Leyla Posted November 19, 2010 Posted November 19, 2010 wujek & ciocia napisał(a):no to czekamy na zdjęcia :) zdjecia zdjecia beda huuuurrraaaaaa!!!:sweetCyb: Quote
Zofija Posted November 19, 2010 Posted November 19, 2010 stzw napisał(a):Opakowanie nifuroksazydu i nie ma biegunki ;-)) Teraz fryzjer, bo jak mi lekarz powie "proszę przytrzymać psa" to się do niego przykleję na zawsze. Gaweł macha ogonem na powitanie. Dwa razy dziennie wypuszczamy go z kojca na "zwiedzanie terenu". Zaczyna reagować na wołanie, ale nic lepiej nie działa niż pełna micha. Mimo, że w przeciwieństwie do innych psów nie lubi swojego kojca, to za jedzeniem włazi bez problemu. Sforsowanie płotu zupełnie go nie interesuje. Zdjęcia będą dopiero po fryzjerze. Mam nadzieję, że wystarczy go tylko wykąpać i rozczesać i że nie trzeba będzie go golić bo ma być zimno. Jakby co, to mu założę ubranko, jeżeli będzie taka konieczność. Ajak myślisz, czy Gawełek wcześniej był psem domowym, czy raczej mieszkał w budzie??? Quote
stzw Posted November 19, 2010 Posted November 19, 2010 Nie mam pojęcia - zamknięcie w kojcu schroniskowym bez możliwości wychodzenia przez długi okres na pewno zrobiło swoje. Teraz 2 dni będę w domu, to mu się poprzyglądam. Zobaczymy też u fryzjera - domowe psy wiedzą, co to kąpiel. Quote
stzw Posted November 21, 2010 Posted November 21, 2010 Gaweł dzisiaj podskakiwał na mój widok. Tak "mrużąc oczy" można się pokusić o stwierdzenie, że ma w sobie coś z owczarka szetlandzkiego ;-)) Pomagał mi malować, z Tomkiem pracował w garażu. Zajęty był bardzo. Z nieładnych zachowań rzucił się na Lordzika. Dobrze, że przez siatkę, bo Lord ze trzy razy większy, raz by Gawłem machnął i po psie. Do tego nie chce jeść tabletek z witaminami. Za karę dostał w płynie w jedzeniu. Bardzo interesował się wejściem do domu. Niestety, w środku siedziała Hera, a ona nie lubi niczego, co ma 4 łapy. Quote
Leyla Posted November 22, 2010 Posted November 22, 2010 szczesliwy Gawel (Leon sie znalazl) niezle , ide spac. Dobranoc Gawelku. Quote
stzw Posted November 22, 2010 Posted November 22, 2010 Byłam dzisiaj w lecznicy i pytałam o Gawła - żeby mieć minimalną pewność, że przeżyje narkozę konieczne są badania morfologii. Wiadomo,że 100% pewności nigdy się nie ma nawet u ludzi, ale bez sensu by było gdyby coś poszło nie tak. Koszt jest niewysoki, więc może mu zrobić? Na razie do czwartku robię VAT-y, więc jestem wyłączona z obiegu ale myślę, że w weekend można by pokusić się o fryzjera. Quote
wujek & ciocia Posted November 23, 2010 Posted November 23, 2010 lepiej mu zrobić te badania .... Quote
Leyla Posted November 23, 2010 Posted November 23, 2010 czesc Gawel, ale pogoda do .....spania:eviltong: siedz dzis lepiej w budce;) Quote
stzw Posted November 23, 2010 Posted November 23, 2010 piątek 16.00 - robienie Gawła na bóstwo. Po powrocie poślę zdjęcia ze spa ;-)) Quote
ewatonieja Posted November 23, 2010 Posted November 23, 2010 u lala to będzie z niego mister Gaweł! czekamy na foty, chętnie będziemy podziwiać :) Quote
stzw Posted November 23, 2010 Posted November 23, 2010 Proszę na PW dane na jakie mam wziąć fakturę ze szczególnym uwzględnieniem NIp :-)) Quote
Dea Posted November 24, 2010 Posted November 24, 2010 Badania krwi zróbmy, na wszelki wypadek. Dane do faktury przesłałam na e-mail:-) Quote
Punisher Posted November 24, 2010 Posted November 24, 2010 stzw napisał(a):piątek 16.00 - robienie Gawła na bóstwo. Po powrocie poślę zdjęcia ze spa ;-)) czekam na zdjecia Quote
stzw Posted November 25, 2010 Posted November 25, 2010 Bez nifuroxazydu dalej biegunka. Może dam mu tabletkę na odrobaczenie zanim doczłapiemy się na badania (myślę, ze w sobotę) Quote
stzw Posted November 26, 2010 Posted November 26, 2010 Gaweł pachnie i błyszczy. Pozwala się całować ;-) Był BAAARDZO grzeczny. Troszkę się bał wody w wannie. No i kłapną paszczą na suszarkę, która atakowała go od strony bezoczkowej. Wobec ludzi, nawet obcych po prostu ideał. Zdjecia ze SPA poszły na maila a jutro zrobię jeszcze fotki Gawła w plenerze, bo dzisiaj było już za ciemno. Dostał do budy czysty kocyk, zeżarł michę i poszedł spać. Średnio sobie radzi w mieście - wystraszył się, jak wychodziliśmy z samochodu. Obce miejsce, jadą auta. Może on jest jakąś ofiarą wypadku? Quote
ewatonieja Posted November 26, 2010 Posted November 26, 2010 a może mieszkał w domku albo w budzie przy domku, zajmuje się czasem takim psem, który od 3 lat mieszka w domku i boi się ruchu ulicznego a ma niecałe 4 lata Quote
iwna5702 Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 Zagladam czasem do Gawelka i ciesze sie ze w te mrozy bedzie mu cieplutko i z pelna micha ;) Quote
Ashaski Posted November 30, 2010 Author Posted November 30, 2010 Zdjęcia troche zamazane więc czekamy na lepsze!! ;D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.