Jump to content
Dogomania

Obóz z psem :) - organizowany przez "Wandrus"


Recommended Posts

Posted

Z moim psem w miejscu gdzie jest woda, bezczynne siedzenie/stanie w miejscu jest dla niej nudą, i wobec tego kochany piesek piszczy co jest nie do opanowania -.-

o tym mówiłam, że raczej nie ma jak spuścić takiego psa, bo Ci będzie do wody zwiewał. No a jednak psy się zostawia na posiłki, wyjścia do miasta, często jak są zajęcia innej grupy... Więc chyba lepiej zostawić w domu.
Nie wiem czy jadę, jadę jak coś z Olą (Molowe), jeśli już to na 4, ale to zależy jaka kadra będzie.


*Zwroty grzecznościowe pisze się z wielkiej litery, tak apropo.

Posted (edited)

Eta mi mówiła, że na początku pieski są na smyczy/lince, a później biegają wolno ;-)
Mówiłam, że najpierw psy są na smyczach, a potem można chodzić bez smyczy, ale w czasie kiedy się nimi nie zajmujemy mają być na linkach - tak dla ścisłości.


edit.:

wiecie co to jest? Bo ja dzisiaj kupiłam taką pustą w środku, gumową "gałąź" i weszłam na ich stronę (jakaś anglojęzyczna) i do się niby na nogę krzesła nakłada, żeby szczyl miał co gryźć o.0

Chyba to oddam, bo nam niepotrzebne, ale byłam ciekawa czy Wy o czymś takim słyszałyście xd

Edited by Eta_carinae
Posted

MakeBelieve napisał(a):
o tym mówiłam, że raczej nie ma jak spuścić takiego psa, bo Ci będzie do wody zwiewał. No a jednak psy się zostawia na posiłki, wyjścia do miasta, często jak są zajęcia innej grupy... Więc chyba lepiej zostawić w domu.
Nie wiem czy jadę, jadę jak coś z Olą (Molowe), jeśli już to na 4, ale to zależy jaka kadra będzie.


*Zwroty grzecznościowe pisze się z wielkiej litery, tak apropo.


To ja wiem, pisałam jedną ręką, ponieważ jadłam, a teraz muszę CICHO (inaczej - wolno) pisać -.-

Posted

Eta_carinae napisał(a):
Mówiłam, że najpierw psy są na smyczach, a potem można chodzić bez smyczy, ale w czasie kiedy się nimi nie zajmujemy mają być na linkach - tak dla ścisłości.


edit.:

wiecie co to jest? Bo ja dzisiaj kupiłam taką pustą w środku, gumową "gałąź" i weszłam na ich stronę (jakaś anglojęzyczna) i do się niby na nogę krzesła nakłada, żeby szczyl miał co gryźć o.0

Chyba to oddam, bo nam niepotrzebne, ale byłam ciekawa czy Wy o czymś takim słyszałyście xd


Ciekawe, nigdy o niczym takim nie słyszałam, ani czegoś takiego nie widziałam. Gdzie żeś to znalazła? O_________o

Posted

No właśnie psy nie mogą tak o sobie biegać za bardzo, bo jak znajdą się 2, które się gryzą i naraz wybiegną spuszczone to aż strach pomyśleć...
Śmieszne te nakładki, hahaha ; > Kupiłaś nie wiedząc co to?:))

Patusiove, błagam pisz wszystko w 1 poście...

Posted

Nie wiedziałam co to, ale mi się spodobało xd Myślałam na początku że to coś w rodzaju zabawki na smaki, jak kula smakula - bo otwory były >.<

Patusiove - jeżeli coś Ci się przypomni PO napisaniu danego postu, to jest jeszcze taka opcja, jak "edytuj post" - i na prawdę możesz dopisać swoją przerwaną myśl

