toyota Posted October 26, 2010 Posted October 26, 2010 No jak się odpowiednie osoby zbiorą to jest bajkowo ! Quote
margaret Posted October 27, 2010 Posted October 27, 2010 zbieramy komplementy:) miłe to a ciekawe jak sie Plutek zainstalował w nowym domku Quote
tanitka Posted October 28, 2010 Author Posted October 28, 2010 Są wieści: [FONT=Verdana]Pierwsza doba Waszego podopiecznego upłynęła pod znakiem zapoznawania się z domem i okolicą. Podróż minęła bezproblemowo, a na stacji benzynowej dał próbkę swoich zdolności – zostawiłem go na chwilę „śpiącego” aby zapłacić za tankowanie, a zastałem nad papierkiem po czekoladzie, jaką miałem „na drogę”. Może dlatego czas upłynął mu na słodkim śnie. Do nowego miejsca przyjechał w środku nocy (ca 2 godz.) i wiele z Parska nie zobaczył, ale poznawał wszystko w domu przez następne 2 godziny, zanim zmęczony zasnął.[/FONT] [FONT=Verdana]Dziś zaznajamiał się z nami, a my z nim. No jeszcze poznał go listonosz i parę innych osób. Był długi spacer po okolicy. Trafił też pod moją „lupę” i dokładnie go przebadałem. Ze swoim starszym kolegą wymienia się co chwilę kocami pod kominkiem i myślę, że niedługo zawrą braterski sojusz – na razie jest pełna tolerancja - jedzenie przebiega w przyjacielskiej atmosferze, więc myślę, że hierarchia wstępnie się ustaliła. Nasz starszy piesek jest całkowicie pozbawiony agresji i nie było nawet jednego warknięcia przez ostatnie 24 godziny. Jestem przekonany, że wszystko pójdzie dobrym torem. [/FONT] [FONT=Verdana]Dostał imię Gringo; to pointer na G w Parsku (nasz starszy jest na F - Figus) – kolejność alfabetyczna obowiązuje; przez ostatnie 20 lat był już Abel, Bounty, Chilli itd.; wszystkie zaś są zawsze „Pieskami” (per „pieski, pieski!”). [/FONT] [FONT=Verdana]Tyle relacji po pierwszych 24 godzinach; [/FONT] Quote
margaret Posted October 28, 2010 Posted October 28, 2010 Gringo! chłopaku:) no nie wiem co dodać.... bradzo sie cieszę jak to czytam! Quote
Ati Posted October 28, 2010 Posted October 28, 2010 ma:) papierowy w jednym usiolu i schroniskowy w drugim usiolu Quote
brazowa1 Posted October 28, 2010 Posted October 28, 2010 Nie,no podwójnie uszlachetniony :) :) :) a w schronie w ogóle zdawali sobie sprawę,ze cudenko mają? Czy robił za mc dakmatynczyka? Quote
Ati Posted October 28, 2010 Posted October 28, 2010 oni w tym schronie w ogole nie opisuja ras ani podobienstwa do ras , tylko plec, od kiedy w schronie i wsjo Quote
tanitka Posted October 28, 2010 Author Posted October 28, 2010 Gringo! chłopaku no nie wiem co dodać.... bradzo sie cieszę jak to czytam! i ja też, ogromnie:) a moje jamniczkowe się cieszą, bo Interchampion już po nich nie depcze i ogonem po głowach nie okłada ;) Quote
brazowa1 Posted October 29, 2010 Posted October 29, 2010 Ciotki,a coś wiecie o jego drodze,jaka odbył z podium do schroniskowego syfu? Quote
tanitka Posted October 29, 2010 Author Posted October 29, 2010 jak to się stało, ze trafił do schronu nie wiem, może dziewczyny napiszą. W kazdym razie, z ciekawości próbowałam po tatuażu coś wyśledzić, ale nie bardzo to wyszło. Ustaliłam tylko hodowlę z okolic miasta pierników. Quote
martaipieski Posted October 29, 2010 Posted October 29, 2010 z tego co wiem wiekszosc psow w tym schronisku jest złapanych na ulicy gdy ludzie zglaszaja ze jest pies bezdomny, sa tez psy podrzucone i oddane przez włascicieli ale w schronisku nie mowiono nam ze pointera oddano, podrzucony tez nie jest bo miałby wtedy inny numer czyli pewnie z tzw. łapanki:( moze sie komus zgubił??? Quote
