emhokr Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 teraz jest agresywna i zazdrosna. ale nie ma masakry :) wróciliśmy :) w efekcie psy zostały w stajni na 3 dni, dostały 2 pokój i wyro i wcale nie było im źle z tego powodu - inaczej musiałyby siedzieć w domu i tylko na spacerek na chwilę. jak przyjechaliśmy radości nie było końca. cieszył się tylko Sasha, bo Awia...zaspała w domu :D jak nas zobaczyła to zgłupiała ze szczęścia :) dziś je zabieram na dzień i pod wieczór przyjedziemy do stajni znowu, muszę zrobić porządki w domu, załatwic kilka spraw, więc nie będę ich zostawiać u koni, niech ze mną posiedzą :D stęskniłam się :) jak wyjeżdżaliśmy, z czwartku na piątek, u nas była nawałnica. o ile Awia sama poszła do domu, o tyle Sashę trzeba było za łeb do domu wciągnąć, bo on usiadł na środku podwórka i się przyglądał... jak nic myślał, że to wystrzały na rekonstrukcji, a nie grzmoty :) góry...piękne. jak zawsze. niestety, ale wyjazd z 5,5 miesięcznym dzieckiem znajomych nie było najlepszym pomyslem, zwłaszcza, że matka jest przewrażliwiona, a ojciec nie zwraca uwagi na dziecko... poza wycieczką nad Morskie Oko praktycznie nigdzie nie byliśmy...w Krakowie też nic nie zobaczyłam :( następny wyjazd - ja, Mąż i psy ;] mniej z nimi kłopotu niż z dzieckiem ;] kundliska z dzisiaj, z 7.45 :D \ Quote
andegawenka Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 i słusznie, po co mają w chałupie siedzieć:p a dziecko za małe na takie wyjazdy tak uważam, tyle że z np 2letnim też łatwo nie będzie.... Quote
emhokr Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 dla mnie najgorszy był stosunek ojca do dziecka ("czy on się musi tak drzeć?" itd) ... mały wymęczony, bez sensu ta wycieczka była... co dziecko winne, że rodzice wymyślili sobie taką wycieczkę... ale piękne widoki mi zrekompensowały wszystko :) Quote
andegawenka Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 emhokr napisał(a):dla mnie najgorszy był stosunek ojca do dziecka ("czy on się musi tak drzeć?" itd) ... mały wymęczony, bez sensu ta wycieczka była... co dziecko winne, że rodzice wymyślili sobie taką wycieczkę... ale piękne widoki mi zrekompensowały wszystko :) to dziwne , bo teraz ojcowie gorsi niż babki.... Quote
emhokr Posted July 19, 2011 Posted July 19, 2011 to chyba kwestia niedojrzałości do ojcostwa...kiedy ma się dziecko, trzeba o nim myśleć, ono jest priorytetem, a nie moja chęć pójścia na piwo do knajpy...i nie należy się irytować, że maluch krzyczy, bo jest znudzony i nie uśnie w knajpce, w gwarze, na ręku... zdziwił mnie mój Tomek - on ma ogromne podejście do dzieci..jak już dorobimy się naszego kurczaka to będę miała pomoc, to widać. a ja? nie lubię dzieci, niestety, ale nie wiem czemu umiem się z dzieciakami dogadać, mały się uspokajał, jak do niego gadałam, zajmowałam się nim etc. może dlatego, że irytuje mnie płacz dziecka robiłam wszystko, byle był cicho...a małemu się to podobało ;) pozdrowienia górskie ;) Quote
emhokr Posted July 19, 2011 Posted July 19, 2011 http://www.sosbokserom.com.pl/index.php/component/psy/?task=pokaz&pies_id=754#1_07 znacie kobitkę? :D Quote
