Jump to content
Dogomania

Zakup psa husky.


Recommended Posts

Guest Paula =)
Posted

Cześć jestem tu nowa mam 13 lat.Za jakiś niecały miesiąc będę mieć psa husky.Mniej więcej wiem coś na temat tej rasy , ale jeżeli ktoś ma takiego pieska proszę o kontak na forum albo poprzez gg 1172360 ile razy trzeba z nim wychodzić i jak wcześnie rano wstawać.Bardzo prosze o odpisanie!PILNE!;)

Posted

hm.....

le razy trzeba z nim wychodzić i jak wcześnie rano wstawać.Bardzo prosze o odpisanie!PILNE!;-)

tyle ile potrzeba, ze szczeniakami to nawet po każdym posiłku, czy piciu wody.
Potem tak 3-4 razy.

Jak wcześnie ? Bardzo gdzieś koło 6 bym proponowała, żebyt akiego miluśinskiego zmęczyć , przynajmniej 1h spacer , najlepiej 2 :)

Jak starszy to można się pobawic w ciągnięcie różnych rzeczy.

Zapraszam do topicku : Rozgryziony Szczeniak

Posted

Paula =) napisał(a):
Cześć jestem tu nowa mam 13 lat.Za jakiś niecały miesiąc będę mieć psa husky.Mniej więcej wiem coś na temat tej rasy , ale jeżeli ktoś ma takiego pieska proszę o kontak na forum albo poprzez gg 1172360 ile razy trzeba z nim wychodzić i jak wcześnie rano wstawać.Bardzo prosze o odpisanie!PILNE!;)


Pytanie o wychodzenie, ja to odpowiadam tak. a jak często Ty wychodzisz na dwór albo chodzisz do łazienki?
Pies ma takie same ,albo nawet większe potrzeby. :)))))
I nie ważne że na dworze plucha i mróz aż piszczy. Pies musi wyjść bez względu na pogodę:))

Posted

Bajon napisał(a):
Pytanie o wychodzenie, ja to odpowiadam tak. a jak często Ty wychodzisz na dwór albo chodzisz do łazienki?
Pies ma takie same ,albo nawet większe potrzeby. :)))))
I nie ważne że na dworze plucha i mróz aż piszczy. Pies musi wyjść bez względu na pogodę:))


Dokładnie, Rambo sam się upomina o spacer :) a w uaplne dni ogranicza sobie spacery (musiałabym go wywlekac na siłę :shake:)

Posted

Po pierwsze: jeśli nie wiesz choćby tego ile razy się z psem na dwór wychodzi, to nie wiem czy husky jest akurat odpowiednim psem dla Ciebie, bo to bardzo wymagająca rasa.
Po drugie: to o co pytasz było tysiące razy poruszane w innych topikach, więc radzę skorzystać z wyszukiwarki, by nie powielać tego samego topiku.

Posted

Pies musi mieć szczepienie i kwarantanne poszczepienna, aby mówić o jakimkolwiek wychodzeniu na dwór, chyba że do ogródu bez zwierząt lub ze zwierzątkami 100% zrowymi regularnie szczepionymi.

Posted

Paula=) napisał(a):
Mniej więcej wiem coś na temat tej rasy

tak zgadzam się husky to bardzo trudna rasa i naprawde potrzebują dużo ruchu...no a kto będzie się zajmował psem jeśli ty bedziesz w szkole...i czy masz zamiar kupowac psa z hodowli czy od pseudochodoffcy??Jeśli można wiedzieć;).

Posted

Mniej więcej to za mało. Każdy potrafi przeczytać wzorzec rasy i powiedzieć, że mniej wiecej wie się coś o rasie.

Zastanów się dlaczego chcesz tego psa. Dla jego miękkiej sierści i niebieskich oczu? Czy może dla rozwijania swojej pasji w bieganiu, treningów, długich spacerów, wystaw?

