Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Smakołyki to ten żarłok lubi chyba najbardziej:eviltong: A co umyślicie o tym, że psów nie powinno się raczej zbyt często nagradzać smakołykami, bo będą je uznawać za ważniejsze od właściciela??:cool3:

  • Replies 318
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Niufomanka:) napisał(a):
Smakołyki to ten żarłok lubi chyba najbardziej:eviltong: A co umyślicie o tym, że psów nie powinno się raczej zbyt często nagradzać smakołykami, bo będą je uznawać za ważniejsze od właściciela??:cool3:

Najpierw chwalisz a potem nagradzasz smakołykiem co ma się psu kojarzyć tak : Komenda- wykonanie- pochwała ( coś przyjemnego) i smakołyk. Z czasem chwalimy zawsze a smakołyki podajemy coraz rzadziej.

Posted

Niufomanka:) napisał(a):
A dlaczego zoraz rzadziej? nie pomysli wtedy ze robi coś gorzej kiedy nie bedzie go już dostawał?

Pies nie myśli tylko działa na zasadzie skojarzeń. Pochwała będzie się kojarzyła ze smakołykiem ( pod warunkiem że pies będzie go dostawał natychmiast po pochwale).

Posted

Pies nie operuje takim tokiem myślenia jak człowiek :).

Swoje psy zawsze szkoliłam w jeden wypróbowany sposób-pokazywałam o co chodzi, mówiłam słowo, na które pies ma reagować (np. 'siad') i dawałam nagródkę. I tak ze 3 razy, aż pies zacznie kojarzyc-konkretna komenda-reakcja-nagroda. I tak przez jakieś 20 minut. Później robiłam rzerwę i za jakieś 2-3 godzinki znowu. Utrwalaliśmy tak komendę przez ok. 2 dni. Teraz reagują wzorcowo:oops: , po mimo, że z reguly nagródek nie dostają za wykonane polecenie.
Zawsze jednak, gdy mam im dać jakiś przysmaczek-muszą wykonać komendę :). Poza tym często biorę cała garść nagródek na spacer i po wybieganiu oraz wszelkich zabawach przechodimy do szkolenia;).

Posted

Musisz sobie zdawać sprawe że nauka to nie dwa lub trzy dni. Ona musi trwać cały czas. Trzeba o niej pamiętać w każdej chwili i przestrzegać zasad. Pies jak dziecko zbiera doświadczenia nie tylko w trakcie szkolenia ale w każdej chwili swojego życia. Najtrudniej jest uczyć psa który biega po podwórku sam większość dnia. Najłatwiej - gdy przebywa z nami cały czas :) Trzeba psa bezustannie obserwować i reagować na każdy przejaw złego zachowania ale także na każdy dobrego ( pochwała-nagroda). To ma wejść w nawyk. Cały czas patrzysz na psa. I wyciągasz wnioski.
Powodzenia

Posted

tak, wiem że nie potrwa to dwa lub trzy dni... uczę ją od momentu kiedy przyszła do naszego domu. Żeczywiście, nie jestem z nia cały czas, bo nie mam ciagle czas wolnego czsu. Ale cały wolny czas poświęcam jej. uwielbiam z nia być, to taki mądry kochany piesek:) ale najbardziej mi się podoba jak pływa i uszka jej faluja na wodzie... to jest piękne:)

Posted

Mam taka prosbe z racji tego ze niufki sa bardzo przyjaznie nastawione do swiata i chca sie bawic z wszystkim co sie rusza blagam Cie naucz psa nie wyrywania sie do innych psow i bezwzglednego wracania do Ciebie.Prosba dlatego ze dzizsiaj ide sobie z moim malym 15 kg psem a tu idzie babka z niufkiem niufek sie napalil na mojego psa i przelecial przez ruchliwa ulice (na szczescie nic mu sie nie stalo) i od razu z radoscia naskakuje na mojego psa a on jak zapiszczal biedaczek schowal sie za mnie i skulil sie okropnie babka w koncu przyleciala stwierdzila ze to glupi szczeniak (szczeniak?? widze go na osiedlu conajmniej od roku) wiec prosba zeby uniknac nieprzyjemnosci dla Ciebie ucz go bezwzglednie tego oszczedzi Ci to wielu nieprzyjemnosci i Twojemu psu tez. Moze kiedys poleciec za psem i go auto potraci. Ehh sorka za taki troche czarny scenariusz i off topic
Pozdro