Posted

Moim zdaniem też, ale cóż... czego to amerykanie nie wymyślą :lol:
Ja mam np szelki dla papugi przywiezione z Chicago i powiem, że... leżą i kwiczą :roll: Moja żako po założeniu próbuje je zjeść, więc już nawet nie próbuję. Tam do zoologicznych sklepów normalnie z kakadu sobie facet na ramieniu wszedł i się nie certolił, ale u nas to jednak by wyglądało jak cyrk na kółkach :-o
Choć z drugiej strony, to po wejściu do sklepu "bow wow pet" (czy coś takiego xd) normalnie poczułam się jak w raju :loveu: To była wieeelka hala, gdzie można było dostać WSZYSTKO i to w najróżniejszym wykonaniu - a nieraz takie dziwactwa tam mieli, że głowa boli. Wygląda na to, że ze wszystkiego największe wrażenie zrobił na mnie zoologiczny :evil_lol:

Teraz u w Europie też się zaczyna to wszystko rozwijać, widzę coraz częściej te nowości w sklepach... ale nadal lipa. Po prostu nic tylko płakać, jacy my w tyle jesteśmy -.- Nawet taka głupia nakładka na nogę od krzesła - pierwszy raz w życiu coś takiego w Polsce dostałam - w dodatku w sklepie zgapionym od Amerykanów (TK Maxx) :shake:

Posted

MakeBelieve napisał(a):
Hahahah. Tyle, że moim zdaniem to funkcji nie spełni, bo szczeniak się nauczy, że można obgryzać nogi od krzeseł i u innych będzie obgryzał ; DD


No, właśnie. Popieram Ciebie..
Dziwne te nakładki, a ogólnie to ile kosztowały?

Eta_carinae napisał(a):
Moim zdaniem też, ale cóż... czego to amerykanie nie wymyślą :lol:
Ja mam np szelki dla papugi przywiezione z Chicago i powiem, że... leżą i kwiczą :roll: Moja żako po założeniu próbuje je zjeść, więc już nawet nie próbuję. Tam do zoologicznych sklepów normalnie z kakadu sobie facet na ramieniu wszedł i się nie certolił, ale u nas to jednak by wyglądało jak cyrk na kółkach :-o
Choć z drugiej strony, to po wejściu do sklepu "bow wow pet" (czy coś takiego xd) normalnie poczułam się jak w raju :loveu: To była wieeelka hala, gdzie można było dostać WSZYSTKO i to w najróżniejszym wykonaniu - a nieraz takie dziwactwa tam mieli, że głowa boli. Wygląda na to, że ze wszystkiego największe wrażenie zrobił na mnie zoologiczny :evil_lol:

Teraz u w Europie też się zaczyna to wszystko rozwijać, widzę coraz częściej te nowości w sklepach... ale nadal lipa. Po prostu nic tylko płakać, jacy my w tyle jesteśmy -.- Nawet taka głupia nakładka na nogę od krzesła - pierwszy raz w życiu coś takiego w Polsce dostałam - w dodatku w sklepie zgapionym od Amerykanów (TK Maxx) :shake:


U mnie jest właśnie ogromne Kakadu, największy sklep w łodzi. Dostaniesz wszystko co chcesz. No i ogólnie blisko mnie mam hurtownie, ale jakoś niezbyt przytulnie tam, tylko że taniej, no a w Kakadu frisbee małe - gumowe kosztuje 50zł, zaś w hurtowni 17zł, no i tutaj różnicę widać.. Poza tym za zniszczalne gumowe frisbee to raczej nikt by tyle nie dał.

PS: Pamiętajcie, że do OZP2 jeszcze 164 dni ^^

Posted

Co do Kakadu, to ja o papudze mówiłam.

To frisbee nie jest warte więcej niż 15 zł, to tylko guma - jeżeli gdzieś jest drożej, to szukam aż znajdę cenę jaka mnie usatysfakcjonuje.
Tak w ogóle - trzeba się orientować w cenach, bo handlarze mogą na prawdę wywieźć w pole. Np na zawodach DCDC za frisbee chcieli 25zł. A ja jak opłaciłam prenumeratę za 18zł, to nie dość, że miałam gazety, to jeszcze mi dysk przysłali jako gratis. Z kolei co do samych gazet dog&sport - u mnie w kilku zoologicznych leżą na ladach jak ulotki i można sobie brać. Więc te 18zł płacę właściwie za dysk, a egzemplarzy czasopisma mogę mieć ile sobie wezmę - myślę więc, że przed zakupem CZEGOKOLWIEK warto się porozglądać, a nie kierować impulsem ;)

W tamtym wielkim markecie o którym już wspomniałam kupiłam 3 plastikowe (mocne, porządne) frisbee... za 3 dolary. U nas frisbee tego typu są po kilkadziesiąt zł.

