beka Posted October 22, 2010 Posted October 22, 2010 na żywo ich nie pomyle ale na zdzjęciu nie wiem która jest która. Co sie nie chwalisz Feliksem??? Quote
Linssi Posted October 22, 2010 Author Posted October 22, 2010 Andziu, dziekujemy pieknie! :loveu: Ciotka Gajowa, dzieki za foty!! Mam nadzieje ze wkrotce Rozalia tez bedzie miala taki piekny puchaty ogon jak Twoja sunia :loveu: Podalam Andzi namiary na Twoje konto :p Quote
*Gajowa* Posted October 22, 2010 Posted October 22, 2010 Moja Gaja miała ogon jak myszka jak do mnie przyszła, jeszcze cieńszy niż Roza. Dopiero po ponad roku zrobiła się gęsta kita, Rozunia też będzie miała piękny, puszysty ogon - tylko dobre jedzonko i miłość wystarczy. A ciotka beka mnie zdekonspirowała na wątku Feliksa- nie pisałam żeby nie zapeszyć... Quote
Linssi Posted October 24, 2010 Author Posted October 24, 2010 Ciotka, jak tam Rozalia sie ma? Potrzebujecie czegos? Quote
*Gajowa* Posted October 24, 2010 Posted October 24, 2010 Rozunia rozrabia na całego. Już nie jest spokojną, pokorną sunią ale energiczną, zabawową ONką, dla której najważniejszy jest kontakt z człowiekiem, a jak go nie ma sama wymyśla sobie zajęcia :evil_lol:. Uwielbia wyciągać z garażu torby z odpadami /ja sortuję śmieci/ na podwórko i tam się pastwi nad plastykowymi butelkami itp. :mad: Nie potrzebujemy niczego Linssi... Quote
Linssi Posted October 25, 2010 Author Posted October 25, 2010 To bardzo sie ciesze, ze Rozunia tak dobrze sie miewa :) A Tobie ciotka, wspolczuje rozwleczonych smieci ;) A czy ksiazeczka doszla juz? Dzis przelalam pieniadze za ten tydzien. Quote
*Gajowa* Posted October 25, 2010 Posted October 25, 2010 Książeczka doszła. Roza coraz bardziej rozbrykana i wydaje się, że już zapomniała o przykrościach, które ją spotkały. Quote
Linssi Posted October 27, 2010 Author Posted October 27, 2010 Ciotka, daj znac jak Rozunia po zabiegu. Mysle o niej caly czas!!!:loveu: Quote
*Gajowa* Posted October 27, 2010 Posted October 27, 2010 Właśnie przywiozłam Rozę z zabiegu, na razie śpi w samochodzie pod kocami... Quote
Linssi Posted October 27, 2010 Author Posted October 27, 2010 Pewnie bedzie spala do jutra....bo oprocz narkozy to Roza sama z siebie jest strasznym spiochem. Gajowa, wymiziaj ja ode mnie. Calus dla malutkiej w nochalka na dobre sny :* Quote
*Gajowa* Posted October 27, 2010 Posted October 27, 2010 Udało się przetransportować Rozę do domu, wcale nie chciała opuścić bagażnika. Trzeba było zbudować pomost, po którym Roza się zsunęła na ziemię... a później już nie było problemu bo Rozunia na poziomie 0 już zasuwała na własnych łapach - chyba ma lęk przestrzeni. Spieszyłam sie z przenosinami bo u nas temperatura już minus 2 i mimo kocyków zimno jej było. Teraz śpi w przedpokoju na wełnianej kołdrze i przykryta kocykiem i mam nadzieję, że prześpi spokojnie całą noc. Mizianko wykonane... Quote
Linssi Posted October 28, 2010 Author Posted October 28, 2010 Dzien dobry malutka. Jak tam po nocy? Gajowa, mam nadzieje, ze noc mialyscie spokojna... Quote
milka74 Posted October 28, 2010 Posted October 28, 2010 Na pewno wszystko jest OK, Roza jest pod dobrą opieką. Quote
*Gajowa* Posted October 28, 2010 Posted October 28, 2010 Noc minęła spokojnie. Roza jest bardzo grzeczna, cały dzień posypia na posłaniu. Wychodzimy na krótkie spacerki na smyczy do ogródka, tylko siusiu z powrotem do domu. Niedługo kolacja zobaczymy czy będzie miała apetyt... Quote
Linssi Posted October 29, 2010 Author Posted October 29, 2010 Jak tam nasz maluszek dzisiaj? Zjadla wczoraj kolacje? Pamietam, ze jak mialam na tymczasie jedna z naszych sun, to wet nie powzlil jej dawac juz nic do jedzenia po zabiegu tego dnia. U was tak nie ma? I pozdrawiamy przyszla pancioche Rozuni, bo wiem, ze podczytuje watek.:cool3: Witamy i zachecamy do udzielania sie na watku :multi: Quote
