Eta_carinae Posted February 2, 2012 Posted February 2, 2012 Myślałam, że tak z 8 zł +przesyłka za ten potrójny, a za ten mniejszy 6 zł +przesyłka. A z filmikiem - teraz w ferie jeszcze go skończę, bo czasu sporo mamy ;) Quote
rin Posted February 2, 2012 Posted February 2, 2012 Witajcie! Jestem zainteresowana tym obozem. Mam jednak pewną wątpiliwość - mój pies jest agresywny w stosunku do psów, niestety w pobliżu szkoleniowca brak, a taki obóz i szkoleniowcy podejrzewam że mogliby nam pomóc. Jego agresja wynika z tego, że miał słabą socjalizację i wiele psów go pogryzło (nie ma to jak sąsiedzi puszczający kojcowe agresywne psy luzem...). Czy na takim obozie jest mozliwość trenowania z dość agresywnym psem? Oczywiście psisko byłoby baardzo pilnowane (kaganiec obowiązkowy). I baardzo chciałabym, zebyb nasza współpraca się poprawiła. A pies w trakcie obozu miałby 2,5 roku jakby co ;) Quote
paulaa. Posted February 2, 2012 Posted February 2, 2012 rin nie tylko nie powinniście, bo będziesz się męczyć zarówno ty jak i twój pies, bo tam pies ma ciągły kontakt z innymi psami, a cuda się nie zdarzają, nagle agresja nie zniknie przez bytowanie z innymi psami, a to, że na obozie jest szkoleniowiec, nie znaczy, że będzie przykładał wage tylko do waszego przypadku, żaden nie ogarnie 20 psów, jeszcze agresywnych, wiem bo uczestniczyłam w turnusie, gdzie były psy dosyć agresywne, a np. mój nie ma w nosie, gdy jakiś pies się na niego rzuca lub warczy.. ;) Zresztą na stronie jest dokładnie napisane, że psy agresywne, nie mogą jechać na ten obóz, szczególnie, że wnioskuje, że nie potrafisz go wtedy opanować.. Quote
rin Posted February 2, 2012 Posted February 2, 2012 Właśnie słyszałam, że były i dlatego się pytam. Taki obóz to dla nas jedyna szansa, mój pies po pewnym czasie potrafi się przyzwyczaić, a na naszym zadupiu brak psów przyjaznych, brak szkoleniowca w promieniu 50 km. Zdaję sobie sprawę z tego, że jest to duży problem, ale mój pies potrafi ze mną pracować (i chciałabym żeby to jeszcze się poprawiło na lepsze). I wiem i szanuję wlaścicieli, nie zamierzam nawet podchodzić do innych, mój pies też tego nie lubi. Kaganiec przy innych psach miałby non stop. A szkoleniowiec na pewno jakoś by nam pomógł np. cennymi wskazówkami. Ale ja nie wiem tego, dlatego się pytam ;) Na stronie jest napisane,że psy "wyjątkowo agresywne" nie mogą jechać. Ps. Jak wg. Ciebie wygląda nieopanowywanie psa? ;) A i jeszcze jedno - to nie są nawet plany, a takie moje pomysły spędzenia wakacji z psem. Quote
MakeBelieve Posted February 2, 2012 Posted February 2, 2012 Dokładnie tak jak paula pisze. Agresywne psy nie są przyjmowane. To nie obóz resocjalizacyjny a wypoczynkowy. Kaganiec kagańcem ale zarówno Wy jak i pozostali uczestnicy będziecie się męczyć. Bez sensu świadomie stwarzać niebezpieczne sytuacje dla innych.. Postaraj się jednak znaleźć dobrego behawiorystę :) Quote
rin Posted February 2, 2012 Posted February 2, 2012 Ok, czyli najprawdopodobniej zrezygnuję, ew. mogę zadzwonić i się popytać jak to wygląda ;) Quote
