patusiove Posted February 3, 2012 Posted February 3, 2012 Fantowa - York do Kali?! No nie sądzę, bo te psy zazwyczaj są źle wychowane - brane na ręce i szczekają na wszystko co się rusza (wina złego wychowania), a jakby Kala nadepnęłaby to mogłaby je zgnieść. York to nie za dobry pomysł do psa dużego, socjalizację to z wieloma psami różnych ras. Eta_Carinae - Zachowanie do wieku nie ma znaczenia, pies dziesięcioletni może biegać i skakać, ale będzie już seniorem. Tak jak Nadia ma 6 lst (rocznikowo), a ludzie mówią: "ale stary pies.." Quote
Eta_carinae Posted February 3, 2012 Posted February 3, 2012 (edited) Ale wiesz - pies dorosły, który chce się bawić różni się od szczyla, który chce się bawić xd. Ja mówię o TYPOWYCH zachowaniach szczenięcych - nie chodzi mi o sam fakt, że Kala lubi się bawić, ale o całe jej zachowanie. Czasem myślę, że wolałabym żeby nieco "wydoroślała". A potem widzę tego debila jak skacze salonie z jakimś śmieciem... i cieszę się, że jest jaka jest xd edit: Patusiove - to było porównanie, nikt yorków do kali nie zamierza dopuszczać. Poza tym koleżanka ma yorka i się dogadują ;p Klaudia - no nie wiem czy takich yorków rozdzielić by łatwiej było - bo takiego berneńczyka chwytam za kark i odciągam, a yorka nie ma za bardzo jak chwycić xd. Edited February 3, 2012 by Eta_carinae Quote
Kirinna Posted February 3, 2012 Posted February 3, 2012 Eta_carinae napisał(a):Ale wiesz - pies dorosły, który chce się bawić różni się od szczyla, który chce się bawić xd. Ja mówię o TYPOWYCH zachowaniach szczenięcych - nie chodzi mi o sam fakt, że Kala lubi się bawić, ale o całe jej zachowanie. Klaudia - no nie wiem czy takich yorków rozdzielić by łatwiej było - bo takiego berneńczyka chwytam za kark i odciągam, a yorka nie ma za bardzo jak chwycić xd. tez mam czasami taki problem, większego psa się capnie za skóre i odciągnie a małemu jeszcze się złamie kregosłup... z ogonami to tez ciekawa sprawa, inne emocje oznacza delikatnie merdający a inne wysoko uniesiony z merdającą końcówka. a może polecacie jakąs ksiązke o zachowaniach psów? jest to bardzo interesujące a trudno jakas fajna o tym znalesc? Quote
Fantowa Posted February 3, 2012 Posted February 3, 2012 Patusiove, nie rozumiem, co masz na myśli. Może źle zrozumiałaś, ale nie mówiłam o socjalizowaniu Kali z yorkiem(tu nie widzę przeciwwskazań), a różnicy w rozdzielaniu 4 walczących yorków, a dużych psów. Przeczytaj jeszcze raz, na spokojnie. O yorkach za dużego pojęcia chyba nie masz(niedawno wypisywałaś, że mają sierść, ale nie o to mi chodzi), to co wyczytałaś pewno na "zapytaju" nijak się ma do psów, bo większość odpowiedzi na tym portalu to po prostu bzdury. Znam wiele yorków, które są dobrze wychowane i wszystkiego nie obszczekują. Owszem, zdarzają się yorki takie, jak opisałaś, ale ubierz to inaczej w słowa, bo obrażasz właścicieli tych psów. Zamiast zazwyczaj, użyj jakiegoś innego słowa. Fanta, która jest wielkością podobna do Kali, mieszkała na jednym turnusie z Daisy i jakoś jej nie zdeptała, z tego, co pamiętam, inne psy też jej nie zgniotły. Socjalizowanie młodego molosa z jakimś drobnym psem wymaga duuużej