Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Udało się:cool3:, parę zdjątek jest...
chodzenie przy nodze - widzicie jaki przyklejony?


oczywiście nie jest to normalny widok... Lisek zazwyczaj trzyma bezpieczny dystans,

choć nie boi sie podchodzic do mnie :lol:


a nade wszystko uwielbia się bawić


a z nowości - dzisiaj Lisek spał ze mną, bnie chciał iśc do klatki, połozył sie na łóżku, więc pozwoliłam mu zostać. Co prawda w nocy chyba mu przeszkadzałam:p, bo zszedł, ale spał obok mojej głowy na posłaniu. Lisek zresztą juz całymi dniami chodzi sobie swobodnie po domu i jest zamykany tylko wtedy, gdy musimy wyjść.

  • Replies 72
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Zastanawiam się jak to u was będzie. Jak ja oswajałam Roksanę to ona zatrzymała się na pewnym etapie i było długo nic. Zauważyłam, że ona szła taką siłą rozpędu na nowości czyli rozwijała się dopóki otrzymywała nowe bodźce, nowe wyzwania, nowe zadania do pokonania. Jak w miarę opanowała zasady i reguły życia na poziomie nazwijmy średnim, który pozwalał jej funkcjonować w stadzie bez większych kłopotów to się zastopowała. Tak jakby .. posiadła umiejętności i wiedzę wystarczającą w minimalnym stopniu do przetrwania i to jej wystarczyło. Dzięki Bogu znalazła się rodzina, która chciała ją taką jaka była. Teraz już jest ok. Roksana mimo że nadal nie jest w pełni "normalnym" psem jest kochana i rozumiana przez swoich ludzi.

Posted

Greta, a jak cs-y. Posługiwał się nimi od razu? A teraz z innymi psami rozumie je? A w zabawie z innymi psami raczej na stojąco, czy daje się przewrócić, próbuję się z nimi, czy to rzeczywiście raczej zabawa?

Posted

dcs6 napisał(a):
Greta, a jak cs-y. Posługiwał się nimi od razu? A teraz z innymi psami rozumie je? A w zabawie z innymi psami raczej na stojąco, czy daje się przewrócić, próbuję się z nimi, czy to rzeczywiście raczej zabawa?


Cs-y fantastycznie, bardzo bogato, myslę, że duzo lepiej niż inne psy. Nas od początku uspokajał, odwracanie głowy, ziewanie, oblizywanie nosa... w zasadzie wszystko naraz.
Co do psów, na początku wyglądało jakby się ich bał, ale myślę, ze to była reakcja na to, że stoję obok i na dodatek trzymam go na smyczy. Jak Maluch go rozruszał, to nagle Lisek zaczął z psami rozmawiać i dogaduje się z nimi świetnie :). Jest młody i skory do zabawy, więc głównie się bawi, aczkolwiek "bił się" juz dwa razy z Maluchem, a przed momentem pogonił Gremlina, bo mu przeszkadzał w drzemce. Ma tez skłonnosci dominacyjne, choć tylko w stosunku do Gremka - w zasadzie obaj kryją się na zmianę.

Posted

Sayrel napisał(a):
Greta a czy po zjedzeniu drzwi uspokoil Cie tymi csami??:]]


Martynka, znasz mnie :), za coś takiego uspokajać mnie nie trzeba. Jakby zjadł mi czekoladki, no to... :|

Posted

[quote name='Sayrel']Jak postepy?

Tak jak myslelismy mamy okres zastoju. Lisek co prawda w klatce siedzi już tylko jak nas w domu nie ma, wychodzi bez problemu na spacery, ale do głaskania się nie garnie. Choć... to mówię z niejaka dumą:p - Wojtek mówi, że jak wychodze z domu to wskakuje na parapet, ewentualnie próbuje sforsować drzwi. Gdy wracam bardzo się cieszy, merda ogonem, poszczekuje i... dzisiaj uszczypnał mnie w ... sami wiecie.

A tak wogóle to u nas senno

Posted

Oj, tulą, tulą, żebyś wiedziała:angryy:, i to wszystkie oprócz Liska. On jedyny daje mi się wyspać i śpi na posłaniu obok łóżka:loveu:

Posted

U nas coraz lepiej :) Lisek czuje się coraz pewniej, głaskac możemy go praktycznie bez problemu, nawet "jak go poniesie fantazja", to kładzie się na boku, podnosi łapę i daje brzuch do głaskania! Bylismy juz na kilku spacerach ze zwykłą smyczą, no i w końcu mogę odbywać z nim długie spacery sam na sam, bez asysty innych psów. A jak wracam do domu, to psiak wychodzi z uciechy :D

Guest monia3a
Posted

To jeszcze chwila i pójdzie do adopcji ;)
A jak on reaguje na innych ??

Posted

Z obcymi na razie jest tak sobie, spotkał się tylko z jednym z naszych Watahowych dzieciaków, w domu - obszczekał i trzymał się z daleka. Dziewczynka wie jak się zachować przy psach, więc go nie zaczepiała i cała wizyta przebiegła normalnie. Także w domu paniki nie było. Na zewnątrz miał spotkanie z tylko jedną obcą osobą, ale bał się, więc kolega nie podszedł bliżej niż na odległość 10 m. Wiesz, monia3a, na to mamy jeszcze czas, na razie pracujemy nad tym, aby sam domagał się pieszczot - tego jeszcze nie robi.

Posted

[quote name='pati123487']Swietnie ze sa postepy , Ciagle sledze co u liska:)

No a u nas nowości są:cool3:, jeszcze kilka dni temu monia3a, pytała o jego reakcję na obcych i tak jak napisałam, na zewnątrz nie dał do siebie podejść... a tymczasem, wczoraj mieliśmy odwiedziny - w sumie cztery osoby - wyprowadziłam Liska z domu, a on nie tylko się nie przestraszył, ale najpierw Ich obszczekał, a potem podszedł:crazyeye:

i zaczął obwąchiwać:lol:


co prawda pogłaskac się już nie dał, ale czy nie jest to mały sukcesik?:p

Posted

Łał rewelacja.
Taki nieskazony umysl ma swoje plusy - nie ma powodu, zeby podchodzic - ale tego sie uczy szybko, ale nie ma tez utrwalonych zlych skojarzen z ludzmi.

Posted

Rewelacja mały jest super dobrze że to nie tchórz myślę że efekty są szybkie, ale osoba która go przygarnie kiedyś tak jak pisałam musi być doświadczona, aby nie zniszczyła waszej pracy z nim. Kurcze niesamowite.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...