Mysza2 Posted November 27, 2010 Posted November 27, 2010 [quote name='Kapsel']Same cioteczki powiedzcie, czy chłopak nie ma farta? Tak dobrze trafić :):):) i do tego w Markach zamieszkać!!! :p Trzeba zjazd rodzinny zorganizować na wiosnę, a do Marek wszyscy blisko mają :-D Ma farta bo boksiowe ciotki mu w tym farcie pomogły :loveu::loveu::loveu: Boksiowe ciotki zajrzyjcie na bazarek dla Bodzia http://www.dogomania.pl/threads/197067-kamera-Chmielewska-i-in-dla-Bodzia-do-05.12.2010-godz-22?p=15807148#post15807148 Quote
marta0731 Posted November 27, 2010 Posted November 27, 2010 Alicja napisał(a): My mamy 2 prześcieradło .........w kwiaty :grins: zrobione z ogromnej poszwy , nie widać sierści piasku , sladów łapek .... No tak......... Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal:happy1: Ja jeszcze taaaaaaaaak często pościeli nie prałam;) ale jak tu odmówić wejścia przylepce:loveu: Quote
emhokr Posted November 27, 2010 Posted November 27, 2010 właśnie..nie da się :D ja lubię z psinką poleżec...takie ciepełko od zwierzaka bije i napełnia spokojem... skrzywdziłam dziś drugiego z moich koni... tydzień temu Dziadkowi wycięłam na zadku w sierści serducho... Dziś Okręcik wpadł pod nożyczki i ma łódkę na pupsku.... jakie człowiekowi głupoty czasem do łba przychodzą :D jutro poprawki, tylko wezmę lepsze nożyczki ;] dowody zbrodni :D i grzywy, wersja zimowa czyli krótka (u Gniadego średnio widac, ale jest irokez - czyli grzywa sobie stoi) Quote
Alicja Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 fryzjerka ;) mi się konisiowe grzywki podobają obcięte :) a znaczki też fajnie bo to takie indywidualne jest tylko czekać aż Sashka będzie miał znaczek ;) Ciotuchny boxiowe , która z KRAKOWA jest ????? HannaR. znalazła w nocy boxia ...poniżej link do info http://www.dogomania.pl/threads/10044-Gezes-I-Mania-Senna-Galeria.?p=15818884&viewfull=1#post15818884 Quote
Kapsel Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 Jak pięknie :crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye: tylko..., czy w tych wyciętych miejscach zimno im nie jest :evil_lol: Quote
andegawenka Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 To taka moda? czy znak rozpoznawczy, jeśli tak to wolę to niż tatuaże czy przypalanie!!!! Quote
emhokr Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 moda :) nie boli i nei jest zimno, a włosy odrastają (moim chłopakom szybko) palenie zas to najbardziej popularna metoda znakowania koni przez stadniny. popularna metodą jest też mrożenie ciekłym azotem. mniej boli, ale zostawia na około blizny białe włosy, co jest średnio estetyczne. mój Dziadek w stadninie (jest z okolic Moskwy - urodził się w 1988 roku, więc dobra, RADZIECKA ;p hodowla) był znakowany azotem moje zdanie jest podzielone. znakowanie jest jedną z bardziej popularnych metod - tańsze i pewne, dobra identyfikacja. wiem, że w niektórych miejscach uzywano znieczulenia przy znakowaniu. podobno ten ból nie jest taki wielki i szybko przechodzi. u koni odczuwanie bólu w takich sytuacjach jest inne. niemniej ta metoda mi nie pasuje. ale po 19 latach obcowania z końmi jakos sie z nią oswoiłam. nie zgadzam się z nią, ale wiem, że tak sie dzieje i tutaj za bardzo nie ma co na zmianę liczyc. mam nadzieję, że chipowanie koni się przyjmie. metoda minimalnie bolesna. tylko czy stadniny na to pójdą? jest drożej. przy paleniu/mrożeniu od razu widac z jakiej koń jest stadniny.... i np przy kradzieży szybciej jest zidentyfikowac... mrożenie Dziadka na szyi a teraz bonusik... znalazłam stare zdjecia Zuzi :loveu: 2003 :) zaraz po kupieniu od fabrykanta psów :angryy: 2005 Fafik, którego opisywałam kiedyś, wyrzucony pod stajnią z samochodu i ś.p Lola, buła... była z nami 13 lat... do dziś w sercu jest luka... i tradycje rodzinne - Dziadek, 1920 :) ok, koniec wspominek ;p sprzatam w albumie starym i znalazlam kilka takich właśnie fot :) Quote
