Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 134
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Są wieści:
[FONT=Verdana]Pierwsza doba Waszego podopiecznego upłynęła pod znakiem zapoznawania się z domem i okolicą. Podróż minęła bezproblemowo, a na stacji benzynowej dał próbkę swoich zdolności – zostawiłem go na chwilę „śpiącego” aby zapłacić za tankowanie, a zastałem nad papierkiem po czekoladzie, jaką miałem „na drogę”. Może dlatego czas upłynął mu na słodkim śnie. Do nowego miejsca przyjechał w środku nocy (ca 2 godz.) i wiele z Parska nie zobaczył, ale poznawał wszystko w domu przez następne 2 godziny, zanim zmęczony zasnął.[/FONT]
[FONT=Verdana]Dziś zaznajamiał się z nami, a my z nim. No jeszcze poznał go listonosz i parę innych osób. Był długi spacer po okolicy. Trafił też pod moją „lupę” i dokładnie go przebadałem. Ze swoim starszym kolegą wymienia się co chwilę kocami pod kominkiem i myślę, że niedługo zawrą braterski sojusz – na razie jest pełna tolerancja - jedzenie przebiega w przyjacielskiej atmosferze, więc myślę, że hierarchia wstępnie się ustaliła. Nasz starszy piesek jest całkowicie pozbawiony agresji i nie było nawet jednego warknięcia przez ostatnie 24 godziny. Jestem przekonany, że wszystko pójdzie dobrym torem. [/FONT]
[FONT=Verdana]Dostał imię Gringo; to pointer na G w Parsku (nasz starszy jest na F - Figus) – kolejność alfabetyczna obowiązuje; przez ostatnie 20 lat był już Abel, Bounty, Chilli itd.; wszystkie zaś są zawsze „Pieskami” (per „pieski, pieski!”). [/FONT]
[FONT=Verdana]Tyle relacji po pierwszych 24 godzinach; [/FONT]

Posted


Gringo! chłopaku

no nie wiem co dodać.... bradzo sie cieszę jak to czytam!





i ja też, ogromnie:)
a moje jamniczkowe się cieszą, bo Interchampion już po nich nie depcze i ogonem po głowach nie okłada ;)

Posted

jak to się stało, ze trafił do schronu nie wiem, może dziewczyny napiszą.
W kazdym razie, z ciekawości próbowałam po tatuażu coś wyśledzić, ale nie bardzo to wyszło. Ustaliłam tylko hodowlę z okolic miasta pierników.

Posted

z tego co wiem wiekszosc psow w tym schronisku jest złapanych na ulicy gdy ludzie zglaszaja ze jest pies bezdomny, sa tez psy podrzucone i oddane przez włascicieli ale w schronisku nie mowiono nam ze pointera oddano, podrzucony tez nie jest bo miałby wtedy inny numer czyli pewnie z tzw. łapanki:( moze sie komus zgubił???

Posted

Pluto został złapany w Barcinie - miejscowości mniej więcej połowie drogi między Bydgoszczą a Gnieznem . Toruń w zasadzie tez jest niedaleko.

Brązowa - oczywiście, że personel zdawał sobie sprawę, że Pluto to rasowiec. Pisałam kilka postów wcześniej, że kierowniczka głośno wyrażała obawę, jak taki delikatny i gładkowłosy pies przeżyje zimę ( tylko szczeniakarnia i szpitalik są ogrzewane ) Tam przewija się dużo rasowych psów , bo schronisko , a w zasadzie spółka obejmuje swym zasięgiem wielki obszar - w tym bardzo bogate gminy, nikogo więc nie dziwi obecność goldenów, posokowców, labradorów . Dziwi jedynie brak odpowiedzialności właściciela... Moim skromnym zdaniem każdy pies jest tak samo godny współczucia i wymaga takiej samej troski - i bez znaczenia, czy jest to kundelek czy medalista. Oni nie mają funduszy na to , żeby poszukiwać właścicieli . Gdyby mieli , to dział ADOPCJE na dogomanii chybaby nie istniał...

