Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ziutka - roczna sunia kundelkowata, mała :), zaadoptowana ze schroniska miesiac temu, nie chce sama wejsć po schodach. mieszkam na pierwszym piętrze i muszę ją wnosic na rękach ze spacerów. schodzi ale nie wejdzie. raz weszła sama, jak obtrzepałam na dole przed klatką buty z błota, wtedy podkuliła ogon i pędem ruszyła na górę. nie wiem co mam zrobić z tym bo zdaję sobie, że to pies po przejściach. jak mam jej i nam pomóc ?
dziękuję za podpowiedzi.

Posted

Ja miałam kiedyś na DT suńkę, która strasznie bała się schodów. Mieszkam w domku jednorodzinnym, więc schodów ci u nas pod dostatkiem. Przekonałam ją smakołykami. Trwało to dosyć długo, przy każdym schodku dawałam jej smakołyka i głaskałam. Po dwóch tygodniach sama wchodziła na schody, ale niepewnie, jeszcze im nie ufała.
To dosyć długi proces, pies z dnia na dzień nie pozbędzie się strachu.

Posted

Możesz spróbować tak trochę "od końca" - wnieś ją prawie na samą górę a postaw na schodach kiedy zostaną do pokonania jeszcze 1-2 schodki. Jak wejdzie, daj smakołyk. Jak bez problemu będzie wchodziła po 2 ostatnich schodkach, stawiaj ją 3-4 wcześniej. I tak powolutku dojdziesz do całości ;)

Posted

[quote name='Rupak']
To dosyć długi proces, pies z dnia na dzień nie pozbędzie się strachu.

Chyba, ze zamieni go na inny:

raz weszła sama, jak obtrzepałam na dole przed klatką buty z błota, wtedy podkuliła ogon i pędem ruszyła na górę


Sa dwie mozliwosci - albo pies schodow nie zna (sam mialem taka panne ze schronu) i sie obawia nowej rzeczy, albo cos mu sie na schodach kiedys stalo. Z tym,ze ta druga opcja to raczej rzadkosc.

Posted

Pies Pustyni napisał(a):
Chyba, ze zamieni go na inny:



Sa dwie mozliwosci - albo pies schodow nie zna (sam mialem taka panne ze schronu) i sie obawia nowej rzeczy, albo cos mu sie na schodach kiedys stalo. Z tym,ze ta druga opcja to raczej rzadkosc.


no właśnie, moze tak być, że schodów nie zna bo ona mała wieśniaczka jest :)
błąkała sie rok po wsi. po miesiacu mieszkania na pierwszym pietrze nadal jest wieśniaczką :)

Posted

nie puszczam jej ze smyczy bo ona jest bardzo wystraszona poza drzwiami mieszkania :(
boje sie, że gdybym jej znikneła z oczu, to w panice uciekłaby i np. wpadła pod auto. raz wyciągneła głowe z obroży i musiałam wczołgiwać sie pod samochód po nią.(dobrze, że akurat mój bo mógłby ktoś wezwać policję :) )

Posted

Pies Pustyni napisał(a):
Oczywiscie myslalem o bezpiecznym zostawieniu jej ,kiedy zamkniesz za soba drzwi od klatki schodowej na przyklad.


to musze tego spróbować współpracujac z kimś na dole, zeby pilnował drzwi od zewnatrz bo moze ktoś niespodziewanie otworzyc i wejsć a ona uciec.
myslisz, że ta metoda zadziała z tą sunią?
ja się boję, że ona sobie pomysli, ze chcę ją zostawić :( ona jest bardzo uległa, nie słyszałam jej jak warczy, szczeka.

Posted

Jesli czujesz, ze suka jest do Ciebie przywiazana to mysle, ze na pewno mozna sprobowac.
A jak wolisz tego nie sprawdzac, to uzyj jakiegos znajomego psa. Jest taki, ktorego suka lubi? Moze to ja przekona.

