mag.da Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 Zakładam ten wątek z wielką prośbą o pomoc psiakowi, znalezionemu na skraju lasu, w stanie skrajnego wycieńczenia :-( Natknęliśmy się na niego wczoraj, będąc na spacerze ze swoimi psami - 30 km od Kielc. Szedł skrajem lasu, wygięty w pałąk, z opuszczoną głową, ledwo powłócząc nogami... Obraz nędzy i rozpaczy, makabrycznie wychudzony, dosłownie ŻYWY SZKIELET! :-( Początkowo ostrożny - nie reagował na wołanie, ale kiedy poczuł jedzenie, podszedł i rzucił się na nie, jakby nie jadł od miesiąca...:placz: Psiak został dziś przyjęty do lecznicy na Koziej w Kielcach. Niestety, może tam zostać tylko do piątku (8.10) - to i tak uprzejmość ze strony lekarki, bo normalnie przetrzymują tylko zwierzaki po zabiegach. W weekend lecznica jest nieczynna. Od piątku, nie mamy gdzie go umieścić :placz: W Kielcach wszelkie możliwości już dawno się wyczerpały - nie wiem co z nim będzie, jak nic się nie znajdzie do piątku :shake: Psiak jest młody, ok. 1,5 roku, średniej wielkości. Waży teraz 12 kg. Przyjazny do ludzi, spokojny, pozwala się dotykać, oglądać, brać na ręce. Jego stan prawdopodobnie nie wynika z choroby - nie ma podwyższonej temperatury, osłuchowo wszystko w porządku, trochę tylko pokasływał, ale to pewnie z wyziębienia - w takim stanie spał na gołej, mokrej od rosy ziemi. Prawdopodobnie ma anemię (blade dziąsła). Miał na sobie stado pcheł, zapewne też zarobaczony (jest już odpchlony i odrobaczony). Na szyi ślad po łańcuchu, długie pazury, poduszki na łapkach nie zniszczone - zapewne był wcześniej na uwięzi. W tej chwili jest obserwowany i odkarmiany w lecznicy, dostanie też antybiotyk. Gdyby ktoś zechciał wspomóc psiaka finansowo, to prosimy o wpłaty na konto: 58 1140 2017 0000 4402 0554 9557 - z dopiskiem: dla Chudego Czy ktoś może pomóc temu biedakowi (zdjęcia nie oddają do końca jego stanu): Quote
mag.da Posted October 4, 2010 Author Posted October 4, 2010 Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Quote
Jaaga Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 Tragedia :-(. Taki piekny, młodziutki psiak w takim stanie. Powinien wieść szczęśliwe zycie u kogos w domu, a nie wegetować w takim stanie, do tego na łańcuchu :placz:. Może stowarzyszenie zrobiłoby mu Allegro cegiełkowe, to byłyby pieniądze na hotelik czy płatny DT? Spróbuj. Zdjęcia wstrząsajace. Miałam podobnie zagłodzoną Zgrozię i nazbierało się pieniędzy na jej leczenie. W takim stanie pewnie wszystkie narządy nie funcjonuja tak, jak powinny. Dziś przyjechała do nas sunia z małymi od ewab i są już umieszczone w drugim wolnym mieszkaniu, bo u nas miejsca brakło, a schronienie muszą miec. Gdyby nie to, ze mieszkanie trzeba bedzie komus wynając, bo musimy płacić za nie czynsz, to wzięłabym go tam. Sunię potem dam do siebie, ale on pewnie bedzie musiał dłużej pobyć w DT, zanim się zregeneruje. Może ktos się zlituje nad chudziaszkiem? Quote
erka Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 TRAGEDIA!!!:placz::placz::placz: PILNIE POTRZEBNY DT DLA TEGO BIEDAKA!!! Quote
divia_gg Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 O matko kochana!!!!! Mag.do tak jak piszesz - SZKIELET. A na zywo jeszcze gorzej? Masakra :placz::placz: Quote
beataczl Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 divia_gg napisał(a):O matko kochana!!!!! Mag.do tak jak piszesz - SZKIELET. A na zywo jeszcze gorzej? Masakra :placz::placz: dziewczyny, jaki bidus, plakac sie chce:placz::placz: jakie szczescie , ze znalazlyscie psiaka... Quote
mshume Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 Co za bestia doprowadziła tego psiaka to takiego stanu, brak słów :( Quote
erka Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 Bardzo prosimy o pomoc dla tego biedaczka, w lecznicy może być tylko do piątku, potem zupełnie nie ma co z nim zrobić! Szukamy dt, oczywiśc zapewniamy karme i pokrywamy koszty wet.! Quote
DuDziaczek Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 Bidulka zagłodzona :-( niestety na wielu lecznicach można sie przejechać... i potrafią potraktować podobnie i psy mające właściciela więc co tu mówić o bezdomniakach... Quote
tanitka Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 czy to sie kiedyś skończy :( czy kojec z budą i opieka, jedzenie może być propozycją dla tego pieska? Jaka byłaby możliwośc transportu w okolice Grójca k. W-wy? Quote