Posted

Eta_carinae napisał(a):
Co do Kakadu, to ja o papudze mówiłam.

To frisbee nie jest warte więcej niż 15 zł, to tylko guma - jeżeli gdzieś jest drożej, to szukam aż znajdę cenę jaka mnie usatysfakcjonuje.
Tak w ogóle - trzeba się orientować w cenach, bo handlarze mogą na prawdę wywieźć w pole. Np na zawodach DCDC za frisbee chcieli 25zł. A ja jak opłaciłam prenumeratę za 18zł, to nie dość, że miałam gazety, to jeszcze mi dysk przysłali jako gratis. Z kolei co do samych gazet dog&sport - u mnie w kilku zoologicznych leżą na ladach jak ulotki i można sobie brać. Więc te 18zł płacę właściwie za dysk, a egzemplarzy czasopisma mogę mieć ile sobie wezmę - myślę więc, że przed zakupem CZEGOKOLWIEK warto się porozglądać, a nie kierować impulsem ;)

W tamtym wielkim markecie o którym już wspomniałam kupiłam 3 plastikowe (mocne, porządne) frisbee... za 3 dolary. U nas frisbee tego typu są po kilkadziesiąt zł.


3 USD = 8.65 PLN

No to masz fajnie, że kupiłaś tak tanio. Mój pies nie przepada za frisbee, lecz za zabawkami piszczącymi, którymi bawi się dopóki nie wygryzie piszczałki, później - leży. Tak kończy się życie każdej zabawki. Dlatego też nie kupuję zbyt wielu zabawek, a moje menu zabawek dałam Ci na GG także..
Gazeta dog&sport, nigdy o tym nie słyszałam.. Ciekawe, kupujesz tą gazetkę? Fajna?

Posted

No kurs dolara jest po 3,17... Tak a propos ;>
A Daisy jest strasznie niezabawkowa. Ma 2 pluszaki od szczeniaka, które były moje, nad nimi się znęca i nadal się trzymają, chociaż nie mają łapek itp. Ma też 3 piłki które uwielbia. Jednego pluszaka z piszczałką którego toleruje, pieska z dużą głową i szarpaczek od Oli, który jest naszym nowym aportem. A tak to nie lubi się szarpać ani nic...

Posted

Moja sucz na 100% obgryzałaby krzesła, gdybym coś takiego do jednego zamontowała :evil_lol:

Kei z okresu szczenięctwa przetrwały tylko dwie zabawki - Kong dla szczeniąt i piłka z takiej mocnej gumy (nie wiem, kauczuk?). :diabloti: Teraz ma jeszcze dwie piszczałki, ale obie już u kresu swego żywota :roll: Ogólnie muszę jej zrobić jakieś porządne zakupy, jeśli chodzi o zabawki, bo ona za nie zrobi dosłownie wszystko :evil_lol:

Posted

A ja ostatnio zrobiłam sobie polarowe szarpaki i jestem zachwycona ;)
Piłek mamy kilkanaście, z czego każda nieco inna - na sznurku, z piszczałką, z kauczuku, pusta w środku, z miękkiej gumy, z "ogonkiem" w postaci kawałeczka sznurka i z kocimi uszami xd.
Poza tym mamy konga firmy TRIXIE, bo oryginału dostac nie mogłam w żadnym sklepie - a przez internet zamawiac mi się nie chciało -.- Lenistwo nie popłaca xd. Do tego szarpaki z liny naturalnej, gumowe kości na linie, gumowego flaminga na linie z piszczałką firmy muscat i masa pluszaków o.0 Nie licząc ośmiu frisbee...