Posted

Pies Pustyni napisał(a):
Jesli czujesz, ze suka jest do Ciebie przywiazana to mysle, ze na pewno mozna sprobowac.
A jak wolisz tego nie sprawdzac, to uzyj jakiegos znajomego psa. Jest taki, ktorego suka lubi? Moze to ja przekona.


nie mamy zadnych zaprzyjaznionych psów w okolicy, na klatce itp. ona toleruje tylko mnie, mojego męża i syna, reszty bardzo sie boi. przez ten czas, kiedy jest u nas - miesiąc, nie zapraszamy za mocno nikogo bo widzę, że to dla niej stres, obca osoba. w domu, to wesolutki psiak, który bawi sie, przytula. czasami tylko mam wrażenie, że ma jakies gorsze chwile i jest zamknieta w sobie...ma mnóstwo problemów, np. czasm sika w domu tuz po spacerze, czasem w nocy. wiem, że jest u nas króciutko i potrzeba jej wiecej czasu ale ja potrzebuje takze Waszych rad, doświadczonych osób, które przez to przeszły.

Posted

Moze trzymacie ja za bardzo "pod kloszem", chronicie i wspolczujecie. Macie takich znajomych, z ktorymi mozecie sie umowic, ze przyjda do Was i nie beda zwracac uwagi na psa? Posiedza chwile i wyjda, ale w miedzy czasie cos smacznego "wypadnie" im z reki w poblizu suki.
Przyjmuje smakolyki tak w ogole?

Posted

Pies Pustyni napisał(a):
Moze trzymacie ja za bardzo "pod kloszem", chronicie i wspolczujecie. Macie takich znajomych, z ktorymi mozecie sie umowic, ze przyjda do Was i nie beda zwracac uwagi na psa? Posiedza chwile i wyjda, ale w miedzy czasie cos smacznego "wypadnie" im z reki w poblizu suki.
Przyjmuje smakolyki tak w ogole?


przyszła kiedyś kolezanka, posiadaczka psów od zawsze, ze smakołykami na pierwszą wizytę. na poczatku było ok. a potem sunia siedziała w bezpiecznej odległosci i warczała na nią, nie pozwoliła juz sie jej pogłaskac. może za nachalna była...

Posted

[quote name='psiara73']przyszła kiedyś kolezanka, posiadaczka psów od zawsze, ze smakołykami na pierwszą wizytę. na poczatku było ok. a potem sunia siedziała w bezpiecznej odległosci i warczała na nią, nie pozwoliła juz sie jej pogłaskac. może za nachalna była...

Byla. Jak juz napisalem, na poczatek pies powinien byc przez gosci "niezauwazony".

Posted

zastosowałam dzis Twoje rady i...pomogły :)
hura !! stanełam na górze schodów a maż postawił ją na dole i weszła :) pogłaskałam ją i pochwaliłam, bez smakołyku.
super. dziękuje za tę radę :)

Posted

Pies Pustyni napisał(a):
To swietnie :).
Wez to pod uwage walczac z jej innymi strachami.


dobrze. cały czas pamietam o jej przeszłosci...i jej zachowanie czasami jest tak bardzo płochliwe, poddańcze i uległe, ze bardzo mi jej zal :(
chciałabym, zeby czuła sie u nas swobodnie i juz nie musiała sie bać.

Posted

:)
sunia wbiega już sama po schodach. Wchodzac do klatki, nie zatrzymuje sie, nie wacham, ide zdecydowanym krokiem a ona za mna. Po schodach tez. Na górze jest chwalenie :) nie próbowalismy jeszcze z innymi schodami ale wazne, że do domu juz jej nie trzeba wnosić. :)

Posted

a wczoraj weszła sama na 3 pietro :), poszłysmy w odwiedziny do kolezanki, która ma 2 psy, 3 koty, szynszyle, szczurki i nie wiem co jeszcze :)
sunia była bardzo dzielna i ciekawska :)

  • 3 weeks later...
Posted

Ziutka nie boi sie juz schodów, jestem z niej bardzo dumna. wchodzi po kazdych schodach, wszędzie.
nawet czasami puszczam ja ze smyczy na podwórku a w lesie lub parku, to zawsze. fajna psinka. spie z nia, a co mi tam :) kocham ją.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...