emhokr Posted November 6, 2010 Posted November 6, 2010 dług w klinice wynosi 5 500 ... no i niby nie był to mój koń, nie moja sprawa, wielu by się wypięło... ale jak mam nie pomóc znajomemu, który nie raz mi pomagał, dzięki niemu w jakims stopniu zmieniłam stajnie i poznałam mojego męża, jak nie pomóc człowiekowi, dla którego ten koń był czymś wyjątkowym... już pomijając mój bardzo sentymentalny stosunek do Galino... walczyłam o niego, jak miał iśc za długi poprzedniego własciciela na mięso... woziłam go, znalazlam dom.. po prostu nie umiem... ale na coś takiego co zrobiono Lusi nie ma słów oburzenia, takich ludzi wypadałoby nie tylko karac, ale, dodatkowo piętnowac na całe życie ;/ albo założyc im prywatne getto... i zafundowac identyczne warunki... ja wiem, jak to brzmi, już jeden taki miał podobną ideę... tylko jak patrzę na chodzący szkielecik, który, mimo wszystko, ma serce i zaufanie do ludzi, to przychodzą mi do głowy różne straszne rzeczy... czasem wstydzę się sama przed soba, ale wściekłośc szuka ujścia... dokąd jeździmy - Pisz, Mazury, ale że jesteśmy maniakami jazdy, to do 200km od Warszawy możemy zawsze myknąc :) chodzi głównie o ograniczenie czasowe w tygodniu, w weekendy jest łatwiej :) Quote
Kapsel Posted November 6, 2010 Posted November 6, 2010 [quote name='emhokr'] dokąd jeździmy - Pisz, Mazury, ale że jesteśmy maniakami jazdy, to do 200km od Warszawy możemy zawsze myknąc :) chodzi głównie o ograniczenie czasowe w tygodniu, w weekendy jest łatwiej :)[/QUOTE] No to super :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb:Na pewno będziesz wykorzystana :):):) Bardzo dziękujemy, super!!!! :laugh2_2: Jesteście Kochani :loveu::loveu::loveu: Mozesz mi wysłać na pw swój numer tel. w razie czego? jakby net nie działał albo coś innego? :smile: Quote
Alicja Posted November 6, 2010 Posted November 6, 2010 Dobry z Ciebie człowieczek emhokr :calus: Quote
emhokr Posted November 6, 2010 Posted November 6, 2010 gdzie tam dobry...dobry człowiek nie potrafi nienawidziec... a ja nienawidzę krzywdzenia zwierząt! mniej mnie rusza człowiek niż zwierzę...ale człowiek umie mówic...zwierzeta wbrew pozorom cierpią w milczeniu... :( Kapselku, wysłany już nr :) Quote
Alicja Posted November 6, 2010 Posted November 6, 2010 [quote name='emhokr']gdzie tam dobry...dobry człowiek nie potrafi nienawidziec... a ja nienawidzę krzywdzenia zwierząt! mniej mnie rusza człowiek niż zwierzę...ale człowiek umie mówic...zwierzeta wbrew pozorom cierpią w milczeniu... :( Kapselku, wysłany już nr :)[/QUOTE] dobre człowieki potrafią nienawidzieć ....dobr człowieki zło widzą wyraźnie Quote
Kapsel Posted November 6, 2010 Posted November 6, 2010 Emohkr, bardzo dziękuję :Rose: kobitki nie przeklniecie mnie jak Wam cudo pokażę http://www.dogomania.pl/threads/195959-Kolejna-bokserowa-bida-znaleziona-na-cmentarzu....DT-lub-DS-potrzebny-na-CITO-!!!!?p=15682042#post15682042 :shake: Quote
emhokr Posted November 6, 2010 Posted November 6, 2010 mąż jutro jedzie odbierac z policją dogi "fabrykantowi psów" ... zadziwił mnie... słowa Tomka "od tego, by bronic zwierzęta, jesteśmy my.." ujęły mnie jak nic innego... 2 szczeniaczki zdechły, inne psy siedzą w chlewie, w zimnie... mają juz załatwione DT.. od razu człowiekowi lepiej... a i tak mam brzydkie zapędy.. takich skórkowańców męczących zwiezęta to bym... (dopiszcie sobie co chcecie..a i tak myślicie podobnie ;p) Sasha siedzi z psykiem na klawiaturze :D chyba czas na jakieś foty będzie... ;p negocjuję pięknego Nikonka... Tomasz się łamie, hihi... wtedy mi pęknie dysk od zdjęc psa i koni :D Quote
