Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Aluś, stęskniliśmy się :)

Psy nadal gardzą pogodą, o ile Awia jeszcze jakoś daje się wyprowadzić, o tyle Sasha nawet nie próbuje ze mną dyskutować ;] wystawia nos i daje dyla między nogami do domu, on nie będzie wychodził na dwór, bo tam jest woda kapiąca z nieba, a woda jest mokra ;]

najlepiej wychodzi im w taką pogodę jedzenie, spanie i puszczanie masakrycznych bąków...

ale co się psom dziwić, skoro nawet konie, które nie są jakoś specjalnie wrażliwe na pogodę deszczową olały wychodzenie i siedzą w stajni (mają boksy otwarte i mogą wchodzić i wychodzić kiedy chcą) ...

idę dać jeść...dziś szef kuchni poleca puszkę...w domu dopiero, jak dotrzemy, dogotuję im kurkę z ryżem lub makaronem z warzywkami :)

Sasha jest czyściochem jeśli chodzi o jedzenie. nie brudzi dużo...za to Awia...ojojojoj... :D całe mieszkanie uwalone :D wciąż się rzuca na jedzenie... zastanawiam się nad jej tyciem - bo utyła wyraźnie... czy to kwestia jedzonka czy innej gospodarki hormonalnej po sterylizacji? ale tak szybko by poszło??

dziś w samochodzie pieski sobie wylizywały fafelki, po czym Awia chciała zdominować Sashę. sporadycznie, ale zdaża się jej na niego rzucić. nie gryzą się, ściska go łapami i robi jazgot jedynie. o zazdrości o inne psy (zwłaszcza o sunię, Parabelkę, w stajni) nie wspomnę... i tak jest kochana ;] z Rudym Pudzianem wyglądają ślicznie :) przy czym jak idę z dwoma na raz (albo jedziemy samochodem i dwa płaskie dzioby siedzą z mordkai wlepionymi w szybę, albo wychodzę z Tomkiem z dwoma psami) to ludzie nas mijają z daleka...a czego się tu bać?? :) mało znają boksery ;]

Posted

[quote name='Kapsel']Ewelina :iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou:

Brak słów :shake: Ogromniasty SZACUN DLA CIEBIE :Rose::Rose::Rose::Rose:[/QUOTE]

no,a ja siedzę i gapię się na foty maślanym wzrokiem...........

Posted

jutro Wam zgam i wrzucę z mieszkania ;] a jest na co patrzeć...śpiąca w wyrku Awia, nakryta kołdrą...ich przebudzenie i ziewanie na wyrku wraz z Sashą... ;]

dziś nie pada, udało mi się wygnać na pó godziny towarzystwo... a słonko nieśmiało wychodzi, więc dały się kundelki przekonać do eksploracji podwórka ;]

Posted

mokro i zimno i kupa roboty ;/ obiecałam foty i nawaliłam - aparatu nie wzięłam do stajni...mók laptop się leczy, może jutro się uda odebrać...?

psy gardzą wychodzeniem, konie podobnie - nosy wystawiają jedynie za pró i się chowają. wczoraj wyszło słonko i zwierzaki wyszły...Emhyr szalał jak głupi, a Awia z Rudym biegały tak, że nóg nie było widać...

przez tą pogodę najchętniej bym jadła, jadła, jadła...niech będzie już ciepło, czas poruszać siebie, konie, psy, zadbać o figurę i formę... ;)

Posted

[quote name='emhokr']
przez tą pogodę najchętniej bym jadła, jadła, jadła...niech będzie już ciepło, czas poruszać siebie, konie, psy, zadbać o figurę i formę... ;)[/QUOTE]

I co? potem dziadek bedzie dźwigał takiego pulpeta?:p

Posted

Ewelinko i co ze zdjęciorami? :cool3::cool3::cool3:
Pokaż nam swoje dzieciaczki.:mad: Saszka to taki pól nasz, czyli Andegawenki i mój:evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

wciąż jestem gościnnie w necie, bo nie mam swojego laptopa jeszcze :(
wróćiliśmy z wyjazdu dzisiaj, były oba psy, wymęczone podróżą, niby 170km, ale jechałam powoli jak na inwalidę przystało - udało mi się rozwalić sobie piszczel perfekcyjnie ;] w każdym razie przeżyła Awia swoją pierwszą rekonstrukcję :) jej agresja do innych psów mnie zaczyna przerażać... miała starcie, niestety. nic się jej nie stało, ale trochę mnie to zdenerwowało... na stacji benzynowej wyleciała jak iskra z samochodu, bo zobaczyła psa...owczarka... przecież on by ją zabił!

