Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

jak zauważyłam...może fajne... szkoda, że konsekwencje mogą byc przykre dla psa, konia i osób w okół...

matołek dzisiejszy :)

hej, ja tu sobie uzurpuję prawo do pilnowania!


cóż za kłus wyciągnięty :)


ot, z góry :)

Sasha drepcze po podwórku caly czas (do domu ani mysli wejśc, jedynie na michę) razem z koniem...o ile Dziadek ma go w nosku, o tyle Okręt, jak Sasha idzie na jego padoczek się uwalic w sianie, ogier go...pilnuje! szok! ale pozytywny :)

Posted

znowu kleszcz... ;/ wcieram w niego jakieś specyfiki za dużą kasę na pchły i kleszcze...pcheł brak, nie ma, nie było i nie będzie, ale te krwiożercze istoty są bezczelne i niezniszczalne... każdego wrzucam do pieca rozgrzanego... populacji nie osłabię, ale wkurzają mnie wybitnie..wara od Sashy. niech się przerzucą na roslinki ;p

Posted

Em, kleszczy jest plaga a te środki nie odstraszą, zawsze będą po nim łazić. Dopiero gdy się wkłują to padną. Kiedyś najlepszym środkiem był frontlain (nie wiem jak się pisze). Trzeba Saszkę często przeglądać...te dranie wędrują do karku....

Posted

Ja kupiłam Advantix, nie wiem czemu, gdzies wyczytałam na jakimś forum, ze to coś nowego, więc się cholerstwo nie zdążyło na to uodpornić...?
Ale najlepsze, jak wyczytałam w ulotce, że nawet jak sobie dranie łażą to i tak się wbiją, tylko padają już w skórze, i tak zostają, nie wyłażą...... bleeeeeeee

Posted

uszyłam (sama!) kieckę markietanki, może nie do końca jak z epoki, ale ważne, że jest i dobrze leży :) pies obkupiony w jedzonko, zostaje pod opieką bardzo odpowiedzialnych znajomych - psiarzy... o 1 wyjazd do Hiszpanii - od razu po powrocie wyjazd pod Racławice, ale już z Rudym :D to jest ostatni wyjazd bez niego...jak ja będę tesknic za tym płaskim pyskiem :(

Posted

U nas kleszczy MASA :( ... dziś wyciągnęłam z Ozzulca 3 ...zakropiony jest , w czwartek powinniśmy dostać z Allegro Preventic obróżkę , to pierwszy rok kiedy tak się bidula czepiają .
Mieliśmy kiedyś czeski środek na kleszcze Peetosan sie nazywało , ale wycofano z produkcji jak wcielili nasze kraje do unii europejskiej

Posted

wróciliśmy...
pies chwilowo nie zakleszczony, za to sterroryzował wszystkich, ktorzy nim się opiekowali i został rozpieszczony już do granic możliwości... milosnym zabiegom po dzisiejszym powrocie nie bylo końca.. wygląda idealnie, już rozstań nie planujemy :) pod Racławice będzie jechal z nami (jedziemy w piatek, wracamy w niedzielę)

Hiszpania udana, pokonalismy znowu Anglików i Szkotów, nos mam spalony, na ser i wino patrzec nie mogę, a tyłek mi odpadł gdzieś w Pirenejach...

wykąpani ruszamy do boju nadal :) jakieś foty dziś wrzucę, póki co z komórki (aparat wolalam zostawic w domu), ale już powymienialiśmy się mailami i będą dobre zdjęcia lada moment :)

ps: z markietanki w kiecuszce zostalam lansjerem - czyli żolnierzem - na koniu... nie żałuję :D

Posted

furażerka napoleońska :)

pan Zwierz odpoczywający w cieniu (tzw. sjesta poobiednia) w dniu dzisiejszym :)



i pies należący do ludzi, od których stajnia dzierżawi gospodarstwo...jego smutny psi los:angryy:... udało się wymóc zmianę z łańcucha na linkę 2 razy dłuższą elastyczną, nową obróżkę, regularne karmienie i pojenie, budę miał od początku ocieploną... on nie zna innego życia... podobno nie wolno go puszczac, bo ucieka i gryzie psy... ech... nie bardzo mogę tu jeszcze coś zdziałac...ale mam nadzieję, że powoli to jakoś pójdzie i da radę zrobic mu kojec, żeby uwiązanie nie było potrzebne...:shake:


przepraszam za duże foty, ale musiałam z innego ładowacza wrzucac zdjęcia :angryy:

Posted

wróciliśmy spod Racławic :) wszystko w porządku, konie mnie zdziwily dośc kulturalnym zachowaniem, powalczyliśmy, zwyciężyliśmy (jak od 197 lat ;) , Sasha pięknie się wtopił w tło rekonstruktorskie obozu...i podrywal kogo mógl ;D



w drodze :)

na przerwie z Pańciem


i banda rekonstruktorów - Mąż na Okręcie, ja na Dziadku


Posted

Długo nie zaglądałam na wątek, nadrobiłam zaległości ale dzisiaj chyba jako pierwsza mogę zobaczyć fotki na których Rudy i pozostali prezentują się wspaniale :multi:.
Ale ten nakrapiany, uwiązany pies nie napawa radością :shake:, biedny.

Posted

niestety, nie napawa... ale myślę, że póki co trzeba się cieszyc regularnym karmieniem i pojeniem, nową obrożą, podstawowymi zabiegami weterynaryjnymi i zmianą łąńcucha na elastyczną linę... niestety, nie od razu Kraków zbudowano :( wcale nie jest to łatwo zmienic...:(

Posted

balam się jego reakcji na wybuchy... jak już zobaczyłam, że konie w porządku podjechałam zobaczyc jak tam Saska...a waliły armaty, bron róznoraka...jak nasz dzielny pies zareagował? uwalił się z przodu, przed wozem, łapka na łapkę założona, kręcił główką i oglądał! został wtedy przywiązany, byli ludzie koło neigo, ale lepiej, żeby nie spanikował jakby coś...teraz wiem, że nie było to potrzebne, ale strzezonego...etc :) był zachwycony wyjazdem :)

Posted

tutaj dużo ciotek boksiowych więc zareklamuję :D a co :D

w schronisku pod Ostrowem Wlkp jest mix boksia , może po zdjęciach tego nie widać, ale w rzeczywistości bardziej przypomina boksera.




Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...