Kapsel Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 Na pewno zabezpiecza przed kradzieżą, a jeszcze teraz do nich dochodzi? Quote
emhokr Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 często. kradną konie i tak...niby koń musi miec paszport...ale jak to mówią - Włosi biorą wszystko. robia przekręty. kradniesz konia, na targ, na mięso i od 1500 do 3000 nawet w kieszeń wpada. ;/ Quote
Jagoda1 Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 A'propos "wyrabiania" odporności... Wg opinii moich weterynarzy z Polikliniki to rutinoscorbin powinien być podawany jako wspomaganie działania antybiotyku, poradzili natomiast podawanie codziennie wit C, (taka w kropolach dla dzieci) i echinacei. Quote
Kapsel Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 Echhh wspomnienia starych fotek, Buła przypomina mi z umaszczenia boksera, bardzo podobne, tylko głowy inne. Nie lubię fot na dysku... wolę na papierze, a dziś tak nam ciężko je wywoływać. wolimy zgrywać na płyty... To dziadkowe zeskanowałaś? Też muszę zrobić skan mojego Kapsla jak był mały na pamiątkę, tylko skanera brak. Quote
andegawenka Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 Konie są wrażliwe na dotyk, jak Ci się udało tak równo wystrzyc? Quote
emhokr Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 normalnie i bez problemu. obaj mi ufają. ja mogę robic z nimi wszystko. konie mają wrażliwą skórę, ale nie na tyle, żeby się nie dac np ogolic specjalną maszynką na całym ciele. nie boli, więc się nie bardzo przejmują widzisz Kapselku, zdjęcia z lustrzanek cyfrowych są piękne, lepsze, ale właśnie brak im ducha... mam w albumach ok 500 zdjec i je się oglada zujpełnie inaczej niż tylko klikając...tak samo jak pisanie listów...z jedną znajomą piszemy do siebie od 3 lat, ręcznie.... ludzie się nam dziwią - przecież na gg lub mailem wygodniej i szybciej.... a my celowo ograniczamy kontakty komputerowe na rzecz pisania... 30-40 stron to norma :) poza zdjęciem palenia na szyi Emhyra wszystko jest zeskanowane...niestety, skaner poległ przy przeprowadzce... w końcu śnieg! oczywiście drogowcy zaskoczeni (a od soboty mówili w TV, że w pon ZNACZNE opady śniegu... ;] ) a Sasha....zdziwiony! Kuleje sierotka, bo mu w poduszeczki wchodzi śnieg i jest zimno :D uroczy jest jak kuleje np. na prawą przednią, ustawi sie pod płotem czy czymś innym do obsiusiania, mocniej stoi na lewej przedniej i zaczyna kulec na nią... zima vs. Sasha - 1:0 wsadza mordę w śnieg, ale nie znajduje w nim nic fascynujacego... spacery okazały się mega krótkie - robi swoje i gna do domu, do ciepełka :D jak się kręcimy albo ktoś wychodzi, to Sasha kontrolnie za nami do drzwi idzie, ale entuzjazm jakby upadł...od wczoraj mu się to wszystko nie podoba, bo co to za głupie pomysły z tym białym i lepkim badziewiem wszędzie? a napadało ładnie :) jak ja uwielbiam śnieg!!! Quote
andegawenka Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 Taka kulawizna dopada gdy między palcami jest dużo śniegu i noga drętwieje. Trzeba szybko palce rozcierać i ograniczać spacery...to nic że lubi śnieg. Moja też uwielbiała a przybiegała na roztarcie na 3 łapach...;):lol: Quote
Mysza2 Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 Ja mojej nacieram poduchy przed wyjściem taką maścią Pfoten-Pflege (to maść z miodem pszczelim). Też przybiegała z zeszłym roku z łapiną do mnie i żadaniem w oczach "no zrób coś z tym". Zwłaszcza jeśli chodzi się po posolonych ulicach to to naprawdę pomaga. Quote
andegawenka Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 Ktoś mi powiedział żeby wazeliną, ale to nie pomagało i nie lubiła tych zabiegów.... Quote
