Westiczka Posted January 27, 2009 Posted January 27, 2009 Ja go nie bije tylko go po tyłku klepie:shake: Mam nadzieje że już go odłucze i ni bedzie trzeba mi gadać zebym się wynosiła z obozu. :eviltong: Quote
App Posted January 27, 2009 Posted January 27, 2009 Ja mam dużego i czarnego i Marta też :loveu: A co do tych metod oduczania psa szczekania... gratuluje pomysłu i życze powodzenia:roll:Na obozie też go będziesz biła? Nie każdy pies szczeka:diabloti: Chyba, że mam jakiegoś odmieńca :eviltong: (no wiadomo, że nie wogóle, czasami się zdarzy...) [SIZE=2]Edit. Nikt CIe nie mówi żebyś się wyniosła z obozu.. (posty pzreskakują) A i westiczka- Jest taka opcja jak edytuj post. Po co nabijać? Quote
Westiczka Posted January 27, 2009 Posted January 27, 2009 Wiem ze jest taka opcja jak edytowanie postów:eviltong:. Ale nie wiem o co chodzi z tym "Po co nabijać?" :p Quote
Westiczka Posted January 27, 2009 Posted January 27, 2009 Może i masz rację postaram się zmienić metode na nagradzanie za dobre dzięki za radę. Nabrałam ochoty na nauczenie Fiśniętego opanowywać to szczekanie ale jestem chora:placz: Quote
marysia-loria Posted January 27, 2009 Posted January 27, 2009 No ale spoko jest jeszcze prawie 5 miesięcy:cool1:. Dla mnie to jest dziwne że np. jakis pies nie moze czy wogle nie szczeka :razz::razz: Nie martwcie sie ja mojego labka to za bardzo nie moge oduczyc znaczy no.. nie da sie hehe. Zobaczymy jak to będzie. Lorka uwielbia psy ;)chyba ze te są tak jakby przeciwne ze wiecie warczą na nią czy co. Ej moze skonczy ten temat coo:razz: Moze przejdz troche dalej np. chciałabym się dowiedziec czy te domki sa naprawde naprawde takie fatalneee:razz::razz: a i czy tam trzeba brac jakis śpiwór czy co czy tam będzie jakas kołdra czy niewiem koc.... Odpisujcie :-) Quote
marysia-loria Posted January 27, 2009 Posted January 27, 2009 No własnie tez bym chciała wiedziec czy jest fajna kadra i jaka haha. czy surowa czy miła iw gole... a wiekszośc (tej kadry) to mężczyźni?? czy nie hehe Quote
Westiczka Posted January 27, 2009 Posted January 27, 2009 Żeby zakończyć już tą kłutnie zapytam się: Czy jest na tym obozie fajna kadra ?:eviltong: Quote
Martula_t Posted January 27, 2009 Posted January 27, 2009 Westiczka napisał(a):Żeby zakończyć już tą kłutnie zapytam się: Czy jest na tym obozie fajna kadra ?:eviltong: Moim zdanie to nie była kłótnia , bo ja i pozostałe dziewczyny naprawde chciałyśmy wam pomóc, żeby uniknąć nieprzyjemnych sytuacji już na miejscu , lepiej rozwiązać je teraz.Nikt nie mówi , że pies nie może szczekac prosze bardzo nikt mu nie zabrania , ale jest warunek , że to szczekanie jest kontrolowane .... a nie , że pies szczeka dostanie w dupe czy cokolwiek takiego ... tym sposobem napewno się tego nie oduczy proponuje odwrócenie uwagi zabawką , jeśli na nie nie reaguje położenie psa w pozycji waruj po czym nagrodzenie . Jesli macie inne metody to w porządku , byle by były skuteczne ...bicie na mojego psa nie działa to jest moja opinia ...:roll: Quote
App Posted January 27, 2009 Posted January 27, 2009 Westiczka czego tak do tego podchodzisz? Przecież nikt się z Tobą tutaj nie kłóci ...:roll: Zależy na jaka kadre sie trafi . :) Nie widziałam domków na żywo ale słyszałam,że nie są w najlepszym stanie(ładnie mówiąc:eviltong:) A na reszte pytań niech Ci odpowiedzą Ci co byli . Quote
