emhokr Posted October 26, 2010 Posted October 26, 2010 hehe..giną, łajzy, co widac w tym, co wychodzi ;] zrobiły się...hmm...sztywniaki ;] Quote
Alicja Posted October 26, 2010 Posted October 26, 2010 emhokr napisał(a):hehe..giną, łajzy, co widac w tym, co wychodzi ;] zrobiły się...hmm...sztywniaki ;] :) ja dawałam Drontal Plus Quote
emhokr Posted October 27, 2010 Posted October 27, 2010 buu. a Doktor nie wie, co dostał, bo go w kompie nie ma, a była jego córka...no mogła wpisac to w komputer u Zuzki... mniejsza z tym - ważne, że działa... nie wiem tylko, co musiał pomuślec kumpel...wczoraj wszedł na halę, jak Sasha biegał, a ja...robiłam oględziny kupy ;p za to dziś jest FOCH ! FACECI! wstaję o dzikim poranku i już nawet na Sashę liczyc nie mogę ;p chłop chociaż się obudził na chwilę...ale psisko? jak zawsze ze mną wstawał i łaził za mną po kuchni lub leciał do drzwi, pora nieważna, tak dziś co? otworzył jedno oko kontrolnie...i tyle zainteresowania! hmm..jestem dla niego nieatrakcyjna ;p to domena T - porankowe spacerki, idę wiec o zakład, że jak on wstanie, to kundlisko od razu zadek podniesie ;] i jeszcze obaj chrapią! i tak zaraz będzie pobudka, ale mogliby się opamiętac i nie denerwowac człowieka ;p zwłaszcza, że człowiek (hihi....powinnam napisac "kobieta", w mysl zasady z uczelni jeszcze - pewnien profesor miał w zwyczaju mawiac "Witam panie i ludzi"...ale seksistowskim tekstom mówimy NIE ;p ) jest nie do końca wyspany, bo poszedł spac ok.2, a wstał o 6... Quote
Kapsel Posted October 27, 2010 Posted October 27, 2010 Poczekaj, poczekaj, jeszcze trochę, a z łóżka go nie wyciągniesz jak 11.00 w południe :grins: Quote
nombre Posted October 27, 2010 Posted October 27, 2010 tak moje budza sie na chwile jak wstaje po 6 rano i schodza na dol , na drugie lozko zeby kontynuowac dalej spanko pod kolderka. Quote
emhokr Posted October 27, 2010 Posted October 27, 2010 Sasheńka miał cięzki dzień i, niestety, jeszcze takie dwa go czekają...musiał sam posiedziec sporo...serducho mnie boli strasznie, jak zostaje sam... zostawiam mu radyjko, ma jedzonko, wodę, wchodzi do łóżka, ale... źle mi... a jak patrzy na mnie jak wychodzę...szybko zamykam drzwi... może jestem dziwna..ale mi się chce płakac, jak go zostawiam...a jak wracam, to nie wiem, kto się bardziej cieszy - ja czy on :)) za to byłam u Rodziców - Zuza ma dziąślaka do usunięcia... niby nic strasznego, ale nie lubię jakichkolwiek interwencji wetowych... wysiedziała się na moich kolanach... ponad 30 kg :D wybawiłyśmy się, końca nie było! dobry bokser nie jest zły :D Sasha ma radochę - mamy małe spotkanko przyjacielskie w domu, kilka osób... wygłaskany nieprzyzwoicie :) Quote
emhokr Posted October 28, 2010 Posted October 28, 2010 obraził się pies...dostał ochrzan, bo sprzątałam a on mi pod nogi właził... jak się wyrąbałam! milimetry od kantu wyra moim wielkim łbem! ochrzaniłam go, zwiał wystraszony, ale mi się od razu zrobiło przykro i sie przeprosiliśmy..uff... za to widac, ze musiał byc bity, pies na sam podniesiony głos nie powinien uciekac wystraszony...ok, Zuzka na podniesiony głos też robi minę zbitego psa i sobie idzie, ale ona nie dostała nigdy, jest z natury tchórzliwa, boi się wystrzałów, głośnych dźwięków, odgłosu trzaskających drzwi, czy to domowych, czy samochodu....ale Sasha jest psem odważnym, jego to nie rusza! więc skąd taka reakcja, paiczny strach?! bo on spanikował! ludu, a co by było, gdyby dostał klapa?! ech...ciężkie to...bidulka kochana... 