I wiecie co? ONA I TAK ZAWSZE BIEGA W OGRODZIE ZE ZGNIŁYM LIŚCIEM W PYSKU >.<

Co do gazety dog&sport - przecież napisałam, że kupuję -.- Czy warto? Jak dla kogo. Jest tam opis nauki vaultów, flipów i innych tricków, wskazówki w sportach... gazeta typowo dla osób "siedzących" w świecie sportów kynologicznych i żyjących aktywnie. Polecają też na pierwszych stronach różne nowe wynalazki dla psów, jak gumowe obroże, miski podróżne z nakładkami zapobiegającymi wylewanie się wody i tak dalej.

W ogóle - Kala dzisiaj rano do mnie na górę przyszła do pokoju, wyciągnęła mi poduszkę spod głowy, potem do połowy ściągnęła kołdrę i... dala mi buzi -.-

Posted (edited)

Eta_carinae napisał(a):
A ja ostatnio zrobiłam sobie polarowe szarpaki i jestem zachwycona ;)
Piłek mamy kilkanaście, z czego każda nieco inna - na sznurku, z piszczałką, z kauczuku, pusta w środku, z miękkiej gumy, z "ogonkiem" w postaci kawałeczka sznurka i z kocimi uszami xd.
Poza tym mamy konga firmy TRIXIE, bo oryginału dostac nie mogłam w żadnym sklepie - a przez internet zamawiac mi się nie chciało -.- Lenistwo nie popłaca xd. Do tego szarpaki z liny naturalnej, gumowe kości na linie, gumowego flaminga na linie z piszczałką firmy muscat i masa pluszaków o.0 Nie licząc ośmiu frisbee...

I wiecie co? ONA I TAK ZAWSZE BIEGA W OGRODZIE ZE ZGNIŁYM LIŚCIEM W PYSKU >.<

Co do gazety dog&sport - przecież napisałam, że kupuję -.- Czy warto? Jak dla kogo. Jest tam opis nauki vaultów, flipów i innych tricków, wskazówki w sportach... gazeta typowo dla osób "siedzących" w świecie sportów kynologicznych i żyjących aktywnie. Polecają też na pierwszych stronach różne nowe wynalazki dla psów, jak gumowe obroże, miski podróżne z nakładkami zapobiegającymi wylewanie się wody i tak dalej.

W ogóle - Kala dzisiaj rano do mnie na górę przyszła do pokoju, wyciągnęła mi poduszkę spod głowy, potem do połowy ściągnęła kołdrę i... dala mi buzi -.-


Łoooj jaka ona jest urocza .. ;*
Nadia nie lubi zbytnio dawać buzi, chyba że się czymś wysmaruję, no to wtedy - mmm, aż ślinka jej leci. No i na komendę to czasami 0.0 - jak jej się zachce. Ja mam całą nie przespaną noc za sobą 0.0 - jak ja kocham siedzieć przy komputerze gdy nie ma mamy ;> Nawet Klaudia śpi - do 16:00 ale śpi, a ja to już w ogóle uzależnienie 100 % ;P
Mam nadzieję, że tego zgniłego liścia nie je, tylko biega.. ?

Keja napisał(a):
Moja sucz na 100% obgryzałaby krzesła, gdybym coś takiego do jednego zamontowała :evil_lol:

Kei z okresu szczenięctwa przetrwały tylko dwie zabawki - Kong dla szczeniąt i piłka z takiej mocnej gumy (nie wiem, kauczuk?). :diabloti: Teraz ma jeszcze dwie piszczałki, ale obie już u kresu swego żywota :roll: Ogólnie muszę jej zrobić jakieś porządne zakupy, jeśli chodzi o zabawki, bo ona za nie zrobi dosłownie wszystko :evil_lol:


