Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 664
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[FONT=Allianz Sans]Moje obserwacje dotyczące Tonica:
Wydaje nam się na teraz (co oczywiście może sie zmienić po dłuższej obserwacji psa), że on sie nie boi psów ani ludzi, tylko jest niepewny w nowym otoczeniu. Całość sytaucji powoduje, że się boi-ale to nie jest pies z lękiem przed ludzmi czy psami. Jeśli psy czy ludzie podchodzą spokojnie, nienachalnie, delikatnie się z nimi wita, ale na razie nie ma potrzeby kontaktowania sie z psami. Koty ogląda, ale nie goni. Nie boi się mojego Kuby (7 lat, baaardzo żywy) ale Kuba jest nauczony i w strone wycofanych psów nie macha łapami, jest uważający. Chętnie spi na kanapie :) (Tonic, nie Kuba ;)) Idealnie chodzi na smyczy, odkąd do mnie podchodzi po wsparcie,a nie probuje uciekać. Na dworze nadal niepewny, niepokoja go hałasy czy szczekające psy i chetnie wraca do domu.
Jak już nabierze zaufania, jak się rozkręci, będzie super psem. Tylko to potrzebuje czasu -jak pisałam, na razie nie ogłaszamy go do adopcji, na to przyjdzie czas.
[/FONT]

Posted

Journey nie dość, że mnie przez telefon zaraziłaś to jeszcze mam być w ogłoszeniu:mad:
żartowałam:eviltong:oczywiście nie ma problemu, tylko zrobię taki przesiew, że szybko żadnego domku do nich nie dopuszczę:diabloti::evil_lol:
Pieniądze ze skarbonki nie muszą być na karmę tylko na to co suniom potrzeba.

Karma sucha z tego co zrozumiałam miała też być zamówiona przez dobrego ludzia:loveu: z FB dla Tonika. Tak Anita? Chyba, że już coś pomyliłam...

Małe wcale nie wyglądają na wystraszone, zdaje się, że całkiem dobrze się czują:lol:Bardzo fajne zdjęcie, miło popatrzeć:loveu:
AniaRe z tego co piszesz o Toniku to też chłopak całkiem fajnie się już zachowuje:lol:Nie wiem czy dobrze myślę, ale wydaje mi się, że one nie kojarzą człowieka czy zwierzaka z wyrządzoną im krzywdą tylko bardziej ich lęki wynikają z zamknięcia i braku kontaktu z otoczeniem, dobrze myślę?
A jak kaszel, lepiej już?

Posted

Energy, coś w tym jest - boją się nożyczek (musiałam czekać aż usną zanim je 'ciachnęłam'- potem było już ok), chętnie wychodzą na spacery, ładnie chodzą na smyczy, ale są niepewne, gdy np. obok przejeżdża samochód. W domu zachowują się grzecznie, śpią na kanapie i wchodzą na fotele. Apetyty mają duże, w nocy nawet zjadły cały spodek namoczonego suchego (tego Boscha dla małych ras) wymieszanego z mięsem z puszki. W dzień jedzą mięso. Wieczorami chodzą za mną krok w krok, wygląda to tak, jakby trochę bały się ciemności i pośpieszały ''chodź już spać'' :lol: Wczoraj Myszka chciała wskoczyć mi do wanny ;-) Są spragnione kontaktu i nie lubią zostawać same. Obie się rozkręciły: dają znać, gdy ktoś zbliża się do drzwi i szczekają na gości, ale szybko się uspokajają i dają się każdemu pogłaskać. Myślę, że tak długi pobyt w schronisku był dla nich koszmarem. Były zamknięte, nikt ich nie przytulał, nikt nie wyprowadzał na spacery. Teraz odżywają. Gdyby nie fakt, że ciągle jestem w ruchu i kursuję między Warszawą a domem na wsi, chętnie bym obie zatrzymała:loveu:, ale one potrzebują stabilizacji i spokoju.
Kto mógłby je poogłaszać? Ja zrobiłam ogłoszenie na allegro (link na poprzedniej i na głównej stronie wątku).

Posted

AniaRe napisał(a):
Nie dośc, że śpi to jeszcze się do kota przytula. Tylko, że jak podchodzę z aparatem to podnosi głowę.


No naprawdę fajniutki z niego psiak:loveu:tak słodko wygląda na tych zdjęciach:lol:
Ja nie mogę pojąć jak ktoś mógł je tak wyrzucić, to cud, że udało im się na tej trasie przeżyć...
Moje niestety nie są kotkolubne, to znaczy lubią bardzo, ale ganiać:shake:

Posted

karma do ANIRe...cholera...nie wime..ale zniknął mi post z propozycją wysłania karmy
juz NAŚCIE RAZY przegladałm album pudli i ni emogę go znaleźć!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

naście....
lece jeszcze raz,,Journey - ty jesteś na FB..jak bedziesz ..plizzzzzzzzzzz
looknij posty u pudli..ja oślepłam chyba...gubie sie już z tymi zrywami pomocy..
lepiej i łatwiej KASE zbierać!

Posted

U mnie koniec chorobowego, więc czas wracać do roboty... Dlatego teraz przy telefonie jestem dopiero w godz. popołudniowych. Sunie ok, całymi dniami wylegają się na kanapie lub fotelu, apetyty dopisują, wreszcie widać, że powooli nabierają ciałka :) Jutro wyjeżdżam, a z suniami zostaje mój P., tak więc następna relacja i zdjęcia w niedzielę lub poniedziałek :)

Posted

Za sugestią filodendron , chciałabym zrobić Tonicowi wątek na miau. Tam ludzi przeważnie szukają psiaka , który akceptuje koty.
Ania, co Ty na to ? Mogę sobie ukraść zdjęcia Tonica z kotem i zrobić wątek na miau;)?

Posted

Z tego, co tu przeczytałam, to AniaRe chyba nie chce jeszcze ogłaszać Tonica (#253). Chyba, że są jakieś nowe wieści?
Ta sugestia, zresztą nie moja, tylko znajomej, która z miau korzysta ;), że tam ludzie czasem szukają psiny, która dogaduje się z kotami - to tak na przyszłość trochę była ;) Jak już AniaRe zadecyduje, że można.

Posted

Tonic z naszymi wszystkimi 6 kotami dogaduje sie znakomicie-mam kolejne zdjecia, z 2 innymi na łóżku mojej córki, postaram sie wkleic jutro. Pomysł z wklejeniem na miau jest świetny, za parę dni dobrze?
Jeszcze chwilę sie wstrzymajmy z szukaniem mu domku, on się tak fajnie rozkręca, biega po terenie bez smyczy pomiedzy najróżniejszymi psami, wraca do mnie jak sie przestraszy. Jedynie jak zostanie sam w pokoju, to protestuje drapiac w drzwi. Na łóżko wchodzi bez wahania :-D

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...