Westiczka Posted January 27, 2009 Posted January 27, 2009 Dzięki za rady i za odpowiedz na moje pytanie. Teraz napewno przestawie sie na system nagradzania , a nie karania Thx:loveu: Quote
Zulcia Posted January 27, 2009 Posted January 27, 2009 A ja mam pytanie do marysia-loria: masz 12 lat i szuczkę labradorkę, tak? Dorosłe suki tej rasy (sama mam jedną, lat 1 i 1/3) ważą przeciętnie 30-35 kilogramów. Jestem od Ciebie o kilka lat starsza i mam stosunkowo drobnej postury psa (32kg), a i tak czasami ciężko jest mi go utrzymać (dodajmy że trenowałam sport przez 7 lat, dzień w dzień więc trochę siły mam). Czy dajesz sobie z nią radę? No i jeszcze jedno - w kim pies widzi Pana - w Tobie czy Twoich rodzicach, opiekunach? edit: Nie piszę tego, żeby wszczynać potyczki słowne, nie odbierajce proszę mojej wypowiedzi w ten sposób: myślę po prostu że granica wiekowa nie wzięła się znikąd. Jeśli Marysia daje sobie radę ze swoim psem - świetnie, ale chciałabym, żeby ta wiadomość dała do myślenia najmłodszym z tego forum :) Quote
Macia Posted January 27, 2009 Posted January 27, 2009 No Zulcia też nie przesadzajmy ja w tym wieku wychodziłam spokojnie z bernardynem. Wszystko zależy od człowieka i psa. Wiadomo, że granica wieku po coś jest, ale na obozie było widac, że 12 latek był bardziej odpowiedzialny i lepiej sobie radził z psem niż niektórzy (ba nawet wygrał końcowe podsumowanie w grupie początkujących). Wręcz osoby z mniejszymi psami miały największy problem. A co do tego w kim pies widzi pana to nie rozumiem? Pies może miec jedną ulubioną osobę (pana jak wolisz), ale z tego co ja wiem to powinien słychac wszystkich nie sądzisz? Quote
Zulcia Posted January 27, 2009 Posted January 27, 2009 Maciu, oczywiście, zgadzam się że pies POWINIEN słuchać wszystkich swoich właścicieli jednakowo. Ulubiona osoba w moim domu to ja, ale większy respekt (i tym samym lepsze efekty pracy) osiąga ktoś kto bardziej przypomina samca alfa ze "stada" jakim jest rodzinny dom, w tym wypadku mój ojciec. Po prostu zastanawiam się, czy duży pies i bardzo młoda osoba to dobre rozwiązanie... Uważam, że to ciekawy temat do dyskusji, wypowiedzcie się proszę! Przyznaję Ci również rację w kwestii tego, iż wszystko zależy od właściciela i od psa. Może nie spotkałam odpowiedzialnych dwunastolatków? Na szczęście "psiarze" to inna kategoria ludzi :) . Quote
Martula_t Posted January 27, 2009 Posted January 27, 2009 A ja sie z tobą nie zgodze .To wiele załeży od psa i pracy ktora się w niego wkłada. Inaczej układa się powiedzmy labladora , który w większości kocha wszystkich i nie ma problemu z obcymi , a inaczej psa typu np.owczarek belgijski , czy spaniel.Te rasy raczej trzymaja sie jednej osoby przewodnika . U mnie to wygląda tak mnie pies słucha , moja siostra jest od głaskania i tyle , mama od dokarmiania w kuchni, tata jest obojętny ...i poza paroma jeszcze osobami innych nie dostrzega .I wcale pies nie musi słuchac wszystkich to jest na zasadzie jak jest mój przewodnik a mi coś dasz to piątke z toba przybije ... a jak nie to ... nie przybije i już poczekam na panią Quote