No wiesz, ja dzisiaj odkryłam u Nadii nowe zamiłowanie do butelek od Cola Original, trochę to dziwne jak dla mnie bo do dzisiejszego dnia na butelki zero reakcji, a dzisiaj.. Jak jej z pyska wyleciała butelka i przy drzwiach się zatrzymała to takiego zrywa wykonała, że w głowę zarobiła.. Mój bidaczek.., jednakże ja i tak się śmiałam.. :D Właśnie ja tego konga nie mam, ale każdy się nim tak zachwyca. Tylko, że muszę powiedzieć to "ale" bo jak się jej znudzi tak jak frisbee? -.- No to bez sensu kupowanie, ostatnio widziałam BARDZO taniego konga za 20 zł piłeczka O.o trochę niedowierzałam, ale no cóż.. Jeszcze się zastanowię, na OZP chyba kupię bo jak będzie przy domku uwiązana to będzie się nudzić.. -.-

Edited by patusiove
Posted

patusiove napisał(a):
No, właśnie. Popieram Ciebie..
Dziwne te nakładki, a ogólnie to ile kosztowały?



U mnie jest właśnie ogromne Kakadu, największy sklep w łodzi. Dostaniesz wszystko co chcesz. No i ogólnie blisko mnie mam hurtownie, ale jakoś niezbyt przytulnie tam, tylko że taniej, no a w Kakadu frisbee małe - gumowe kosztuje 50zł, zaś w hurtowni 17zł, no i tutaj różnicę widać.. Poza tym za zniszczalne gumowe frisbee to raczej nikt by tyle nie dał.

PS: Pamiętajcie, że do OZP2 jeszcze 164 dni ^^




a gdzie jest ta hurtownia?

Posted

patusiove napisał(a):
Łoooj jaka ona jest urocza .. ;*
Nadia nie lubi zbytnio dawać buzi, chyba że się czymś wysmaruję, no to wtedy - mmm, aż ślinka jej leci. No i na komendę to czasami 0.0 - jak jej się zachce. Ja mam całą nie przespaną noc za sobą 0.0 - jak ja kocham siedzieć przy komputerze gdy nie ma mamy ;> Nawet Klaudia śpi - do 16:00 ale śpi, a ja to już w ogóle uzależnienie 100 % ;P
Mam nadzieję, że tego zgniłego liścia nie je, tylko biega.. ?



No wiesz, ja dzisiaj odkryłam u Nadii nowe zamiłowanie do butelek od Cola Original, trochę to dziwne jak dla mnie bo do dzisiejszego dnia na butelki zero reakcji, a dzisiaj.. Jak jej z pyska wyleciała butelka i przy drzwiach się zatrzymała to takiego zrywa wykonała, że w głowę zarobiła.. Mój bidaczek.., jednakże ja i tak się śmiałam.. :D Właśnie ja tego konga nie mam, ale każdy się nim tak zachwyca. Tylko, że muszę powiedzieć to "ale" bo jak się jej znudzi tak jak frisbee? -.- No to bez sensu kupowanie, ostatnio widziałam BARDZO taniego konga za 20 zł piłeczka O.o trochę niedowierzałam, ale no cóż.. Jeszcze się zastanowię, na OZP chyba kupię bo jak będzie przy domku uwiązana to będzie się nudzić.. -.-



Haha, Keja mnie budzi zawsze lizaniem :evil_lol:
Friesbee się Twojej znudziło? Toż to jakiś dziwny pies! Może za mało ją nakręciłaś? Keja jak widzi friesbee to dostaje... No, ten, tego, lata jak debil i skupia się tylko na nim :diabloti:
Kongi są fajne, ale chyba wolę zwykłą kulę smakulę, znaczy pies na pewno ją woli :lol: Chociaż Konga też lubi.
O, Dominika, zrobiłaś te szapraki polarowe? :crazyeye: Ja je uwielbiam! Tylko, że sama nie zrobię, bo nie dość, że jestem rozleniwiona to jeszcze w takich kwestiach można mnie nazwać kaleką :evil_lol: Ale za to będę niedługo takie cuda zamawiać :loveu: Wiesz może jaka jest najlepsza długość dla średniego psa? Myślałam nad 50cm :cool3: Keja też lubi butelki, ale pozwalam jej gryźć tylko jak ją nadzoruję, bo ona zawsze dąży do obgryzienia zakrętki i jej zżarcia :mad:

Posted (edited)

Kirinna napisał(a):
a gdzie jest ta hurtownia?


