Moriaaa Posted July 26, 2006 Posted July 26, 2006 Dzisiaj będziemy dzwonić i postaramy się co nieco ustalić. Rozmawiałam wczoraj ze swoim wetem i faktycznie Garncarz to jedyny ratunek...w Łodzi nie ma okulisty...tak więc zbieramy pieniążki na Wikunie:) Quote
brazowa1 Posted July 26, 2006 Posted July 26, 2006 Jak mozna do takiego stanu doprowadzic psa.... Quote
Barbi Posted July 26, 2006 Posted July 26, 2006 Wiktorko HOP DO GÓRY. Jesteśmy z Tobą. :Dog_run: Quote
oktawia6 Posted July 27, 2006 Posted July 27, 2006 Wiktoria i jej oczy dalej nikt nie odpowiada:mad: Quote
Amerie Posted July 27, 2006 Posted July 27, 2006 Ta sunia jest dowodem na to jak bardzo czlowiek jest obojetny na krzywde:-( Moim zdaniem osoby ktore przyczynily sie do okropnego stanu zdrowia psiaka nie zasluguja na miano czlowieka!:angryy: To potwory...Zastanawia mnie tylko na co takie smiecie zyja na tej planecie:mad: Mam nadzieje ze kiedys taki KTOS a raczej COS doswiadczy podobnych cierpien:diabloti: Zyja jednak jeszcze ludzie o dobrych serduszkach:multi: Mozemy byc z nich dumni;) Quote
ewatr Posted July 27, 2006 Posted July 27, 2006 oby dało się coś pomóc suni :-( choć troszkę jej ułatwić życie ja w poniedziałek jak wrócę do pracy dorzucę się do zbiórki kasy tyle mogę zrobić no i tradycyjne hopaj Wiktorio :loveu: Quote
oktawia6 Posted July 27, 2006 Posted July 27, 2006 ok. dobrze dR Garncarz nawet do 21:00 przyjmuje i dłużej jeśli ma pacjentów na Sadybie-jestem spokojna o jej oczy-:lol: w takim układzie Quote
Edi100 Posted July 27, 2006 Posted July 27, 2006 Och żeby sie z oczkami udało! No i jeszcze domek potrzebny!!!! Quote
malawaszka Posted July 27, 2006 Posted July 27, 2006 domek i pieniążki na leczenie oczek żeby nasza kochana Wikunia mogła jeszcze kiedyś spojrzeć na piękny świat, jakiego nie zaznała ... Quote
Moriaaa Posted July 29, 2006 Posted July 29, 2006 Dziewczynki,Wiki jest umówiona do Garncarza w środę na 17...liczymy na Was,wizyta ma kosztować około 50zł.,plus koszt transportu,60zł...i leki,których cen nie znam...pomóżcie:roll: Quote
Kar0la Posted July 29, 2006 Posted July 29, 2006 W środę wizyta. Potrzebna pomoc finansowa. :modla: Prosimy o pomoc.:modla: Quote
malawaszka Posted July 29, 2006 Posted July 29, 2006 [quote name='Moriaaa'] A to numer konta Pani Hani: 79 1090 1304 0000 0000 3003 6369 Hanna Kudlińska-Cyl, 93-161 Łódź, ul. Naruszewicza 15 m. 179. to numer konta - błagam pomóżcie!!! Quote
Barbi Posted July 30, 2006 Posted July 30, 2006 Ja niestety do poniedziałku jeszcze muszę czekać bo mój bank nie obsługuje operacji w weekend ale napewno coś podeślę w poniedziałek to do wtorku może dojdzie. Obytylko choć troszkę widziała i nie wpadałą na wszystko to będzie wspaniale. Hop Wiktorko. Dlaczego tak długo nikt nie zdaje relacji z obserwacji psychiki Wiktorii. Jak Wiktoria się z innymi psami czuje czy boi się ich panicznie (z racji tego że nie widzi) czy też obojętnie leży w budzie? Jak inne psy na nią reagują? Czy Wiktorka mierzy do 40 cm czy więcej - pytam bo chciałam zapytać mamę czy mogłybyśmy ją zabrać ale mamy już 2 sunie (40 cm) tworzące jakby małe stado (domowy gang brodatych). Starsza to dominatorka, mimo braku zębów zdominowałą młodszą (2,5 roku) i ta się jej słucha. Jednak młodsza to istny żywioł (coś jak Luma Malawaszki) i potrafi sterroryzowć niejednego psa (oprócz starszej suni oczywiście). Jeśli Wiktoria nie nadąży za nimi i nie będzie w stanie ustalić swojej pozycji wśród nich, nie będzie razem z nimi na wszystko wrzeszczeć co się rusza - to niestety mogłyby ją zastraszać i traktować jak