Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

emhokr napisał(a):
zadomowianie się idzie mu nieźle :) tylko 3 miejsca do leżenia to za dużo ;) skonfundowany się robi troszkę ;p


Zadomowi sie....ale równoległe ulice w Wołominie...prościutkie jak od linijki prowadzone:smile:

  • Replies 2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

nie zachwyca mnie Wolomin, ale wyszło jak wyszło - komfort mieszkania rekompensuje szukanie poczty... nie znalazłam :D dojechałam do Kobyłki...i poczty też nie znalazłam... za to wściekłam połowę użytkowników drogi jadąc 40km/h i szukając przejawu najmniejszego urzędu... no nic, poczekam na powrót Tomka ;p

Posted

Hihi, Emhokr, przeszliście to co ja przeprowadzając się z MOntkiem jakiś miesiąc temu :D
Tylko ja Montka nie zamknęłam w drugim pokoju, a ojciec i szwagier się nieźle zasapali, jak nieśli meble, a Montek akurat potrzebował strasznie je wąchać...:stupid:

A balkon??? Jak on mógł bez tego wcześniej żyć wogóle???:hmmmm::niewiem::evil_lol:

Posted

Sasha już miał balkon, ale ten jest większy i ciekawszy - widac wszystko! Tuptuś (od odgłosu wydawanego przez pazurki o panele) siada i patrzy... potrafi tak 40 minut :) w nowym mieszkanku nawet go piłka zainteresowała na nowo ;)

Posted

Rudy się do windy przekonał! w końcu.... chyba nie bardzo go kręci tarabanienie się po schodkach na 2 piętro... ;) już nie ma paniki, sam chętnie wchodzi :)

Posted

emhokr napisał(a):
Rudy się do windy przekonał! w końcu.... chyba nie bardzo go kręci tarabanienie się po schodkach na 2 piętro... ;) już nie ma paniki, sam chętnie wchodzi :)


Jakby zamieszkał na 7 to by się szybciej przekonał :D

Posted

marta0731 napisał(a):
Jakby zamieszkał na 7 to by się szybciej przekonał :D
:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:
a na 20 to by windę pokochał :evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

andegawenka napisał(a):
...a u mnie za chwilę będzie niet...5 pietro to tak jak dla młodych 8;)


o dokładnie ...do nas jak przychodzą to poznać ile kto ma lat :lol: młodsi bardziej sapią :lol::lol:

Posted

Alicja napisał(a):
o dokładnie ...do nas jak przychodzą to poznać ile kto ma lat :lol: młodsi bardziej sapią :lol::lol:


Młodsi bardziej sapią? Chyba palenie właśnie wśród młodych niezbyt modne... ;) :D

Posted

marta0731 napisał(a):
Młodsi bardziej sapią? Chyba palenie właśnie wśród młodych niezbyt modne... ;) :D


u nas palący , w naszym wieku , wchodzą spoko ...najgorzej mają 30 latkowie :lol: zasapane towarzystwo ...i szwagier mojego TZta ....góral :roflt: a zanim wejdzie jest pokonany , za to qmple syna spoko , nie narzekają ale to przedział wiekowy 20-25 lat

Posted

Rudy w nowym mieszkanku (w końcu transfer mi się odnowił i net działa, a nie udaje, że działa) - bieganie po panelach mu jeszcze nie wychodzi...





plus na spotkaniu na szczycie w sprawie stajni - znalazł kogoś, kogo można znowu molestowac i pozwala człek na to :)

Posted

Jestem zakręcona jak słoik dżemu, latam i mi czasu brakuje na wszystko.... weekend w miare luźny, ale urodzinowy i spędzony ze znajomymi...

z nowości - ustaliliśmy date ślubu kościelnego, na razie między sobą, ale lada dzień idziemy wszystko załatwiac :) czerwiec, na urodziny Tomka :)