uwagi, ze względu na nie do końca rozwiniętą koordynacje ruchu molosa, ale nie o tym piszemy. Socjalizacja jest ważna, z małymi psami też. Chodzę na spacery np. z dogami i niufami i raz był z nami piesek chyba nawet mniejszy od yorka - nawet sobie nie wyobrażasz, z jaką ostrożnością zachowywały się molosy. Różnica wzrostu między Fantą, a dogami jest dosyć spora, a jednak chodzę z nimi na spacery, bawią się, jak nie wierzysz, to proszę http://www.youtube.com/watch?v=BRqzlGkfSqU Wiek ma jednak trochę wpływ na zachowanie, starszy pies nie będzie już tak sprawny. Owszem, może biegać, skakać, ale nie w takim stopniu, jak młode psy. Poza tym - berneńczyk w wieku 10 lat to raczej niecodzienne zjawisko, pomijam, że jest to molos. Ale wyjątki się zdarzają, lecz tak ruchliwy, jak szczeniak, nie jest. Głównie chodziło mi o to, że wiek nie ma wpływu na zachowanie - wg mnie jest to bzdura. Porównaj sobie szczeniaka, a weterana. A że Nadia ma spoooorą nadwagę, to wygląda na starszą, tak po obserwacji Fanty i innych psów. Eta_carinae - rozdzielałam Fantę z goldenem i odciągnąć było baaardzo ciężko, co dopiero 4 psy. Choć z yorkami to masz w sumie rację, choć nadal uważam, że porównując te dwie bójki - yorki rozdzielić łatwiej. Quote
Eta_carinae Posted February 3, 2012 Posted February 3, 2012 Bardzo fajna książka to "oczami psa", albo "mój pies się nie boi" Tam jest właśnie o zachowaniach i tych ciekawostkach - mowa ciała psów i ich postrzeganie świata bardzo mnie fascynuje, więc czytam tego typu lektury z zamiłowaniem ;) Ale nadal wolę omówić swoje spostrzeżenia na forum, podzielić się poglądami, żeby nie popełnić jakiegoś głupstwa - dzięki dziewczyny za rozwinięcie tematu. Będę próbowała dalej ją kontaktować z tymi psami, ale ostrożnie, z dystansem - jak się kręcą razem, to co chwila któryś podejdzie do mnie żeby go pomiziać, a Kala też na zawołanie w ich gronie przychodzi. Jakąś tam kontrolę mam xd. Ale mam świadomość, że łatwo o utratę jakiejkolwiek alternatywy - jednak bez ryzyka nic nie osiągnę. Quote
Fantowa Posted February 3, 2012 Posted February 3, 2012 Polecam "Oczami psa" i "Sygnały uspokajające. Jak psy unikają konfliktów", autorstwa Turid Rugaas. Quote
patusiove Posted February 3, 2012 Posted February 3, 2012 Klaudia. - Sorry z góry, że czasami piszę Fantowa ale już mi się tak jakoś przyjęło. ;D Tak właśnie - gryzące się psy są trudne do rozdzielenia i nawet nie wiem czy ten kark by pomógł. Ja jeszcze nie miałam okazji rozdzielać bo robili to za mnie dorośli (inaczej: właściciele tych psów), ogólnie takich "walk" za dużo nie miałam. Miałam kilka razy z takim niewychowanym amstaffem, że to masakra. Pomijając już to, że pies biega bez kagańca i smyczy, a stwarza zagrożenie dla ludzi i innych zwierząt, to jeszcze tego psa właściciele mają czelność spożywać alkohol na widoku (jest zakaz). Poza tym pode mną mieszka mix owczarka bo tego na dole owczarkiem nie nazwę, chodź - zobaczcie sami. No i jak jej pani była z nią na dworze to rzucił się na nią pies, a ta pani jej próbowała ich rozdzielić, szarpała i w pewnym momencie tamten pies złapał ją za palec wskazujący i tak wyszarpał, że: