bonika Posted June 30, 2006 Posted June 30, 2006 To było dobrze i odeszła.. ? :-( Pa Nelciu Słoneczko :-( :-( :-( Ten piękny wiersz dla Ciebie - zawsze będę o Tobie pamiętać... Niech staną zegary Zamilkną telefony Dajcie psu kość Niech nie szczeka, niech śpi najedzony. Niech milczą fortepiany I w miękkiej werbli ciszy Wynieście ją Niech przyjdą żałobnicy Niech głośno łkając samolot pod chmury się wzbije I kreśli na niebie napis "Ona nie żyje!" Włóżcie żałobne wstążki na białe szyje gołębi ulicznych Policjanci na skrzyżowaniach niech noszą czarne rękawiczki. W niej miałam moją północ, południe i zachód i wschód Niedzielny odpoczynek i codzienny trud. Jasność dnia i mrok nocy, moje słowa i śpiew Miłość, myślałam, będzie trwała wiecznie, Myliłam się, Nie potrzeba już gwiazd - zgaście wszystkie - do końca Zdejmijcie z nieba Księżyc i rozmontujcie słońce Wylejcie wodę z morza, odbierzcie drzewom cień Teraz już nigdy na nic nie przydadzą się. Weyston Hugh Auden Quote
Ulka18 Posted June 30, 2006 Posted June 30, 2006 To sa chyba pierwsze zdjecia kremowej suni z boksu 90. Teraz jest chyba przeniesiona. Wydaje mi sie, ze mamy za duzo watkow mieleckich, malo ktory jest zakonczony. Radzilam sie Murki, ktora zdecydowanie odradza zakladanie duzej ilosci watkow, wystarczy 3-5 i skuteczne szukanie domkow dla psiakow z tych watkow. Wiecej watkow nie ma zbytniego sensu. Poza tym skad wziac naraz wszystkie informacje i jak umieszczac ogloszenia o wszystkich w jednym czasie :shake: Quote
bonika Posted June 30, 2006 Author Posted June 30, 2006 Ja aby pomagać z zaangażowaniem ;) muszę coś czuć do danej psinki - nie patrzę więc na schroniska - który pies skąd. Ta sunia tym spojrzeniem zdobyła moje serce - jest to najbardziej niesamowite spojrzenie u psa jakie widziałam w życiu - bardzo, bardzo inteligentne - i TAKI pies w schronisku.. Staram się jej pomóc za wszelką cenę, ale nie wiem czy zdążę.. - sunia ma ponad 10 lat.. Dopóki nie będę mogła jej skuteczniej pomóc to może tutaj Ktoś znajdzie dla niej domek. Postaram się też jak najszybciej wystawić ją na Allegro. Szkoda, że nie szukano jej domu wcześniej.. Kiedy były robione te zdjęcia i kiedy sunia trafiła do schroniska ? A piesków trzeba wystawiać dużo bo jest ich STRASZNIE dużo a poza tym ludzie mają różny gust i gdy my wystawiamy i wystawiamy pieska który nam się wydaje dobry do adopcji to tymczasem inny psiak może niepotrzebnie czekać (a nawet spędzić całe życie w schronisku) a znalazłby w tym czasie już dawno dom jak np. Lord z Mielca o którego Allegro poprosiłam i zaraz domek się znalazł :-) Ja jak będę miała Allegro będę wystawiać po 30 psiaków :-) A informacje - najważniejsze to zdjęcia, określenie możliwie dokładne wielkości psa i to czy wykazuje jakąś agresję do ludzi, innych psów czy łagodny jak baranek - to naprawdę najważniejsze i właściwie jedyne tak naprawdę do sprawdzenia w schronisku. Quote
bonika Posted June 30, 2006 Author Posted June 30, 2006 Iskierka nadziei.. - Ktoś na mnie zwrócił uwagę ? Chyba jednak nie.. Kliknij aby otworzyć stronę psa w schronisku Quote
Ulka18 Posted June 30, 2006 Posted June 30, 2006 bonika napisał(a): Szkoda, że nie szukano jej domu wcześniej.. Kiedy były robione te zdjęcia i kiedy sunia trafiła do schroniska ? Chwila, chwila.... Dla przypomnienia : w schronisku w Mielcu jest tylko kilku wolontariuszy, wiekszosc w Mielcu nie mieszka, oprocz Kasi Xxymeny, ktorej rodzice mieszkaja w Mielcu. Mozna policzyc na palcach jednej reki: Ulka18 (Aga i Ulka), Xxymena, Murka oraz Jogi. Wiekszosc z nas pracuje i studiuje daleko od Mielca. Murka z Kuba i Adamem budowala strone internetowa od zera. Xxymena, ja