Zulcia Posted January 27, 2009 Posted January 27, 2009 Rzeczywiście, charakter psa i jego stsounek do ludzi bliskich oraz obcych ma tu pierwszorzędne znaczenie. Na przykładzie moich relacji z moim psem, pozwólcie że opiszę jak to wygląda u labradora (wedle schematu użytego przez Martulę): w domu mieszkają 4 osoby (+ Freya), przy czym dwie są do głaskania i wielkiej radości na widok tych osób, ja jestem tą, która wyprowadza na spacery, szkolenia, karmi i bawi się z nią, zaś tym do słuchania - ojciec. W ciągu dnia ma minimalny wkład we współżycie z psem, ale kiedy przychodzi co do czego, Freya jest najbardziej karna w stosunku do niego. I nie potrafię tego zmienić, widzę jednak, że mamy tutaj kilka różnych poglądów: może któraś z Was byłaby w stanie podpowiedzieć mi coś? Quote
Macia Posted January 27, 2009 Posted January 27, 2009 Martula_t nie zgodze się niestety. Uważam, że pies powinien słuchac każdego domownika,by nie było sytuacji, że pies wchodzi jednej osobie na głowe. Nie chodzi mi tu o szkolenie, bo u mnie w domu tylko ja się w to bawie choc prosze też innych, by co pewien czas próbowali aby w razie czego pies ich po prostu nie "olał". Wierz mi, że jeśli chodzi o rasy to nigdy tych podobno nałatwiejszych do ułożenia nie posiadałam. Uważam też, że psy są różne i to że jest to np. golden nie znaczy, że musi kochac cały świat. Owaczarków belgijskich nie posiadam, ale znam kilka malinosów. Sama mam drugiego psa rasy bardziej "ekstremalnej" czyli wilczka, których szkolenie do przyjemnych nie należy (ale wreb niektórym teorią jest możliwe). Ale nad psem musi zapanowac każdy. Nie ma sytuacji, że pies nie chce czegos zrobic więc czekamy na osobe, której słucha. Quote
marysia-loria Posted January 27, 2009 Posted January 27, 2009 Popieram was obie. Tak czyatając wadze wypowiedzi przyznawałam racje tobie i tobie ale w niektórych momentach troche sie nie zgadzałam. No tak mam 12 lat, ale uwież mi w przeciwieństwie do moich takich koleżanek ( nie Westiczka) one nie umieja wogle utrzymac mojego labka, cały czas je ciagnie i wogle. Ja mam juz spore doświadczenie w tym bo to mój nie pierwszy pies. Mam jeszcze ośmioletniego posokowca bawarskiego ;-). A tak po za tym to ja chyba tez mam troche sily ;);) zreszta westiczka to wie :eviltong::eviltong::loveu::loveu:. Nie chwaląc sie zdobywam pierwsze miejsca w bieganiu na 1 km)i pływaniu....:evil_lol: Ja uważam ze umiem utrzymac lorie na smyczy. Teraz aktualnie ma 25 kilo... A co do tego tematu kto ma byc panem i kogo pies ma sie słuchac to popieram jak wczesniej mówilam was obie. Gdyz macie racje we dwie a rozne osoby mają rózny temat na to no i... jeszcze zalezy troche od psów:p Quote
marysia-loria Posted January 27, 2009 Posted January 27, 2009 a tak odchodząc troche od tematu ciekawi mnie jakie karmy kupujecie dla swoich piesków chodzi o firme wiecie np. pedigree, arion itp.. a i mozecie jeszcze napisac jaka waszym zdaniem jest najlepszej marki karma? Sucha czy mokra lepsza? mi sie wydaje ze sucha...:p:p Quote