intruza (to już przerabialiśmy z psami zostawianymi przez rodzinę na czas urlopu jak pies nadążał za ich tokiem myślenia to był OK, jak nie to nawet do domu mu nie dały wejść i stale go atakowały przeskakując nad nim czy zapędzając w kozi róg) a wówczas to napewno nie byłby wymarzony domek dla Wiktorki. Pamiętam jak starszą przzwyczajałam do ludzkiej ręki - wówczas musiałam jej poświęcać każdą wolną chwilę (praktycznie 24h) i w domu musiał być maksymalny spokój (nawet drzwiami nie wolno było trzasnąć) bo psiak zaraz się płoszył i tracił zaufanie do ludzi i trzeba było obok siedzieć i przekonać aby podszedł się przytulić. Dawno temu to było ale w tej chwili takiego spokoju u mnie w domku nie da się osiągnąć przy 2 terrorystek brodatych. Bo jeśli jedną głaszczę to druga zjawia się natychmiast i stara się tą pierwsząwypchnąć jak najdalej byleby samemu być głąskaną. Malawaszko wyślij mi proszę opis początków Bolusia w Twoim domku czy Luna go zaakceptowała bez problemów czy mu na głowę wlazła. Widzę na Twoich fotkach, że Luna w stosunku do dzieci jest cierpliwa moja niestety taka nie jest i potrafi czasem dziecko w nosek lub policzek uszczypnąć. Chciałabym porozmawiać o Wiktori z mamą ale muszę mieć pewność że jak już ewentualnie Wiktorka trafiła by do nas to nic złego by się jej nie stało. Moje nie znoszą większych od siebie czarnych sznaucerów (średniaków i olbrzymów) jeśli by Wiktorka była mniejsza od nich to nic by jej nie zrobiły bo kota w domu tolerują i choć razem z nim nie śpią to nie skaczą na niego tylko nosem parę razy trącą. Ech gdybynie te oczka to ani chwili bym się nie zastanawiała ale jeśli by Wiktorka wpadała na wszystko w domku i ogródku i jeszcze 2 brodate głupole by po niej skakały to byłby dla niej horror a nie żaden domek. Prosimy o więcej szczegółów z życia Wiktorki. Quote
Moriaaa Posted July 30, 2006 Posted July 30, 2006 Barbi ..horror to Wiktoria ma w schronisku...siedzi a właściwie cały czas leży w boksie w pawilonie...tam nie ma budy...psy leżą albo na betonie albo na dziurawych paletach które powodują u psów bardzo szybkie odleżyny:( Więc jeśli jest jakakolwiek szansa na domek u Ciebie to się nie zastanawiaj...możemy spróbować..gdyby nie udało się Wiki nie wróci do schronu tylko pójdzie na tymczas...ale uwierz to nie jest problemowy psiak,na pewno po tym co przeżywa w schronie...każdy domek...nawet z dwoma skaczącymi psiakami,będzie dla niej tym wymarzonym.Więc jeśli masz szanse,warto....bo w schronisku Wiki wegetuje i jedyne c może ją tu spotkać...ehhh...nawet nie chcę o tym pisać:( Quote
ewatr Posted July 30, 2006 Posted July 30, 2006 jutro / poniedziałek /przekaze 50 zł może dojdzie do środy :oops: Barbi jakbys mogła jej pomóc:loveu: ech !!!!!!!!! było by wspaniale jakby sie udało :oops: Quote
oktawia6 Posted July 30, 2006 Posted July 30, 2006 tyle się działo-a ja w tyle przez tę awarię dogo:-( dr Garncarz już się nią odpowiednio zajmie-fakt faktem-podawanie 3 razy dziennie kropel i iinych specyfików najlepiej w domu-by tam w schronie o tym pamiętali-może Barbi jeszcze się namyśli? Napewno Viktoria dostanie 3 rodzaje kropli-to nie jest tak hop siup pierwsze podanie jednego rodzaju prawe lewe-potem 10 minut przerwy i kolejne kropelki i potem na przykład maść do stosowania do wewnątrz powieki-do każdego użycia kropelek ręce muszą być wymyte-ach Viktoria-ona ma faktycznie wstrętnie w tym schronie-a gdzie taka mordownia??? Może jeszcze dostać serię zastrzyków do kompletu-ale to już dr Garncarz wszystkie ustawi jak należy Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.