mag.da Posted October 4, 2010 Author Posted October 4, 2010 Tanitko, myślę, że ciepła budka i regularne posiłki to byłoby wybawienie dla psiaka, który w tej chwili nie ma żadnej innej perspektywy. Masz jakąś możliwość dla niego? Do Grójca moglibyśmy go dowieźć. Quote
agusiazet Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 Makabrycznie chudziutki:( Jak dogaduje się z innymi pieskami (samcami i suczkami)? 8 października utrzymywana przeze mnie w hotelu w Brzyściu Lusia wyjeżdża do domu, mogłabym go wziąć na jej miejsce, jeśli tylko hotel wyrazi zgodę na psa, a nie suczkę. W hotelu jest sporo psów i ciężko je sparować na spacery, bo się nie dogadują ze sobą! Stąd wolą w obecnej chwili suczki. Ale ten chudzielec powalił mnie na kolana, choć już upatrzyłam sunię w mieleckim schronie, ale ona ma w porównaniu z tym biedakiem dobrze! Opłaty biorę na siebie, oczekuję tylko pomocy w regularnym ogłaszaniu pieska, bo nie mam czasu na robienie ogłoszeń, ani umiejętności też. Napiszcie ciotki, jeśli jesteście zainteresowane, ja wtedy zapytam, czy psi pan się załapie na hotel! Quote
tanitka Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 To dajcie mi jeszcze 24 godz, żebym potwierdziała tą propozycję. Kojec jest u moich dobrych znajomych. Mają swoje przygarnięte 4 psy i koty, które mieszkają w domu. Kojec z buda jest pusty. Obiecali, ze jest on do mojej dyspozycji dla potrzebujących psów. Stała opieka i jedzenie jest zapewnione. Jeśli piesek dogada sie z rezydentami, to będzie też mieszkał w domu. Najbardziej na odbiór pieska pasowałby mi czwartek po południu ew, sobota po południu lub cała niedziela. Quote
mag.da Posted October 4, 2010 Author Posted October 4, 2010 Tanitko, jeśli tylko propozycja zostanie potwierdzona, to bardzo chętnie skorzystamy - myślę, że czwartek po południu nam też by pasował. Agusiazet, nie było jeszcze możliwości sprawdzić, jak on do psów. Ogólnie jest łagodny i przyjacielski, no ale pewności nie ma. Gdyby psiak jednak nie mógł jechać do Tanitki, to postaram się to sprawdzić i będę Cię informować. Bardzo Wam dziękuję dziewczyny za odzew :loveu::loveu: Quote
erka Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 Wielkie dzięki dziewczyny za tak szybki odzew!:loveu::loveu::loveu: Quote
tanitka Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 jutro po południu/wieczorem mam nadzieję potwierdzić Wam:) Quote
agusiazet Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 Cieszę się, że się chudzince tak poszczęściło:) Tanitko, jesteś aniołem!!! Quote
andzia69 Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 ewab napisał(a):Mozart bis:(. chyba gorzej:(:( masakra:( mogę zrobić mu - spróbuję - allegro cegiełkowe....tylko jakie konto podać....swoje? Magdy? Quote
anita_happy Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 nie wiem czy dziekować za zaproszenie!!! nie dziękuję.... mam tego dosyć! przeciez to psie dziecko... jakoś tak z twarzy collakiem zalatywuje... czyli coolak smooth :/ PIĘKNY Quote
andzia69 Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 [quote name='anita_happy']a ja wrzuce banerek.... piękny!!!:) dzięki moja imienniczko:) a teraz mi powiedz jak na spowiedzi - jak się teraz wkleja banerki! bo mam niby 3 - a jak kiedys chciałam wkleić 1 i wykasowałam 2 to dalej mi p..ło, ze mam 3 images i ma mnie w tyłku z wsadzaniem banerka! Quote
anita_happy Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 bo teraz to podobno mozna mieć ino dwa banerki :/ dlatego zrobiłam banerek 100x250 :/ zmiany..zmiany...zmianyyy A witamy imienniczke oryginalnego imienia...ja na FB wkleiłam chłopaka...juz sobie ludki ozyczają..wiec allegro cegiełkow robic...kazda zapomoga dla tego suchotnika sie przyda... ja tez miałam taka chudzine na DT, a teraz sie to DT w DS przemienilo ...tyle przeszłyśmy, ze rozstać się nie możemy.... dawałam jakeis saszetki RC wysokokaloryczne, a male ilosciowo - sztuka 14 zł :) Lati jadła jeszcze rosołki na skrzydelkach...i jadła tablete tranu... u weta dostawała jakies witaminy w zastrzyku po tygodniu zrobilysmy morfologie i była tragiczna :/ dyszała i byla niedotleniona ... A TERAZ LATI to taki nasz prosiaczek na czterech lapach z merdajacym ogonem, który jak tylko usłyszy szelest drzwi od lodówki to juz jest!!! :) chlopaku - będzie dobrze Quote
Jaaga Posted October 5, 2010 Posted October 5, 2010 andzia69 napisał(a):chyba gorzej:(:( masakra:( mogę zrobić mu - spróbuję - allegro cegiełkowe....tylko jakie konto podać....swoje? Magdy? Chyba możesz tylko fundacji lub stowarzyszenia. Nie powinnaś prywatnego. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.