farmerka63 Posted October 29, 2010 Posted October 29, 2010 Pluto został złapany w Barcinie - miejscowości mniej więcej połowie drogi między Bydgoszczą a Gnieznem . Toruń w zasadzie tez jest niedaleko. Brązowa - oczywiście, że personel zdawał sobie sprawę, że Pluto to rasowiec. Pisałam kilka postów wcześniej, że kierowniczka głośno wyrażała obawę, jak taki delikatny i gładkowłosy pies przeżyje zimę ( tylko szczeniakarnia i szpitalik są ogrzewane ) Tam przewija się dużo rasowych psów , bo schronisko , a w zasadzie spółka obejmuje swym zasięgiem wielki obszar - w tym bardzo bogate gminy, nikogo więc nie dziwi obecność goldenów, posokowców, labradorów . Dziwi jedynie brak odpowiedzialności właściciela... Moim skromnym zdaniem każdy pies jest tak samo godny współczucia i wymaga takiej samej troski - i bez znaczenia, czy jest to kundelek czy medalista. Oni nie mają funduszy na to , żeby poszukiwać właścicieli . Gdyby mieli , to dział ADOPCJE na dogomanii chybaby nie istniał... Quote
brazowa1 Posted October 29, 2010 Posted October 29, 2010 by poszukiwac właściciela nie potrzeba funduszy... ale widac własciciel był,jaki był,skoro nie zauwazył braku psa. Po grand blue de gascogne,który pętał się po lesie juz chyba nic mnie nie zdziwi. Jedyny egzemplarz w Polsce - porzucony. Quote
fochu Posted October 29, 2010 Posted October 29, 2010 dziewczyny chyba nie ma co się zastanawiać nad działalnością schroniska,na co je stać a na co nie ,ani nad właścicielem psa(choć tu się włos na głowie jeży!) ważne że psiak trafił do domu który go kocha i to najważniejsze jest :D dobro chłopaka ponad wszystko. Gringo mizianki dla Ciebie,spokojnego snu,spacerów które męczą,ręki która zawsze będzie i pełnej michy ! Quote
brazowa1 Posted October 29, 2010 Posted October 29, 2010 no jasne,to tylko takie nasze luźne,akademickie wywody,bo pies juz bezpieczny. Quote
tanitka Posted October 30, 2010 Author Posted October 30, 2010 ja przekopywałam interenet i nigdzie nie natrafiłam na ogłoszenie o zaginięciu psa, po nr tatuażu tez lipa. NIkt go nie szukał, a na pewno nie na tyle, żeby chcieć go znaleźć. Nowy dom ma zdjagnozować, czy Pluto jest alergikiem, bo jeśli tak, to być moze był powód porzucenia. Quote
tanitka Posted November 5, 2010 Author Posted November 5, 2010 POczytajcie nowe wieści z domku, jakiegoś tłumacza potrzebuję ;) [FONT=Verdana]"Z pieskiem wszystko jest O.K.; właśnie śpi pod kominkiem z drugim do pary; są po męczącym dniu (codzienny solidny spacer min. 3-4 km; Gringo najczęściej jeszcze na smyczy, ale przy domu pozwalamy mu już na pewną swobodę – potrwa to jeszcze z 5-6 tygodni, zanim złapie nawyki dobrego zachowywania się w polu; nasz starszy piesek „wykręca” w tym czasie z 4-5 pętli po 3-4 km każda – ma więc w nogach do 20 km dziennie). Gringo nigdy nie rozumiał swojego instynktu i nie wie co z nim zrobić na polu. Uczy się swojego nowego imienia i przywołania z dalszej odległości (na 30 m lince), widzi też, że jego kolega wraca na gwizdek nawet z 1 km (a 2 lata temu był kompletnie „niesterowny”); bez względu na ptaki, zające czy sarny (te ostatnie zupełnie przestały go interesować; ustawiam ich wyłącznie na „pióro”). Gringo za miesiąc będzie reagował na większość podstawowych sygnałów; a za pół roku będzie „profesorem” na polu – pointery mają wrodzone zdolności i jeśli są z nimi problemy w terenie, to tylko dlatego, że są/były popsute przez ludzi.[/FONT] [FONT=Verdana]Co do jego zdrowia – ma 2 poważne problemy: 1 to źle przeprowadzoną kastrację – ma problemy z koordynacją w partii zadu i uwiąd mięśni (musiał mocno odchorować zabieg lub wdało się zakażenie). 2. – uczulenie lub przewlekła grzybica skóry (tą ostatnią raczej wykluczam, ale posiewy z miejsc chorobowo zmienionych są dodatnie; m.in. ze wzrostem Malassezzia sp.; a to najczęstsza przyczyna chorób skóry u psów). Otrzymuje leki immunostymulacyjne i podnoszące ogólną sprawność z dużą dawką naturalnych NLPZ (np. tzw. czarci pazur) oraz zmielonych małży nowozelandzkich (poprawa sprawności tylniej części ciała). Po tygodniu jest znaczna poprawa; prawie przestał się drapać, ale ciągle „wygryza” stare rany na nogach. Myślę, że ten narów zniknie z czasem, gdyż najprawdopodobniej spowodowany jest zaburzeniami hormonalnymi – czego dowodem są m.in. powiększone gruczoły piersiowe i ogólna chwiejność metaboliczna. [/FONT] [FONT=Verdana][/FONT][FONT=Verdana]Kradnie w kuchni sporadycznie – po prostu nie ma czego – z czasem regularne żywienie i „sytość” zlikwidują ten narów (ale z szafy potrafił wyjąć 2 tabliczki czekolady, za którą chyba szczególnie przepada). "[/FONT] Quote
