Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

vege* napisał(a):
no też się cieszę bo wcześniej, to albo łapami próbowała ściągnąć, albo mi w kolana nim waliła, albo po betonie pyskiem jechała więc to była porażka z nią iść gdziekolwiek w kagańcu :/, a teraz no cud normalnie Nuka idzie w kagańcu i nie protestuje i nawet się w nim załatwiła (czyt. jak miała na sobie wcześniej jakikolwiek kaganiec to nie chciała się nawet załatwić tylko stała i patrzyła się na mnie jakby chciała powiedzieć "co ty do cholery mi założyłaś") :evil_lol:

powiem Ci ze moja obojetnie jaki kaganiec ma to trze o ziemie, nie non stop ale co jakis czas, nawet w kantarku! poprostu nie lubi miec nic na pysku a nosi codzinnie wiec powinna sie przyzywczaic :)

Posted

Pierwszego fizjologa kupiłam dla pseudo amstaffa, ktorego miałam na tymczasie - zakochałam się z kagańcach Chopo!

Niedawno adoptowałam kundelka w typie pudla i musiałam się nieźle namęczyć, żeby znaleźć dla niego rozmiar (pudel/jamnik suka), ale się udało. Wolałabym, żeby był nieco głębszy, niby może ziajać, ale czy by mógł ziewnąć pełną paszczą, to nie sądzę. No ale jeść, pić, chłodzić się może. :) Kaganiec często w użyciu nie będzie raczej.

Posted

Czy jest jeszcze jakiś pies oprócz mojego, który nawet w kagańcu fizjologicznym potrafi coś zjeść ? :angryy:
Ja już nie mam do niego siły, pakuje kaganiec w jakieś papki...Myślałam, że w fizjologu będzie lepiej, bo jest długi, ma sporo miejsca od nosa do krat i nie da rady nic pożreć. Taaa...myślałam :shake:

Posted

Shina na samym początku posiadania fizjologa przecisnęła sobie końską kupę :evil_lol:. Co lepsze wytarła się w spodnie TZa :evil_lol:. Zjedzenie karmy którą zostawiłam na łóżku i poszłam po aparat też nie stanowiło problemu mimo posiadania ogromnego kagańca pierwszy raz na pysku ;)

Posted

*Monia* napisał(a):
Shina na samym początku posiadania fizjologa przecisnęła sobie końską kupę :evil_lol:. Co lepsze wytarła się w spodnie TZa :evil_lol:. Zjedzenie karmy którą zostawiłam na łóżku i poszłam po aparat też nie stanowiło problemu mimo posiadania ogromnego kagańca pierwszy raz na pysku ;)

Nieźle :evil_lol:
O, ale z tą karmą to zdolniacha, mój takich rzeczy to nie potrafi sam sobie wziąc, jak ma kaganiec na pysku, jedynie jakieś papki.

Asia&Luna napisał(a):
Dla mojego psa też to nie stanowi problemu. Czasami widzę jak Kleo biega w kagańcu, z patykiem w pysku między kratami
Oczywiście potem nie wie jak go wyjąć;)

Z patykiem ? Musi to komicznie wyglądać :lol:

Agnes napisał(a):
To moja poki co nie odkryla tej sztuki:evil_lol: Ale ona ma tak dlugi i wysoki, ze nie wiem czy jest to realne:eviltong:

Duffel niby też ma długi, zapinam tak, aby miał jak najdłuższy, no ale pieska zdolnego mam przecież :angryy:

Posted

Ewa&Duffel napisał(a):
Nieźle :evil_lol:
O, ale z tą karmą to zdolniacha, mój takich rzeczy to nie potrafi sam sobie wziąc, jak ma kaganiec na pysku, jedynie jakieś papki.