5 godzin sprzątania, a butów jeszcze nie mam... ups, czarno to widzę... a jestem bez auta... za to mój Luby już nie ma prawa ze mnie się śmiac na temat moich punktów karnych z fotoradarów... przed chwilą go drapnęli za prędkośc..niestety, ma urok osobisty (chociaż czy niestety?!) i zamiast 10 dostał 2 ;p ja też mam to szczęście, jak mnie złapią....raz się, na razie, nie udało..ale z fotoradarmi nie przechodzi...nie da się ich zaczarowac :( przy moim sprzątaniu Sasheńka podjął decyzję o zajęciu miejsca strategicznego - wlazł na łóżko i wyglądał, jakby mną dyrygował :) całe szczęście, że tam wlazł, bo, z całą miłością do niego, można miec dosyc kręcenia się bezpośrednio przy nogach jak sie z mopem lata... wiem, że dziś jest niedopieszczony, strasznie mnie to boli, ale nie ma jak... krótkie rekompensaty nie zastąpią 100% uwagi... i 2 dni nie był w stajni :( może jutro go wezme na troszkę, ale z czasem może byc cięzko... jeszcze jutro i od soboty postaram sie do normalności wrócic...a od niedzieli to już do roboty trzeba z końmi wrócic, nie ma wyjścia! i Sashka się w końcu będzie mógł wybiegac do woli w stajni :) za to znajomi, którzy u nas wczoraj byli i widzieli go dzień po przeprowadzce do nas stwierdzili, że się chłopak podpasł :) miód na moje uszy..dla mnie jest cały czas taki sam...niby pod palcami czuję różnicę, waga też ją wskazuje, ale widze go codziennie... tak, jak moi Rodzice nie widzą tego, jak ich kot urósł, a ja Bolka widze sporadycznie i różnica jest ogromna!!! tak, jak teraz zauważam, ze Zuzka jest baryłką ;) i, niestety...zaczyna się starzec :-( ponad 7 lat... czemu zwierzaki żyja tak krótko?! Quote
Kapsel Posted October 28, 2010 Posted October 28, 2010 Moje tez się petają pod nogami, zwłaszcza przy sprzątaniu. Ale wiedzą, że jak odkurzacz chodzi, maja się miec na baczności i tak jak latem to siedza na dworze, co im bardzo rzadko się zdarza, bo saaaame to siedzieć nie będą, ale jak słysza odkurzacz nie wchodzą, no i mopa jak widzą to też nie :evil_lol: tz je tak wyszkolił, ja bym sumienia nie miała :shake: Z mandatami to jest różnie. Mój Tz dostał list polecony z Miejsko-Gminnej Straży, dwukrotnie wracany i odsyłany, na stary adres zamieszkania. Odebrałam na poczcie i po wyjściu z niej, oczywiście otworzyłam, trochę w strachu jak nadawcę zobaczyłam. i co? otwieram a tam mandat na kwotę 190 zł i 4 punkty karne za przekroczenie prędkości. Więc ja za telefon i hura na TZ, jak ty jeździsz, trzeba uważać, ble, ble ble i ja płacić nie będę, o nie!!!! :diabloti::diabloti::diabloti: Przyszłam do pracy, założyłam okulary i oglądam zdjęcie załączone jak dowód wykroczenia. I kogo widzę na zdjęciu :crazyeye::crazyeye::crazyeye: siebie :mdrmed::mdrmed::mdrmed: Quote
jostel5 Posted October 28, 2010 Posted October 28, 2010 Kapselku,jesteś NIESAMOWITA!:-D:-D:-D:megagrin::megagrin::megagrin: Quote
emhokr Posted October 28, 2010 Posted October 28, 2010 hehe, Kapselku, znam ten ból :D tak straciłam prawko... 29 punktów... :D hmm..14,5 godz do slubu, a u mnie zero stresu :D a butów jak nie było tak nie ma :D zawsze w odwecie są baleriny...chciałam szpilki..ale jak raniutko nie znajde to idę w balerinach troszkę ciemniejszych :( ale jeszcze nie wszystko stracone! Quote
Alicja Posted October 28, 2010 Posted October 28, 2010 [quote name='Kapsel']Moje tez się petają pod nogami, zwłaszcza przy sprzątaniu. Ale wiedzą, że jak odkurzacz chodzi, maja się miec na baczności i tak jak latem to siedza na dworze, co im bardzo rzadko się zdarza, bo saaaame to siedzieć nie będą, ale jak słysza odkurzacz nie wchodzą, no i mopa jak widzą to też nie :evil_lol: tz je tak wyszkolił, ja bym sumienia nie miała :shake: ja przez Ozzulka mało zębów nie wybiłam i rąk nie połamałam ...ale to szczegół ...ważne że psu włos z tyłka nie spadł :diabloti: Z mandatami to jest różnie. Mój Tz dostał list polecony z Miejsko-Gminnej Straży, dwukrotnie wracany i odsyłany, na stary adres zamieszkania. Odebrałam na poczcie i po wyjściu z niej, oczywiście otworzyłam, trochę w strachu jak nadawcę zobaczyłam. i co? otwieram a tam mandat na kwotę 190 zł i 4 punkty karne za przekroczenie prędkości. Więc ja za telefon i hura na TZ, jak ty jeździsz, trzeba uważać, ble, ble ble i ja płacić nie będę, o nie!!!! :diabloti::diabloti::diabloti: Przyszłam do pracy, założyłam okulary i oglądam zdjęcie załączone jak dowód wykroczenia. I kogo widzę na zdjęciu :crazyeye::crazyeye::crazyeye: siebie :mdrmed::mdrmed::mdrmed: :roflt: [quote name='emhokr']hehe, Kapselku, znam ten ból :D tak straciłam prawko... 