ania z poznania Posted July 19, 2011 Posted July 19, 2011 http://i202.photobucket.com/albums/aa125/evellyn84/grykrakw109.jpg Do twarzy Ci z dzidzią :). Ale Wam zazdroszczę, ja na urlop wyrwę się dopiero pod koniec września..... Quote
emhokr Posted July 19, 2011 Posted July 19, 2011 ja mam nadzieję, że jeszcze raz się uda niedługo zaliczyć Poronin :) tym razem Dolina Pięciu Stawów i Dolina Kościeliska w planach :) Quote
andegawenka Posted July 19, 2011 Posted July 19, 2011 [quote name='emhokr']http://www.sosbokserom.com.pl/index.php/component/psy/?task=pokaz&pies_id=754#1_07 znacie kobitkę? :D No pewnie że znam, a ten uśmiech jak na budyniu (stare powiedzenie) po każdym poście jaki przeczytam i obejrzę fotę to co? ...a dzidzia jak Wasza tak pidealnie pasuje...:smile: Quote
emhokr Posted July 19, 2011 Posted July 19, 2011 tym razem Sasha w obiektywie :) Awia dała dyla do domu po wytarzaniu się (oczywiście jak pozamiatałam w stajennej chałupce ) :) Quote
emhokr Posted July 19, 2011 Posted July 19, 2011 jak z cygarem :razz: jak mam aparat i czas (został mi tylko jeden koń do ruszenia, szukam motywacji... ;p no i trzeba powoli pomyśleć nad pokazem na imprezę na koniec sierpnia...ułożyć muzykę, program...fajna sprawa w sumie!) to zauważyłam, że nie tylko konie, ale psy też są fantastycznym tematem do zdjęć...acz nigdy nie będę w tym dobra...po prostu "cykam" :) Andegawenko, dzięki...mam nadzieję, że niedługo z naszym de facto będziemy zasuwać :) Quote
wykrywka Posted July 19, 2011 Posted July 19, 2011 Cudowne zdjęcia Saszy :lol: a Awia ... nie do poznania :crazyeye:, jakże inna od tej ze zdjęć ze strony SOS Bokserom Quote
emhokr Posted July 20, 2011 Posted July 20, 2011 pada, więc wygonienie wieśniaków na dwór (nocowaliśmy w stajni, bo znajomy miał pilną sprawę i ktoś musiał z końmi zostać) graniczy z cudem.... wiejskie bokserowe burki, które robią jazgot na pół wsi, bo ktoś podszedł/przeszedł/podjechał/przejechał przed bramę, dziś postanowiły wrócić do swojego głównego przeznaczenia i są psami kanapowymi ;] jedno siedzi na jednym wyrze, drugie na drugim i ani myślą wystawic nosów za drzwi. z pokoju rano wypruły galopem, a jakze...dopiero po otworzeniu drzwi od chałupki wejściowych okazało sie, że pada i wcale nie jest czymś najmilszym wyjście na dwór ;] zauważyłam, że w taką pogodę Sasha woli siedzieć w mieszkanku niż być na wsi, bo w domu wychodzi na balkon, na który nie pada, kładzie się na legowisku i obserwuje wszystko...Awia mu czasem tam towarzyszy, ale nie jest zwolennikiem leżakowania na balkonie. woli się bawić w piecucha w domu, czy to na wielkim materacu, czy w psim wyrku :) Wykrywko, wczoraj zauważyłam, że Awia zaczyna łapać mięśnie :) i troszkę przytyła, zaokrągla się i nie czuć już kości na łbie :) wczoraj znowu dostała opierdziel za próbę degustacji kupy końśkiej ;] tego to ja nie będę tolerować ;] jak widać ani psy, ani konie nie mają ze sobą problemu :) Gwoli wyjaśnienia - Awia nie goni Okręta - Siwy leciał zobaczyć co robi Dziaek Emhyr, a suczydło jak zobaczyła, że on gdzieś leci, to od razu wypruła, żeby sprawdzić jak wracaliśmy z gór to dzwonił znajomy ze stajni...żałował, że nie miał aparatu. na podwórku na boczku, grzejąc się w słonku leżał mój ukochany Emhyrek, a obok...też na boczku wyciągnięte...dwa mje psy :) Quote