Kirinna Posted February 2, 2012 Posted February 2, 2012 rin napisał(a):Ok, czyli najprawdopodobniej zrezygnuję, ew. mogę zadzwonić i się popytać jak to wygląda ;) się wtrącę:) ale czy twój pies jest agresywny, w sensie rzuca się na inne bez ostrzeżenia, czy najpierw wysyła jakies sygnały, a sprowokowany atakuje. jak jestes z nim na spacerze gdy mijasz innego psa napinasz smycz? jesli tak to spróbuj tego nie robić( pies ma wtedy mała możliwość ucieczki i to może wywoływać w nim agresje) najlepiej zadzwoń dowiesz się co i jak, ja mam troche inny problem w związku z brakiem skupienia(niby mniejszy niz agresja ale zawsze) na jeden obóz w ogóle nie ma możliwości żebym jechała, no bo jak to pies który nie jest 100% skoncentrowany na przewodniku, a na inny mogłabym, tylko miałabym z nim ćwiczyc przed obozem a na obozie też pomogli by mi. pracuj z nim, przechodź koło płotów za którymi sa psy i staraj sie za pomoca parówki czy zabawki odwrócic uwagę swojego od nich Quote
rin Posted February 2, 2012 Posted February 2, 2012 Okok płotów w większości przypadków jest okey, już powoli oducza się rzucania (w tej chwili ciagnie przed siebie i jeży sie) A co do ataków.. na pewno atakuje psy, które źle kojarzy (ostatnio nie zauwazyłam jak podleciała agresywna suka sąsiadów, dodeszła do mojego i zaczeli sie gryźć, mój był na smyczy, tamta puszczona luzem po ulicy), po tym ataku w drodze powrotnej moj pies jeszcze do niej się rzucał, cały czas patrzył w jej stronę, kładł się na ulicy. Problem jest z wszelkimi huskymi, je atakuje bez ostrzeżenia (ale jeszcze nigdy nie pogryzł, rzuca się jak tylko zauwazy). On w ogóle nie lubi jak jakiś pies do niego podlatuje bez ostrzeżenia, lepiej jest gdy zapoznaje się gdy jakiś pies zbliża się do niego stopniowo (na smyczy najlepiej) Ahh.. i jeszcze jedno, mój pies w ogóle nie daje sobie wąchać tyłka, nawet znanym psom, zaraz potem warczy. Ostatnioi dość często próbuje kopulować na innych psach (dominacja?) Bardzo chętnie skorzystałabym z pomocy behawiorysty, bo sama ewidentnie sobie nie radzę, ale niestety nie ma takiego w pobliżu. A co obozu - spokojnie, nie zamierzam psuć atmosfery innym, na pewno zrezygnuję ;) a co do smyczy, zwykle on sam ją napina, ja wcześniej chyba też napinałam, wiem, że to był błąd :( Quote
Kirinna Posted February 2, 2012 Posted February 2, 2012 rin napisał(a):Okok płotów w większości przypadków jest okey, już powoli oducza się rzucania (w tej chwili ciagnie przed siebie i jeży sie) A co do ataków.. na pewno atakuje psy, które źle kojarzy (ostatnio nie zauwazyłam jak podleciała agresywna suka sąsiadów, dodeszła do mojego i zaczeli sie gryźć, mój był na smyczy, tamta puszczona luzem po ulicy), po tym ataku w drodze powrotnej moj pies jeszcze do niej się rzucał, cały czas patrzył w jej stronę, kładł się na ulicy. Problem jest z wszelkimi huskymi, je atakuje bez ostrzeżenia (ale jeszcze nigdy nie pogryzł, rzuca się jak tylko zauwazy). On w ogóle nie lubi jak jakiś pies do niego podlatuje bez ostrzeżenia, lepiej jest gdy zapoznaje się gdy jakiś pies zbliża się do niego stopniowo (na smyczy najlepiej) Ahh.. i jeszcze jedno, mój pies w ogóle nie daje sobie wąchać tyłka, nawet znanym psom, zaraz potem