Hurtownia Pet's Pro, ul. Targowa 35.

Keja napisał(a):
Haha, Keja mnie budzi zawsze lizaniem :evil_lol:
Friesbee się Twojej znudziło? Toż to jakiś dziwny pies! Może za mało ją nakręciłaś? Keja jak widzi friesbee to dostaje... No, ten, tego, lata jak debil i skupia się tylko na nim :diabloti:
Kongi są fajne, ale chyba wolę zwykłą kulę smakulę, znaczy pies na pewno ją woli :lol: Chociaż Konga też lubi.
O, Dominika, zrobiłaś te szapraki polarowe? :crazyeye: Ja je uwielbiam! Tylko, że sama nie zrobię, bo nie dość, że jestem rozleniwiona to jeszcze w takich kwestiach można mnie nazwać kaleką :evil_lol: Ale za to będę niedługo takie cuda zamawiać :loveu: Wiesz może jaka jest najlepsza długość dla średniego psa? Myślałam nad 50cm :cool3: Keja też lubi butelki, ale pozwalam jej gryźć tylko jak ją nadzoruję, bo ona zawsze dąży do obgryzienia zakrętki i jej zżarcia :mad:


Dziwny?! Gorzej powiedziane, wiesz co? Na razie może ona sobie po aportować jedynie to frisbee, żadnych skoków, valut itp. Dlaczego? Bo ma nadwagę, stawy to jej się będą "psuć". Oj, Nadia czegoś takiego ogólnie świństwa nie ruszy, bo się boi. Raz taki ochrzan dostała bo było coś takiego:
Wstaję rano, Nadia wymiotuje. Więc postanowiłam jej nie dawać jedzenia. Bo po co? Żeby wyrzygała? To nie miałoby sensu. Więc pozostawiłam ją na czczo do przyjścia ze szkoły. Gdy przyszłam ze szkoły, sytuacja się opanowała lecz nie byłam pewna czy już można jej dać coś jeść dlatego bowiem czekałyśmy na spacer wieczorny i po nim dostałaby posiłek. Jak co rusz po przyjściu ze szkoły zabrałam ją na popołudniowy spacer, dorwała przy drzewie jakieś kawałki mięsne i zaczęła je zżerać byłam tak na nią zła, że nie wiem. Dostała taki ochrzan, że później nie wiedziała co ma robić. Specjalnie jej nie dawałam jeść by ustąpiły wymiociny, a ona musiała to ruszyć. Jeszcze rzeczą najlepszą było to, że podobno ktoś głupi rozłożył trutkę NA PSY! No, a gdyby wydarzyła się taka okazja, że wymiociny nie przeszłyby do mojego przyjścia to pozostaje nam weterynarz. Z góry mówię, że nie reaguje paniką, dlatego odczekuje kilka chwil czy jest naprawdę taka potrzeba skorzystania z pomocy lekarskiej. Żeby nie było, że psa zaniedbuje.. -.-

A i rzecz najważniejsza
MOGĘ SIĘ POCHWALIĆ?! MOGĘ? JUPI!
MAM TAKSÓWKĘ, JEJ ZDJĘCIA NA NADII DAŁAM NA FORUM TAKSÓWKOWYM!

Edited by patusiove
Posted

patusiove napisał(a):

Właśnie ja tego konga nie mam, ale każdy się nim tak zachwyca. Tylko, że muszę powiedzieć to "ale" bo jak się jej znudzi tak jak frisbee? -.- No to bez sensu kupowanie, ostatnio widziałam BARDZO taniego konga za 20 zł piłeczka O.o trochę niedowierzałam, ale no cóż.. Jeszcze się zastanowię, na OZP chyba kupię bo jak będzie przy domku uwiązana to będzie się nudzić.. -.-


Zabawki z jedzeniem w środku się nie mają prawa znudzić :sg168:.