miała rozszarpaną kość, 3 szwy.. Wierzę Ci, że wyprowadzasz Dogi bo ja od lata też mam zamiar pomóc schorowanej hodowczyni (link do hodowli: http://wydmy2.prv.pl/ ). :) Eta_Carinae - Haha, ja też czasami jak paczę na Fionę to aż zazdroszczę, jednakże patrząc na to jak ona ciągnie powiedziałabym, że 50:50 chciałabym takiego psa. ;) Tak myślałam nad zabraniem Fiony na obóz, razem z Nadią. Oczywiście moja przyjaciółka wzięłaby jednego psa, a ja jednego ^ . ^ Bo Fiona jednym słowem jest tak nie wyżyta, że mała głowa. -.- Chciałabym z tym psem coś robić, ale jest to pies nie mój i ja na niego pieniędzy wydawać nie będę -.- Quote
Eta_carinae Posted February 4, 2012 Posted February 4, 2012 Odnośnie wypowiedzi Klaudii Mówisz, jakbym uważała, że dam radę xd. Ale ja wiem, że jakby przyszło co do czego, to jedynie będę mogła stać i się gapić! Przecież przy odciąganiu tych psów, mogą się na mnie jeszcze rzucić - wiem, że za ręce chwytają - a i tak nic nie osiągnę. Ale ja po prostu stwierdzam, że i tak wolę zaryzykować, a potem ocenić czy to był dobry pomysł - bez ryzyka nic nie osiągnę, a chcę coś zmienić w zachowaniach tej sieroty :placz: Raz tak podeszła do azjata i z miejsca chciała go capnąć łapą, zaczepić, żeby się poganiały - powiem szczerze, że to był pierwszy raz, kiedy leżała i kwiczała przykuta do chodnika, a ja stałam i nie wiedziałam co zrobić! Dorosły owczarek środkowoazjatycki - w dodatku dość duży NAWET jak na tę rasę :shake: Właściciel całe szczęście jakimś cudem go odciągnął. I OD TAMTEJ pory się straszliwie pogorszyło - bo widzę, że ona SIĘ BOI dużych psów. Jak widzi psa nawet jej wielkości, to szczeka na niego zjeżona i ucieka. Na wystawie z miejsca naszczekała na doga niemieckiego, a potem się za mnie schowała, bo przecież "pancia obroni" :evil_lol: A co do małych psów - koleżanka ma yorka, dogadują się z Kalą, bawią - wcale nie jest "rozszczekanym szczurkiem", jak wielu go określa. To mądre i żywiołowe psy - nie mnie oceniać czy ładne, bo kwestia gustu. Mam świadomość też że nie wszyscy zachwycają się owczarkami - ale najważniejsze, że mi się taki pies podoba. Tak samo, jak nie chciałabym mieć labradora, bo to po prostu nie ten typ psa, jaki mi odpowiada - ale nie oceniam zaraz całej rasy. U nas na osiedlu chodzi kilka agresywnych labradorów i goldenów - już nie wnikam w takie rzeczy, jak to "dlaczego są wśród nich dwa łańcuchowce?!" :-o Ludziom się golden znudził, to do budy, na łańcuch - i tak dziczeje. Raz się zerwał i do kali leciał - ona z piskiem za mnie się chowa, a ja musiałam go pogonić xd. No, albo sprawa Kali i Blanki - przecież też w jednym domu żyłyśmy przez obóz. Była taka sytuacja, że Kala chciała się bawić i capnęła Blankę dość porządnie łapą, ale ogólnie było wszystko w porządku :lol: Chociaż jak sobie przypomnę spotkanie na wystawie z Niką (JRT) to nie wiem jak to by wyglądało xd. Bo Kala z miejsca zaczęła powarkiwać i "capać" łapami, żeby "już już" lecieć i pobawić się. A ta kruszyna taka mała... Quote