Posted

Paulinka18 napisał(a):
Mniej więcej to za mało. Każdy potrafi przeczytać wzorzec rasy i powiedzieć, że mniej wiecej wie się coś o rasie.

Zastanów się dlaczego chcesz tego psa. Dla jego miękkiej sierści i niebieskich oczu? Czy może dla rozwijania swojej pasji w bieganiu, treningów, długich spacerów, wystaw?
.

Zgadzam się z tym. "Jakaś tam" wiedza o husky to za mało. Kamel ma już 2 lata, i teraz jest już ok, ale nigdy nie zapomne ile kosztowało mnie zdrowia wychowanie go i wszystko co się wiąże z posiadaniem takiego psa. A zaczęło się od kwarantanny po szczepieniu = załatwianie w domu na gazecie= sprzątanie kilkanaście razy dziennie i co najmniej kilka razy w nocy, choć juz nie wiem czy nie wstawałam więcej razy w nocy:angryy: . Nalezało by się również 10 razy zastanowić, czy będziemy mieli odpowiednią ilość czasu na zapewnienie psu aktywnego ruchu (bezmyślnego spuszczania go ze smyczy odradzam:shake: ). Obejście kilka razy do okoła bloku też nie wystarczy. Piszesz, że masz 13 lat, więc kto zajmie sie psem jak Ty będziesz w szkole?. Pozostawienie szczeniaka samego w domu wiąże się z tym, ze poobgryza wszystko co mu się pod zęby nawinie;) . Wracając do spacerów- znudzony husky to nieszczęśliwy i złośliwy husky:evil_lol: . Ja, aby temu zapobiec mniej więcej co 2 dzień późnym wieczorem (około 22-24 ze wzgl. na upały) biorę rower, psa i ciągnie rower na dystansie około 5-10km, jeżeli więcej to jedziemy po południu w chłodny dzień poza miasto samochodem, zabieramy rowery i psa. Wtedy jest to dłuższy dystans ale z większą ilością odpoczynku dla psa. Dopiero wtedy widać, że ten pies jest najszczęśliwszym psem na świecie:multi: . Jednak z własnego doświadczenia wiem, że rower ciągnięty przez psa osiąga dosyć dużą prędkość ( ostatnio mierzona ok 35km/h, więcej nie chciałam sprawdzać :cool3: ), a w przypadku spotkania innego psa lub czekokolwiek co odwróci uwagę naszego psa, nie chcę mówić jak to może się skończyć. W najlepszym przypdaku skończy się wleczeniem rowerzysty wraz z rowerem za psem:eviltong: . Nie będe tu opowadać przypadków ekstremalnych:huh: .
Dlatego na prawdę przemyśl swoją decyzję zanim będzie za późno;) . To nie Owczarek Niemiecki, który przyjdzie na każde Twoje zawołanie:shake: .
Pozdrawiam.

Posted

Jestem o rok starsza od zalozycielki tematu ...
i powiem tak
zanim w moim domu pojawil sie malamut (nie husky ale to te same wymagania) - a dodam ze mialam wtedy 11 lat oglądalam wszystkie mozliwe strony , - nie zachwycalam sie zdjeciami (to bylo poźniej) ale staralam sie jak najwiecej dowiedziec o rasie ... moi rodzice byli święcie przekonani ze jeszcze nie rozumiem ze z psem trzeba wyjsc na spacer itd itp. a ja juz odkąd dostalam psa drałowalam na spacer czy slonce czy deszcz , czy -20 stopni czy +40 pies zawsze mial spacer (w przypadku duzych temperatur idziemy na krotki spacer ) czytalam na glos wszystkie mozliwe ksiazki o wychowaniu i o tym jak pielegnować szczeniaka (wtedy jeszcze nie wiedzialam ze moje "malenstwo" bedzie juz wszystkiego nauczone - poniewaz jak zawitala u nas w domu miala 5,5 miesiaca a mnie pozostalo tylko nauczyc ją np. komend itd itp.)
pies to jest OGROMNA odpowiedzialnośc , to nie jest chwilowy kaprys , widzimisię ... to jest OBOWIĄZEK na całe życie a nie na 5 minut .
Ja wychodze z psem nawet jak mam katar i nawet jak kaszle - ubieram sie cieplo - chyba ze to lato - i ide z psem dlatego ze pies nie byl dla rodzicow kupiony tylko dla mnie i ja o tym wiedzialam od samego poczatku