Posted

by poszukiwac właściciela nie potrzeba funduszy...
ale widac własciciel był,jaki był,skoro nie zauwazył braku psa. Po grand blue de gascogne,który pętał się po lesie juz chyba nic mnie nie zdziwi. Jedyny egzemplarz w Polsce - porzucony.

Posted

dziewczyny chyba nie ma co się zastanawiać nad działalnością schroniska,na co je stać a na co nie ,ani nad właścicielem psa(choć tu się włos na głowie jeży!) ważne że psiak trafił do domu który go kocha i to najważniejsze jest :D dobro chłopaka ponad wszystko.
Gringo mizianki dla Ciebie,spokojnego snu,spacerów które męczą,ręki która zawsze będzie i pełnej michy !

Posted

ja przekopywałam interenet i nigdzie nie natrafiłam na ogłoszenie o zaginięciu psa, po nr tatuażu tez lipa. NIkt go nie szukał, a na pewno nie na tyle, żeby chcieć go znaleźć.
Nowy dom ma zdjagnozować, czy Pluto jest alergikiem, bo jeśli tak, to być moze był powód porzucenia.

Posted

POczytajcie nowe wieści z domku, jakiegoś tłumacza potrzebuję ;)

[FONT=Verdana]"Z pieskiem wszystko jest O.K.; właśnie śpi pod kominkiem z drugim do pary; są po męczącym dniu (codzienny solidny spacer min. 3-4 km; Gringo najczęściej jeszcze na smyczy, ale przy domu pozwalamy mu już na pewną swobodę – potrwa to jeszcze z 5-6 tygodni, zanim złapie nawyki dobrego zachowywania się w polu; nasz starszy piesek „wykręca” w tym czasie z 4-5 pętli po 3-4 km każda – ma więc w nogach do 20 km dziennie). Gringo nigdy nie rozumiał swojego instynktu i nie wie co z nim zrobić na polu. Uczy się swojego nowego imienia i przywołania z dalszej odległości (na 30 m lince), widzi też, że jego kolega wraca na gwizdek nawet z 1 km (a 2 lata temu był kompletnie „niesterowny”); bez względu na ptaki, zające czy sarny (te ostatnie zupełnie przestały go interesować; ustawiam ich wyłącznie na „pióro”). Gringo za miesiąc będzie reagował na większość podstawowych sygnałów; a za pół roku będzie „profesorem” na polu – pointery mają wrodzone zdolności i jeśli są z nimi problemy w terenie, to tylko dlatego, że są/były popsute przez ludzi.[/FONT]
[FONT=Verdana]Co do jego zdrowia – ma 2 poważne problemy: 1 to źle przeprowadzoną kastrację – ma problemy z koordynacją w partii zadu i uwiąd mięśni (musiał mocno odchorować zabieg lub wdało się zakażenie). 2. – uczulenie lub przewlekła grzybica skóry (tą ostatnią raczej wykluczam, ale posiewy z miejsc chorobowo zmienionych są dodatnie; m.in. ze wzrostem Malassezzia sp.; a to najczęstsza przyczyna chorób skóry u psów). Otrzymuje leki immunostymulacyjne i podnoszące ogólną sprawność z dużą dawką naturalnych NLPZ (np. tzw. czarci pazur) oraz zmielonych małży nowozelandzkich (poprawa sprawności tylniej części ciała). Po tygodniu jest znaczna poprawa; prawie przestał się drapać, ale ciągle „wygryza” stare rany na nogach. Myślę, że ten narów zniknie z czasem, gdyż najprawdopodobniej spowodowany jest zaburzeniami hormonalnymi – czego dowodem są m.in. powiększone gruczoły piersiowe i ogólna chwiejność metaboliczna. [/FONT]
[FONT=Verdana][/FONT][FONT=Verdana]Kradnie w kuchni sporadycznie – po prostu nie ma czego – z czasem regularne żywienie i „sytość” zlikwidują ten narów (ale z szafy potrafił wyjąć 2 tabliczki czekolady, za którą chyba szczególnie przepada). "[/FONT]

