Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 213
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Polla napisał(a):
co słychać u chłopaczków?


Bono zdjął wczoraj znowu opatrunek, więc dzisiaj ponownie wizyta u weta. Przy okazji dostał antybiotyk na te odlezynę na łapie. Jest lepiej. Przyszedł dzisiaj worek karmy dla szczeniaków.
Bonuś jest bardzo fajnym psem, grezcznym i serdecznym. Szkoda ze nikt się nim nie interesuje.
Jesli chodzi o Pepe to nie widziałam go jakiś czas, jutro go odwiedzę.

Muszę zrobić jakiś bazarek, bo niestety wwet kosztuje, a i jedzą jak najęci.

Posted

Nie było do tej pory ani jednego telefonu. Bono chodzi juz bez opatrunku, bo notorycznie go sobie ściagał. Nie wychodzimy na spacery, zeby nie forsował nogi. W domu radzi sobie dobrze, podpiera sie na łapie, ale jeszcze utyka. Widać ze łapa jest słabsza. Ale wet twierdzi że za miesiąc nie bedzie sladu po urazie.
Więsci o Pepe:'
"No, a Pepik rośnie wszerz, ojszczywa przedpokój i ogólnie ma się świetnie:). Trochę się boję, że mu to sikanie wejdzie w nawyk jak dłużej u mnie zabawi - Elvis to świetny nauczyciel... Teraz Pepik już ma za sobą fazę myślenia tylko o żarciu. Nowy etap w jego życiu polega na organizowaniu sobie gniazda - codziennie wyciąga co tylko dorwie, mości sobie z tego wszystkiego gniazdo na sofie i siedzi w tym barłogu zadowolony. A w gniazdku są pieluchy osrane, skorupy od jajek, buty wszystkie, majtki, pluszaki, długopisy, masło itp. Ale Pepik to dobry piesek:)."

Czyli wesoło. U mnie Bono ma przyjaciółkę i mentorkę - Psotę ze Wsi (zabrzmiało jak przydomek jakiegoś króla). Psota i Bono sa cały czas razem. Bono nasladuje swoja nauczycielkę we wszystkim, nawet w głupotach, mimo ze miesci mu sie dokładnie pod brzuchem. Bono chyba urósł, bo legowisko zrobiło sie za małe, wystająmu łapy. W zwiazku z tym często zakrada się do sypialni i tam mości sie w legowisku naszego staruszka Beja. Legowisko jest duże i wyscielone kołdra. Tego legowiska zazdroszczą zreszta Bejowi wszystkie moje psy. A Bejuś po latach spedzonych na sniegu, lodzie i deszczu wreszcie odbija sobie za wszystkie czasy.

Posted

Ati napisał(a):
Agata , moze porobisz zdjecia?


Własnie wrócilismy z sesji zdjęciowej. Nie wiem co z tego wyjdzie , bo swiatło juz kiepskie było. Czekam na zdjęcia.

Posted

Bono wyrósł na dużego psa, jest bardzo ładny i kochany. Niestety wchodzi chyba w okres gryzienia, dzisiaj unicestwił dwie pary naszych papci i długopis. Trzeba go wykastrować , bo próbuje bzykać Psotkę. Pepe zreszta też.Czy mógłby ktoś się dołożyć na zabiegi?
Do tej pory były dwa telefony: pani szukała małego pieska i pan psa do budy....

Posted

[quote name='Ati']jasne, ze sie doloze, nr konta poprosze na pv i jaka cena jest kastracji u ciebie
jakies zdjatka podrostkow wrzucisz?

Ati, ja musze się umówić na ddjecia dwójki, tylko... ciaglę brakuje czasu. Dzisiaj "obsługiwałam " spacerowo dwa wielkopsy, które oprócz spotkań ze mna nie widza świata. Ja z nimi chodzę po lesie w ustronnym miejscu, bo to psie niewyrzytki, do tego ogromne. Wracam od nich jak po pracy w kopalni. Jutro mam sterylkę suczki znalezionej w niedzielę w lesie, waży 6 kg, ciągnęła za sobą łańcuch od krowy omotany wprost na szyi i zagwintowany. łańcuch cięższy od suni... A miasto zakorkowane, jedzie sie godzinami.
Poproszę moze sąsiadkę...
Jesli chodzi o cenę kastracji to myslę że wynegocjuję coś w okolicach 100 zł. Ale ustalę to jutro z wetem.
Tu strona lecznicy: http://www.centrumvet.pl/index.php?m=4
W czwartek mam wolne ale jadę na wieś... W piątek sesja suni z łańcuchem. I tak codziennie.

Posted

Polla napisał(a):
ja nie wiem, przecież to od razu widać, że to pies do budy :angryy:


Bono sypia na kanapie, najlepiej na kolanach, nie wiem czy by tę budę zrozumiał.

Posted

Chłpaki pozdrawiają. Kupiłam im worek jedzenia, bo apetyt maja nieziemski. Bono wczoraj wylał na siebie talerz zupy, on startuje do wszystkiego, nawet suchego chleba, to chyba zwyczaj z dzieciństwa.
Obserwuje te jego łapkę, on czasem kuleje, podnosi do góry. Jeszcze pewnie odczuwa to złamanie. Miałam telefon, niestety znowu buda i na dodatek towarzyszka suka niesterylizowana. Ludzie mówia , że wyserylizuja ale ja już znam te obietnice.
Jeszcze nie umówiłam kastracji chłopców, zrobie to w przyszłym tygodniu. Mam nadzieje, ze w końcu będzie trochę spokoju.
Dzisiaj jadę na wizytę do Torunia, razem z sunia znaleziona tydzień temu. iedactwo biegało na skraju wsi z łąńcuchem na szyi i włokło ten łańcuch za sobą. łańcuch był tak ciężki, ze pewnie spadał suni z łebka, więc ten cham zwiazał dwa oczka szmata, zeby było ciasniej... Normalnie zgroza. Sunia waży 7 kg.
Prosze trzymajcie kciuki. I pamiętajcie o nas.

Posted

i ja pozdrawiam chłopaczków!
i dlaczego dzwonią sami nieodpowiedni ludzie :shake: takie fajne bąble i nie mają szczęścia :-(
nadal trzymam kciuki za chłopaków i tą biedną sunieczkę też :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...