Awia jest przekochana, ale czasem nie mam do niej siły. Oj, uczy mnie cierpliwości księżniczka... Sasha przy niej zdaje się strasznie dojrzałym i zrównoważonym psem.

zdjęcia się wgrywają, zaraz Was nimi zasypię :) są z czwartku lub piątku :)

Posted







więcej na razie nie ma...muszę złapać je jak sobie buziaki dają, to jest przeurocze!


generalnie psy śpią osobno na swoich legowiskach, ale czasem zostają zaproszone do wyrka (lub same się wpraszają :D )
dogadują się nieźle, acz Awia jest tą wredniejszą stroną, z zazdrości i zaborczości. a jednak są i wzajemne buziaki, Awia ma na karku lekką rankę po owczarkowym starciu, którą Sasha jej wylizuje, ona robi to samo - potrafi go zacząć wylizywać bez powodu, ot tak :)

na smyczy jest masakryczna... czekam na przypływ gotówki i inwestuję w szelki dla dziewuchy.

a teraz uciekam, muszę dobrnąć z mężem i psami do domu i się wyspać...ale wcześniej wymoczyć w wannie!

Posted

Dzieciaczki cudności :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:
Saszka jak zwykle piękny więc nie jestem zdziwiona ani trochę, ale Awia :crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye:naprawdę nie ta sama dziewczyna :shake: Bardzo wypiękniała, cycuszki dużo mniejsze. Jeszcze trochę, a jej uszole odrosną :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
Sceny łóżkowe, rewelacja :multi::multi::multi:
Mój tez nienawidzi owczarków, więc nie dziwię się że Awia miała z nim starcie :cool3:

Posted

dziś przez okno zobaczyły innego boksera..myślałam, że mi samochód zdemolują z wrażenia :D o dziwo nie było w tym agresji a zainteresowanie ;]

w domu padły od razu. chrapały tak, że z Tomkiem przez 30 minut się po cichu śmialiśmy z ich koncertu. dziś wstały, jak już je nieźle przypiliły potrzeby fizjologiczne... inaczej pewnie wcale by nie wyszły ze swoich wyreczek ;] dziś niekoniecznie mają potrzebe korzystania z uroków wsi, wylazły na dwór pro forma, bo ciepło, ale pasji i radości to ja w nich nie widzę ;]

a w stajni też da się pospać dość wygodnie ;]

Posted

I to jest właściwe miejsce dla boksera :mdrmed::mdrmed::mdrmed:
Nie wyłażą bo albo za gorąco, albo ciśnienie nie takie, one bardzo wrażliwe są, boją się że migreny dostaną :evil_lol:

Posted

za to z samochodu jak widzą za szybą pieska to są gotowe wyjść z oknami ;] dwa porąbane agresory!!! zastanawiam się, jak Awia w boksie przytuliska tolerowała innego psa toż to złośnik niemiłosierny....moze dlatego, że z Sashą mają swoje stadko i czują się silne i mocne w parze, ale jak widzą psa to aż mnie trzęsie, bo wyglądają jak dobrze walnięte w mózgownice...o ile Rudy zawsze taki był, choć do spacyfikowania głosem, o tyle myślałam, ze Awia jest przyjazną dzieczyną do innych przedstawicieli gatunku... niestety. lubi Sashę. toleruje mała sukę w stajni. i na tym lista się kończy...a we dwoje głupawka nie zna granic, nawet Rudy wpada w amok....

jutro w nocy na 3 dni wyjeżdżamy...psy zostają z moimi Rodzicami w naszym mieszkaniu... jak poznam dom po tych trzech dniach to będzie nieźle ;] moi Rodzice mają manię rozpuszczania psów tak, jak ja tego nie robię (choćby przez gabaryty tych dwóch słoneczek...) ale dadza radę, mają wprawę i w dwóch psach na raz, i w psach ogólnie i w suce bokserce :)

Posted

Emhokr, Awia w boksie była sama, ta ciąża to efekt albo swobodnego biegania po wybiegu, albo przez pręty :roll:. Ale jak byłyśmy z nią u Kasi to z Pako świetnie było, zero agresji, olewała go, tylko jak podchodził do nas, żeby go pogłaskać to podchodziła i delikatnie ale stanowczo :evil_lol: go przesuwała, ale to było bez warknięcia, bez pokazywania zębów, bez nerwów.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...