Pestka Posted May 14, 2012 Posted May 14, 2012 (edited) Pomyliłam tematy, post do skasowania ;) Edited May 14, 2012 by Pestka Quote
Casablanca Posted May 15, 2012 Posted May 15, 2012 Moje psy bardzo nie często mają kleszcze, ale jak już to albo szczypcami specjalnymi, albo pensetą ;) Chociaż te co rok temu Ty (albo Marika?) miałyście zielone widełki były o wiele lepsze. Po ile kupiłaś to teraz w Tesco? A właśnie, nie wiesz może czy Marika jedzie też w tym roku? Quote
Eta_carinae Posted May 15, 2012 Posted May 15, 2012 Marika je miała i były super - dlatego kupiłam ten "druciak" xd, bo działa na podobnej zasadzie - wsuwasz na kleszcza i odrywasz. Niestety Marika nie jedzie w tym roku Quote
patusiove Posted May 15, 2012 Posted May 15, 2012 Ja z kleszczami do weta idę, fakt, że muszę płacić 5 zł O.o Quote
Molowe Posted May 16, 2012 Posted May 16, 2012 [quote name='patusiove']Ja z kleszczami do weta idę, fakt, że muszę płacić 5 zł O.o[/QUOTE] nie lepiej nauczyć się wyjmować kleszcze samemu ? o.O u mnie pomimo obroży i kropli Molly czasami łapie kleszcze mam z każdym biegać do weterynarza ? bez sensu wydawać kase jak dla mnie -.- Quote
MakeBelieve Posted May 16, 2012 Posted May 16, 2012 Właśnie to samo chciałam napisać.. Do niedawna wszystkie kleszcze wyciągała siostra, ja się nauczyłam obsługiwać te zielone kleszczołapki, o takie: http://gallery.drfaulken.com/d/2523-1/tick_twister.jpg i jest ok. Kiedyś jakoś nie mogłam podważyć tego kleszcza, ale podpatrzyłam jak Ola robi i sama już się tym zajmuję. Jedyny przypadek jak byłam z psem i wbitym kleszczem u weta to jak kleszcz był maksymalnie napity, taki wielki blee, to wtedy wet wyjął, dałam 8 zł i stwierdziłam, że szkoda kasy.. 2 msc do OZP <3 Quote
patusiove Posted May 16, 2012 Posted May 16, 2012 [quote name='Molowe']nie lepiej nauczyć się wyjmować kleszcze samemu ? o.O u mnie pomimo obroży i kropli Molly czasami łapie kleszcze mam z każdym biegać do weterynarza ? bez sensu wydawać kase jak dla mnie -.-[/QUOTE] Ciekawe bardzo, skąd się nauczę. Wiem, że przytrzymać i okręcić w lewą stronę. Ale boję się, że urwę mu tyłek, a głowa zostanie w ciele. Dlatego wolę iść do weta.Nadia Nadia i tak nie łapie często kleszczy w lato, więc ogromna kasa nie jest. Czasami Nadii wyrywa mój wujek, ale ja takiego kleszcza nie dotknę gołymi rękoma... Quote
Casablanca Posted May 16, 2012 Posted May 16, 2012 Dominika, a za ile kupiłaś? Może byś mi też kupiła i na obozie bym go odebrała i oddała kasę? :) Szkoda, że Marika nie jedzie. U mnie wet za darmo wyjmuje ;) Ale i tak nie po drodze mi do niego i sama wyjmuję, nic trudnego ;) Quote
Molowe Posted May 16, 2012 Posted May 16, 2012 [quote name='patusiove']Ciekawe bardzo, skąd się nauczę. Wiem, że przytrzymać i okręcić w lewą stronę. Ale boję się, że urwę mu tyłek, a głowa zostanie w ciele. Dlatego wolę iść do weta.Nadia Nadia i tak nie łapie często kleszczy w lato, więc ogromna kasa nie jest. Czasami Nadii wyrywa mój wujek, ale ja takiego kleszcza nie dotknę gołymi rękoma...[/QUOTE] wierz mi że nie jest to nic takiego trudnego do ogarnięcia przynajmniej jak dla mnie ^^ mam kleszczołapki wcześniej radziłam sobie sama jakoś nie chodziłam do weta z każdym kleszczem a że Molly lubi sobie pohasać po krzakach to trochę tych kleszczy łapie.W dzisiejszych czasach jest tyle urządzeń do kleszczy że nie musisz robić tego gołymi rękami przecież O.O ale jak wolisz co kto lubi :) Quote