Jak mówię nie wołać psa to nie wołać, a tak to i jego znajomi się pośmiali :diabloti:
Shina może włożyć całą głowę w kaganiec, więc dla niej żaden problem zamknąć oczy, przycisnąć kagańcem smakołyk i pomagając sobie jakoś jęzorem go wszamać ;). Ciekawa jestem jak by sobie z jabłkiem poradziła będąc w kagańcu :razz:.
Hexa jak chodziła w młodości w skórzanym kagańcu bardzo lubiła go goownami smarować, czyszczenie tego nie należało do przyjemności :angryy:

Posted

właśnie się zastanawiam jaki kaganiec dla mojego psa kupić właśnie ze względu na żarcie na spacerach. Jestem pewna, że w fizjologu by sobie poradził (jeśli chodzi o żarcie to nic nie jest niemożliwe). Myślę o takim zwykłym nylonowym, jak się sprawdza? On będzie miał go zakładanego jak będzie spuszczony lub w miejscach wybitnie zasyfionych. W tej chwili po świętach wszyscy się pozbywają żarcia, więc można je wszędzie znaleźć:angryy:

Posted

tylko nie nylowana tuba , dla psa to meczarnia w cieple dni ,nie ma mozliwosci dyszenia itd
mysle ze dobrze dobrany fizjolog jak u Agnes, lub plastik ,metal dobrze zbaudowany z przodu musialabys poszukac bd lepszy niz tuba

Posted

ja bym wolała fizjolog, ale znam możliwości mojego psa (mieszaniec jamnika więc fizjolog w ogóle będzie ciężko dobrać, muszę sprawdzić, czy wymiarowo do jamnika psa będzie dobry). Może ktoś zna jakiś sposób na oduczenie psa żarcia na spacerach? W ciepłe dni bym raczej nie zaryzykowała i nie zakładała go, właśnie ze względu na dyszenie i właśnie mam problem, bo już zupełnie nie wiem co wybrać. On byłby w stanie zapewne nawet kość przez kratki przecisnąć

Posted

[quote name='Asia&Luna']Plastik, ewentualnie metal. Dla mnie założyć psu tubę nylonową to tak jakby owinąć psu kufę opaską uciskową....
metal dla odmiany w zimę nie bardzo byłby

Posted

Cokolwiek, byle nie tubę. Jeśli pies nie ma zdolności niszczenia kagańców to najlepszy bd plastik. Niektóre modele mają przy pysku dodatkową kratkę, którą można wkładać lub zdjąć. Skórzany nie byłby zły, ale w kontakcie z wodą szybko zpęcznieje lub popęka

Posted

[quote name='Szura']Pierwszego fizjologa kupiłam dla pseudo amstaffa, ktorego miałam na tymczasie - zakochałam się z kagańcach Chopo!

Niedawno adoptowałam kundelka w typie pudla i musiałam się nieźle namęczyć, żeby znaleźć dla niego rozmiar (pudel/jamnik suka), ale się udało. Wolałabym, żeby był nieco głębszy, niby może ziajać, ale czy by mógł ziewnąć pełną paszczą, to nie sądzę. No ale jeść, pić, chłodzić się może. :) Kaganiec często w użyciu nie będzie raczej.


Możesz spróbować ze sznaucerem min. suka

Posted

puchu, sznaucerowe zupełnie nie pasują, są bardzo szerokie.A pudel/jamnik pies zdecydowanie za duży. Ale ten jest ok - poszłam z psem na spacer w kagańcu i gdy się ułożył na psie, to i okazało się, że luzu jest w sam raz. I ziewać też może, co zademonstrował. ;)

Posted

Jak się zamawia fizjologa to jest tak, że albo się idealnie trafi z rozmiarem, albo nie. Podane miary długości, szerokości itd bywają takie tylko w teorii. W praktyce zdarza się, że jest różnica nawet kilku cm
Także jak ma się możliwość przymierzenia kagańca na psie w sklepie to naprawdę trzeba z tego korzystać;)

Posted

[quote name='Agnes']Moja nie ma jak dostac do dna bo oczy sobie wydlubie:evil_lol: Od dolu tez ciezko, ale tu pewnie predzej
http://i248.photobucket.com/albums/gg186/Prejska/Aza2009/DSC_6799.jpg
To sa plusy duzego kaganca:diabloti:
Nasz niby też jest duży


Ale pies spokojnie daje radę przez niego jeść, ja naprawdę nie wiem, jak on to robi :roll: Także w sumie zakładanie mu kagańca nie ma większego sensu, bo u nas ludzie wyrzucają raczej jakieś papki czy miękkie rzeczy, kości rzadko się zdarzają (myślę, że chyba jednak kości to by nie dał rady zjeść przez kaganiec).

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...