Posted

a moja pierwsza myśl po przeczytaniu była taka (oprócz tego że dużej czesci nie rozumiem:) ) że ogromnie dużo troski i uwagi dostał i dostaje Gringo, mimo że traktują go jak psa - czyli widzą w nim psie zdolności i potrzeby a nie ludzkie (bo ja to w pewneym sensie uczłowieczam psy-takie małe zboczenie) - to w parze dostaje opiekę, miłość i czas jakich wiele ludzkich dzieci mogłoby pozazdrościć

Posted

oj to ja moge wymienić czego ja nie rozumiem, albo niewiele rozumiem i budzi to moją ciekawość, choć może krócej byłoby wycytować co rozumiem?:)

no dobrze

nawyki dobrego zachowywania się w polu; - nie wiem co znaczy dobrze się zachowywać w polu:)

Gringo nigdy nie rozumiał swojego instynktu - nie wiem po czym bym poznała czy pies rozumie swój instynkt



ustawiam ich wyłącznie na „pióro”). - pióro rozumiem że ptactwo , ale nie wiem co znaczy "ustawiam" w tym kontekście, jakie są zamierzenia, co ma wyniknąć z tego "ustawiania"

i medyczne:

[FONT=Verdana]ma problemy z koordynacją w partii zadu i uwiąd mięśni [/FONT][FONT=Verdana][/FONT]
[FONT=Verdana]posiewy z miejsc chorobowo zmienionych są dodatnie; m.in. ze wzrostem Malassezzia sp.; a to najczęstsza przyczyna chorób skóry u psów). [/FONT]
[FONT=Verdana][/FONT]
[FONT=Verdana]z dużą dawką naturalnych NLPZ (np. tzw. czarci pazur) oraz zmielonych małży nowozelandzkich [/FONT]
[FONT=Verdana][/FONT]
[FONT=Verdana]ogólna chwiejność metaboliczna. [/FONT]

- ale tu akurat z dużą pokora godzę się że nie zrozumiem bo medykiem nie jestem:evil_lol:

a co do stylu to akurat mi sie podoba, tylko pan i ja jesteśmy ekspertami z innych dziedzin, co nie zmienia faktu, że ogromnie sie cieszę że Gringo odnalazł właśnie takiego pana z takim zacięciem i fachowością; zycie w końcu dogodziło chłopakowi

Posted

[quote name='margaret']nawyki dobrego zachowywania się w polu; - nie wiem co znaczy dobrze się zachowywać w polu:)tzn,ze jak spuscisz psa ze smyczy to Ci nie pójdzie w...długą.

Gringo nigdy nie rozumiał swojego instynktu - nie wiem po czym bym poznała czy pies rozumie swój instynkt
tzn,ze widzą,ze nie uczył sie polować ani z menerem ani na własna łapę



ustawiam ich wyłącznie na „pióro”). - pióro rozumiem że ptactwo , ale nie wiem co znaczy "ustawiam" w tym kontekście, jakie są zamierzenia, co ma wyniknąć z tego "ustawiania"

tzn: poluję z moimi psami tylko li na ptactwo. Z ustawienia ma wyniknąć tyle,ze pies nie bedzie biegał za sarnami ,zajaczkami,czy dzikami. Z reguły mysliwi ustawiaja albo prądem albo kolczatką na długim otoku. Ale sa tez tacy,którzy duuuuuuużo gadaja,a nie robia nic, co z reguły najlepiej kończy sie dla psów i ich samych.

i medyczne:

[FONT=Verdana]ma problemy z koordynacją w partii zadu i uwiąd mięśni [/FONT]
zarzuca zadem

[FONT=Verdana]posiewy z miejsc chorobowo zmienionych są dodatnie; m.in. ze wzrostem Malassezzia sp.; a to najczęstsza przyczyna chorób skóry u psów).[/FONT]
infekcja grzybicza ,po naszemu: ma grzyba


moze byc tłumaczenie?;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...