Agata69 Posted October 25, 2010 Author Posted October 25, 2010 Polla napisał(a):co słychać u chłopaczków? Bono zdjął wczoraj znowu opatrunek, więc dzisiaj ponownie wizyta u weta. Przy okazji dostał antybiotyk na te odlezynę na łapie. Jest lepiej. Przyszedł dzisiaj worek karmy dla szczeniaków. Bonuś jest bardzo fajnym psem, grezcznym i serdecznym. Szkoda ze nikt się nim nie interesuje. Jesli chodzi o Pepe to nie widziałam go jakiś czas, jutro go odwiedzę. Muszę zrobić jakiś bazarek, bo niestety wwet kosztuje, a i jedzą jak najęci. Quote
Agata69 Posted October 28, 2010 Author Posted October 28, 2010 Nie było do tej pory ani jednego telefonu. Bono chodzi juz bez opatrunku, bo notorycznie go sobie ściagał. Nie wychodzimy na spacery, zeby nie forsował nogi. W domu radzi sobie dobrze, podpiera sie na łapie, ale jeszcze utyka. Widać ze łapa jest słabsza. Ale wet twierdzi że za miesiąc nie bedzie sladu po urazie. Więsci o Pepe:' "No, a Pepik rośnie wszerz, ojszczywa przedpokój i ogólnie ma się świetnie:). Trochę się boję, że mu to sikanie wejdzie w nawyk jak dłużej u mnie zabawi - Elvis to świetny nauczyciel... Teraz Pepik już ma za sobą fazę myślenia tylko o żarciu. Nowy etap w jego życiu polega na organizowaniu sobie gniazda - codziennie wyciąga co tylko dorwie, mości sobie z tego wszystkiego gniazdo na sofie i siedzi w tym barłogu zadowolony. A w gniazdku są pieluchy osrane, skorupy od jajek, buty wszystkie, majtki, pluszaki, długopisy, masło itp. Ale Pepik to dobry piesek:)." Czyli wesoło. U mnie Bono ma przyjaciółkę i mentorkę - Psotę ze Wsi (zabrzmiało jak przydomek jakiegoś króla). Psota i Bono sa cały czas razem. Bono nasladuje swoja nauczycielkę we wszystkim, nawet w głupotach, mimo ze miesci mu sie dokładnie pod brzuchem. Bono chyba urósł, bo legowisko zrobiło sie za małe, wystająmu łapy. W zwiazku z tym często zakrada się do sypialni i tam mości sie w legowisku naszego staruszka Beja. Legowisko jest duże i wyscielone kołdra. Tego legowiska zazdroszczą zreszta Bejowi wszystkie moje psy. A Bejuś po latach spedzonych na sniegu, lodzie i deszczu wreszcie odbija sobie za wszystkie czasy. Quote
Agata69 Posted October 30, 2010 Author Posted October 30, 2010 Bonojuż świetnie posługuje sie łapą, prawie nie kuleje a to dopiero parę dni od zdjecia gipsu. Na dworze tak szaleje, ze czasami się az boję. Quote
Agata69 Posted November 1, 2010 Author Posted November 1, 2010 Zrobiłam bazarek na chłopaków. http://www.dogomania.pl/threads/195550-Prawdziwy-pchli-targ-na-Bono-i-Pepe-do-08.11.?p=15645041#post15645041 Bono chodzi juz swietnie, urósł, jest piękny. Quote
Agata69 Posted November 2, 2010 Author Posted November 2, 2010 Ati napisał(a):Agata , moze porobisz zdjecia? Własnie wrócilismy z sesji zdjęciowej. Nie wiem co z tego wyjdzie , bo swiatło juz kiepskie było. Czekam na zdjęcia. Quote
Agata69 Posted November 2, 2010 Author Posted November 2, 2010 Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Quote
Agata69 Posted November 2, 2010 Author Posted November 2, 2010 Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Quote
Agata69 Posted November 2, 2010 Author Posted November 2, 2010 Portreciki wyszły ok, reszta do d... Trzeba powtórzyć sesję. Quote
margaret Posted November 2, 2010 Posted November 2, 2010 cudny psiak! foty w kolejnośći 1,2,3,5,6 -mi bardzo się podobają:) Quote
Polla Posted November 3, 2010 Posted November 3, 2010 cudni są! jak będę odnawiała ogłoszenia to pozmieniam fotki :) Quote
PaulinaT Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 Pierwszy portret to jakby dorosły pies, taki poważny. na pozostałych już widać że szczyl :lol: Piękne! Quote