warczy. Ostatnioi dość często próbuje kopulować na innych psach (dominacja?) Bardzo chętnie skorzystałabym z pomocy behawiorysty, bo sama ewidentnie sobie nie radzę, ale niestety nie ma takiego w pobliżu. A co obozu - spokojnie, nie zamierzam psuć atmosfery innym, na pewno zrezygnuję ;) a co do smyczy, zwykle on sam ją napina, ja wcześniej chyba też napinałam, wiem, że to był błąd :( tak od razu nie rezygnuj, najwyzej pojedziesz w przyszły roku , jak ci sie pies uspokoi:) a gdzie mieszkasz, może jakis dogomaniak by ci pomógł Quote
paulaa. Posted February 2, 2012 Posted February 2, 2012 rin napisał(a): Ps. Jak wg. Ciebie wygląda nieopanowywanie psa? ;) Wygląda to tak, że idziesz z psem, pies rzuca się na innego, a ty nie jesteś w stanie go powstrzymać, nie słucha cię, nie reaguje na korekty. Od razu podam przykład panowania, pies przypuśćmy, że się rzuca, wystarczy jedna korekta i pies staje/siada przed przewodnikiem, patrząc na niego. Ale to wymaga oczywiście pracy. ;) Jeśli nie macie dostępu do behawiorysty poszukaj informacji w internecie, wiele osób ma takie problemy, albo poszukaj dogomaniaków z waszej okolicy, może znajdzie się ktoś kto będzie w stanie pomóc. ;) Quote
rin Posted February 2, 2012 Posted February 2, 2012 Kirinna, jak będzie mega poprawa (w co wątpię) to moze załapiemy się na ten rok :P Paula, czyli jest nieopanowany ;) No cóż - przed nami praca, praca, praca. A mieszkamy w okolicach Tarnobrzegu/Sandomierza. Boje się jedynie, że przez te popuszczane na ulicę psy, będzie to bardzo trudne... Quote
Kirinna Posted February 2, 2012 Posted February 2, 2012 rin napisał(a):Kirinna, jak będzie mega poprawa (w co wątpię) to moze załapiemy się na ten rok :P Paula, czyli jest nieopanowany ;) No cóż - przed nami praca, praca, praca. A mieszkamy w okolicach Tarnobrzegu/Sandomierza. Boje się jedynie, że przez te popuszczane na ulicę psy, będzie to bardzo trudne... z tego co wiem jest pare osób z podkarpackiego, może ktoś ci pomoże. mozesz poszukać na wypoczynek, spacery ... Quote
Merenwen Posted February 2, 2012 Posted February 2, 2012 Nie ryzykowałabym, korzystając z pomocy internetu. Naprawdę. Tu chodzi o agresję; po co sobie dorabiać problemów? Za to proponuję popytać w lecznicach weterynaryjnych - tam często mają namiary na behawiorystów, szkoleniowców, cokolwiek. Często to oni dojeżdżają do klienta, więc nie ma się co stresować odległością. Quote
Fantowa Posted February 2, 2012 Posted February 2, 2012 rin napisał(a):Kirinna, jak będzie mega poprawa (w co wątpię) to moze załapiemy się na ten rok :P Paula, czyli jest nieopanowany ;) No cóż - przed nami praca, praca, praca. A mieszkamy w okolicach Tarnobrzegu/Sandomierza. Boje się jedynie, że przez te popuszczane na ulicę psy, będzie to bardzo trudne... A bywacie czasami w okolicach Rzeszowa? :razz: Pewnie nie doczytałam, więc zapytam: jakiej rasy masz psa, albo chociaż wielkość? Jak byś była kiedyś w Rzeszowie, teraz będzie akurat wystawa międzynarodowa(na którą zapraszam, na pokazach agility będziemy :evil_lol:), to możemy się spotkać. Fanta agresywna nie jest, z psami dogaduje się świetnie, zarówno z dużymi, jak i małymi, także można by było spróbować je ze sobą zapoznać, a jak nie wyjdzie, to u nas fajna osoba szkolenie prowadzi, mogłabyś się umówić na spotkanie;) Quote
