu poprawiła się trochę skóra na pyszczku, wyraźnie zmniejszyły się okularki. No i nie jest już taki łapczywy, choć nadal dojada po Bajce. I taki jest wtedy zadowolony! Może okaże się, że te zmiany skórne wynikaja jednak z niedożywienia, a nie choroby tarczycy? Quote
Mika31 Posted November 4, 2010 Posted November 4, 2010 też mi się tak wydaje niedobór witamin i minerałów zrobił swoje mam nadzieje że to nie tarczyca Quote
Shania Posted November 4, 2010 Posted November 4, 2010 to dobrze, ża u maluszka wszystko w porządku:) Quote
koosiek Posted November 5, 2010 Author Posted November 5, 2010 A w Psim Aniele na domy czeka takie jamnicze stadko: http://www.psianiol.org.pl/adopcje?species=d&status=1&page=1&id=1911 http://www.psianiol.org.pl/adopcje?species=d&status=1&page=1&id=1912 http://www.psianiol.org.pl/adopcje?species=d&status=1&page=2&id=1917 http://www.psianiol.org.pl/adopcje?species=d&status=1&page=2&id=1918 Quote
Shania Posted November 5, 2010 Posted November 5, 2010 o matko:(:(kolejne bidulki...nie mam słów już:( Quote
Ania B Posted November 5, 2010 Posted November 5, 2010 No nie, czy to się nigdy nie skończy:angryy::-( Na 100 % Sho pochodzi od jakiś paskudnych rozmnażaczy. Wydaje mi się, że chorował na krzywicę. Zebra z jednaj strony są wyraźnie bardziej "wypukłe", a zwłaszcza jedno wyraźnie oddstaje, no i te 6 paluszków. Wczoraj rozmawiałm z dr Dembele. Był wyraźnie zadowolony z opisanych przeze mnie zmian. Mały ładnie się zaokrąglił i zwłaszcza na pyszczku widać już poprawę - ładnie zarasta sierścią:lol: Dr Dembele nie dał żadnych dalszych zaleceń, kazał się zgłosić jakby coś się działo:lol: Cały czas mam nadzieje, że te wyłysienia to wynik zaniedbań i niedożywienia. Mały już też tak nie śmierdzi, jak na poczatku:evil_lol:. Trochę pomogły dwie kąpiele, trochę wytarł się w pościel:diabloti: No i okazuje się, że Sho to mały szkodnik:diabloti:. Kocyk bardzo ładnie przerobił na "ser szwajcarski" - z dziurami:mad::evil_lol:. Najpierw sobie ładnie ciumka kocyczek, a potem wychodzi całkiem pokaźna dziura:crazyeye: I jeszcze skubany warczy, jak mu sie nie pozwala na taka fajną zabawę:evil_lol: Quote
Mika31 Posted November 5, 2010 Posted November 5, 2010 daj mu jakaś starą maskotke ja tak zrobiłam z Maksem i już nie wygryza dziur w kocach Quote
__Lara Posted November 5, 2010 Posted November 5, 2010 Kolejne maluszki :( To ja też mam nadzieję, że to nie tarczyca :) Quote
Ania B Posted November 8, 2010 Posted November 8, 2010 Sho ma się dobrze. Apetycik dopisuje, aż nadto:evil_lol: Ale odnieśliśmy juz mały sukces - przy karmieniu z ręki nie mamy już pogryzionych palców:diabloti: Zachowania ma typowo jamnicze, spacer w deszczu (króciutki) bardzo mu się nie podoba. Po powrocie do domu ładuje się pod kocyk/kołderkę. No chyba, że ktoś otworzy lodówkę - wtedy od razu się budzi i czujne nadstawia uszka:lol:. Największy problem jest z porannym spacerem - Sho jest taki zaspany, że niemal siłą trzeba go wyciągać z łóżka:lol: Myślę, że pod koniec tygodnia możemy już pomyśleć o badaniach. Quote
JamniczaRodzina. Posted November 8, 2010 Posted November 8, 2010 Prawdziwy jamniorek.W taką pogodę tylko spać spać spać. Quote
Ania B Posted November 8, 2010 Posted November 8, 2010 Byłam dziś z Sho u mojej wetki. Zaniepokoiło mnie, że mały co raz mocniej trzepie uszami i mocno się drapie. No i wyszły drożdżaki w uszach:angryy: Trochę jestem zła, bo w przychodni na Białobrzeskiej lekarz niby zaglądał małemu w uszy i powiedział, że źle nie wyglądają (a nie sądzę, żeby te drożdżaki złapał u mnie). Ciekawe, co jeszcze po drodze wylezie:shake: Cioteczki kochane, niestety nie udźwignę wszystkich kosztów (końcówkę roku mam delikatnie mówiąc mocno średnią). Może macie jakiś pomysł na wsparcie:oops:, może jakiś bazarek:oops: Badania krwi + tarczyca będą kosztowały 160 złotych:shake: Quote
ania z poznania Posted November 8, 2010 Posted November 8, 2010 Aniu, wspomogę Sho, tylko, że dopiero w sobotę jak wrócę do domu. Quote
Ania B Posted November 8, 2010 Posted November 8, 2010 ania z poznania napisał(a):Aniu, wspomogę Sho, tylko, że dopiero w sobotę jak wrócę do domu. Aniu jesteś kochana :buzi: Quote
Atomowka Posted November 8, 2010 Posted November 8, 2010 Ania wyślij mi konto na PW wyśle jakąś niewielką kasę na chłopaczka. Nie będzie to dużo ale grosz do grosza i będzie kokosza:eviltong: Quote
koosiek Posted November 9, 2010 Author Posted November 9, 2010 Ania B napisał(a):Cioteczki kochane, niestety nie udźwignę wszystkich kosztów (końcówkę roku mam delikatnie mówiąc mocno średnią). Może macie jakiś pomysł na wsparcie:oops:, może jakiś bazarek:oops: Badania krwi + tarczyca będą kosztowały 160 złotych:shake: Nie jestem w stanie pomóc finansowo :oops: Ale jamnicza skarpeta oferowała wsparcie, napisz proszę do Danki1234. Quote
Mika31 Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 jamnicza na pewno pomoże banerek w podpisie Quote
Ania B Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 Mika31 napisał(a):zgłosiłam małego do skarprty Wielkie dzięki!:lol: Ja dodatkowo wysłałm PW do Danka 1234 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.