Jump to content
Dogomania

Obóz z psem :) - organizowany przez "Wandrus"


Recommended Posts

Posted

Dobra , ja ruszam dupę po gnojka :eviltong:
Pomińmy fakt że są to ponad 3 godziny w jedną stronę :mad: Oj tam oj tam :evil_lol:
Jakoś pod wieczór dam wam znać co i jak z moim nowym przyjacielem :loveu:

Posted

Właśnie, też się o filmy upominam :evil_lol:
Gusiu, a te z mojego aparatu też Ci wyślę, tylko za jakiś czas, bo na razie w Niemczech (Niemcach może? Jaka, u diabła, jest poprawna odmiana?!) sobie siedzę i niby aparat i kabel ze sobą mam, ale komputer taty ma takiego powera, że szlag mnie prędzej trafi, zanim uda mi się chociażby na pocztę zalogować... :lol:

A że się jeszcze na temat obozu nie wypowiadałam, to się wypowiem teraz, a co!
Więc tak:
- Zajęcia z posłuszeństwa mi się w tym roku chyba bardziej podobały, zadania były o wiele bardziej zróżnicowane i ciekawsze, no i w nowym terenie (miasto), aczkolwiek wydaje mi się, że więcej było przerw niż samych ćwiczeń :evil_lol: ale to nic, przerwy też były fajne :lol:
- Agility, wiadomo. Obóz nie jest nastawiony typowo na agility, dlatego cudów nie ma co oczekiwać, ale szkoda, że nie udało nam się poćwiczyć tych zmian stron, o których była mowa na początku. Ale większy tor = fajniejszy tor :diabloti:.
- Co do wykładów byłam trochę zawiedziona, bo wydały mi się jakieś takie chaotyczne, (pewnie dlatego, że każdy miał coś do powiedzenia akurat w tym samym momencie :evil_lol:) a do tego odniosłam przykre wrażenie, że zainteresowanych było raptem parę osób :shake:. Na moje szczęście ja słuchałam o tym samym rok temu :diabloti:. A tak to więcej wyniosłam chyba z takich właśnie luźnych pogaduch między zajęciami (za które dziękuję odpowiednim osobom :D).
- I wcale, w ogóle, nie podoba mi się nowe miejsce na ognisko. O! Jakaś integracja z innymi obozami i takie tam. Na co to komu? Toż ja na obóz z psem przyjechałam, z psiarzami się integrować, nie za bardzo mam o czym rozmawiać z windsurferami na przykład.
- Za to spacery do lasu albo na pole i możliwość wzięcia psa do miasta - genialne!

Nie ma to jak wyczerpująca wypowiedź, prawda? :cool1:


"Coco, telefon do ciebie!" :D

Posted

Wrócilismy ! :evil_lol:
Piesio jest fajny , ma 8 tygodni i wgl jest spoko, aktualnie gryzie mi laptopa -.-
Co do wypowiedzi Gusiaka :
Zgadzam się prawie ze wszystkim ale ja tam lubię inne obozy !
Np. Super mi się wracało a wracałam z Matim , Miśkiem , Michałem i Pati :loveu:
Lubie inne obozy , są fajne :]
A wracając do tematu mojej puchatej Kuleczki.
Ma on na imię Jake , Jest grubaśny i od razu się do mnie przykleił :loveu:

Posted

- Zajęcia z posłuszeństwa mi się w tym roku chyba bardziej podobały, zadania były o wiele bardziej zróżnicowane i ciekawsze, no i w nowym terenie (miasto), aczkolwiek wydaje mi się, że więcej było przerw niż samych ćwiczeń :evil_lol: ale to nic, przerwy też były fajne :lol:

oo. jak w mieście to rzeczywiście ciekawie, tylko pozazdrościć :happy1:
A był bieg terenowy?
- Agility, wiadomo. Obóz nie jest nastawiony typowo na agility, dlatego cudów nie ma co oczekiwać, ale szkoda, że nie udało nam się poćwiczyć tych zmian stron, o których była mowa na początku. Ale większy tor = fajniejszy tor :diabloti:.
- Co do wykładów byłam trochę zawiedziona, bo wydały mi się jakieś takie chaotyczne, (pewnie dlatego, że każdy miał coś do powiedzenia akurat w tym samym momencie :evil_lol:) a do tego odniosłam przykre wrażenie, że zainteresowanych było raptem parę osób :shake:. Na moje szczęście ja słuchałam o tym samym rok temu :diabloti:. A tak to więcej wyniosłam chyba z takich właśnie luźnych pogaduch między zajęciami (za które dziękuję odpowiednim osobom :-D).
- I wcale, w ogóle, nie podoba mi się nowe miejsce na ognisko. O! Jakaś integracja z innymi obozami i takie tam. Na co to komu? Toż ja na obóz z psem przyjechałam, z psiarzami się integrować, nie za bardzo mam o czym rozmawiać z windsurferami na przykład.

Szkoda, że nie było agility bardziej zaawansowanego... były grupy początkująca i zaawansowana wogóle ??? :evilgrin:
wykłady chyba nigdy na obozie Wandrusa nie odznaczały się popularnością :laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2:
Wiem, że wyjdę dziwną ale mi się ta integracja przy ognisku wydaja idiotyczna...może to dlatego że jestem nieśmiała...?