Rudy... nie wiem, co sie z nim dzieje, ale czeka nas doktor... 3 razy jakby nie wytrzymal i zrobił w domku...i jak siusia to nie może przerwac, a wychodzi nie dośc, że regularnie, to spędza na dworzu ze mną godziny... martwię się... a jednoczesnie mocz w normie, nie pije jakoś masakrycznie długo... zachowanie też normalne, apetyt jest, radośc jest... myślę, czy on dzisiaj 2 raz nie zrobił w domu (ze 2 godz po spacerze długim) bo wyczuł jeszcze zapach swojego moczu, a mi się musial oczywiście skończyc domestos ;/ teraz już wydomestosowałam podłogę, wywaliłam mopa i kupiłam nowego, więc nic nie czuc... opierdzielic go nie zamierzam, bo nie wiem, czy to przypaadek, czy jednak, nie daj Boże, coś... nic, obserwuję do jutra...jak się nam to powtórzy - niestety, doktor.

w weekend się Rudy wyszalał jak głupi, koza nie chciała się bawic, więc ja pogonił, chciał zjeśc szczeniaka, ale ogarnął się szybko i, dodatkowo, znalazł sobie koleżankę...mała sunia wygladem przypominająca Wiewióra z "Epoki lodowcowej"...tylko "sysuni" brak :cool3: zrobił tez numer wredny - mała mu pokazała przejście pod siatką...jak go wyczaiłam za ogrodzeniem, to na przywołanie wrócił. Dziura już nie istnieje :evil_lol:

teraz Rudy zasypia na siedząco...genialnei łapie komara... nałaził sie ze mną z rana, więc powoli czas na siestę po jedzonku....

Kozio




A co do bycia w gościnie :) Odbylismy z Rydzem wizytę przedadopcyjna u wspanialych ludzi... Sasha ich ocenił na 100%, ja z resztą też... widac, jak im się oczy smiały... tydzień po odejściu swojego Oskara nie potrafia życ bez boksia...

Oczywiście się spóźniłam, bo postanowiłam pojechac z GPSem... zamiast do Marek wywaliło mnie do Zielonki, czyli odstałam swoje, przejechałam swoje, Sasha się za to naoglądał widoków i nasluchal mojego narzekania na temat innych użytkowników drogi (pusta droga...no jak można, w terenie nei zabudowanym, jechac 40km/h!!! a ja się spieszyłam...na złośc klakson w Tosi postanowił nie działac... więc się wlokłam, bo jak tylko zabierałam się za wyprzedzanie, to albo ktoś nagle z naprzeciwka jechal, albo był zakręt, albo dziury na jezdni...) - ale dałam radę (wniosek -z GPSem sie nei zadaję...a Państwo mieszkają koło kilometra od naszego starego mieszkania....) mimo zakopania Tośki w błocie ( wyjechanie automatem jest cięzkie... a spalic sprzęgła nie chcialam, więc po huśtawce - przód/tył dopiero się udało) i odstania w korku, bo na trasie pan postanowił wjechac Golfem w zadek Tico, który wjechał następnie w Corollę...

niemniej - dotarlismy :) Sasha wybawil sie z dzieciakami Panstwa, dyskretnie go ściągało w stronę stołu zastawionego po śniadaniu, pogadalismy, wywiadzik zrobiony - wspaniały dom dla psiaka! jestem na TAK ;)

Posted

ok. nie rozumiem.

byliśmy na spacerku. wróciliśmy, wyszłam do sklepu. jak wrócilam...Sasha powąchał ścianę i się...spompował! Pompejusz, psia mac ;) jak dla mnie robi to złośliwie. Zatem - domestos jest już na wszystkich ścianach, dokąd nos kolegi sięga, odkaziłam całą podłogę. a jednocześnie teraz wie, że zrobił źle, bo jak na neigo spojrzę, to jego wcale nie ma, poszedł do drugiego pokoju i ściemnia, że nie wie, o co chodzi, a zachowanie wskazuje, że wie doskonale... jak to rozwiązac??

ps: taka mała przemiana ;)

Posted

mamy diagnozę ;/
zapalenie cewki moczowej....skąd toto się przywlokło? furosemid i do przodu...ale może podsikiwac w domu, co czyni... ech... nie lubię, jak mi się psisko męczy :( zwłaszcza, że po grypie miałam tą samą przyjemnośc ;/

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...