patusiove Posted February 3, 2012 Posted February 3, 2012 MakeBelieve napisał(a):Dokładnie tak jak paula pisze. Agresywne psy nie są przyjmowane. To nie obóz resocjalizacyjny a wypoczynkowy. Kaganiec kagańcem ale zarówno Wy jak i pozostali uczestnicy będziecie się męczyć. Bez sensu świadomie stwarzać niebezpieczne sytuacje dla innych.. Postaraj się jednak znaleźć dobrego behawiorystę :) Właśnie, np. jak na moją Nadię jakiś pies się rzuca to obrona jest natychmiastowa, a Nadia nie będzie wiedziała, że akurat ten pies jest w kagańcu i on jej nic nie zrobi. Przez kaganiec może on właściwie ucierpieć. Najlepiej zrezygnować, tak jak napisały poprzedniczki AGRESYWNE PSY NIE SĄ PRZYJMOWANE . Najlepiej teraz wziąć się do roboty.. Macie jeszcze sporo czasu. Klaudia. - No to jednak będziesz miała transport. ;D Powodzenia wam życzę, gdyby to tylko było blisko - chętnie wam bym zobaczyła, ale w sumie.. Zobaczymy jak z transportem. Kiedy te zawody? Eta_Carinae - Łooo, to ja już doczekać się nie mogę filmiku ;) Ja też chyba zrobię nowy filmik ze wszystkimi trikami Nadusiowej, a tamte usunę i będzie ok. Ale jak ja dalej będę taki tryb życia prowadzić to z filmiku nici, a chciałabym nagrać to w dzień, bo wieczorem nic nie widać (o czym świadczą moje teraźniejsze filmiki). Hmmm... Kong zamiast posiłku dziennego? :O - Ty, jednak dobry pomysł, zgubiłaby trochę kilogramów. Eeeem, to którego konga polecacie dla psa w typie labka? Quote
Qeeriefire Posted February 3, 2012 Posted February 3, 2012 patusiove napisał(a): Kiedy te zawody? 11-12 luty Hala Podpromie Rzeszów ;) Podczas V Międzynarodowej Wystawy Psów Rasowych CACIB odbędzie się też pokaz agility. Quote
Eta_carinae Posted February 3, 2012 Posted February 3, 2012 A ja mam taki dylemat odnośnie naszego dzisiejszego spaceru: Po ulicy biegają luzem trzy dorosłe psy: dwie suki (mieszańce wielkości owczarka niem) i jeden starszy pies rasy berneński pasterski. No i Kala do nich podleciała, wąchały się, trochę poganiały - zjeżone, ale spokojne i zaciekawione sobą nawzajem. W pewnym momencie Kala (sierota jedna) położyła się/przyczaiła na ziemi. Za moment wyskoczyła na berneńczyka i jakoś tak się złożyło, że wszystkie trzy przygwoździły ją z warczeniem i szczekaniem do ziemi. Kala leżała, a one wokół niej tam skakały itd (nie żarły się do krwi, raczej ustawiały i porządkowały). Po chwili wszystkie wstały już spokojne, Kala znowu w dobrym humorze i tak dalej. Za moment powtórzyło się to samo - naskoczyła na jednego psa, WSZYSTKIE na raz przygwoździły ją do chodnika, po chwili rozeszły się spokojne. Już czaiła się do trzeciej zaczepki tego typu, ale ją zawołałam i poszłyśmy do domu bo mi ręce odmarzały xd. I tak się zastanawiam... czy unikać takich sytuacji, czy wręcz przeciwnie, pozwolić by nauczyła się w końcu co wolno, czego nie itd - bo one się raczej ustawiały - daleko temu było do agresji, czy prawdziwej walki. Co o tym WY sądzicie? Bo tak się zastanawiam ;) Quote