saura Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 ah zawitałam na wątku Sashy :) straszna chudzina z niego była :( ale widzę, że najpierw trafił do super DT (świetne zdjęcia, piękny zwierzyniec). A teraz DS. U nas zaczyna się sytuacja uspokajać :) w przerwach między pisaniem pracy będę zaglądać tutaj. Quote
emhokr Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 zapraszamy :) Sashka ma dziś jakiś gorszy dzień, pogardził michą i wołowinką do rosołku szykowaną... w brzuszku mu jeździ, ale nie ma laksy... dziś mnie chciał zabic, lecąc po nieodśnieżonych schodach... jego niezadowolenie z powodu pogody (dziwny jest ;] ja jestem zachwycona! ) zaowocowało chęcią zatłuczenia każdego psa w okolicy..głupawki dostał... teraz śpi w ciepełku, a ja gotuję rosół choremu mężowi... mój pierwszy rosół w życiu... kumpel pożyczył samochód, więc do stajni dopiero jutro... i umówienie wizyty z doktorem do Siwego na kontrolę... a jutro mam plan puszczenia Dziadka na padok na śnieg... obserwowanie go na sniegu - fascynujące. Lubi :) Quote
Kapsel Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 Na pewno piękny widok...koń i śnieg i słońce, musi być cudownie :) aaaaa i jeszcze Saszka biegnący jak szalony z boku :) Quote
saura Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 emhokr zima, śnieg to jest to co tygryski takie jak ja lubią najbardziej ;). A tam u Ciebie musi być przepięknie! Ah ten wybredny Sashka Twój ;). Ja siedzę i myślę jak tam Floydzisław zniósł śnieżek. A. coś nie dzwoni ;). Floydzikowi powiedziałam, że jak A. przyprowadzi jakąś inną kobitę ( a nie mnie )do mieszkania to ma zagryźć ;). A ten starszy przygłup siedział przede mną i głową kiwał w znak "tak" i ogonkiem merdał ;) Zrobisz jakieś zdjęcia jak tam u Ciebie wygląda? I jej jak zazdroszczę Tobie koni ;) Quote
emhokr Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 jutro rano z aparatem zacznę ganiac :) zaraz z kundlem idę i spac, wymęczona jestem ;/ Quote
marta0731 Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 emhokr napisał(a):jutro rano z aparatem zacznę ganiac :) zaraz z kundlem idę i spac, wymęczona jestem ;/ Gotowanie pierwszego rosołu, który na dodatek ma być idealny - na pewno męczy:cool3::cool3::cool3: Quote
emhokr Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 trochę ;p wyszedł ;) Sasha jednak domaga tylko się zbuntował na moją kuchnię... z wołowinka się przerosił, to jeszcze dostał kuraka - opędzlował... ale ryż z kurką i marcheweczką - nie pasuje ;/ tak jak spacerki - wpadł gamoń w zaspę i zdziwił się jak cholera :D za to został pieknie wyszczotkowany (wypranymi końskimi szczotkami)...aż się przewracał, tak mu było dobrze :) Quote
Kapsel Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 On z tego co wiem, to stale pozy zmienia, ciekawe czy coś nowego w tym wzgledzie wymyślił :):):) Quote
Kapsel Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 ZAPRASZAMY DO KUPNA KALENDARZA NA 2011 ROK! Fundacja wydała w tym roku specjalny naścienny kalendarz. Jest on o seniorach i dla seniorów. Karty poszczególnych miesięcy, z nielicznymi wyjątkami, zdobią portety starszych bokserów. W rzeczywistości najwięcej właśnie ich trafia pod naszą opiekę - schorowanych, bezradnych, kompletnie zdezorientowanych. Tylko nieliczni spośród nich znajdują potem domy, bo przygarnięcie psa, który będzie z nami krótko, za to wymaga szczególnej troski, często kosztownego leczenia i specjalnej diety, jest dużym wyzwaniem. Dlatego zapraszamy do kupna kalendarza - dzięki dochodom z jego sprzedaży będziemy mogli utrzymać staruszki, które są pod naszą opieką i pomóc kolejnym !!! Fundacja przyjmuje zamówienia na kalendarze pod adresem mailowym: michal.sosbokserom@gmail.com Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. Koszt kalendarza: 25 zł + koszty wysyłki Wysyłkę rozpoczniemu po 10 grudnia 2010 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.