i moja corka Ulka robilysmy zdjecia po kolei wszystkim psiakom i kotom. Chwile dobra nam zeszlo, zeby przekonac schronisko do wyprowadzania psow do zdjec. Po kolei tez wystawiamy psiaki na portalach oraz updatujemy strone i dodajemy nowe psiaki do galerii. Przypominam tez, ze na dobra wspolprace i zaufanie pracownikow i kierownictwa schroniska pracowalismy dosc dlugo. Galeria psów [144] adoptowanych to 144 psy. Czesc adoptowanych psow nie zdazyla byc w galerii, wiec ta liczba jest wieksza. Naprawde nie rozumiem jak mozna miec pretensje,ze wczesniej nie szukalismy domku akurat tej suni :shake: Takie uwagi zamiast dodac nam skrzydel, skutecznie denerwuja :angryy: A moze trzeba wymagac wiecej od siebie? Zdjecia suni byly robione w pazdzierniku. Quote
bonika Posted July 1, 2006 Author Posted July 1, 2006 Ulka18 - pisząc, że szkoda, że nie szukano jej domku wcześniej - miałam na myśli tylko po prostu to, że szkoda - myślałam, że zdjęcia były robione dawno temu - gdy nawet nie szukano jeszcze domków na Dogo czy Allegro. Nie przypuszczałam, że pies może tak zniszczyć się w schronisku. A teraz to chyba pretensje można rzeczywiście mieć, że dopuszczono aby sunia tak zniszczała zaledwie w ciągu dwóch miesięcy - na zdjęciach PIĘKNY pies a jak ją widziałam po dwóch miesiącach to sierść miała wygryzioną z grzbietu i dwie rany.. Prosiłam o jej przeniesienie, nową porządną budę.. I dopiero teraz jej pomogli - gdy rany przeszły w stan przedrakowy. A ja pomagam tyle ile mogę - jestem zajęta ostatnio od rana do nocy niestety - w tym mam kota "specjalnej troski" - musi być karmiony co trzy godziny, między tym pojony i w ogóle trzeba nad nim czuwać. Jedno wiem - nauczyłam się - BARDZO trudno jest dotrzeć z pomocą do konkretnego psa w schronisku :-( Quote
ewatr Posted July 3, 2006 Posted July 3, 2006 hopaj:multi: Nela może cię ktoś wypatrzy i pokocha :loveu: Quote
Ulka18 Posted July 3, 2006 Posted July 3, 2006 Ta sunia jest chora. Ma guzy na plecach. Naprawde trudno bedzie jej znalezc dom. A teraz to chyba pretensje można rzeczywiście mieć, że dopuszczono aby sunia tak zniszczała zaledwie w ciągu dwóch miesięcy - na zdjęciach PIĘKNY pies,a jak ją widziałam po dwóch miesiącach to sierść miała wygryzioną z grzbietu i dwie rany.. Prosiłam o jej przeniesienie, nową porządną budę.. I dopiero teraz jej pomogli - gdy rany przeszły w stan przedrakowy. Dla przypomnienia zapraszam na inne, tam jest podany miesieczny budzet schroniska oraz stan zalogi na 500 psow i 200 kotow. Dzisiaj dzwonilam do schroniska, jest jeden pan na zmianie na niecale 500 psow, pani Ola na kociarnie, izolatki i przod schroniska. A kierownik jezdzi po sklepach, zeby dowiezc jedzenie dla psow. Jak mozna miec pretensje...przeciez ci ludzie naprawde sie staraja. Quote
ewatr Posted July 3, 2006 Posted July 3, 2006 Ulka18 napisał(a):Ta sunia jest chora. Ma guzy na plecach. Naprawde trudno bedzie jej znalezc dom. Dla przypomnienia zapraszam na inne, tam jest podany miesieczny budzet schroniska oraz stan zalogi na 500 psow i 200 kotow. Dzisiaj dzwonilam do schroniska, jest jeden pan na zmianie na niecale 500 psow, pani Ola na kociarnie, izolatki i przod schroniska. A kierownik jezdzi po sklepach, zeby dowiezc jedzenie dla psow. Jak mozna miec pretensje...przeciez ci ludzie naprawde sie staraja. i dobrze , że w ogóle są chętni do takiej pracy za marne grosze , w takich warunkach i jeszcze będąc narażonym na krytykę :-( - zawsze z boku łatwiej patrzyć i wyrażać swoje zdanie - choćby nawet i słuszne ale realia naszego życia takie właśnie są ci ludzie i te zwierzaki są zostawione na łaskę gmin i sponsorów a że nie wytważają dóbr materialnych / tylko duchowe a to już rzadko kto zauważa / to właściwie są zbędne dla Pańswa i wzrostu gospodarczego :evil_lol: szkoda gadac i sie denerwowac :shake: trzeba się skupić na tym co można obecnie zrobić czyli robić wszystko aby jak najwięcej domy znalazło i zeby było coraz mniej niechcianych szczeniaków / sterylki i kastracje /!!!!!!! Quote