Pozdrawiam serdecznie

Posted

A ja znalazłam gdzieś na stronce całą listę zalet i wad huskych, napisana trochę w humorystyczny sposów, ale w pełni oddającą możliwości tych psów. Usadziłam całą rodzine przed tą listą, po przeczytaniu tych wad i wymogów złapali się za głowy.

Mama na mysl o jej rabatkach z kwiatkami, tata o codziennym śmiganiu na rowerze. Stwierdziliśmy, że więcej wad będzie w tym kupnie psa niż zalet, ale psa kupiliśmy i... nie jest źle...

Lepiej się miło rozczarować niż niemiło zawieść na kupnie psa. Dlatego zanim sie kupi psa trzeba sie doszukać wszystkich wad rasy i zastanowić czy będzie się w stanie żyć z tymi wadami.

Posted

nathaniel napisał(a):

tyle ile potrzeba, ze szczeniakami to nawet po każdym posiłku, czy piciu wody.

To mam jakiegos dziwnego psa, raz dziennie porzadne siusiu i porządna kupa ;P A dzien wyglada tak : spanie, jedzenie, zabawa, spanie, zabawa, jedzenie, jedzenie zabawa, spanie, spanie.... w miedzyczasie spacerek, ale na rekach bo wszystkich szczepien nie mamy. (wet nam pozwolil, czyli spacer jest w celu "przewietrzenia sie")
I w taka pogode czuje sie dobrze ;) W ogole ten husky ma jakieś kocie cechy :P (mosci sobie poslanie przed polozeniem sie)
Czy mama mojego psa byla adorowana przez kota? :lol:

Posted

Też czasami zastanawiam sie czy Jura nie ma czegoś z kota. Jura ma krótki pyszczek i jak sie patrzy na nią od przodu to przypomina trochę kociaka. Noi często się przeciąga i nie szczeka tylko mruczy :lol: :lol:

Posted

Mam 14 lat, kiedy zostałam właścicielką huskiego miałam 13. To była wielka radość, dużo pracy a potem mnóstwo rozczarowań. Przez wakacje stałam sie najbardziej wysportowaną dziewczyną w klasie - to przez codzienne, czesto dłuższe niż 3 h spacery, bieganie z psem i ćwiczenie na rowerze, oprócz tego nauka komend.

Husky nie jest psem łatwym do wyszkolenia - zanim sie o tym dowiedziałam przepłakałam kilka miesięcy, ze pies mnie nie kocha. Kocha, ale ma swój charakter. NIGDY nie spuszczam jej ze smyczy, bo wiem, ze nie wróci :-( JEst niedoodwołania, ale wykonuje siad, leżeć, turlaj sie i łapę :multi: Pierwszą komendę lapa załapała po tygodniu, drugo po 6 msc :roll:

Husky to pies trudny i wymagający, jeśli eni chcesz go skrzywdzić, muszi mnostwo czasu poświecac na treningi Szczęsliwy pieske - to zmęczony piesek :p

Moj piechu (nie mowie, ze to dobrze i tak ma być tylko mowie jak jest u mnie) Spacer rano przed szkoła około pół godziny, na wakacjach dopiero kolo 10, bo pańcia musi sie wyspać, ale to dotyczy tylko mnie, bo piesek mieszka w ogrodzie, i tam robi qpkę i siq.

