ilon_n Posted October 5, 2010 Posted October 5, 2010 zaznaczam wątek .. że też ludzie, którzy mają współczucie i serce schodzą tym biednym zwierzaczkom ze świata .. edit przy okazji wklejam świeżuteńki apel :: sunia porzucona w lesie, w szoku-szuka domu! Wwa/prześlij dalej!!! [FONT=Arial]Znaleziona, w ciężkim szoku , w lesie, razem z "wyprawką" (miskami, obrożą, świadectwem szczepienia, torbą do transportu zwierząt i reklamówką z suchą karmą) sunia pilnie szuka domu. Ma około roku, rozmiar większego kota, jest przemiła, ale wymaga wychowania. pilnie szuka domu - osoba, która ją znalazła sama ma już 3 psy i nie może długo jej zatrzymać! Prosimy o pomoc! KONTAKT: [/FONT] [FONT=Arial]506125248 izaopa8@wp.pl szukamy Belli dobrego domu, z którego nikt już jej nie wyrzuci.....[/FONT] Jeżeli nie możesz adoptować Belli prosimy, prześlij wiadomość dalej.... Quote
monika083 Posted October 5, 2010 Posted October 5, 2010 [quote name='ilon_n']zaznaczam wątek .. że też ludzie, którzy mają współczucie i serce schodzą tym biednym zwierzaczkom ze świata .. te psy nie zyly w jakis super warunkach u tej babki , Benia ma chore oczy ,poza tym ma tego szczeniaka,tam nie bylo dobrze ..a teraz jest jeszcze gorzej.. Quote
bozenazwisniewa Posted October 5, 2010 Posted October 5, 2010 CatAngel napisał(a):Przybyłam z miau zrobie Facebooka może to pomoże tylko dajcie mi jakiś kontakt(najlepiej tel) żebym mogła tam wpisać... Czekam Ja na nk wrzuciłam...link do MIAU...z przekierowaniem na dogo...kurcze, ale smutne to wszystko... Quote
bela51 Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 Jestem na watku, ale nie wiem jak moge pomóc.Chyba tylko rozsyłac dalej. Quote
ANETTTA Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 sUNIA BERNARDYNKA JUZ BEZPEICZNA MA OK 3-4 LATA OCZY DO OPERACJI CHUDA ale teraz jest w psim raju otoczona opieką nabierze ciała jesli ktos może pomóc Fundacji w utrzymaniu i leczeniu suni wpłaty mile widziane lub pomoc w formie karmy makaronów ryzu itd wystarczy zamówic karme i wysłać na adres Fundacji to nie jedyna sunia Fundacji maja tam mase psów w większości bernardyny wpłaty prosze kierowac na konto BERNARDYN Fundacja Zwierząt Skrzywdzonych Biuro: 98-100 Łask, Anielin 51 Bank PKO SA, nr konta: 18 1240 3288 1111 0010 2985 8304 koniecznie z dopiskiem na BERTE -starachowice sunia chuda rzuca sie na jedzenie i tak mogłaby jeśc cały czas !!!! napewno nie mozna zapomiec o tych pozostałych zwierzakach Quote
bela51 Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 Ciesze się, ze chociaz Benia juz jest bezpieczna. Quote
P78 Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 Mimisia napisał(a):Wrzuciłam temat na MIAU w podforum KOTY. Mam nadzieję, że uda się pomóc... Dzięki Mimisia :)!!! Quote
P78 Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 CatAngel napisał(a):Przybyłam z miau zrobie Facebooka może to pomoże tylko dajcie mi jakiś kontakt(najlepiej tel) żebym mogła tam wpisać... Czekam Oooo i druga "moja" kociara :) Dzięki dziewczyny!!! Ja też dziś rzuciłam wątek na FB... Quote
Malwi Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 [quote name='ANETTTA']sUNIA BERNARDYNKA JUZ BEZPEICZNA MA OK 3-4 LATA OCZY DO OPERACJI CHUDA ale teraz jest w psim raju otoczona opieką nabierze ciała jesli ktos może pomóc Fundacji w utrzymaniu i leczeniu suni wpłaty mile widziane lub pomoc w formie karmy makaronów ryzu itd wystarczy zamówic karme i wysłać na adres Fundacji to nie jedyna sunia Fundacji maja tam mase psów w większości bernardyny wpłaty prosze kierowac na konto BERNARDYN Fundacja Zwierząt Skrzywdzonych Biuro: 98-100 Łask, Anielin 51 Bank PKO SA, nr konta: 18 1240 3288 1111 0010 2985 8304 koniecznie z dopiskiem na wiktora sunia chuda rzuca sie na jedzenie i tak mogłaby jeśc cały czas !!!! napewno nie mozna zapomiec o tych pozostałych zwierzakach anetto - nie dopisek na wiktora :P wyedytuj proszę ;)) Quote
Ania102 Posted October 6, 2010 Author Posted October 6, 2010 Tak jak napisała Anettta Berta bezpieczna i LEPIEJ TRAFIĆ NIE MOGŁA. Po tym jak zabrałam ją stamtad wzięłam do siebie i usłyszałam, że u mnie zostać nie może nawet bardzo krótko zaczęłam gorączkowo szukać jakiegoś DT. Zadzwoniłam do Fundacji Bernardynów i usłyszałam: Proszę ją przywieź! Zabrałam Bertę do mojego weta i pojechaliśmy do Anielina. Właśnie dzwoniła do mnie pani Ewa Bercia wygrzewa się na słońcu i ciągle śpi. Bardzo proszę o pomoc w zorganizowaniu karmy dla niej. Dziękuje wszystkim za pojawienie się na wątku, Bożenie za pomoc w wyciągnięciu Suni, Reni za wsparcie a mojemu TZ za to że pojechał pomimo panicznego strachu przed dużymi psami. I przede wszystkim pani Ewie, że wzięła Bertę pod swoje skrzydła! Quote
