Antynówka Posted October 10, 2010 Posted October 10, 2010 Mam pytanie... Wychowując psa, trzeba nauczyć go reguł panujących w domu, dać do zrozumienia co mu wolno, a co nie... Na co w Waszych domach pozwalacie swoim psom? Bardzo proszę o odpowiedzi, bo zastanawia mnie to czy każdy pies ma wyznaczone granice, bo jeżeli ma wstęp do wszystkich pomieszczeń, na kanapy, albo nawet śpi w łóżku to czy jest jakaś rzecz której mu NIE WOLNO? No i jak te reguły wprowadzić w życie? Quote
Izura Posted October 11, 2010 Posted October 11, 2010 Mój ma ograniczone przebywanie w domu do mojego pokoju, może leżeć i spać gdzie chce, ale na komende ma zejść z łóżka. Nie ma skakania i szczekania, wycia do okna bo kolega psi przechodzi Quote
Martens Posted October 11, 2010 Posted October 11, 2010 U mnie psy wchodzą gdzie chcą, mogą spac na moim łóżku, ale muszą zejść kiedy im każę czy po prostu ustąpić mi miejsca; nie wolno im drzeć się na balkonie, nie wolno żebrać w sposób uciązliwy (zaczepiać łapą, hałasować). Do egzekwowania tego wszystkiego wystarczają raptem dwa polecenie (właściwie jedno): na miejsce i wyjdź/zejdź (jeśli chcę żeby pies zszedł z łóżka na chwilę bo poprawiam pościel, a nie mam potrzeby, żeby tam nie wchodził długi czas czy szedł koniecznie do siebie) wyuczone w możliwie pozytywny, bezkonfrontacyjny sposób (szczególnie zejdź). Darcie się na balkonie = natychmiastowa ewakuacja z balkonu + na miejsce (moja suka po dłuższym czasie rozwaliła mnie, kiedy pod blokiem przechodził naprawdę wkurzający pies - wymknęło jej się jedno szczeknięcie, po czym sama się skarciła ładując się czym prędzej do domu i zmykając na posłanie :lol:). Żebranie w sposób namolny - też "na miejsce" - siedzieć i gapić się jak jem pozwalam, bo mi to nie przeszkadza. Psy szybko łapią, że spokojne przyglądanie się może zaowocować oddaniem przeze mnie resztek jedzenia, a próby jego wymuszenia skończą się wycieczką na posłanie ;) Quote
marta9494 Posted October 13, 2010 Posted October 13, 2010 U mnie jest prawie identyczne jak u Martens,może tylko komendy się nieco różnią.I do małej suki muszę czasem k...wą rzucić,wtedy wie,ze nie żartuję:) lub w magiczny sposób odyskuje słuch:)Duża reaguje nawet na gesty,czy spojrzenia:)Kot również na moje polecenia reaguje jak pies.Nigdy mi się żadne z nich nie zbuntowało.Jak sie bawią z mężem i się rozszczekają(mąż ma strasznie durnowate zabawy z nimi),włącznie z gonitwą po całym domu i wskakiwaniem na łóżko,tarzaniem się i gryzieniem(on gryzie je:) )To właśnie wtedy jak są już rozjuszone i zaczynają drzeć japy,kontrolnie łypią co chwilę na moją reakcję.Jak mam dość wrzasków,to wystarczy,że powiem"cisza"albo "dość" i od razu się uspakajają:) Quote
Sybel Posted October 13, 2010 Posted October 13, 2010 U mnie psy mają całe mieszkanie do dyspozycji, ale na hasło wyjdź wychodzą z kuchni (np. jak smażymy i mogą oberwać gorącym tłuszczem), na łózka włażą, ale jak są mokre, to szlaban. Wystarczy czasem rykną "E!" i już jest cisza. Nie żebrzą - próbowały, ale już wiedzą, że nie ma to sensu. Na hasło ciasteczko lecą z wrzaskiem do kuchni (niestety, nie umiemy nauczyc ich cichego zdobywania ciach). Wiedzą, że to ich dom i mają prawa, jak wszyscy mieszkańcy, ale bez szaleństw. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.