Fantowa Posted February 3, 2012 Posted February 3, 2012 Collie, na międzynarodówce NIE MA ŻADNYCH ZAWODÓW, same pokazy. Zawody przecież mamy w kwietniu na stadionie ;) Patusiove - jak wyżej już napisałam, to pokazy, a nie zawody, ale wszystko wskazuje na to, że na zawody 18.02 dojedziemy :loveu: My mamy konga, ale chyba się znudził, kupiłam lepszą zabawkę, pies musi toczyć, a z tego wypada karma, ale to nie kula smakula, tylko coś z dobrej gumy, chemii nie czuję, w sklepiku internetowym Modern Pet kupiłam. Eta_carinae, może jakoś łapę położyła na grzbiecie psa i wiesz, poszło o dominację. W sumie to się dziwię, że psy sobie tak luzem biegały, nie napisałaś, czy w pobliżu był własciciel/właściciele? Te psy nierasowe, to bym prędzej zrozumiała, że moga być jakieś bezdomne, ale RASOWY berneńczyk? :crazyeye: Jak tam żadnego właściciela nie było, to się dziwię, że spuścił psa z oczu na ulicy... Quote
Qeeriefire Posted February 3, 2012 Posted February 3, 2012 Klaudia. napisał(a):Collie, na międzynarodówce NIE MA ŻADNYCH ZAWODÓW, same pokazy. Zawody przecież mamy w kwietniu na stadionie ;) Jeżeli to do mnie to ja doskonale wiem :) Quote
Eta_carinae Posted February 3, 2012 Posted February 3, 2012 To są psy sąsiadów, wypuszczają je na cały dzień i mają w głębokim poważaniu co się z nimi dzieje - berneńczyk już daaawno nie widział grzebienia -.- Ale poza tym zawsze mają gdzie się schować (furtka od posesji ich właścicieli jest zawsze uchylona, mają budę i dostają regularnie jeść). Kala ciągle naskakuje na nie, kładzie łapę na grzbiecie, zaczepia, kłapie zębami przed pyskiem, a nawet naskoczyła na tę Majkę od tyłu (wygląda jak miniatura podpalanego doga niemieckiego - jest wielkości Kali) i zaczęła ją... no ten tego xd. Widać jak na tacy, że one po prostu nie pozwalają sobie w kaszę dmuchać, ale moje pytanie brzmi - właśnie pozwalać im na to i specjalnie spuszczać Kalę żeby ją ustawiły i pokazały granice, czy unikać tego? Mi się wydaje, że powinna się w końcu nauczyć komunikacji psio-psiej, bo zawsze pierwsze spotkanie z nowym psem, to zjeżenie się i naszczekanie na niego -.- Nie okazuje agresji, tylko... no właśnie - to chyba mój błąd w socjalizacji - za mało spędzała czasu z obcymi psami. Quote
Fantowa Posted February 3, 2012 Posted February 3, 2012 Collie napisał(a):Jeżeli to do mnie to ja doskonale wiem :) To zobacz, na jaki cytat odpowiedziałaś :evil_lol: Quote
patusiove Posted February 3, 2012 Posted February 3, 2012 Eta_Carinae - Wiesz co? Ja z własnego doświadczenia wiem, że jest to dobre, bo nauczy się co powinna i czego nie powinna. Oczywiście trzeba znać umiar takiego ustawiania. Albo rzeczywiście, tak jak mówi Klaudia., że może położyła łapę i poszło o dominację, bo to psy raczej starsze, nie? A wiesz co Ci powiem? Że moja Nadia robi podobnie - jeży się, ogon do góry razem z głową, uszy odchylone. Jednakże nie wiem czy to dominacja, ponieważ NIGDY pies nie odebrał tego źle i ma dobry kontakt. Na AnimalPlanet ostatnio była jakaś pomoc dla zwierząt i robili mu taki test czy się nadaje do domu i pies się najeżył jak zobaczył drugiego psa i ta babka (behawiorysta) powiedziała, że może być to ekscytacja. PS: jestem za tym żebyś specjalnie spuszczała psa, po prostu oduczy się dominowania i będzie to dla Ciebie wygodą. Bo jak trafisz na takiego psa, który zamiast ustawić to ją pogryzie to będziesz jazdę miała. A skoro te psy agresji nie wykazują to Kala się czegoś nauczy ;) PS2: Jak o coś zapytałam na co już odpowiedziałaś to sorry. Quote
