Therion Posted October 21, 2010 Posted October 21, 2010 Sytuacja wygląda nieciekawie pseudowłaściciele chcą je gdzies na targ w Będzinie wywieżć, a do missieek maja pretensje ,że wykastrowała im sukę ....... Quote
malawaszka Posted October 21, 2010 Author Posted October 21, 2010 no co za ludzie - jeszcze pretensje! :mdleje: brak słów! Quote
Polla Posted October 21, 2010 Posted October 21, 2010 te maleństwa na targ? co za g....! w taki sposób więcej jak pewne, że trafią do budy :( Quote
zerduszko Posted October 21, 2010 Posted October 21, 2010 Therion napisał(a):Sytuacja wygląda nieciekawie pseudowłaściciele chcą je gdzies na targ w Będzinie wywieżć, a do missieek maja pretensje ,że wykastrowała im sukę ....... Ale to o co chodzi? Mało im psów? Czy sprzedawać nie mogą? Quote
Colette Posted October 22, 2010 Posted October 22, 2010 "dziewczynka 1" jest przesłodka - taka w sam raz do schrupania :) ech, zebym ja miala wiekszy ogrodek... Quote
zerduszko Posted October 22, 2010 Posted October 22, 2010 Colette napisał(a):"dziewczynka 1" jest przesłodka - taka w sam raz do schrupania :) ech, zebym ja miala wiekszy ogrodek... Ja mam 2 psiutki w małym meiszkaniu, w porywach do 3 i jeszcze 2 niespacerujące zwierzaki ;) Także trzeci na tymczasika, jak się ma ogródek jest warty rozważenia :) Quote
Colette Posted October 22, 2010 Posted October 22, 2010 Ja mam dwa psiaki, dwa kociaki, dwa żółwie stepowe, dwa akwaria pełne rybek i jednego męża - na razie wystarczy ;) Może jak nasz Dzikus zacznie załatwiać się w ogrodzie a nie w salonie rozważymy "tymczas" - przynajmnije taki chwilowy, na zasadzie "przystanku po trasie" itp., ale póki co mój miły ma dość mnie i całej "mojej" menażerii ;) Tym bardziej, że tak jak prawie rok nigdzie nie wyjeżdzałam służbowo, to ostatnio nastał dla mnie czas delegacji i co drugi tydzień zostaje on sam ze zwierzakami. Na przyszły tydzień musimy nawet "ściągnąć" z Rybnika moją mamę na tydzień, bo oboje będziemy w rozjazdach :-/ Póki co więc co najwyżej oferujemy swoje usługi "hotelarskie" zwierzakom znajomych wyjeżdżających na weekendy w miejsca, w które nie mogą ich wziąć ze sobą. Choć mi osobiście pęka serce jak muszę zostawić Szelmę w domu - bo wiem, jak bardzo lubi z nami jeździć. Ale niestety Dzikuś sama w domu = nieustanny koncert nieopisanego wycia rozpoczynający się 10 min po naszym wyjściu z domu i trwający do momentu przekręcenia klucza w zamku przy powrocie :-/ Quote
zerduszko Posted October 22, 2010 Posted October 22, 2010 Nie namawiam, każdy zna swoje możliwości. A nóż ;) Quote
missieek Posted October 25, 2010 Posted October 25, 2010 macie pomysly na jakies szczesliwe imiona dla panienek? nikt o nie nie pyta :-( Quote
missieek Posted October 25, 2010 Posted October 25, 2010 dla pixi i dixi juz miejsce w pamieci zajete smutne wspomnienia Quote
Kenny Posted October 25, 2010 Posted October 25, 2010 Mia jest bardzo ładne :) fajne są jeszcze Merla i Moly - z takich na "M" :D albo Mandy, Munia, Mafia ;) Quote
Colette Posted October 28, 2010 Posted October 28, 2010 Mi one wygladaja na: Ruby, Lucy i Boo w tej wlasnie kolejnosci :-D Quote
Therion Posted October 29, 2010 Posted October 29, 2010 Podrzucę do góry, narazie nikt nie dzwoni i nie pyta o nie, jeśli jeszcze tam są ..... Quote
Polla Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 co słychać u sunieczek? do mnie niestety też nikt się nie odezwał. dzisiaj poodnawiałam ogłoszenia Quote
malawaszka Posted November 14, 2010 Author Posted November 14, 2010 pewnie dalej sobie tam żyją w tym błocie i dziczeją :( Quote
Polla Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 dorzuciłam tutaj sunieczki. biedna małe tyle już czekają w takich warunkach :( http://www.dogomania.pl/threads/196011-Szukam-%C5%9Bredniej-jasnej-suni-m%C5%82odziutkiej./page4 Quote
Therion Posted November 16, 2010 Posted November 16, 2010 Psiaki dalej bez domu, ich sytacja jest dramatyczna, Missieek nie może ich do siebie zabrać. Podrzucę. Quote
Kenny Posted November 16, 2010 Posted November 16, 2010 o nie :( a udało się je wysterylizować ? Quote
Therion Posted November 17, 2010 Posted November 17, 2010 najpierw trzeba je zabrać z tego miejsca, nie dadzą ich na zabiegi, już przy ich matce robili problemy, to prymitywni ludzie. Quote
Kenny Posted November 17, 2010 Posted November 17, 2010 Matko :( czyli trzeba znaleźć DT, nie ma innego wyjścia, one się zaraz zaczną rozmnażać i to będzie koszmar. Do bani jest taka bezsilność, nie ma gdzie ich teraz upchać, wszystkie DT jakie znam zajęte...będę pytać, może ktoś się skusi na tymczaska...a oni zgadzają sie na oddanie dziewczynek ? i co z matką ? Quote
missieek Posted January 10, 2011 Posted January 10, 2011 podnosze suczki, dostana cieczki i bedzie kaplica... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.