Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jednak sunię będę szkolić sama z pomoca tych którzy chcą jeszcze ze mna rozmawiać na tym forum. Mam nadzieję, że dam rade i nie mam zamiaru wychowywać jej w agresywnym nastawieniu do ludzi.

  • Replies 318
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Niufomanka napisał(a):
każdy pies ma instynkt bo wyodzi się od wilka, proszę o tym nie zapominac.

Proszę zapoznać się z artylułem, aby wyrobić sobie szerszy ogląd na sprawę: http://www.proequo.pl/article.php3?id_article=24 ;)

Niufomanka napisał(a):
(...)gdyby ni niuf. On uratował Bonapartego gdy płynął na wojnę i wypadł za burtę nie potrafiąc pływać.

No właśnie - wyciągnął go, a nie zagryzł. Jest różnica.

Posted

niufomanka tak trzymać, wiesz niufki są tak dużymi psami że i tak robią wrażenie, nie musi być groźna wystarczy że dla większości ludzi i tak groźnie wygląda

Posted

Niufomanka, co do tego szkolenia...
Na pierwszym spotkaniu, pies czesto warczy i jest nieufny w stosunku do trenera, dlaczego:
1.Trener jest przesiakniety zapachami innych psow i ludzi co dla psa jest miesznina informacji i bodzcow i najczesciej reaguje agresywnie przez strach, poprostu nie wie czego sie spodziewac.
2. Dla psa jest to nowe srodowisko, nowy nieznany teren, nie znani ludzie, i trudno aby tak od razu sie przyzwyczail.
3. Zapewne bylo tam kilka psow, dla twojej suni calkiem obcych, pies nie chcial pokazac slabosci i uleglosci przed innymi psami, i od razu chcial pokazac ze jest odwazny ( chodzi tu o pozycje psa w stadzie)
4. Treserka napewno uzyla bardzo autoratywnego tonu, Ty napewno do suni przemawiasz lagodnie " a ty moja sunko kochana" itp.Gdzie treserka od razu z przewaga hierarchi chciala pokazac kto tu jest wazniejszy,

Ja z moim psem dwa razy po godzinie przesiedzialam na treningach bez nauki aby sie przyzwyczail do otoczenia i ludzi, teraz jak podjezdzamy do miejsca treningow pies nie moze sie doczekac przywitan z kumplami i treserem, na co daje mu 5 minut, a potem grzecznie wykonuje wszystkie komendy i uczy sie nowych sztuczek.
Co do klikera, ja przedstawilam klikier mojemu siersciuchowi troche zapozno , byl przyzwyczajony do slowa slicznie i wiedzial ze po slicznie nastepuje smakolyk, sam dzwiek klikera odstraszyl go, za to brzmienie slowa kojarzyl pozytywnie. Kliker lezy zakurzony, moze kiedys sprobuje.

Ja w wieku 27 lat zdobylam wiedze rasowy- rodowodowy, pomimo ze wczesniej milam rasowe i kundle. Mialam troche problemow z jednym z moich psow, poprostu zakochalam sie w szczeniaku zanim go zobaczylam.
Szczeniaka kupilam, po rodowodowych rodzicach, z metryka, ale matka byla nie do konca sprawdzona, dopiero po 6 miesiacach pies dostal KC metryke.
Mam pundlice schroniskowa, ktora prawdopodobnie 3/4 jest pudlem , reszat kot wie. Czesto ludzie zaczepiaja nas i pierwsze slowa to jaki piekna pudelka, nie przyznaje sie ze kundel, pomimo wiem ze powinnam, za to na pytanie z kad mam, odpowiadam - schronisko. W ten sposob mam nadzieje ze Ci ludzie zakochani w mojej suni beda chcieli psa i zamiast do pseudohodowcy pojda w poszukiwaniu psa wlasnie do schronu.
Na podsumowanie: Nie poddawaj sie, szkolenie jest potrzebne obojetnie czy pies duzy czy maly, zawsze mozna miec wielkiego agresora i jazgotliwego obgryzacza. Mozna samemu albo z trenerem, to zalezy tylko od tego czy potrafisz interpretowac ksiazkowe wiadomosci, masz zapal i potrafisz byc konsekwetna.
Ja wole pod okiem tresera, sa takie male haczyki ktore tobie moga sie wydawac odpowiednie, ale trzeba drugiej profesjonalnej osoby aby uswiadomic ze sa jak najbardziej nie odpowiednie. Ja szukam perfekcji i bardzo dobregio zwiazku, ( juz mi sie wydaje ze szybciej dogaduje sie z psami niz z mezem:lol:)Po za tym jest to naprawde fajne hobby, nowe znajomosci, duzo nowych nieksiazkowych wiadomosci i super zabawa.
Powodzenia z sunia
pozdrowienia
Malutka

Posted

Niufomanka...

