Radek Posted August 30, 2006 Posted August 30, 2006 Hapciu, wrzesień już bliziutko. Wierzę, że wszystko będzie dobrze. Musi być dobrze! Quote
Ss Posted August 31, 2006 Posted August 31, 2006 Własnie właśnie...... kiedy będzie ten szczęśliwy dzień? Oby jak najszybciej :) Quote
Grabek Posted August 31, 2006 Posted August 31, 2006 juz jutro zagoszcze w schronisku,taką mam nadzieje :) Quote
Grabek Posted August 31, 2006 Posted August 31, 2006 zostało mi tylko skołowanie obroży dla psiaka :) bo smycz już mam :) Quote
Monia70 Posted September 2, 2006 Posted September 2, 2006 I cio ?????????????????????????????? Hapciu jestes juz w domku???????????????? Quote
zuziaM Posted September 4, 2006 Posted September 4, 2006 Radek napisał(a):Hapciu, co u Ciebie słychać? Czekamy na wiesci ? Czy Hapi i Grabek sa juz razem ? ? ? Quote
zuziaM Posted September 6, 2006 Posted September 6, 2006 Ss napisał(a):pozostaje nam chyba tylko czekac......... Ale juz 5 dni temu Hapi mial byc zabrany .... i nadal nie wiadomo, czy ta szczesliwa chwila nadeszla .... Grabku, my sie niecierpliwimy .... napisz. Quote
Zosia4 Posted September 10, 2006 Posted September 10, 2006 Śledzę ten wątek od początku jak zresztą większości starszych a zwlaszcza kalekich psów. I jedno tylko powiem : tak się nie postępuje !!!!! To oczywiście do Grabka kieruję. Nie ma nic gorszego niż narobić nadzieję a później zamilknąć jak kamień. Nie wierzę w brak dostępu do neta lub telefonu !!! Same chęci wzięcia psa nie wystarczą !!! W ostatnim poście tylko chyba obroży jeszcze brakowalo do pelni szczęścia. Takie postępowanie jest gówniarskie i nieodpowiedzialne!!! Dobrze, że Hapi nic nie wie o tej rozbudzonej nadziei. Hapciu - do góry po nowy, odpowiedzialny i kochający domek. Jesteś tego wart, jesteś pięknym, mądrym, starszym panem i musisz trafić na wyjątkowego opiekuna. Quote
AniaB Posted September 10, 2006 Posted September 10, 2006 Ojej, a to Hapcio jeszcze nie w domu... Nic nie wiemy.. hmm... Grabku daj znac co postanowiłes w sprawie Hapiego! Quote
grunge13 Posted September 10, 2006 Author Posted September 10, 2006 pokochaj niewidomego Hapcia... Quote
BasiaD Posted September 10, 2006 Posted September 10, 2006 Hapcio Ty już dawno miałeś być w domku! Co się dzieje????:shake: Quote
Zosia4 Posted September 10, 2006 Posted September 10, 2006 Skoro już tu zawitalam, to pomogę szukać tego jedynego, kochanego i odpowiedzialnego domku. BasiaD napisał(a):Hapcio Ty już dawno miałeś być w domku! Co się dzieje????:shake: Co się dzieje? Ano to, że Hapi jest tak wyjątkowym psem, że czeka na wyjątkowy domek. Na Pana, który nie zawiedzie, nie zostawi i który go pokocha bez względu na jego ulomność, a może wlaśnie dlatego. Taki pies jak Hapi pokocha milością jaką tylko może pokochać stary, niewidomy pies. Taka milość jest warta więcej niż wszystkie pieniądze tego świata. To jest najpiękniejszy dar, na który nie każdy zasluguje. Dlatego to musi być dom najlepszy i on gdzieś jest tylko jeszcze o tym nie wie. Quote
zuziaM Posted September 11, 2006 Posted September 11, 2006 Zosia4 napisał(a):Śledzę ten wątek od początku jak zresztą większości starszych a zwlaszcza kalekich psów. I jedno tylko powiem : tak się nie postępuje !!!!! Hapciu - do góry po nowy, odpowiedzialny i kochający domek. Jesteś tego wart, jesteś pięknym, mądrym, starszym panem i musisz trafić na wyjątkowego opiekuna. Niesamowite ! ! ! ! ! I po co bylo pisanie o smyczy ... obrozy ... wybieraniu sie do schroniska .... :shake: ? ? ? ? ? Kilka slow wyjasnienia sie nalezy wszystkim, ktorzy interesuja sie losem psiny i chca jego szczescia .... Quote
Zosia4 Posted September 11, 2006 Posted September 11, 2006 Zuzia, wszyscy się chyba domyślamy, że wyjaśnienia nie będzie. Myślę, że to nawet i lepiej. Sprawa zakończona i nie ma czego więcej oczekiwać. Nie pierwszy i zapewne nie ostatni raz się tak zdarza. Zanim wzięlam swojego psiaka ze schroniska to przede mną też byla taka jedna, a jak przyszlo do konkretów to nagle okazalo się, że nic z tego, bo się pochorowala, musi sprzedać dom i jeszcze swojego psa oddać. I to w ciągu kilku dni doslownie. Ech - szkoda gadać. Dobrze, że te psy nic nie wiedzą, bo byloby to dla nich nie do przeżycia. A tak cierpimy tylko my, bo już się myśli, że o jedno nieszczęście mniej a tu kubel zimnej wody. Hapciu, jesteś taki kochany, taki rozbrajający, taki masz piękny wyraz tych swoich niewidomych oczek, że musisz doczekać się i na pewno doczekasz się kochanego domku. A czy Hapi gdzieś jeszcze jest pooglaszany ? Quote
grunge13 Posted September 11, 2006 Author Posted September 11, 2006 Hapcio czeka na kochający domek... Quote
grunge13 Posted September 11, 2006 Author Posted September 11, 2006 rozmawiałam z tym chłopakiem powiedział że był w schronisku ale niestety sie spóźnił i juz było zamkniete... Hapcia zamierza zabrac w sobote.. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.