bonika Posted July 6, 2006 Author Posted July 6, 2006 Ulka18 napisał(a):Ta sunia jest chora. Ma guzy na plecach. Naprawde trudno bedzie jej znalezc dom. Dla przypomnienia zapraszam na inne, tam jest podany miesieczny budzet schroniska oraz stan zalogi na 500 psow i 200 kotow. Dzisiaj dzwonilam do schroniska, jest jeden pan na zmianie na niecale 500 psow, pani Ola na kociarnie, izolatki i przod schroniska. A kierownik jezdzi po sklepach, zeby dowiezc jedzenie dla psow. Jak mozna miec pretensje...przeciez ci ludzie naprawde sie staraja. Ulka18 ja wiem, że się starają, wiem, że mają tyle roboty, że nie wiedzą pewnie czasem w co ręce włożyć, ale wiem też, że pilnują aby zwierzęta się nie gryzły, dlatego byłam trochę zdziwiona, że tej suni nie starano się wcześniej przenieść, że karmiąc codziennie nikt nie zwrócił uwagi, że jest z nią coraz gorzej, gdy ją widziałam był komplet pracowników - ale wierzę, że mogło się tak zdarzyć - przy tak ogromnej ilości zwierząt. Nie wiem czy sunię podnosić ? Ja jej na razie domu dać nie mogę, może jednak stanie się cud i kogoś jeszcze też tak urzeknie i będzie jej chciał pomóc tak jak ja. No nic zobaczymy. (Muszę znaleźć czas na założenie Allegro a teraz mam "młyn" :roll: ) Quote
Ulka18 Posted July 6, 2006 Posted July 6, 2006 Na pewno wiedzieli, ze sunia jest juz starsza i ze moze chorowac. Ale pewnie i tak nie mieliby pieniedzy na porzadne leczenie. Bo niby skad? Moja poprzednia sunia miala raka i mimo najlepszych staran i leczenia, odeszla w ciagu 3 miesiecy. Wet powiedzial mi wtedy : 3 miesiace to bardzo dlugo, to jakby 2 ludzkie lata...czas dla psow leci szybciej. Mozna by poprosic dogomaniakow o drobne wplaty na leki usmierzajace bol i jakies wzmacniajace dla suni. Wiec potrzebny nowy tytul. Quote
ewatr Posted July 6, 2006 Posted July 6, 2006 hopaj Nela:multi: może choć opiekun wirtualny się znajdzie :-( Quote
bonika Posted July 6, 2006 Author Posted July 6, 2006 ewatr napisał(a): trzeba się skupić na tym co można obecnie zrobić czyli robić wszystko aby jak najwięcej domy znalazło i zeby było coraz mniej niechcianych szczeniaków / sterylki i kastracje /!!!!!!! Ewatr - ja dlatego założyłam wątek o podanie wieku który chyba skasowano ? - ale już teraz się trochę zorientowałam i łatwiej mi się pisze. Pierwsze co do sterylizacji - to nie chciałabym aby moje dzieci pojmowały sens sterylizacji tak jak ARKA, bo to do czego dąży tyle organizacji pomagających zwierzętom - aby zwierzę przestano traktować jak przedmiot - znowu zaczynamy tak robić - "produkujemy" i dobieramy sobie psy które spełniają nasze potrzeby, sterylizujemy by sprawiały nam jak najmniej kłopotu - to w tym wypadku to nie przyjaciel tylko przedmiot - tak jak zakupiony, odpowiadający nam samochód. Poza tym nie można zatracać fundamentalnych wartości bo Świat nie trwa tylko przez czas naszego, wnuków i czasem jeszcze prawnuków życia. Nie wiem czy potrafię to wyjaśnić, ale ostrożne podejście do sterylizacji nie bierze się z zabobonów. Mam tylko w tej chwili taki przykład - jeżeliby postępować tak jak ARKA - i za jakiś tam czas nastąpiłby kataklizm i ocalałyby tylko jednostki wysterylizowane to skończyłoby się życie na Ziemi - wydaje się mało realne ? - A jednak jest to możliwe jeżeli ludzie zaczną żyć tak bardzo tylko "dniem