W roku skzolnym piesek na spacer musi czekać do 14- albo 15 zalezy jak wracam ze szkoły. Jeśli mam na później do skzoły np nie na 8 to tę godzine, która mogłabym przespac poswiecam psu.

Na wakacjach piechu ma spacer przed obiadem, i po obiedzie, chyba, ze jest upał i nie chce mus ie ruszać to tylko po obiedzie. Jeśli jest chlodno kolo 16-17 wsiadam na rower i robimy 5-10 km - ja jade pies biegnie. później chwila odpoczynku i spacer do godziny 21.

Nie jest tak zawsze, bo czasami ide na tenisa, czasem do kina albo na pizze z przyjaciółmi,a lbo jedziemy do babci na imieniny, albo coś innego wypadnie, ale trzymam sie tego planu jak moge.

jak jest szkoła jest on jeszcze przeplatany o moj angielski, niemiecki, kolko teatralne i plastyczne, lekcje gitary i odrabianie lekcji, ale na szczęsci mam brata, ktory i czasem pomoze

Zauważ, ze u mnie nikt poza mna i Kamilem 9mlodszym bratem) NIKT nie zajmuje sie psem. Mama tylko głaszcze i tata też. Nie robią mu żadnych spacerów ani treningów, wszytsko spada na mnie. Zycze powodzenia, moze twoi rodzice ci pomogą.

Szczeniak nie potrzebuje aż tyle ruchu, wiec te wakacje nie beda aż tak przechlapane ;)

Myślę, z ejestem ci bliska wiekiem, i dużo moge ci pomoc, pisz pw, albo odezwij sie czasem na gg nawet nie po rady,a le żeby pogawędzić :loveu:

Posted

oj jezeli nie jest sie pewnym czy bedzie sie w stanie poswiecic wystarczajaco duzo czasu psu to lepiej sobie rybki albo kota kupic...
ja swojego husky odebralem od hodowcy w sobote. ale zdaje sobie sprawe ile czasu i uwagi on wymaga... dlatego na wymarzonego psiaka czekalem kilka ladnych lat az bede mu w stanie zapewnic dobre warunki... mam o tyle dobrze ze psiak jest moj i mojej przyszlej zony takze wybieganie ma zapewnione bo plany dnia mamy tak rozlozone ze praktycznie w kazdej chwili moze ktos z nim wyjsc^^ tylko ze to mala psinka... dopiero 7 tyg i nie dosc ze z wychodzeniem trzeba poczekac do konca szczepien to jeszcze w takiej temp szybko sie meczy:( za to lubi jak sie go nosi na rekach:P

Posted

Paulinka18 napisał(a):
A założycielka topicu chyba uciekła i już sie nie pojawi. Przeraziło ją to co pisalismy a znając życie i tak będzie mieć tego husky.

taaak ..... :roll: :roll: :roll: :roll:
ehhh
szkoda ze niektorzy nie rozumieja ze pies (czy husky , jamnik czy kundelek) to odpowiedzialnośc na cale zycie (mowie tu o autorce tematu)

Posted

No :-(

To przez modę. Ostatnio jest moda na takie psinki :cool1: MIeszkają w bloku i wychodza na siku i kupke - czasem posiedzą przy ławce koło "właściciela" jak ten piwo popija. Ile ja takich huskich widuje w moim mieście :shake:

oczywiście połowa to rasowe bez rodowodu

Posted

Kori napisał(a):
No :-(

To przez modę. Ostatnio jest moda na takie psinki :cool1: MIeszkają w bloku i wychodza na siku i kupke - czasem posiedzą przy ławce koło "właściciela" jak ten piwo popija. Ile ja takich huskich widuje w moim mieście :shake:

oczywiście połowa to rasowe bez rodowodu

Nasz (moj i Kila) w bloku bedzie mieszkać, ale blisko lasu, parku i ma wlascicieli z naprawde duzym nadmiarem wolnego czasu ;) Poza tym wkrotce zamieszka z nami w domku w Polsce albo pod Wiedniem.
Kila napisał(a):
zapewnic dobre warunki