Qeeriefire Posted February 4, 2012 Posted February 4, 2012 (edited) Klaudia. napisał(a):To zobacz, na jaki cytat odpowiedziałaś :evil_lol: Dlatego napisałam, że oprócz wystawy odbędzie się pokaz agility :diabloti: A jakoś się przygotowujecie, spotykacie się przed nimi z P. Magdą, czy tak na ''sucho'' :lol:? patusiove napisał(a):Fantowa - York do Kali?! No nie sądzę, bo te psy zazwyczaj są źle wychowane - brane na ręce i szczekają na wszystko co się rusza (wina złego wychowania), a jakby Kala nadepnęłaby to mogłaby je zgnieść. York to nie za dobry pomysł do psa dużego, socjalizację to z wieloma psami różnych ras. czyli z małymi też :D Dziwnie odbieram Twoją wypowiedz, że nie znasz yorków, a swoją wypowiedz opierasz na stereotypach. Tyle z mojego chamskiego wtrącenia się w dyskusje :evil_lol: Edited February 4, 2012 by Collie Quote
Fantowa Posted February 4, 2012 Posted February 4, 2012 Collie, ale odpowiedziałaś na pytanie "Kiedy te ZAWODY"? :lol: Co do treningu, to nie wiem, na razie mnie nawet w Rzeszowie nie ma, najwyżej w sobotę sobie przypomni, co t tor, SLALOM, a w niedzielę się ogarnie:loveu: W ogóle, to chcę już na treningi, łyso bez nich, też tak masz?:placz: Eta_carinae - cały czas pisałam o rozdzielaniu yorków, jakby moja Fanta się gryzła z 3 dużymi psami, a w okolicy żywej duszy by nie było - nawet bym łap do nich nie pchała, życie mi jeszcze miłe :evil_lol: Czekam już niecierpliwie na OZP, bo zabawy Kali z Fantą były mega, takie fajne:loveu: Obie zaczepiały łapami, powarkiwały, BYŁO GŁOŚNO:loveu: Patusiove - a pisz Fantowa, na dgm pisałam z prośbą o zmianę nicku na Fantowa, ale już czekam prawie rok chyba:shake: bo to Klaudia. to takie dziwne jakieś. Rozszarpana kość? Wydaje mi się, że w takiej sytuacji to gips, jakaś szyna, czy co tam dają, a nie szwy:evil_lol: Szwami kości nie zszyjesz :lol: Quote
Keja Posted February 4, 2012 Posted February 4, 2012 Patusiove - kości się nie da rozszarpać :crazyeye: Co najwyżej zmiażdżyć/złamać :cool3: Eta_Carinae - a ja z Keją mam odwrotny problem :evil_lol: Najpierw jak pies podchodzi, albo ona do niego to kładzie się, uniża... Denerwuje mnie ta jej postawa sponiewieranego przez świat, bo tylko raz ją pies ugryzł i nawet się tym nie przejęła, bo tylko ją dziabnął. A przecież w szczeniactwie, tak mi się wydaje, poznala dużo psów. Na każdym spacerze pytalam się mijanych osób czy mogą się pobawić itp. :shake: Miala kilku glównych towarzyszów zabaw w bardzo różnym przedziale wiekowym i rasowym... I pomimo wszystko nadal to robi. Być może to jeszcze szczenięce zachowanie - przejdzie z wiekiem, ale sama już nie wiem. :mad: Przydaloby jej się trochę więcej pewności siebie. Ja na dodatek nigdy nie staralam się ingerować w psie zabawy (chyba, że sprawy toczyly się niewlaściwym torem), żeby umiala sobie sama poradzić w stresujących sytuacjach. Quote
Fantowa Posted February 4, 2012 Posted February 4, 2012 Fanta socjalki z psami od szczeniora, to raczej nie miała. Wiadomo, z rodzeństwem i matką, ale to do czasu. Potem dopiero OZP w 2010, czyli jak miała prawie 2 lata. Potem gdzieś od marca 2011 wzięłam ją do siebie i zaczęłyśmy spacery z innymi psami, a potem OZP w 2011, na którym poznała tyyyyyyyyyyyyyyyyle psów:loveu: I, jak na moje oko, fajnie dogaduje się z psami, szczególnie z tymi, które preferują wzajemne zaganianie się :loveu: Quote
