ania z poznania Posted October 13, 2010 Posted October 13, 2010 Sprężynka (od teraz INKA) jest w DT :multi::loveu:! O 15 odebrałam ją z lecznicy, jest w świetnej formie jak na dzień po zabiegu, chodzi, jest wesoła, fajna. W samochodzie pies- rewelacja, siedziała na siedzeniu pasażera, bardzo spokojnie, nie wymuszała miziania, ale jak ją głaskałam to była szczęśliwa :). A teraz jest już w Dt, nowa opiekunka dzwoniła do mnie, Inka razem z resztą towarzystwa żebrze przy stole o obiad :roll:. Ona jest wygłodzona, ma jakieś 2-3kg niedowagi (w DT to szybciutko nadrobi :evil_lol:), bo ma starte zęby a w przytulisku dostawała karmę z dużymi granulami, z którą sobie nie radziła :placz:. Dopiero dzisiaj pani doktor stwierdziła, że ona musi dostawać małe granulki........... Dziewczyny, ona w schronie kompletnie była bezradna.......... Jak się cieszę, że ma dt!!!! Tak w ogóle- nie jest w ogóle przerażona nowym miejscem, ogonek cały czas w ruchu, cały czas merda :)! Quote
danka4u1 Posted October 13, 2010 Posted October 13, 2010 Ineczko, dzielny psiak z Ciebie. Jak dobrze czytać takie wiadomości o bezpiecznym psiaku. Dziękujemy Wam za wszystko. Quote
eski Posted October 13, 2010 Posted October 13, 2010 SpręzINKO, już jesteś bezpieczna :) Teraz trzeba pomyśleć o okuliście... Quote
ania z poznania Posted October 13, 2010 Posted October 13, 2010 Pierwsza wiadomość z dt :): Inka to domowy psiak,z wszystkich legowisk w domu wybrała sobie jedno-kanapę pana domu.I tak sobie leży obok pana i żaden inny pies nie ma prawa sie zbliżyć.Warrrrrczy i to dośc głośno.Więc jak na razie miłości wiekszej do domowników nie ma, ale to dopiero pierwszy dzień, musimy jej dać troche czasu. Trzeci, krótki spacerek był już bez smyczy, na terenie ogrodzonym. Nie oddala się, ciekawie bada teren. Stanęła przy drzwiach, tak jakby chciała wyjść, ale zanim byliśmy gotowi do wyjścia, zrobiła siu na podłogę. Czyli umie sygnalizować potrzeby, musiała kiedyś mieszkać w domu. Czy na noc mam jej zakładać kołnierz?boje się, żeby sobie szwów w nocy nie powyciągała. Choc na razie brzuszek jej nie interesuje. Quote
conceited Posted October 13, 2010 Author Posted October 13, 2010 ja chce zdjecia !!!:diabloti: ale chyba SprezINKA (zapozyczylam od eski :) )nie warczy na domownikow?:crazyeye: przeciez to mala przylepka byla, taka niesmiala kruszynka.:loveu: moze przez to, ze slepnie czuje sie niepewnie. Dr Dabrowski mowil, ze ona juz na 100% na jedno oko nie widzi nic. Quote
ania z poznania Posted October 13, 2010 Posted October 13, 2010 Nie, nie, warczy tylko na psich domowników! Tyle czasu nie miała pana i pani, że chce ich trochę tak tylko dla siebie ;). Quote
ania z poznania Posted October 13, 2010 Posted October 13, 2010 Margo, witamy na wątku! No, to teraz będą bezpośrednie relacje :). Quote
conceited Posted October 13, 2010 Author Posted October 13, 2010 Witaj Margo :) ojej, okropnie wyglada ta jej zacma na drugim zdjeciu :( ale z kotami zyje dobrze :) Quote
conceited Posted October 14, 2010 Author Posted October 14, 2010 I jak dzis samopoczucie Inusi? Quote
danka4u1 Posted October 14, 2010 Posted October 14, 2010 Witaj Sprężyneczko- Ineczko. Dopiero teraz mogłam wpaść do Ciebie . Jak zdrówko ? Quote