Agata69 Posted November 9, 2010 Author Posted November 9, 2010 Bono wyrósł na dużego psa, jest bardzo ładny i kochany. Niestety wchodzi chyba w okres gryzienia, dzisiaj unicestwił dwie pary naszych papci i długopis. Trzeba go wykastrować , bo próbuje bzykać Psotkę. Pepe zreszta też.Czy mógłby ktoś się dołożyć na zabiegi? Do tej pory były dwa telefony: pani szukała małego pieska i pan psa do budy.... Quote
Ati Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 jasne, ze sie doloze, nr konta poprosze na pv i jaka cena jest kastracji u ciebie jakies zdjatka podrostkow wrzucisz? Quote
Polla Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 ja nie wiem, przecież to od razu widać, że to pies do budy :angryy: Quote
Agata69 Posted November 9, 2010 Author Posted November 9, 2010 [quote name='Ati']jasne, ze sie doloze, nr konta poprosze na pv i jaka cena jest kastracji u ciebie jakies zdjatka podrostkow wrzucisz? Ati, ja musze się umówić na ddjecia dwójki, tylko... ciaglę brakuje czasu. Dzisiaj "obsługiwałam " spacerowo dwa wielkopsy, które oprócz spotkań ze mna nie widza świata. Ja z nimi chodzę po lesie w ustronnym miejscu, bo to psie niewyrzytki, do tego ogromne. Wracam od nich jak po pracy w kopalni. Jutro mam sterylkę suczki znalezionej w niedzielę w lesie, waży 6 kg, ciągnęła za sobą łańcuch od krowy omotany wprost na szyi i zagwintowany. łańcuch cięższy od suni... A miasto zakorkowane, jedzie sie godzinami. Poproszę moze sąsiadkę... Jesli chodzi o cenę kastracji to myslę że wynegocjuję coś w okolicach 100 zł. Ale ustalę to jutro z wetem. Tu strona lecznicy: http://www.centrumvet.pl/index.php?m=4 W czwartek mam wolne ale jadę na wieś... W piątek sesja suni z łańcuchem. I tak codziennie. Quote
Agata69 Posted November 9, 2010 Author Posted November 9, 2010 Polla napisał(a):ja nie wiem, przecież to od razu widać, że to pies do budy :angryy: Bono sypia na kanapie, najlepiej na kolanach, nie wiem czy by tę budę zrozumiał. Quote
Polla Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 oczywiście, że by nie zrozumiał :( wkurza mnie tylko, że facet po zdjęciach psów tego nie skumał :shake: Quote
Agata69 Posted November 14, 2010 Author Posted November 14, 2010 Chłpaki pozdrawiają. Kupiłam im worek jedzenia, bo apetyt maja nieziemski. Bono wczoraj wylał na siebie talerz zupy, on startuje do wszystkiego, nawet suchego chleba, to chyba zwyczaj z dzieciństwa. Obserwuje te jego łapkę, on czasem kuleje, podnosi do góry. Jeszcze pewnie odczuwa to złamanie. Miałam telefon, niestety znowu buda i na dodatek towarzyszka suka niesterylizowana. Ludzie mówia , że wyserylizuja ale ja już znam te obietnice. Jeszcze nie umówiłam kastracji chłopców, zrobie to w przyszłym tygodniu. Mam nadzieje, ze w końcu będzie trochę spokoju. Dzisiaj jadę na wizytę do Torunia, razem z sunia znaleziona tydzień temu. iedactwo biegało na skraju wsi z łąńcuchem na szyi i włokło ten łańcuch za sobą. łańcuch był tak ciężki, ze pewnie spadał suni z łebka, więc ten cham zwiazał dwa oczka szmata, zeby było ciasniej... Normalnie zgroza. Sunia waży 7 kg. Prosze trzymajcie kciuki. I pamiętajcie o nas. Quote
Polla Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 i ja pozdrawiam chłopaczków! i dlaczego dzwonią sami nieodpowiedni ludzie :shake: takie fajne bąble i nie mają szczęścia :-( nadal trzymam kciuki za chłopaków i tą biedną sunieczkę też :( Quote
tanitka Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 trzymam kciuki za wszystkie sieroty :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.