CatAngel Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 Paulina78 napisał(a):Oooo i druga "moja" kociara :) Dzięki dziewczyny!!! Ja też dziś rzuciłam wątek na FB... Paulina podeślij mi linka ;) Quote
P78 Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 [quote name='CatAngel']Paulina podeślij mi linka ;) Ciotka, hehe, wiesz, ze ja kiepska w FB jestem :) A to nie widac, ze wkleilam :(? Dzizasssssssssss :), wysle :) ANIA!!!!!!! Rzuc mi tym numerem :) - - mam kociary i zero namiarow na Ciebie!!! Quote
Ania102 Posted October 6, 2010 Author Posted October 6, 2010 Ja podeślę:) [FONT=MS Shell Dlg 2]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=118118&p=6492581#p6492581[/FONT] [FONT=MS Shell Dlg 2][/FONT] [FONT=MS Shell Dlg 2][/FONT] Quote
Ania102 Posted October 6, 2010 Author Posted October 6, 2010 [FONT=MS Shell Dlg 2]Dzwonię od południa do gminy w Wąchocku próbując się czegoś dowiedzieć, ale nie da rady- za każdym razem rozmawiam z kimś innym, kto kieruje mnie do kogoś innego a burmistrz czasu nie ma żeby przez 5 minut ze mną porozmawiać:angryy:[/FONT] [FONT=MS Shell Dlg 2]Dowiedziałam sie, że mają rozwiązaną umowę ze schroniskiem do którego do tej pory wywozili zwierzęta i sami nie wiedzą co zrobić a, że przyjechał ojciec dziewczynki to już póki co jego problem.[/FONT] [FONT=MS Shell Dlg 2]Tylko, że on nie mieszkał z nimi i jak wcześniej pisałam ,,tego spadku'' chce się jakoś pozbyć.[/FONT] Quote
P78 Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 Ciotce Gosi chodzilo chyba o FB, bo na miau to siedzi :) Quote
Ania102 Posted October 6, 2010 Author Posted October 6, 2010 Aha ale może ktoś inny zaglądnie:lol: Jestem wyczerpana po tych bezowocnych rozmowach z gminą:shake: Quote
mrs.ka Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 co do kotów to Ania nie dopisała,że wszystkie są zainfekowane kocim katarem,a dwa które zabrał Rajek do siebie mają zapalenie płuc:-( Quote
ANETTTA Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 [quote name='Ania102']Tak jak napisała Anettta Berta bezpieczna i LEPIEJ TRAFIĆ NIE MOGŁA. ........................ TZ za to że pojechał pomimo panicznego strachu przed dużymi psami. I przede wszystkim pani Ewie, że wzięła Bertę pod swoje skrzydła! dziekujemy ale czy strach juz mu minął one sa kochane kłaopuchy Quote
ANETTTA Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 Aniu gmina rozwiązała umowe oni maja obowiązek zająć sie psami na swoim terenie nie dzwoń idz tam !!!!! ile tam pozostało tyvh zwierzaków Quote
CatAngel Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 Ciotki zamówiono u mnie ogłoszenia dla tych zwierząt...ale ja potrzebuję wszystkie zdjecia i informacje... Quote
Ania102 Posted October 6, 2010 Author Posted October 6, 2010 [FONT=Tahoma]Ciotki wstrzymajcie się z ogłoszeniami. Dzwoniłam dzisiaj do burmistrza pół dnia i mimo wszystko bezskutecznie. Wieczorem miałam pojechać do jakiejs babki, która jest znajomą zmarłej i szczerze liczyłam na jakąś kase bo niby miały zrobić składkę na sunię i chociaż częściowe pokrycie kosztów paliwa i dupa. W dodatku ona powiedziała mi, że psy ma ktoś wziąść. Pisałam w 1wszym poście, że może być różnie z informacjami i zła jestem strasznie. Szukali pomocy, ja próbowałam a teraz znaleźli (nie wiem kto) jakieś domy i kobieta powiedziała ze tylko kotom trzeba pomóc. Ale jak pisałam wczoraj bernardynka też miała być niby u weta na tymczasie a była na miejscu a w miskach pusto! Muszę tam podjechać jutro. [/FONT] Quote
mrs.ka Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 Ania102 podziwiam Twój zapał i to ,że wywiozłaś bernardynke ale ... myślisz ,że dlaczego ja się tym nie zajęłam . Niestety musze ostudzić emocje i napisać wyraźnie to co Ani już mówiłam kilka razy. W tamtym domu sa nieuregulowane sprawy rodzinne to raz, spadkowe to dwa,w pomoc lub pseudopomoc zmieszanych jest wiele osób ,które kompletnie ze sobą nie mają kontaktu czyli na zasadzie :każdy tam może wejść i robić ze zwierzętami co chce. I tak sie dzieje czego skutki sa opłakane,a mogą byc poważniejsze bo jak wytrzeźwieje obecny mąż zmarłej to stwierdzi ,ze któś mu ukradł zwierzęta i ...będzie miał racje. Z tego też powodu burmistrz Wąchocka na pewno nie włączy się w żadną pomoc bo formalnie te zwierzęta mają właściciela. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.