Powinienes dodać: "(aż będe mogl wykarmić przyszla żone, mojego psa i psa tesciow [czyt. psa przyszlej zony])" :razz:
Paulinka18 napisał(a):
Też czasami zastanawiam sie czy Jura nie ma czegoś z kota. Jura ma krótki pyszczek i jak sie patrzy na nią od przodu to przypomina trochę kociaka. Noi często się przeciąga i nie szczeka tylko mruczy :lol: :lol:

*Patrzy sie na bounty'ego*
Kici, kici... nie reaguje, to jednak pies ;)

Posted

anuleq napisał(a):
To mam jakiegos dziwnego psa, raz dziennie porzadne siusiu i porządna kupa ;P A dzien wyglada tak : spanie, jedzenie, zabawa, spanie, zabawa, jedzenie, jedzenie zabawa, spanie, spanie.... w miedzyczasie spacerek, ale na rekach bo wszystkich szczepien nie mamy. (wet nam pozwolil, czyli spacer jest w celu "przewietrzenia sie")
I w taka pogode czuje sie dobrze ;) W ogole ten husky ma jakieś kocie cechy :P (mosci sobie poslanie przed polozeniem sie)
Czy mama mojego psa byla adorowana przez kota? :lol:


KAzdy psiak jest inny, ale znam przypadki kiedy z psem trzeba wyleźć o każdej porze dnia i nocy :)

Posted

A jak będziesz w szkole to kto będzie z nim wychodził ? A tak wogle to mieszkasz w domu z ogrodem czy w domu-bloku z zasuniętymi murami gdzie pies nie ma miejsca na wybieg ? Uwierz,że nie obejdzie się bez ruchu dla husky'go.Jeżeli nie zapewnisz mu ruchu to stanie się osowiały i nie będziesz mogła nawet się z nim bawić! On poprostu potrzebuje wybiegu...

Posted

haska_12 napisał(a):
A jak będziesz w szkole to kto będzie z nim wychodził ? A tak wogle to mieszkasz w domu z ogrodem czy w domu-bloku z zasuniętymi murami gdzie pies nie ma miejsca na wybieg ? Uwierz,że nie obejdzie się bez ruchu dla husky'go.Jeżeli nie zapewnisz mu ruchu to stanie się osowiały i nie będziesz mogła nawet się z nim bawić! On poprostu potrzebuje wybiegu...

eee....yy... sorry ale zanim przeprowadzilam sie do mojego obecnego miejsca zamieszkania mieszkalam w dwu pokojowym malenkim mieszkanku na 8 pietrze gdzie latem bylo 35 stopni c. (ale jak bylo tak cieplo to wybywalismy nad wode - obecnie tez robimy takie wypady)
i to bylo wlasnie takie osiedle gdzie nie bylo gdzie puścic psa
i jakoś dawalam sobie rade , i nie mieszkam w domku z ogrodem -
Moje zdanie na temat tego gdzie psu bedzie lepiej : blok vis domek z ogrodem jest inne , psu do szczęscia ogrod nie wystarczy ...

Posted

Paulinka18 napisał(a):
Też czasami zastanawiam sie czy Jura nie ma czegoś z kota. Jura ma krótki pyszczek i jak sie patrzy na nią od przodu to przypomina trochę kociaka. Noi często się przeciąga i nie szczeka tylko mruczy :lol: :lol:


Widać nie tylko Moira ma 'kocie zapedy' :eviltong: ona tak fajnie robi koci grzbiet :eviltong:

anuleq napisał(a):
Kici, kici... nie reaguje, to jednak pies ;-)


to Moira bardziej kotek...:oops: czasem jak ją wołam a ona stroi fochy to udaję ze wołam kotecka 'kici kici kici... kotecku gdzie jesteś?' -z regóły przychodzi :eviltong:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...