1. rasowy vs kundel
Zufaj, to co ludzie pisali Tobie o psach rasowych (z rodowodem) i kundlach, to szczera prawda. Ja mam 7 kundli. Dwa wyglądają, jak dalmatyńczyk, dwa to owczary, jeden ma coś z huskiego, a jeden z amstaffa. Jeden jest pitbullem - a to przecież też kundel :evil_lol: O rasowości świadczy rodowód (tak tak, ten badziewny świstek). Nie ma rodowodu, jest kundelek. Ja jestem dumna z moich kundli, każdy "z innej parafii", ale tworzą wspaniałą sforę.

2. sterylizacja
Dobry pomysł, koniecznie spróbuj przekonać rodziców. Rodzice mogą nie wiedzieć tego, co Ty już wiesz - nauczyłaś się, przeczytałaś. Twoja rola, to rodziców uświadomić :evil_lol: Na pewno dasz radę, nie chcesz, przecież, aby Twojej niufce groziło ropomacicze, komplikacje ciążowe... no i problem - co zrobić z małymi. Mnóstwo obowiązków, koszty, nieczystości w mieszkaniu... rodzice wkurzą się i obowiązki pewnie spadną na Ciebie.

Niufomanka, bądź odpowiedzialną właścicielką psa. Twój wiek nie ma nic do rzeczy. Ważne, co masz w głowie i w sercu. Jestem pewna, że dasz sobie radę i ze szkoleniem (masz przecież pomoc dogomaniaków) i z przekonaniem rodziców (Twoja determinacja zdziała cuda, wiem to).

Ciesz się swoją suczką, jaka jest. Bez rodowodu (już za późno), bez agresji, bez ciąży i szczeniaków. Wyszkolisz ją na super psa, tylko pracuj nad tym!

Posted

Jak sobie przypomne pierwsze treningi agility-było strasznie więc nie zniechęcaj się jeśli na poczatku wszystko nie będzie super! Dużo psów boi się dźwięku klikera-są takie ze skalą głośności. Pokażesz zdjęcia suczki? To się porozpływamy troszkę;)

Posted

Niufomanka, na tych zdjątkach wygląda szczuplutko, a na uszkach ma takie firanki :) Fajna, ale jak dla mnie ma za mało sierści (nie znam się na nioufach)





PS. Nie obrazilas sie ze wstawiłam je tutaj?

Posted

Nie obraziłam się nie ma sprawy:) Żeczywiście nie wyszła na nich najlepiej:) Ale naprawdę to uroczy grubas:d Nie chcę jej utuczyć żeby nie miała problemów se stawami, ale juz waży dużo. bardzo ją kocham, mam nadzieje ze wam się podoba. Mam mały problem z czesaniem.... Funia juz ma dużo futerka a jak podrośnie to będzie prawdziwy horror!!! Podpowiedzcie co zrobic żeby polubiła czesanie? jest jakiś sposób?

Posted

Wypróbuję, dzieki. Próbowałam tez z zabawką. Dawałam jej ulubioną zabawkę na czas czesania. Ale to nie dało rezultatu. Od pierwszych dni nie cierpiała czesania i swoich szczotek. Zawsze chciała je gryść:( nic sie nie zmieniło- nadal tego nie lubi.

Posted

Bierzesz jednego psa, jedną szczotkę i tone smaków;) Zwijasz rękę tak żeby w dłoni był tylko malutki otwór i wystawał kawałek ciacha- jak pies zajmie się wyjadaniem smaka to spróbuj ją wyczesywać powoli. Nie wiem jaka szczotka dla niufka ale przynajmniej na początku niech czesanie trwa krótko, na koncu dajesz nagródkę i wylewnie chwalisz:)

Posted

Nie chciała bym się wymadrzać ale o niufkach co nieco wiem... Są to jedne z niewielu ras psów w których dwa identyczne psy się praktycznie nie zdarzają. Jedne sa większe, inne mniejsze, jedne mają bardzo dużo futra, inne mniej, jedne mają długie pyski, inne krótkie, i to jest prawda. Nie ma dwóch takich samych niufów! Poza tym nie widać na tym zdjęciu jak ten piesek wygląda, bo pokazany jest tylko pyszczek. Zdjęcia które na forum wrzuciła któraś z dziewczyn są robione od razu po jej zatruciu... kiedy miała trochę ponad 5 miesięcy. Teraz już się wyleczyła po zatruciu, znowu przybrała ciała i znowu jest taka fajna puchata i duża:) niestety cos mi się popsuło na stronce i nie mogę wrzucić nowych fotek:( ale będę próbować.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...