29 punktów... :D hmm..14,5 godz do slubu, a u mnie zero stresu :D a butów jak nie było tak nie ma :D zawsze w odwecie są baleriny...chciałam szpilki..ale jak raniutko nie znajde to idę w balerinach troszkę ciemniejszych :( ale jeszcze nie wszystko stracone! :hmmmm: to gdzie te buty Quote
Agnezia Posted October 28, 2010 Posted October 28, 2010 emhokr napisał(a):hehe, Kapselku, znam ten ból :D tak straciłam prawko... 29 punktów... :D hmm..14,5 godz do slubu, a u mnie zero stresu :D a butów jak nie było tak nie ma :D zawsze w odwecie są baleriny...chciałam szpilki..ale jak raniutko nie znajde to idę w balerinach troszkę ciemniejszych :( ale jeszcze nie wszystko stracone! Bosze jak ja dobrze wiem co przeżywasz!!!! Moje buty ślubne przyszły pocztexem w dzień ślubu. Myślałam, że oka nie zmrużę cała noc tak bałam się że poczta zawali, ale raniutko były i panie były przygotowane że to akcja specjalna pt: "Kajaczki Ślubne" ;) I dodam, że to był już ślub właściwy ten z pompą ;) Quote
Kapsel Posted October 29, 2010 Posted October 29, 2010 To składamy życzenia ślubne :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: Wszystkiego najboksiowego dla Młodej Pary od cioteczek boksiowych i nie boksiowych, ich boksiołków i nie boksiołków :Rose::Rose::Rose: :hand: Quote
Alicja Posted October 29, 2010 Posted October 29, 2010 [FONT=Arial]I od NAS ... [/FONT][FONT=Arial] WSZYSTKIEGO NAJ NAJ NAJ i jeszcze troszke :calus: :Rose: [/FONT] Quote
Mysza2 Posted October 29, 2010 Posted October 29, 2010 Wszystkiego najlepszego dla całej rodzinki :Rose::Rose::Rose::Rose: Quote
emhokr Posted October 30, 2010 Posted October 30, 2010 DZIĘKUJEMY :) już po ognisku stajennym :) i od śpiewania przy gitarze straciłam głos :) Psisko wzbogaciło się o nowe miseczki w ramach ślubnego prezentu :) ile tam można żarełka naładowac ;) chyba wiedział, że to jakiś specjalny dzień, bo kupa ludzi się przez mieszkanie przewinęła, psina wymiziana wręcz nieprzyzwoicie, nawet jadł, mimo, ze nas właściwie nie było cały dzień - 4 razy do niego przyjeżdżałam, żeby można było pospacerowac :) jutro dzień dośc normalny w planach, choc tez lekko zwiariowany :) ale pod znakiem psa Quote
Alicja Posted October 30, 2010 Posted October 30, 2010 No proszę czyli prezenty pod psa ;) A buty były ??? Quote
emhokr Posted October 31, 2010 Posted October 31, 2010 wracam do życia :) Sasheńka nie zauważył zmiany sytuacji jak nic, ale wzbogacił się o nowe wyrko, które, najpierw niechętnie przetestował, a teraz wyraźnie mu się spodobało, nowe miseczki... pies nawet podczas slubu musiał zostac nie pominięty :) teraz, juz po spacerku, pies odbywa toalete poranną, ogladając z moim mężem ... Goofie'go.... no nic, nie wnikam w ich męskie sprawy ;p Quote
andegawenka Posted October 31, 2010 Posted October 31, 2010 Foty z komórki też kochamy oglądać;):multi: Quote
Kapsel Posted October 31, 2010 Posted October 31, 2010 Emhokr, pokaż te miski i to posłanie Saszki :smile: lubimy prezenty ślubne oglądać :evil_lol: Quote
Alicja Posted October 31, 2010 Posted October 31, 2010 Kapsel napisał(a):Emhokr, pokaż te miski i to posłanie Saszki :smile: lubimy prezenty ślubne oglądać :evil_lol: :cool2::grins: Quote
Maruda666 Posted October 31, 2010 Posted October 31, 2010 Dużo szczęścia dla całej rodzinki :Rose::Rose::Rose: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.