Eta_carinae Posted May 16, 2012 Posted May 16, 2012 Kasandra, ja Ci go kupię i jeśli weźmiesz tę smycz, to dorzucę do przesyłki, a jak nie, to ewentualnie przywiozę na obóz. Nie chcę od Ciebie pieniędzy za to, to majątek na prawdę nie był, wierz mi ;) A na obozie przecież Ci zapasy uszczupliłam, no i dzieliłyśmy się różnymi rzeczami, więc nie ma mowy o zwracaniu kasy :diabloti: Patusiove - nie wiem, może następny post na blogu zrobię o kleszczach, a motywację później poruszę. Ale na razie nie mam wiele czasu i nie zaglądam na swoje blogi, więc jeśli wyszłoby że nie opiszę tego, to przynajmniej mogę Ci obiecać mały wykład na obozie. Myślę, że przynajmniej kilka osób również mogłoby to zrobić, więc jeśli ktoś ma możliwość wyręczenia mnie w chwili obecnej i opisania ładnie i jasno co i jak, to byłoby fajnie ;) Przede wszystkim należałoby wymienić przyrządy ułatwiające wyciąganie kleszczy, no i sposoby usuwania skurczybyków bez takich pomocy. Myślę, że warto też napisać, co sprawdza się najlepiej w życiu codziennym. Na wstępnie odradzam szczypce, które wysuwają się po naciśnięciu przycisku, jak długopis - mogą bardzo łatwo uciąć kleszcza przy złym chwycie. Najlepsze są widełki, które wsuwa się między kleszcza a skórę, po czym się cholerę wyrywa. Jeśli nie masz obecnie możliwości zakupu takiego gadżetu, to polecam pętelkę z nitki. No i smarowanie czymkolwiek czy polewanie od razu odradzam - on wtedy wymiotuje i zwraca część tego co wyssał wraz ze śliną, zawierającą ewentualną zarazę. Quote
patusiove Posted May 17, 2012 Posted May 17, 2012 Eta - wiem, smarowanie. Ja coś o tym wiem, nie to że smarowałam. Tylko słyszałam, że kleszcz przecież jakoś musi oddychać prawda? No to ma takie otworki w dupie (sorry za sformułowanie ale tak na to mówię), i jak się mu zatka te otworki to on się dusi i wymiotuje do środka... I chyba dalej wiecie co to może powodować. Chętnie dowiem się jak wyciąga się kleszcze. U nas właśnie ma wet taką jak mówisz, że jest to jak długopis taki pstryczek ma. Nadia sobie kiedyś tego kleszcza wyrwała sama O.o przy uchu go miała i jak zaczęła się drapać to samo ODLECIAŁO, parę metrów w dal odleciał. Był z głową, bo się ruszało. Na pewno przydadzą się małe wykłady na temat wszystkiego :) Jeszcze i tak musisz wyjaśnić jedno zachowanie mojej Nadii, które mi się nie podoba. Podobno może być to ekscytacja, ale.... sama zobaczysz. Quote
Eta_carinae Posted May 18, 2012 Posted May 18, 2012 Wiesz, ja behawiorystą jeszcze nie jestem - wiem tyle ile wiem i nie chcę tu uchodzić za jakiegoś guru ;) Jak będę wiedziała, to postaram się pomóc ;) Quote
Guptasek Posted May 18, 2012 Posted May 18, 2012 [quote name='Eta_carinae']Wiesz, ja behawiorystą jeszcze nie jestem - wiem tyle ile wiem i nie chcę tu uchodzić za jakiegoś guru ;) Jak będę wiedziała, to postaram się pomóc ;)[/QUOTE] Dominika uwielbiam Cię !:loveu: Jesteś jednym z niewielu psiarzy który widzi ,ze nie ma wiedzy w każdym zakresie i się nie wymądrza na każdy temat :) Quote
Monika i Max :) Posted May 19, 2012 Posted May 19, 2012 Hej jestem tutaj nowa chyba pojadę na "kolonia i obóz dla dzieci i młodzieży z własnymi psami, I stopnia (początkujący)" na turnus OZPI 3 co zabrać pieskowi ile obroży smyczy , co do jedzenia i jedzie ktoś nikogo tutaj nie znam..:roll: Quote