andegawenka Posted July 20, 2011 Posted July 20, 2011 Przcież miał komórkę, teraz w każdej jest aparat:-( okropna strata:roll: Moja jadła krowie placki:shake:...czegoś im brakuje co znalazły w kupkach trawożernych...organizm im podpowiada. Quote
andegawenka Posted July 20, 2011 Posted July 20, 2011 Em, jak robisz zdjęcia że tak pieknie ruch uchwycony. Nigdzie się z takimi fotami nie spotkałam. Stwierdziłysmy w pracy że sama wypasiona lustrzanka (obiekwyw bo to w lustrzance najważniejsze) nie wystarczy, musisz umieć znakomicie ją ustawiać:siara: Quote
ania z poznania Posted July 20, 2011 Posted July 20, 2011 Emhokr, dla Awii i Sashki konie to chyba takie większe psy :cool3:?? Quote
andegawenka Posted July 20, 2011 Posted July 20, 2011 ania z poznania napisał(a):Emhokr, dla Awii i Sashki konie to chyba takie większe psy :cool3:?? Sfora pazurzokopytna;) Quote
jostel5 Posted July 20, 2011 Posted July 20, 2011 Cudny wątek! Serce rośnie!:) Muszę tu zawołać jedną taką z "mojej" Białej Podlaskiej -konio- i psiolubną-niech się nacieszy!:) Quote
emhokr Posted July 21, 2011 Posted July 21, 2011 zapraszam, zapraszam :) dziewczyny...zdjęcia robię słabe, mam zwykłą cyfróweczkę, nie jest to lustrzanka, nawet obiektywu nie ma wymiennego :( często się zdaża, że ktoś w stajni robi zdjęcia i strasznie mi go przestawiają, a ja z rozpędu robię i mi się rozmazują... do robienia zdjęc prawdziwych przeze mnie jeszcze dłuuuuga droga... Awia i Rudy dostają witaminki, jedzą bardzo różnorodnie... oczywiście z Awią problem jest taki, że ona pochłania wszystko, co napotka na swojej drodze, wiecznie głodna (Rudy na początku też taki był) ..ale może potrzeba jej odmiany, folkloru? ;) ale - mimo wszystko - na nadmierne zainteresowanie końskim pączkiem się nie zgadzam ;p Quote
arabiansaneta Posted July 21, 2011 Posted July 21, 2011 Fajnie sobie żyjecie. Tez kiedyś miałam takie końsko-psio-kocie ranczo, ale na dłuższą metę mój (obecnie były) TZ nie nadawał się do współpracy. Teraz mam tylko 1+1 (1 pies i 1 koń), z którymi też czasem bierzemy udział w pokazach kostiumowych. Quote
andegawenka Posted July 21, 2011 Posted July 21, 2011 Cyfrówką?:crazyeye::crazyeye::crazyeye: Ja też oponowałam gdy morda była cała w papie zielonej. Schodziłam do rzeczki i rzucałam do niej patyki....:shake: Quote
arabiansaneta Posted July 21, 2011 Posted July 21, 2011 Próbowałam wrzucić zdjęcia przez imageshack`a, ale widzę, że znowu mi się nie otworzyło. Jakoś nie mogę tego rozgryźć na tym forum Quote
andegawenka Posted July 21, 2011 Posted July 21, 2011 arabiansaneta napisał(a): Tez kiedyś miałam takie końsko-psio-kocie ranczo, ale na dłuższą metę mój (obecnie były) TZ nie nadawał się do współpracy. Frajer:angryy: ...a na BP wrzucasz z powodzeniem? Quote
arabiansaneta Posted July 21, 2011 Posted July 21, 2011 BP? Na *************.eu, polskiearaby.com i fb wrzucam bez problemów Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.