Becia66 Posted October 24, 2010 Author Posted October 24, 2010 Dzika_Figa napisał(a): Mam teraz poczucie winy, że tak rozwiewałam Twoje wątpliwości... no co ty Dzika_ Figo. Nie mielismy w zanadrzu innego domku, nikt nie dzwonił w jego sprawie prócz jednej propozycji do budy. Więc przy tym, domek z ogrodkiem i mieszkanie w domu wydawał się być rajem dla niego. Tylko te dzieci....już po wizycie przedadopcyjnej ogarnął mnie strach bo widziałam jaki w domu harmider, ile bieganiny i wrzasków, a Teddy to spokojny psiaczek....no i spodziewałam sie, że Pani mając tyle drobiazgu w domu nie zadba należycie o psa. Wiele sie nie pomyliłam. Ale ucinam ten temat bo wieści mam radosniejsze bo Terry w dniu powrotu do Boguchwały trafił do innego domku. I to był strzał w dziesiątkę. Nie chciałam pisać wcześniej bo nie wiedziałam jak zestresowany psiak zachowa sie w nowym domku ale wszystko od pierwszej chwili układa się znakomicie. Mieszka z 55 - letnią p.Basią w domku z 5-arowym ogrodkiem, od razu wszedł Pani na kolanka, kazał sie tulic i całować i tak jest do tej pory. Pani wychodzi z nim na ogródek, Teddy chwilkę szaleje ale szybko chce wracac do domu bo mu zimno... W sąsiednim domu mieszka siostra p.Basi z rodziną, bardzo psiolubni, Teddy zaprzyjażnił się już z ich 2 psiakami i razem harcują. Niedaleko mieszka też córka która z mężem przyjechała do Rzeszowa po Teddiego i jej dwójka dzieci / 7 i 10 lat/ własnie spędziła łikend u babci i Teddy był ponoć zachwycony. Nie załatwił się w domu ani razu, jest bardzo grzeczny, nic nie niszczy, no - same superlatywy. Zapomniałam dodać, że 2 miesiące temu p.Basia straciła suczkę chorą na nerki i jak dziecko cieszy się przez telefon że już nie jest sama, że ma przyjaciela, żeby sie nie martwić bo Teddy będzie pod dobrą opieką. I ja jej wierzę. We wtorek majuska jedzie w tamte okolice, to wstąpi do p.Basi dopełnić formalności adopcyjnych i uściskać naszego malucha. Z lekkim sercem zmieniam tytuł wątku bo jestem pewna, że to prawdziwy domek Teddiego. Quote
Florentynka Posted October 24, 2010 Posted October 24, 2010 No to super - udało się smarkaczowi załapać przed zimą. Z adopcjami psimi to też tak bywa, że albo jest "chemia" między psem a człowiekiem, albo nie. Ja zawsze mówię, że pies też człowiek i ma prawo do swoich emocji. Nie wyczerpuje tu zagadnienia dobre traktowanie, opieka, dobre chęci - psa nie stać na związek z rozsądku, pies musi pokochać. Jak trafi na odpowiednią osobę to wszystko gra jak trzeba. Jeśli to nie jest ten właściwy człowiek, to najfajniejszy i najmilszy pies może dać w kość. Czasem nie ma w tym winy człowieka, tylko po prostu coś nie iskrzy. Quote
karolciasz28 Posted October 24, 2010 Posted October 24, 2010 No! teraz już wiemy że to jest TEN domek. Ale super!!!!:multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi: Quote
majuska Posted October 24, 2010 Posted October 24, 2010 Takie "puchy" teraz w przytulisku:evil_lol: Bono wczoraj przed adopcją był taki biedny, nie miał z kim poszaleć bo Tediego juz nie było, fajnie, że im sie fartnęło, ani jeden , ani drugi nie nadawał się do przytuliska na ten ziąb...już doopska w wyrkach grzeją:multi: Quote
Dzika_Figa Posted October 24, 2010 Posted October 24, 2010 Super! Strasznie się cieszę, należało się dzieciakowi. Quote
majuska Posted October 26, 2010 Posted October 26, 2010 Teddi w nowym domku czuje się dobrze, jak go dzisiaj odwiedziłam to się strasznie ze mną witał i popisywał, nowa pańcia bardzo go chwali, że mądry posłuszny, lubią sobie razem rozmawiać, a Tedi wszystko rozumie, śpi w koszyczku, ma do dyspozycji ogródek po którym uwielbia szaleć , zawołany grzecznie wraca, widać , że dobrze sie w tym domku czuje. Pani profilaktycznie zwinęła chodniki gdyby miała mu się jakaś wpadka przytrafić, ale póki co ani razu nie było w domu niespodzianki. Super bawi się z wnukami tej pani, które często ją odwiedzają...no wogóle bardzo ciepło i pozytywnie pani o Tedim mówi. Jak dla mnie to chłopak znalazł na prawdę fajny domek. Kilka fotek ( Tedi to straszny wiercipiętek, trudno mu było cos pstryknąć ) Quote
Dzika_Figa Posted October 26, 2010 Posted October 26, 2010 No... zamienić budę na taki koszyczek w ciepłym domu... No i ma swoją Panią tylko dla siebie! Całe szczeście, że się udało dzieciakowi. Widać, że szczęśliwy. Quote
majuska Posted October 26, 2010 Posted October 26, 2010 Jak już wychodziłam to pańcia go wypuściła na ogródek, posiuśkał taki mały krzaczek, o dziwo po męsku z podniesiona nogą ( nie tak jak w przytulisku :) ), a potem jak zaczął szaleć, biegać, ósemki zataczać, takie popisy były przede mną :), ale w końcu pańcia go zawołała i poleciał od razu do domciu :) Quote
Florentynka Posted October 26, 2010 Posted October 26, 2010 Poczuł się pies na swoim, odpowiedzialny za panią, to i po męsku zaczął sikać - czas wydorośleć! Bardzo się cieszę, że się psinie udało tak fajnie trafić! Quote
Becia66 Posted October 26, 2010 Author Posted October 26, 2010 Teduszka moja kochana :loveu:, dzięki majuska za zdjęcia, wiedziałam że psina szczęsliwa z p.Basią. W końcu sam sobie ją wybrał... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.