Monika i Max :) Posted May 19, 2012 Posted May 19, 2012 chyba pojadę na OZPI 3 podstawowe posłuszeństwo 1 stopień jestem tu nowa nikogo nie znam podpowie mi ktoś co zabrać dla pieska?:roll::cool3: Quote
Molowe Posted May 19, 2012 Posted May 19, 2012 Jedzenie bierzesz to,które Twój pies zazwyczaj je w domu karme,puszki itd. ile obroży i smyczy ? ja bym polecała wziąć więcej w razie gdybyś zgubiła czy zepsułoby się Wam coś chociaż sądzę,że z jedną smyczą i jedną obrożą da się przeżyć ja na wszelki wypadek biorę więcej.Co dalej dla pieska na pewno jakiś kocyk legowisko transporter coś na czym będzie mógł spać (psy zazwyczaj i tak śpią w łóżkach ale jakieś swoje miejsce musi mieć :P ) miski,zabawki,coś do wyjmowania kleszczy,książeczkę zdrowia,dużo różnych atrakcyjnych smakołyków, to tak bardziej dla Ciebie ale jakąś saszetkę żebyś nie musiała smaków upychać po kieszeniach na szkoleniu,jakiś ręcznik profilaktycznie szampon i koniecznie woreczki na psie odchody :) jak o czymś jeszcze zapomniałam to piszcie :) Quote
Monika i Max :) Posted May 19, 2012 Posted May 19, 2012 Dzięki :) a jak w pociągu ile osób w przedziale z pieskami ? Gdzie w pociągu śpią pieski?;) Quote
MakeBelieve Posted May 19, 2012 Posted May 19, 2012 Moglabys pisac wszystko w jednym poscie? Lepiej się czyta :)) Hmm ile osób w przedziale jedzie.. Nie mam pojęcia, bo nie jechałam zorganizowanym ale tak 4-5? Coś takiego.. Większe psy na podłodze zapewne śpią albo ew na siedzeniach ;> A mniejsze na kolanach zazwyczaj.. Co do smaczków.. Kurcze ile ja brałam w tamtym roku dla mojego psa.. Polecam wziąć smaki, które szybko się nie zepsują i za którymi Twój pies szaleje. Generalnie one są potrzebne na posłuszeństwo, które jest codziennie i na agility jeśli nie będziecie biegać na zabawkę. I ew trochę na wystawianie, żeby pies się nie ruszał. Jeśli ćwiczysz z psem jakieś sztuczki etc to sama raczej wiesz ile zużywasz. Ja jakoś brałam 2-3 opakowania britów, jakieś herbatnikowe miałam.. Sama nie pamiętam. Quote
Monika i Max :) Posted May 19, 2012 Posted May 19, 2012 (edited) ok dzięki :lol: czy chodzi ci o coś takiego: bo brita ciastek nie mogę znajdź Edited May 19, 2012 by Monika i Max :) Quote
MakeBelieve Posted May 19, 2012 Posted May 19, 2012 Do usług :) Może opowiesz coś o sobie i swoim psie? Bo spotkamy się na obozie, bo właśnie ja z Olą (Molowe) jedziemy też na 3 ;> Dodatkowo na 4 zostajemy. Quote
Monika i Max :) Posted May 19, 2012 Posted May 19, 2012 o super! ja jadę z Warszawy z średnim bardzo milusińskim sznaucerkiem, mam 14 lat no to się poznamy w realu no nie wiem pytaj bo nie wiem co pisać :) Quote
MakeBelieve Posted May 19, 2012 Posted May 19, 2012 Nie nie, to są ciastka bosha, Brit Let's Bite to takie mięsko: http://www.karusek.com.pl/produkt.php?prod_id=7129&cat=204 Hmm czym się interesujesz? :> Jaki jest Max? ; ))) Myślę, że osobę do domku bez problemu znajdziesz, może już nawet w pociągu ^^ Quote
Monika i Max :) Posted May 19, 2012 Posted May 19, 2012 Max lubi inne psy , potrzebuje bardzo dużo zabawy. Nooo jestem psiarą:) może razem będziemy w domku? Quote
MakeBelieve Posted May 19, 2012 Posted May 19, 2012 A, no to zapowiada się bardzo fajny turnus :) Jak znajdziesz listę uczestników obozu kilka stron wstecz to dopisz się, jak nie dokopiesz się to ja potem Was dopiszę ;> Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.