Posted

No, ja porobiłam trochę za dużo szarpaków i teraz muszę posprzedawać xd. Bo za dużo materiału mi zostało - i co z tym zrobić, jak nie szarpaki popleść? ;)
Powiem szczerze, że Kala jest ZACHWYCONA! Ona po prostu za poszarpanie się zrobi wszystko ;D Do tego piłkę nawlec mogę, supełki porobić... i mamy zabawkę na Agility ;p Bo od Marca jak tylko śnieg stopnieje do klubu wbijamy <3

Dla niecierpliwych - nowy filmik z Kaliskiem już w trakcie tworzenia ;>
Dzisiaj pierwsze elementy nagrałam ;]

Co do konga - baaardzo wszystkim polecam. Po prostu cudo. Ja to daję zamiast posiłku, bo inaczej by się jej przytyło. Jeszcze planuję zakup dużej kuli smakuli - jeżeli ktokolwiek ma jakieś namiary na w miarę tanie zabawki tego typu, to ja chętna ;)

A tak w ogóle - wiecie gdzie mogę dostać zabawki ekologiczne planet-dog? Takie kolorowe z kontynentami - jak kula ziemska. Bo znalazłam w jednym sklepie internetowym... ale sporo sobie za nie liczą - a jak dla nas to zwykła piłka -.- z tym, że jak ładne, to zaraz szukam do upadłego *.*

Posted

Dominika - my też się właśnie zachwycamy tymi piłkami, także jak znajdziesz gdzie można ją tanio kupić to zapodaj mi. 8) Ja jedyne co znalazłam tu to: http://www.eko-pies.pl/pl/p/Orbee-Tuff-Orbee-najlepsza-pilka-swiata/81 , ale dla nas to najmniejszy rozmiar i 28zł. :| Ale jeśli nie znajdę jakiejś lepszej oferty po feriach zamawiamy. :> A tak btw.- też uważam że ta piłeczka jest śliczna. :3 xd
Tak paczę..ale obecnie tej piłki nie ma w/w sklepie - mam nadzieję że jakoś tak za tydzień/dwa tygodnie będzie dostępna..

Posted

Niestety te piłki są tylko w eko-psie..
U mnie w mieście organizuje się nowy klub, więc wbijamy, co prawda nie będziemy za bardzo hopać ze względu na łapki (w kwietniu jedziemy do Wawy na konsultację do ortopedy), no ale od tuneli itp nic jej nie będzie ; > A pies jest taki uradowany jak może pohasać..

Posted (edited)

Eta_carinae napisał(a):
No, ja porobiłam trochę za dużo szarpaków i teraz muszę posprzedawać xd. Bo za dużo materiału mi zostało - i co z tym zrobić, jak nie szarpaki popleść? ;)
Powiem szczerze, że Kala jest ZACHWYCONA! Ona po prostu za poszarpanie się zrobi wszystko ;D Do tego piłkę nawlec mogę, supełki porobić... i mamy zabawkę na Agility ;p Bo od Marca jak tylko śnieg stopnieje do klubu wbijamy <3

Dla niecierpliwych - nowy filmik z Kaliskiem już w trakcie tworzenia ;>
Dzisiaj pierwsze elementy nagrałam ;]

Co do konga - baaardzo wszystkim polecam. Po prostu cudo. Ja to daję zamiast posiłku, bo inaczej by się jej przytyło. Jeszcze planuję zakup dużej kuli smakuli - jeżeli ktokolwiek ma jakieś namiary na w miarę tanie zabawki tego typu, to ja chętna ;)

A tak w ogóle - wiecie gdzie mogę dostać zabawki ekologiczne planet-dog? Takie kolorowe z kontynentami - jak kula ziemska. Bo znalazłam w jednym sklepie internetowym... ale sporo sobie za nie liczą - a jak dla nas to zwykła piłka -.- z tym, że jak ładne, to zaraz szukam do upadłego *.*


A w jakiej cenie chcesz te szarpaczki sprzedawać? :cool3: I jakiej są długości, grubości itp. Możesz wstawić zdjęcia, wcale się nie obrażę :evil_lol:
Mi te piłki też się straszliwie podobają ;D
Ooo, nowy filmik? To już się doczekać nie mogę :diabloti:

Edit.: Zdjęcia już znalazłam ;p

Edited by Keja

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...