Merenwen Posted February 3, 2012 Posted February 3, 2012 Wiesz, jak Kala jest już dorosła, to może nie dostać taryfy ulgowej i to się może różnie skończyć. ;P Quote
Eta_carinae Posted February 3, 2012 Posted February 3, 2012 No, co do jeżenia to wątpliwości nie mam, bo każdy pies się na początku zazwyczaj jeży - jak zauważyłam. Tak samo jak merdanie ogonem - też NIE ZAWSZE jest oznaką radości, nieraz wręcz wstępem do bójki -to takie drobne różnice, że ciężko je wychwycić. Ta Majka ma jakieś 4 lata, sąsiedzi ją znaleźli konającą przed kościołem jak miała pół roku. Berneńczyk już stary, gdzieś w wieku Hermesa, więc daję mu ponad 10 lat. A trzecia suka przypomina czekoladowego cattle dog (ale wiem od właścicielki że to spory mix - dobermana z owczarkiem i Bóg wie czym jeszcze) i ma 6 lat. No właśnie - Kasia i Mela też wiedzą coś o Kalowym podejściu. Mela leżała i gryzła patyk, a Kala podleciała do niej z postawą "zaczepną" i capnęła łapą w klatkę piersiową - reakcja była natychmiastowa xd Merenwen - właśnie tego się obawiam... ale szczerze mówiąc to tak się mówi "2 lata skończone to już dorosły pies" - ale ona tak na prawdę to ledwo podrostek, głupawa taka jeszcze jest, zachowania ma typowo szczenięce: pewna siebie, próbuje i obserwuje jak daleko może się posunąć, ciągle tylko zabawa w głowie - nawet ja ostatnio mam problem z opanowaniem jej - bierze jakiś patyk w pysk i skacze wokół, powarkuje zaczepnie, podbiega i zaraz się wymyka - taki debil jeszcze -.- Tylko weź to innym psom wyjaśnij xd Quote
Fantowa Posted February 3, 2012 Posted February 3, 2012 Patusiove, nie zapominaj o tym, że aby mieć pewność, że to nie jest agresja, trzeba mieć sporą wiedza na ten temat, doświadczenie, bo wiedza książkowa to nie wszystko, i widzieć to na żywo, a nie z opisu na forum. Jeśli chodzi o mnie, to bym raczej unikała takich sytuacji, bo pewności chyba nie ma, że te psy szczepione na wściekliznę, czy nie mają jakiś chorób zakaźnych. Jak socjalizacja, to z psami, nad którymi ich właściciele mają kontrolę, bo w razie jakiejś bójki - czterech psów jedna osoba nie rozdzieli, chyba, że jakieś yorki itd., wtedy może byłoby to wykonalne. Po co oduczać dominowania? Jestem za tym, aby psy same sobie ustalały hierarchię między sobą, po co ma ingerować w to człowiek? Nie raz te hierarchie są dziwne, bo przykładowo Fanta podporządkowała się Daisy(w typie yorka), a Eście(berneńczyk) nie chciała i pewnie o to się żarły ze sobą. Poza tym - wątpię, aby pies ze skłonnościami dominacyjnymi zaprzestał dominowania po ustawieniu przez jedną grupkę psów. Choć co do tego 100% pewności nie mam, bo ekspertem w tej dziedzinie nie jestem, opieram się na doświadczeniach z Fantą. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.