Kila Posted July 4, 2006 Posted July 4, 2006 ANECZQA napisał(a): to Moira bardziej kotek...:oops: czasem jak ją wołam a ona stroi fochy to udaję ze wołam kotecka 'kici kici kici... kotecku gdzie jesteś?' -z regóły przychodzi :eviltong: A teraz wolaj "kici, kici, Bounty" a tu zamiast kotka zonk, bo Husky :diabloti: Ten pies i tak jest dziwny, zwlaszcza gdy robi cos podobnego do fikolkow :lol: Quote
ANECZQA Posted July 5, 2006 Posted July 5, 2006 Kila napisał(a):A teraz wolaj "kici, kici, Bounty" a tu zamiast kotka zonk, bo Husky :diabloti: Ten pies i tak jest dziwny, zwlaszcza gdy robi cos podobnego do fikolkow :lol: :lol: zobacze czy tez zareaguje :eviltong: Ona ma tez coś z wilka:p wczoraj około północy łaziłam z psami na podwórku a ze ona jest czarno biała a noc ciemna to jej prawie nie widziałam :razz: jak ją raz zawołałam to sie rozglądam z której strony przybiegnie az nagle widać jej zarysy w ciemności kilka metrów przedemną pędziła najszybciej jak mogła chyba /ten 'stukot' tak jakby na mnie jakiś koń leciał :cool3:/ i kurka ja w pisk bo ona coraz blizej a nie zwalnia-tuż przedemną szybki unik /znaczy się skok w bok/ diabol jeden sprawdzał mnie :diabloti: A dzisiaj zrobiła mi po raz kolejny numerek ja ją wołam /niewidziałam jej-byłam po drugiej stronie stodoły/ zawołałam ją raz potem drugi... jej niewidać... no to idę wyjzeć co ona tam robi a ta zza rogu stodoły :evil_lol: taki kociowilk z niej :evil_lol: Quote
Kamel Posted July 5, 2006 Posted July 5, 2006 haska_12 napisał(a):A jak będziesz w szkole to kto będzie z nim wychodził ? A tak wogle to mieszkasz w domu z ogrodem czy w domu-bloku z zasuniętymi murami gdzie pies nie ma miejsca na wybieg ? Uwierz,że nie obejdzie się bez ruchu dla husky'go.Jeżeli nie zapewnisz mu ruchu to stanie się osowiały i nie będziesz mogła nawet się z nim bawić! On poprostu potrzebuje wybiegu... Moim skromnym zdaniem ogród to za mało, chęci właściciela i czas jaki mu poświęca to podstawa. Założe się, że niejeden husky, który mieszka w bloku ma znacznie więcej ruchu od niejednego huskiego majacego dla siebie cały ogórd!!!, Cóż z takim ogrodem, kiedy niektórzy właściciele sądząc, ze to wystarczy nie wyprowadzają psa poza jego ogrodzenie, nie trenują z nim, bo przecież może pobiegać w ogrodzie... W efekcie mamy psa nieszczęśliwego, znudzonego jednym i tym samym kawałkiem trawnika (jezeli jeszcze go nie przekopał z nudów). Taki pies wolał by chyba nie mieć tego trawnika, a wychodzić 3,4 razy na długi spacer jak psy z bloku. Pod warunkiem, ze jeszcze z nim trenujemy. Ja z moim psem trenuje kilka razy w tygodniu- ciągnie rower po kilkanaście km. Wtedy wiem, że jest szczęśliwy. Także miejsce zamieszkania nie przesądza o ilości ruchu dla naszego psa. Choć nie powiem, marze o przeprowadzeniu się do domu, jednak nie zaprzestanę trenować z psem, wręcz przeciwnie wtedy dopiero na dobre zaczne:eviltong: . Quote
Daisunia Posted July 5, 2006 Posted July 5, 2006 "Moim skromnym zdaniem ogród to za mało, chęci właściciela i czas jaki mu poświęca to podstawa. Założe się, że niejeden husky, który mieszka w bloku ma znacznie więcej ruchu od niejednego huskiego majacego dla siebie cały ogórd!!!" :multi: :multi: :multi: sto procent racji :Rose: :Rose: :multi: :multi: :multi: Quote
anuleq Posted July 5, 2006 Posted July 5, 2006 Daisunia napisał(a):"Moim skromnym zdaniem ogród to za mało, chęci właściciela i czas jaki mu poświęca to podstawa. Założe się, że niejeden husky, który mieszka w bloku ma znacznie więcej ruchu od niejednego huskiego majacego dla siebie cały ogórd!!!" :multi: :multi: :multi: sto procent racji :Rose: :Rose: :multi: :multi: :multi: A jak do tego ma kolege w tym mieszkanku do zabaw. Łohoho... ;) Kolega ma 12 lat wiec jest przyszywanym dziadkiem ;) I dzieki "wnukowi" ma zapewniona wieksza ilosc spacerow, wiec juz sie nie wymiga spaniem :diabloti: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.