Qeeriefire Posted February 4, 2012 Posted February 4, 2012 (edited) Klaudia. napisał(a):Collie, ale odpowiedziałaś na pytanie "Kiedy te ZAWODY"? :lol: Co do treningu, to nie wiem, na razie mnie nawet w Rzeszowie nie ma, najwyżej w sobotę sobie przypomni, co t tor, SLALOM, a w niedzielę się ogarnie:loveu: W ogóle, to chcę już na treningi, łyso bez nich, też tak masz?:placz: Kto by zwracał uwagę na taki szczegół w pytaniu :evil_lol: W niedziele wpadnę Was pooglądać, Fanta na pewno sobie poradzi :) Powiem szczerze, że mi bardzo brakuje, a Nelka przytyła :cool3: Ale zarazem obawiam się wiosennych treningów. Ja tam nie mogę się doczekać, bo może zaczniemy skakać niedługo w agi :multi: edit. Skoro mowa o socjalce to Nelka jak do mnie trafiła miała kilkanaście miesięcy i następne kilkanaście lat było mhm...trudne. Jako szczeniak oraz już dorosły pies była strasznie wystraszona, płochliwa, a do tego doszła agresja, szczególnie w stosunku do ludzi, bo na widok psa najchętniej się kuliła. Przyzwyczajanie jej do czegokolwiek trwa nawet do dzisiaj, a ma 7 lat. Jednak myślę, że jak na nią poczyniła wielkie postępy mimo tak długiej pracy, chodź w stosunku do ludzi nadal ma dystans.. Brakuje mi tego odważnego psa w każdych sytuacjach :lol: Aktualnie z psami nie ma u niej większego problemu, gorzej jeżeli napotkany pies jako pierwszy okażę ''niezadowolenie''. Nadal pracuje nad jej zachowaniem jak i posłuszeństwem, mam nadzieje, że efekty się pokażą :roll: Edited February 4, 2012 by Collie Quote
patusiove Posted February 4, 2012 Posted February 4, 2012 Fantowa - hahahaha nie chodziło mi o zaszycie kości, tylko rany, pies jej rozszarpał cały palec i kość.. -.- miała jakiś bandaż czy gips - nie wiem, nie wnikałam. Keja - właśnie Nadia się jeży i przyjmuje postawę dominacji tak jak na górze wspomniałam. Ale nie sądzę, żeby wynikało to z agresji. I dogaduje się świetnie z innymi psami, jak je bliżej pozna. Zaobserwowałam również, że taka postawa TYLKO, gdy psa widzi pierwszy raz bądź go dawno nie widziała.. Dziwne.. -.- Eta_Carinae - usunęłaś "sprzedam"?! Quote
Fantowa Posted February 4, 2012 Posted February 4, 2012 Collie - a na rzeszowskie zawody idziecie? Nela przecież kilka miesięcy temu przetrwała atak babć w autobusie, nie pamiętasz? :evil_lol: A to była wersja hard, a Nelka ani nie warknęła :loveu: Patusiove - jak nie znasz szczegółów(cyt. "nie wiem, nie wnikam"), to lepiej w ogóle nie pisz na ten temat, bo po pierwsze w niektórych sytuacjach brzmi to śmiesznie, czasami wręcz idiotycznie(tak jak np. na blogu, to że człowiek, który zakłada jakiekolwiek ubranie na psa, w tym np. derkę, to skończony idiota), a po drugie ludzi w błąd wprowadzasz. Jakby kość była "rozszarpana" - użyłabym innego słowa, to same szwy by nie wystarczyły, a wcześniej o gipsie NIC nie wspomniałaś. Quote