I przepraszam, że tak wszystko oceniam, ale właśnie sobie myślę co by było jakbym pojechała na ozp4 ( akurat nie mogłam w tym terminie ) i co straciłam :bigcry::bigcry::bigcry:

Posted

Guptasek napisał(a):
Wrócilismy ! :evil_lol:
Piesio jest fajny , ma 8 tygodni i wgl jest spoko, aktualnie gryzie mi laptopa -.-
Co do wypowiedzi Gusiaka :
Zgadzam się prawie ze wszystkim ale ja tam lubię inne obozy !
Np. Super mi się wracało a wracałam z Matim , Miśkiem , Michałem i Pati :loveu:
Lubie inne obozy , są fajne :]
A wracając do tematu mojej puchatej Kuleczki.
Ma on na imię Jake , Jest grubaśny i od razu się do mnie przykleił :loveu:

Pogratulować pieska :jumpie:
Jake? Suuuper imię

Posted

Ja do integracji nic nie mam, w końcu możemy się dobrze bawić z innymi ;)
Chociaż na dyskotekach nikt się nie chciał dołączyć do emo dance'ingu i naszego super jezzu na podłodze :roll:
W sumie gdyby nie integracja to nie poznałybyśmy naszej EMO koleżanki!
Chcesz się napić lEMO?

Posted

Ja jestem za tym żeby byla integracja !
A poza tym ! nie integrujemy się a później się dziwicie że nikt nas nie lubi :shake:
Przynajmniej jest z kim w siate pograć :eviltong:
I żałuje że w 1 stronę nie jechałam pociągiem :-(

a tak na temat mojej białej kuleczki ! nei spalam pół nocy bo piszczzał i chciał się bawić ! :eviltong:
Normalnie mam ochotę go pogryźć :evil_lol:

Posted

Kasia&Mela napisał(a):
oo. jak w mieście to rzeczywiście ciekawie, tylko pozazdrościć :happy1:
A był bieg terenowy?

Szkoda, że nie było agility bardziej zaawansowanego... były grupy początkująca i zaawansowana wogóle ??? :evilgrin:
wykłady chyba nigdy na obozie Wandrusa nie odznaczały się popularnością :laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2:
Wiem, że wyjdę dziwną ale mi się ta integracja przy ognisku wydaja idiotyczna...może to dlatego że jestem nieśmiała...?


Właśnie nie było ani biegu terenowego, ani alarmu nocnego, ani przebierania psów, nad czym ubolewam okropnie ;). Ale cóż, już po ptokach. No i szkoda, że nie było żadnych testów. Puchary i jakieś nagrody to mi zwisają i powiewają, ale myślę, że taka zdrowa rywalizacja każdemu się przyda ;).

Grup nie było, ale poziom był właściwie dopasowywany indywidualnie, także nie jest źle.

Ja tam wykłady lubię :lol:. W końcu jadę między innymi po to, żeby się czegoś dowiedzieć.

Oj, mi też, mi też. I nie tyle dlatego, że jestem nieśmiała. Bardziej z tego powodu, że wolę się trzymać swojego grona, a nie gromadzić setki znajomych, których nawet nie kojarzę później z imienia. A tak jak przypominam sobie zeszłoroczny obóz, to ogniska wspominam naprawdę miło. Byliśmy niedaleko domków, psy leżały z nami i gadaliśmy o wszystkim i o niczym jednocześnie. Za to w tym roku na ognisku była kupa ludzi, nasz obóz na początku się gdzieś rozlazł, próbował się "integrować", potem jakieś gry organizować i tak naprawdę wyszło z tego jedno wielkie zamieszanie. Nie to, żebym była wrogo nastawiona do ludzi z inną pasją. Ja po prostu pojechałam na konkretny obóz, żeby integrować się z ludźmi o podobnych zainteresowaniach...

Posted

Miał być alarm ! Ale padało:-(
Mi się podobało to ze nie było zawodów ani pucharów ! Bo prawda jest taka że to nas różni . i przez to powstają nie potrzebne kłótnie ! A jak chciałaś mieć zawody tak o to trzeba było to powiedzieć ;)
A na temat integracji " EMO DANCING" :loveu::loveu::loveu:
ja do dziś utrzymuje kontakt z osobami z innych obozów ;) Chociażby z Mulatem:razz:

Posted

Wykłady miały być ciekawe i prowokujące uczestników do większej aktywności ich samych. To nie miało wyglądać tak, że ktoś mówi a inni słuchają. Wykład miał nawet wywołać emocje pozytywne jak i te negatywne. Moim celem było pobudzić uczestników do zastanowienia się i przemyślenia pewnych zagadnień, które zostały ukształtowane w naszych głowach. Miał otworzyć oczy na obserwacje własnego psa i wyciąganie właściwych dla psa i siebie informacji i wniosków. Tak, aby życie z psem stało się bardziej doskonałe, bo przecież wszystkim wł psów na tym zależy, prawda? Zdrowa konkurencja jest trudna i nie wszyscy potrafią poradzić sobie z "przegraną". My mieliśmy się bawić z psami i uczyć wzajemnie, oraz pomagać słabszym. I za to, dziękuje wszystkim. Testy teoretyczne i praktyczne z życia obozowego psiego i ludzkiego odbywały się każdego dnia. Choćby 2 dni przed końcem obozu OPZ4. Jakie emocje się pojawiły u wszystkich?

Posted

Dwa dni przed końcem obozu ?
Przestalismy marnować czas ! i zrobiliśmy posłuszeństwo o godzinie 7 !
Wyjechała Ola :-(
Faktycznie wzielismy sie bardziej za siebie , a wykłady dały nam do myslenia ...
A poza tym towarzystwo było super ! :loveu:
Faktycznie każdy każdemu pomagał :eviltong:
My też Panu dziękujemy Panie MaroBosSie :loveu:
A jak tam Pana kłaczki na nogach ? :evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...