dzisiejszym". Zastanawiacie się dlaczego tak łatwo nie podejmuje się decyzji jeśli chodzi o prawo w przypadku : sterylizacji (w Polsce dla ludzi zakazana), aborcji (w Polsce dozwolona w trzechy przypadkach ), eutanazja (zakazana). Tu nie chodzi tylko o religie - w przypadku osób wierzących. A co do szukania domów - to jest oczywiste aby na bieżąco starać się szukać domów dla jak największej ilości psów tylko ja jako osoba dorosła - gdy wchodzę na Dogomanię i widzę "nie kończący" się ciurek tematów -pilnie poszukujących domów psów to uważam, że trzeba niestety zrobić coś więcej - piszę niestety bo wiem, że ludzie nie mają czasu - może np.napisać pismo do rządzących aby już np. dzieci od przedszkola uczyć jak traktować zwierzę - inne pomysły - bo przecież widzicie, że to co robimy to Syzyfowa praca - do tego psów jeszcze przybywa.. Quote
Kostek Posted July 7, 2006 Posted July 7, 2006 nie wiem jak zredagowac wpis o tej suni wiec zapraszam ktoras z Was abyscie wpisaly dokladnie co potrzebne ile $ itp w watku o zadluzeniach w hotelach i pomocy finansowej->http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=1878499#post1878499 Quote
Ulka18 Posted July 7, 2006 Posted July 7, 2006 Kostek, musze sie dowiedziec dokladnie ile bedzie potrzeba. Ale to nie sa wielkie sumy. Drobne wplaty na zastrzyki wzmacniajace i usmierzajace bol. Suni w warunkach schroniska nic wiecej nie mozna zrobic. Quote
bonika Posted July 7, 2006 Author Posted July 7, 2006 I może jeszcze podać jakie leki konkretnie są potrzebne - może ktoś będzie chciał i miał możliwość przesłania dokładnie takich leków ? Quote
Kostek Posted July 7, 2006 Posted July 7, 2006 o no pewnie wszystko czego sie dowiecie i co moze pomoc...w watku chodzi oto aby wejsc i odrazu widziec komu mozna pomoc i jak ;) Quote
ewatr Posted July 8, 2006 Posted July 8, 2006 nasza Nela czuje się znacznie lepiej :lol: guz już prawie zniknąl leczenie daje pożądane rezultaty jak ją dzisiaj widziałam była ożywiona i nawet mnie mocno oszczekała jak ją chciałam pogłaskać / bo co jakaś obca ciotka już na 2 randce chce uskuteczniać mizianko :evil_lol: / a tak serio to niewiele można pomóc poza tym co jest aplikowane obecnie - środki przeciwbólowe nie są już potrzebne bo guz prawie wysechł a inne leczenie w warunkach schroniskowych jest niemożliwe Nela ma apetyt i interesuje się wszystkim co się wokoło dzieje :lol: wygląda dużo lepiej jak ostatnio - jasna , gładka, błyszcząca sierść ! ponieważ jest upał 2 razy dziennie polewane sa boksy / podłoga / zimną woda dla ochłody oby sunia całkiem wyzdrowiała tego jej życze z całego serca :loveu: tak jak i znalezienia przystani na stare lata :oops: Quote
Ulka18 Posted August 1, 2006 Posted August 1, 2006 Ewatr, czy sunia jest nadal w drugiej hali ? Czy z powrotem w swoim boksie? Quote
ewatr Posted August 1, 2006 Posted August 1, 2006 ja mam dane z 8 lipca tak ze moga być nieaktualne jak ja ja widziałam to była na Hali po opieka pań :cool3: Quote
zuziaM Posted September 8, 2006 Posted September 8, 2006 ewatr napisał(a):ja mam dane z 8 lipca tak ze moga być nieaktualne jak ja ja widziałam to była na Hali po opieka pań :cool3: A jak teraz sunia sie czuje ? Wyczytalam o jakichs guzach, a potem, ze uschly - co to bylo ? I jakiemu leczeniu jest obecnie poddawana ? Przepraszam za te wszystkie pytania, ale jesli moge pomoc w jakis sposob .... prosimy o "swieze" informacje o suni. Quote
Ulka18 Posted September 8, 2006 Posted September 8, 2006 O sunie musze zapytac kierownika schroniska. W ostatnia niedziele nie udalo mi sie odwiedzic nawet polowy psiakow, bo padal deszcz. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.