Kasia&Mela Posted February 4, 2012 Posted February 4, 2012 rozdzielałam Fantę z goldenem i odciągnąć było baaardzo ciężko, co dopiero 4 psy. Klaudia, czyżby aluzja do Meli :cool3:? A żebyś wiedziała jak trudno było Fantę odciągnąć^^ Dalej mam wyrzuty sumienia za te niemiłe zadraśnięcie na ręku, co Mela o ciebie zahaczyła. Szkoda, że nie wiem o co im wtedy poszło. Jak byłaś w październiku z Fantą to już wszystko było okej i wgl. dalej się lubią na szczęście :loveu: Czekamy aż przyjedziesz w lutym! Quote
Qeeriefire Posted February 4, 2012 Posted February 4, 2012 Klaudia. napisał(a):Collie - a na rzeszowskie zawody idziecie? Nela przecież kilka miesięcy temu przetrwała atak babć w autobusie, nie pamiętasz? :evil_lol: A to była wersja hard, a Nelka ani nie warknęła :loveu: Jako widzowie na pewno, mamy w końcu blisko :D Toż to był zamach :evil_lol: Pomijając fakt, że jedna babcia jej prawie głowy nie urwała przy tym mówiąc "drapiemy za uszkiem, drapiemy" :lol: Pamiętam tą ulgę Nelki i Fanty jak autobus się "opróżnił" z babć :diabloti: Quote
Eta_carinae Posted February 4, 2012 Posted February 4, 2012 patusiove - nie usunęłam "sprzedam" ;o fantowa - oj, też się nie moge doczekac - kala próbowała dzisiaj zabaw z tym mixem co się po osiedlu szwęda - była zawiedziona xd. W głębi duszy też się nie może doczekac ;) keja - ja się baaardzo chętnie zamienię problemami xd. Ja na ogół jeszcze nie wiem co znaczy odciągac Kalę od psów, bo ona grzeczna jest - i mam nadzieje że się nie dowiem ;D Za to jeśli idzie o odciąganie CUDZYCH psów od Kali... to już inna sprawa - ja ręce umywam xd. Z tym, że ja zawsze "zupełnie przypadkiem" znajduję się w czołowym ogniu - chowająca się za mnie Kala nic a nic o tym nie wie... hm ;) Quote
Fantowa Posted February 4, 2012 Posted February 4, 2012 Kasia&Mela napisał(a):Klaudia, czyżby aluzja do Meli :cool3:? A żebyś wiedziała jak trudno było Fantę odciągnąć^^ Dalej mam wyrzuty sumienia za te niemiłe zadraśnięcie na ręku, co Mela o ciebie zahaczyła. Szkoda, że nie wiem o co im wtedy poszło. Jak byłaś w październiku z Fantą to już wszystko było okej i wgl. dalej się lubią na szczęście :loveu: Czekamy aż przyjedziesz w lutym! Ejej! Ale to nie Meliczka wina, nie miej żadnych wyrzutów, bo nie Twoja wina! Jak się gryzły, to wątpię, że któraś z nich w ogóle na mnie uwagę zwróciła, poza tym Mela agresywna nie jest, toż to pies do miziania :loveu: A w październiku to koło siebie leżały, zresztą tak, jak na OZP, czyli na Twoim łóżku :loveu: Też się zastanawiam, co im do łba strzeliło, ale to już chyba tajemnicą pozostanie, choć podejrzewam, że pewnie o jakieś żarcie, bo obie to żarłoki :evil_lol: Quote
Kasia&Mela Posted February 4, 2012 Posted February 4, 2012 motto życiowe Meli: żarcie + mizianko = szczęście motto życiowe Fanty: zauważyć, zdobyć, zjeść! :loveu::loveu::loveu: Quote
Eta_carinae Posted February 4, 2012 Posted February 4, 2012 heheh Kasia, a jakie jest motto Kali? ;> Quote
Kasia&Mela Posted February 4, 2012 Posted February 4, 2012 (edited) masz jakąś propozycję :-D? oglądam Wasz filmik zimowy, świetny slalom! Edited February 4, 2012 by Kasia&Mela Quote
Eta_carinae Posted February 4, 2012 Posted February 4, 2012 zabawa + żarcie + mizianko = spanie ;p Quote
Fantowa Posted February 4, 2012 Posted February 4, 2012 hmmmm, walnąć łapą, uciekać, przeżyć? ;D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.