Kapsel Posted November 6, 2010 Posted November 6, 2010 Zazdroszczę Ci cudownego męża, który ma takie serducho, chce ratować psiaki, nie każdemu facetowi by się chciało z tyłkiem ruszyć, a co dopiero uczestniczyć w akcji. Dobraliście się idealnie! cudna rodzinka. Jakie szczęście Saszka ma nawet pewnie o tym nie wie :loveu::loveu::loveu: Kurcze CUDOWNI JESTEŚCIE!!! t Tzrymamy kciuki za jutrzejszą akcję. Psedohodowców takich :mad::mad::mad::mad::mad::mad:tępić i karać, karać. Dogomaniacy powinni zasiąść w ławach poselskich, wtedy może prawo by się zmieniło, inaczej szans na zmianę nie widzę :shake: Quote
Szarotka Posted November 6, 2010 Posted November 6, 2010 Kapselku wyslalam Ci pare dni temu pw. dostalas ??? Quote
emhokr Posted November 6, 2010 Posted November 6, 2010 nasz kundel udawał właśnie psa bezpańskiego... mąż ciumkał frytki... pies płakał :D dostał dwie... cóż było zrobic...po poczuciu smaku poszedł do wyrka swojego... Tomek jest twardzielem, nic go nie rusza...hihihi..do czasu ;p Quote
marta0731 Posted November 6, 2010 Posted November 6, 2010 Widocznie mu ziemniaki wcale nie posmakowały:eviltong: Wie spryciuch, że to nie jest jedzenie dobre dla psa:cool3: Albo za mało posolone były...:evil_lol: Quote
emhokr Posted November 6, 2010 Posted November 6, 2010 ja mu nic nie wypominam. absolutnie...ale jak nie postanowi sam sobie narzucic diety to nie będzie bokser a hipopotam i żadna na niego (nawet po kastracji ;p ) nie poleci... ale ja mu tłumaczę a ten ma mnie w płaskim nosie! bo to już czysta psychologia - nie przymus zewnętrzny a zaczyna się od głowy... i weźcie tu temu Biszkoptowi pazernemu wytłumaczcie...on chyba nam po swojemu daje znac, że kochanego ciałka nigdy za wiele i dobrze się czuje w swojej skórze... hmm..gdyby był babeczką to może jeszcze... nic, zero argumentów... * a teraz co? podwozie wywali łw wyrze i udaje, że nas nie zna! za to telewizor i sprzęta domowe mi chodzą... pies włączył opcję - chrapię... :D kocham tego Paskudnika :D a chłop to ma już mega szmergla... poza tym krajanie ;p T z Dęblina, psinka z okolic Lublina... maja kilka wspólnych cech... ;p * postarałam się wczuc w jego głowę szaloną, lekko zamroczoną, bo koleżanka ze stajni, sunia pełną gębą, ma "kobiece" dni ;), głowę ;p Quote
Alicja Posted November 6, 2010 Posted November 6, 2010 pewnie TZ zapomniał keczupu do frytek :roll: Quote
emhokr Posted November 7, 2010 Posted November 7, 2010 pieski odebrane!!! chudziny głodne, zarobaczone... aktualnie rozjeżdżają się do DT!!! Quote
marta0731 Posted November 7, 2010 Posted November 7, 2010 emhokr napisał(a):pieski odebrane!!! chudziny głodne, zarobaczone... aktualnie rozjeżdżają się do DT!!! :thumbs: za ich nowe życie! Quote
Kapsel Posted November 7, 2010 Posted November 7, 2010 emhokr napisał(a):pieski odebrane!!! chudziny głodne, zarobaczone... aktualnie rozjeżdżają się do DT!!! Cieszę się, że się udało! Jak dobrze, ze zaraz DT znalazły biedaki i oby w takim szybkim tempie znalazły DS :thumbs: Quote
emhokr Posted November 8, 2010 Posted November 8, 2010 uciekamy do stajni i będę miec wieści co tam u wczorajszych odebranych maluszków :) Sasha, jak na początku deszczu nie zauważał, zrobił się psem antydeszczowym :D w efekcie z nim nie wychodzę. w autko i na halę - hihi - już oczkiem filuje, co ja się tak kręce i w co się ubieram :D Quote
Kapsel Posted November 8, 2010 Posted November 8, 2010 One to takie mądrale są, że ho, ho. Mój jak zobaczy w moich rękach kosmetyczkę to już wie, że pańcia gdzieś się wybiera, nie mówiąc o kluczykach od samochodu :):):) Będą fotki uratowanych maluszków? Quote