brazowa1 Posted November 5, 2010 Posted November 5, 2010 namędrkowali się, ale że czekolada jest trucizną dla psa,to chyba nie słyszeli :) Dobrze,ze pies szybko wyszedł - juz i tak schronisko go nadwyrężyło Quote
margaret Posted November 5, 2010 Posted November 5, 2010 a moja pierwsza myśl po przeczytaniu była taka (oprócz tego że dużej czesci nie rozumiem:) ) że ogromnie dużo troski i uwagi dostał i dostaje Gringo, mimo że traktują go jak psa - czyli widzą w nim psie zdolności i potrzeby a nie ludzkie (bo ja to w pewneym sensie uczłowieczam psy-takie małe zboczenie) - to w parze dostaje opiekę, miłość i czas jakich wiele ludzkich dzieci mogłoby pozazdrościć Quote
brazowa1 Posted November 5, 2010 Posted November 5, 2010 ej,a czego nie rozumiecie? styl ciężki,czy cos innego? Quote
margaret Posted November 5, 2010 Posted November 5, 2010 oj to ja moge wymienić czego ja nie rozumiem, albo niewiele rozumiem i budzi to moją ciekawość, choć może krócej byłoby wycytować co rozumiem?:) no dobrze nawyki dobrego zachowywania się w polu; - nie wiem co znaczy dobrze się zachowywać w polu:) Gringo nigdy nie rozumiał swojego instynktu - nie wiem po czym bym poznała czy pies rozumie swój instynkt ustawiam ich wyłącznie na „pióro”). - pióro rozumiem że ptactwo , ale nie wiem co znaczy "ustawiam" w tym kontekście, jakie są zamierzenia, co ma wyniknąć z tego "ustawiania" i medyczne: [FONT=Verdana]ma problemy z koordynacją w partii zadu i uwiąd mięśni [/FONT][FONT=Verdana][/FONT] [FONT=Verdana]posiewy z miejsc chorobowo zmienionych są dodatnie; m.in. ze wzrostem Malassezzia sp.; a to najczęstsza przyczyna chorób skóry u psów). [/FONT] [FONT=Verdana][/FONT] [FONT=Verdana]z dużą dawką naturalnych NLPZ (np. tzw. czarci pazur) oraz zmielonych małży nowozelandzkich [/FONT] [FONT=Verdana][/FONT] [FONT=Verdana]ogólna chwiejność metaboliczna. [/FONT] - ale tu akurat z dużą pokora godzę się że nie zrozumiem bo medykiem nie jestem:evil_lol: a co do stylu to akurat mi sie podoba, tylko pan i ja jesteśmy ekspertami z innych dziedzin, co nie zmienia faktu, że ogromnie sie cieszę że Gringo odnalazł właśnie takiego pana z takim zacięciem i fachowością; zycie w końcu dogodziło chłopakowi Quote
brazowa1 Posted November 5, 2010 Posted November 5, 2010 [quote name='margaret']nawyki dobrego zachowywania się w polu; - nie wiem co znaczy dobrze się zachowywać w polu:)tzn,ze jak spuscisz psa ze smyczy to Ci nie pójdzie w...długą. Gringo nigdy nie rozumiał swojego instynktu - nie wiem po czym bym poznała czy pies rozumie swój instynkt tzn,ze widzą,ze nie uczył sie polować ani z menerem ani na własna łapę ustawiam ich wyłącznie na „pióro”). - pióro rozumiem że ptactwo , ale nie wiem co znaczy "ustawiam" w tym kontekście, jakie są zamierzenia, co ma wyniknąć z tego "ustawiania" tzn: poluję z moimi psami tylko li na ptactwo. Z ustawienia ma wyniknąć tyle,ze pies nie bedzie biegał za sarnami ,zajaczkami,czy dzikami. Z reguły mysliwi ustawiaja albo prądem albo kolczatką na długim otoku. Ale sa tez tacy,którzy duuuuuuużo gadaja,a nie robia nic, co z reguły najlepiej kończy sie dla psów i ich samych. i medyczne: [FONT=Verdana]ma problemy z koordynacją w partii zadu i uwiąd mięśni [/FONT] zarzuca zadem [FONT=Verdana]posiewy z miejsc chorobowo zmienionych są dodatnie; m.in. ze wzrostem Malassezzia sp.; a to najczęstsza przyczyna chorób skóry u psów).[/FONT] infekcja grzybicza ,po naszemu: ma grzyba moze byc tłumaczenie?;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.