MakeBelieve Posted January 28, 2009 Posted January 28, 2009 To już trzeba przejść do tematu z karmami. Ale każdy psiarz powie, że Pedigree, Chappi itp. to jeden wielki syf. Psy go jedzą, bo wypełniony wypełniaczami, barwnikami itp. RC to wcale nie taka dobra karma, BHA zawiera :/ Ja osobiscie przechodze z yorkiem na nową Acanę, 0 % zbóż :) Ale polecam Orijen, NN, NG, 1st Choice, Taste of the wild itp. Quote
marysia-loria Posted January 28, 2009 Posted January 28, 2009 Dzięki Vini bo ja własnie karmie mojego labka pedigree i wlasnie po przeczytaniu na kilku forach chyba z niej zrezygnuje. Teraz powysyłamam e-maile do róznych firm takich jak RC zeby mi wyslali darmowe próbki karm i zobacze którą bedzie loria jadła. napewno wszystkie hehe bo ona jest wszystkożert:P:P Quote
marysia-loria Posted January 28, 2009 Posted January 28, 2009 Troche odeszlismy od tematu.... i dalej mi nikt nie odpowiedział na pierwsze pytanie kto jedzie na ten obóz..??? Piszcie kto jedzie tez na OZP 1a Quote
Westiczka Posted January 28, 2009 Posted January 28, 2009 Ja osobiście dla Fiśniętego kupuje pedigree i mój je smae mokre no chyba że ptzekąski jak zechce to suche. Bo on tak np na śniadanie nie zje suchego bo mu coś nie pasi. A co do tej wymiany słów na temat Lori labradorki Marysi to nie widzieliście ich w akcji przy Marianie to loria grzeczniutka jak nie wiem nawet smyczy już nie gryzie. A nasze koleżanki to wogule w krzaki wpadaja i po rowach ię toczą (nie przy mnie:loveu:) Lorię łatwo jest prowadzić. Quote
marysia-loria Posted January 28, 2009 Posted January 28, 2009 haha no tak to prawda:) :lol::lol::lol: Quote
Martula_t Posted January 28, 2009 Posted January 28, 2009 [quote name='Macia']Martula_t nie zgodze się niestety. Uważam, że pies powinien słuchac każdego domownika,by nie było sytuacji, że pies wchodzi jednej osobie na głowe. Nie chodzi mi tu o szkolenie, bo u mnie w domu tylko ja się w to bawie choc prosze też innych, by co pewien czas próbowali aby w razie czego pies ich po prostu nie "olał". Wierz mi, że jeśli chodzi o rasy to nigdy tych podobno nałatwiejszych do ułożenia nie posiadałam. Uważam też, że psy są różne i to że jest to np. golden nie znaczy, że musi kochac cały świat. Owaczarków belgijskich nie posiadam, ale znam kilka malinosów. Sama mam drugiego psa rasy bardziej "ekstremalnej" czyli wilczka, których szkolenie do przyjemnych nie należy (ale wreb niektórym teorią jest możliwe). Ale nad psem musi zapanowac każdy. Nie ma sytuacji, że pies nie chce czegos zrobic więc czekamy na osobe, której słucha. Ja niemówie , że pies ma wejść reszcie domowników na głowę...mój pies jest przyzwyczajony do zostawania beze mnie i jakoś jest nikt się nie skarży. Na pewno nigdy nie będzie tak ,że słucha wszystkich równo ...z resztą chyba bym tego nie chciała .Jeśli zostaje z kimś innym to ma się normalnie zachowywać , chodzić grzecznie na smyczy, ale nie będę od niego tego wymagała ,żeby z każdym ćwiczył wszystkie sztuczki , chodził przy nodze (jak na zawodach)itp. Charlie je Acane i wszystkim polecam ;), ale to nie jest temat , żeby o tym gadac w tym wątku...:roll:A co do Petigree to też bez przesady bo to nie trucizna znam wiele psów które ją jedzą i nie umarły...:eviltong:My jej używamy przy szkoleniu ,bo Charlie ją lubi , zresztą jak wiele osób ... ;) My jedziemy na OZP1a;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.