Posted

diabelkowa napisał(a):
Mam taka prosbe z racji tego ze niufki sa bardzo przyjaznie nastawione do swiata i chca sie bawic z wszystkim co sie rusza blagam Cie naucz psa nie wyrywania sie do innych psow i bezwzglednego wracania do Ciebie.Prosba dlatego ze dzizsiaj ide sobie z moim malym 15 kg psem a tu idzie babka z niufkiem niufek sie napalil na mojego psa i przelecial przez ruchliwa ulice (na szczescie nic mu sie nie stalo) i od razu z radoscia naskakuje na mojego psa a on jak zapiszczal biedaczek schowal sie za mnie i skulil sie okropnie babka w koncu przyleciala stwierdzila ze to glupi szczeniak (szczeniak?? widze go na osiedlu conajmniej od roku) wiec prosba zeby uniknac nieprzyjemnosci dla Ciebie ucz go bezwzglednie tego oszczedzi Ci to wielu nieprzyjemnosci i Twojemu psu tez. Moze kiedys poleciec za psem i go auto potraci. Ehh sorka za taki troche czarny scenariusz i off topic
Pozdro

Masz racje przy czym nie tylko niufa należy uczyć ale każdego psa. Czy mały czy duży bo każdego może auto potrącić. Duży dodatkowo może niechcący zrobić krzywde małemu nawet niechcący.... Zmorka potrafi bawić się tak że nie tknie małego ale Szelme trzymam na smyczy bo ona jest jak taran :razz: Mogłaby rozdeptać i nawet by nie zauważyła....

Posted

hehe taka kochana łajza:D Ja dzisiaj będąc z Funią na łące( bardzo nie dawno bo się ochłodziło) biegałam z nią jak zawsze. Nagle wpadłam w dołek i sie przewróciłam. Suńka natychmiast wróciła, zaczęła mnie lizać po twarzy i potrącać łapka, jakby sprawdzała czy mi nic nie jest. Potem sie położyła koło mnie i widziałam jak się przestraszyła. Nie wiedziałam, że moze tak się zachować...:) To było wspaniałe. Byliscie kiedys w podobnej sytuacji?
P.S. Nauka idzie nam całkiem nieźle:)

Posted

A ja Wam powiem tak: jesli ktoś z Was lub Waszych znajomych będzie chcial oddać psa na szkołę, to sprawdźcie ją dobrze, a nawet bardzo dobrze, albo i jeszcze lepiej.
Mój pies odszedł w kilka godzin po powrocie ze szkoły tresury. :-(

Posted

frruzia napisał(a):
enna to co oni mu tam zrobili?


nie wiem, własciciel ttreser odpiera wszystkie moje zarzuty. twierdzi ze jest OK. ja mu natomiast niczego nie moge udowodnic i - bledne kolo sie zamyka

Posted

Greven napisał(a):
oddaje się do szkoły, nie na szkołę...




dziekuje za rade, ale jakie to ma tutaj znaczenie. jestes miłosnikim psów i tylko poprawa bledu, a nie słowa współczucia, bo odszedł pies?
moze pomyliłas fora - lub pomyliłes?

Posted

nathaniel napisał(a):
Ale, ty go odałaś na tzw. szkolenie stacjonarne ?
Żal mi Twojego psiaczka, nie dojdziesz do tego co go zabiło...chyba.

Dziękuję Nataniel, chyba nie dojdę. Pies - seter gordon - rzeczywiście była na szoleniu stacjonarnym czterotygodniowym. W kilka godzin po powrocie dostał skrętu żołądka i nie wybudził się opo operacji, a zawartość jego zołądka, ktorą chirurdzy celowo zostawili w miskach, żebym mogła zobaczyć, była ZASTRASZAJĄCA!!!!

Posted

frruzia napisał(a):
to znaczy? karmili go nie tak?
ja bym sie chyba nigdy nie odwazyła oodać psa komuś na szkolenie

Teraz to i ja mam tę mądrość, ale wtedy oddanie psa do szkoły to wg mnie była konieczność. Ponad roczny seter, nie potrafil niczego, a ja nie mialam czasu na szkolenie.

Posted

Jak widać po ilości postów, nowa jestem.
Greven może i nie pomylił forów, ale przykro mi z powodu jego wypowiedzi.
A o traktowaniu nowych czytałam przed chwilą topik. Polecam

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...