*Gajowa* Posted October 29, 2010 Posted October 29, 2010 W wieczór po zabiegu Roza nic nie dostała do jedzenia , wody tez prawie nie. Wczoraj od rana podawałam jej wodę malutkimi porcjami mniej więcej co godzinę i było ok., obiadu wczoraj nie dostała , siusiu robiła dość często. Myślałam, że już się wszystko ustabilizowało dostała więcej wody i późnym popołudniem zaczęła zwracać wodę. Późnym wieczorem zaryzykowałam podanie rozmoczonej karmy bo Roza już wyraźnie upominała sie o jedzenie , na szczęście jedzenia nie zwróciła. Natomiast każda ilość wody lądowała na podłodze. Dziś rano znów zwracała wodę wobec tego po konsultacji z wetką na wszelki wypadek dostała podskórną kroplówkę . Zobaczymy jak będzie w dalszej części dnia w każdym razie jedzenie dostanie. Dzis wyraźnie Roza już lepiej sie czuje trudno ją było utrzymać w domu, koniecznie chciała wychodzić razem ze mną, a że pogoda u nas ładna przeniosłam ją do kojca - tu przynajmniej może wszystko obserwować i nie nudzi sie tak jak sama w domu. Quote
ewelinka_m Posted October 29, 2010 Posted October 29, 2010 Rozuniu ..już niedługo będziesz w nowym domku :loveu: Quote
*Gajowa* Posted October 30, 2010 Posted October 30, 2010 Roza czuje się coraz lepiej ale ma problemy z siusianiem tzn. siusia bardzo często / jak zamknę ją na dwie godziny to zawsze jest nasiusiane/ jak wyjdzie na spacerek długo siusia , a z chwile znów kuca i tak parę razy . Teraz święta więc ja już niewiele zrobię... a kiedy Roza miałaby jechać do domku ? Quote
Linssi Posted October 30, 2010 Author Posted October 30, 2010 Rozmawialam z panem 2-3 dni temu i mowil, ze moglby sam po nia przyjechac, bo bedzie w Warszawie. Ja bym wolala ciotka, zebys wziela ja na zdjecie szwow jeszcze. Szwy mozna zdjac chyba juz po tygodniu, wiec powiedzmy, ze w okolicach srody Roza moglaby juz jechac. Tak mysle, ze moze warto jej podac furagin? Bo moze wdala sie jakas infekcja? Quote
andzia69 Posted October 30, 2010 Posted October 30, 2010 częste sikanie moze też być skutkiem ubocznym narkozy...a czy nie dostała po sterylce sterydu przeciwzapalnego? Quote
*Gajowa* Posted October 30, 2010 Posted October 30, 2010 Roza ma szwy rozpuszczalne tak, że nie będzie potrzeby ich zdejmowania. Wiem, że dostała antybiotyk działający przez trzy dni i normalnie to wystarcza, co do sterydu to nie wiem ale chyba nie. Ja wetce nie mówiłam o jej wcześniejszych problemach z częstym sikaniem, bo uznałyśmy że to może być związane z cieczką. Zresztą wydawało mi się, że problem ustąpił bo nie widziałam jej stale sikającej ale to pewnie dlatego, że nie była zamykana i robiła to kiedy chciała a ja nie musiałam wcale widzieć. A czy Furagin można podawać bez konsultacji z wetem ? Quote
Linssi Posted October 31, 2010 Author Posted October 31, 2010 Gajowa, jesli boisz sie podawac jej leki bez konsultacji z lekarzem, to moze wystarczy telefon do weta? Furagin nie jest na recepte, a przy stanach zapalnych pecherza swietnie sie sprawdza. :) Buziol dla Rozy w nochalka :) Quote
*Gajowa* Posted October 31, 2010 Posted October 31, 2010 Roza czuje się już bardzo dobrze i już wczoraj trudno ją było dłużej utrzymać w kojcu, a cały czas izolowałam ją od mojej Gajki - bałam sie, że niechcący może jej zrobić krzywdę. Dziś już skapitulowałam i puściłam je razem tak, że Roza cieszy sie znów wolnością i zaczyna rozrabiać :mad:. Brzuszek wygląda bardzo ładnie, suchutko, różowiutko... apetyt suni dopisuje jedynym problemem jest prawdopodobnie pęcherz. Dziś po nocy była tylko jedna kałuża w kojcu, poprzedniej nocy aż cztery. Do wetki nie udało mi się dodzwonić - dzis pracowała bardzo krótko i nie zawsze może odebrać telefon. Furaginu nie mam i będę mogła kupić dopiero po święcie chyba, że ciotka beka ma i Rozunię poratuje. Quote
Linssi Posted November 2, 2010 Author Posted November 2, 2010 Gajowa, jak tam Roza?? Nadal kaluze w kojcu? Jesli dobrze sie czuje, to moze pan moglby ja juz zabrac do nowego domku? Quote
kika22 Posted November 2, 2010 Posted November 2, 2010 A ja chciałam powiedziec, ze dla Rozy udało sie zebrac z bazarku 99 zł. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.