emhokr Posted November 8, 2010 Posted November 8, 2010 postaram się załatwic, ale tu nic obiecac nie mogę :( jeden już w DS :multi: u naszej znajomej, która trzyma konia w naszej stajni :) monotematyczny Sasha... szukam na cito fotografa! i lepszej pogody ;) co z niego za pies...:roll: no nie da się samemu nic zrobic, bo już włazi na człowieka :D jakie zdjecia... ale mizianie brzuszka jest niezmiennie ogromną przyjemnością :D walka z moją skarpetką była zacięta! uśmiech :D najsłodszy gargulec z Notre Dame :D Quote
Alicja Posted November 8, 2010 Posted November 8, 2010 bowski uśmiech :lovu: http://images41.fotosik.pl/361/e39836c5dcaa27e3med.jpge Quote
Kapsel Posted November 8, 2010 Posted November 8, 2010 Czy to na pewno Nasz bokser Sasza, no dobra...Twój Sasza, nie pomyliłaś się???:lying::-D Quote
emhokr Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 patrząc po minach - sama czasem nie wiem... kto by powiedział, że pies ma taki zestaw min :D a zdawaloby się, że taki pychol jest mniej plastyczny niż u ludzi... ale nie - jaki ta płaska morda ma arsenał :D z nowości - kolega Biszkopcik odkrył, jak unikac marchewy i innych warzywek w paszy ;] całkiem nieźle mu wychodzi omijanie jej szorkim, jęzorowym łukiem... na smyczy juz praktycznie nie ciągnie - zdaża się, kiedy włącza się opcja "Bullterier" - na widok innego psa... staramy się go socjalizowac, ale bywa straszny... ja mam lekki dystans - bo ok, moze i on za specjalnej krzywdy nie zrobi innemu psu (acz nigdy nie mówmy nigdy), ale co jak go inny dorwie? co prawda w najbliższy weekend nie będzie miał wyjścia - musi polubic koleżankę...jedziemy do znajomych, mają fajniutką, malutką sunię... będziemy musieli przeżyc...w DT miał psinkę, którą zdominował, ale krzywdy nie zrobił... tamta sobie z nim poradzi, a zawsze bedziemy my... zostawienie go w domu nie wchodzi w grę. po to jest członkiem rodziny, żeby z nami byc wszędzie :) Quote
andegawenka Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 ...my boksiaki już pisałyśmy na innych wątkach że to bardzo mimiczne i gadatliwe psy Quote
emhokr Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 Zuzka miała facjatę niesamowitą przez krzywy zgryz i krótką kufę... ale niestety - przegrała z Biszkoptem. najbardziej lubię, jak lezy na plecach i zaginają mu się fafluny, oczy opadają, a jednoczesnie sa przez zmarszczki zakryte, a jak jeszcze nastawi uszęta... :loveu::loveu::loveu: wyszalał mi się dziś niesamowicie, więc teraz pochrapuje :) ponadto ma radochę wciąż, bo w powietrzu w stajni unosi się aromat cieczki dożycy...hihi - jaki on wtedy jest wybystrzony :D a ja mam strasznie zepsuty humor - Siwemu mojemu cos się na padoku znowu zadziało i kuleje... ja chyba sobie jakiegoś weta zaadoptuję albo przygarnę ;/ jak go kupiłam to miał średnie kopyta - niby koń był grubasek, ale zadbany to był średnio...sadło to za mało! - teraz wychodzą stare zaniedbania...a cieszyliśmy się, że w ciągu 2 lat i 10 miesięcy, od kiedy go kupiłam, wyprowadzilismy jego nóżki perfekcyjnie... ech... dobrze będzie, musi! a jak nie..to mam podwójną motywację w szukaniu gospodarstwa - no przecież na łąki gdzieś daleko nie wyślę!iby wpadło mi to do łba na ułamek sekundy, ale nie umiem, ja musze miec pod nosem moje kopytne Łosie! a na dodatek weszłam na pewien wątek... serce mnie boli jak na to patrzę... KARAC, KARAC, KARAC TAKICH LUDZI!!! http://www.dogomania.pl/threads/196004-Bia%C5%82y-Dunajec-psy-uratowane-w-ostatniej-chwili-ze-strasznych-warunk%C3%B3w-KOSZMAR!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.