margo54 Posted October 14, 2010 Posted October 14, 2010 Inka czuje się świetnie, pasuje do niej określenie, że "goi sie jak na psie".W ogóle nie widać po niej, że dwa dni temu miała operację.Brzuszek w ogóle jej nie interesuje. Usiłuje znaleźć swoje miejsce w stadzie, momentami chce dominować, zwłaszcza jak jest konkurencja do michy lub leżenia na kanapie.Wtedy pokazuje ząbki i warczy, nawet troche szczeka.Ale panujemy nad tym. Spacerki zalicza bez problemu, czasami nie zdążymy i wtedy jest siu w domu, ale to z czasem się unormuje.Jest grzeczna na spacerach, w ogrodzie chodzi bez smyczy, nie oddala się. Apetyt jej dopisuje, wcina wszystko, tak że po niedowadze chyba niebawem zapomnimy.Wczoraj jadła bardziej dystyngowanie, dzisiaj już zjadała szybko swoją porcję i usiłowała szczekaniem odgonić inne psy od misek. Koty jej nie interesują, chyba że zaczynają ją zaczepiać, wtedy jest trochę zła. Wieczorem zasnęła na kanapie, dzisiaj rano spała na legowisku w sypialni.Bardzo lubi być głaskana i szuka pieszczot. Quote
danka4u1 Posted October 14, 2010 Posted October 14, 2010 Piękna jest ta Ineczka- te białe przednie łapki i krawacik- a otoczenie rajskie. Tak pięknie jest u Was? Quote
baster i lusi Posted October 14, 2010 Posted October 14, 2010 Wybaczcie, ale szczeniaki umierają nam na rękach Wszystkie mają babeszjozę! Jedna sunia odeszła przedwczoraj za TM, dzisiaj druga jest na pograniczu śmierci. Może ją uratować tylko transfuzja krwi. Potrzebujemy 300 zł, inaczej sunia umrze Prosze zajrzyjcie i pomóżcie, choćby rozsyłając watek!! pliss Quote
margo54 Posted October 14, 2010 Posted October 14, 2010 Spacerek z Bazylkiem Wspólne siu na trawce Kiedy wreszcie wpuszczą nas do domu Quote
danka4u1 Posted October 14, 2010 Posted October 14, 2010 Takie zdjęcia to uczta dla oczu i serca. Bezpieczna i zadbana Sprężynka i inne psiaki przed swoim domem. Quote
conceited Posted October 14, 2010 Author Posted October 14, 2010 Super wiadomosci. Kto by pomyslal, ze mala jest taka charakterna :) piekny masz ogrod Margo :) Ciekawa jestem ile ona w koncu ma lat...slyszalam juz kilka wersji od wetow. A jak z jej wzrokiem? rozumiem, ze na razie porusza sie bazujac na wzroku? Quote
ania z poznania Posted October 14, 2010 Posted October 14, 2010 Na razie widzi, w lecznicy poruszała się bardzo pewnie, między nogami stołu, w przejściu, ani razu na nic nie wpadła. Quote
margo54 Posted October 15, 2010 Posted October 15, 2010 Inka na pewno widzi na to jedno oczko i na pewno porusza się za pomocą wzroku.:lol: Jest miła i przytulaśna, jednak widziałabym ją w domu bez innych zwierząt. Jest bardzo zazdrosna, zwłaszcza o jedzenie i pieszczoty.Przez to dochodzi do spięć z resztą psiaków.Może z czasem to minie, ale na razie musimy uważać,bo usiłuje gryźć. Jest wybredna, jeżeli chodzi o jedzenie, chlebek z kiełbaską owszem, ale chlebek jakimś dziwnym trafem wypada z pyszczka a kiełbaska nie.:lol: Nasze psy uprawiają żebractwo przy stole niestety a Inka nie jest gorsza. Wspina sie na kolana i doprasza i wtedy wszyscy obok są wrogami.Gulgocze ze złości. Naleśników z serkiem nie lubi , choć reszta za nimi przepada.Wzięła dzisiaj kawałek i wypluła ze wstrętem a jak Maskotka podeszła, aby go wziąć, rzuciła się na nią. Tak więc Inka chce mieć wyłączność, nie chce z nikim się dzielić niczym.Chyba, że to tylko chwilowe i jest wynikiem pobytu w schronisku.Zobaczymy. Poza tymi krótkimi spięciami przy jedzeniu jest dobrze.Nie usiłuje zaprzyjaźniać się z resztą psich domowników a one też nie wchodzą jej w drogę. Quote
conceited Posted October 15, 2010 Author Posted October 15, 2010 Ojej, to szkoda. to troche zaweza wybor domku :( Jak bylam z nia u weta Dabrowskiego, to w poczekalni byly dwa psy i z kazdym sie radosnie witala i byla bardzo przyjazna dla psiakow. Nie przewidzialam takiego rozwoju zdarzen. Zwlaszcza, ze w boksie jej kolezanka ja rozstawiala po katach, a nie na odwrot. No trudno. trzeba bedzie ja tylko wziac na te konsultacje okulistyczne, a potem seria zdjec i porobimy piekne ogloszenia :) ona faktycznie jest wielka przytulanka, moze podbije czyjes serce. Quote
danka4u1 Posted October 15, 2010 Posted October 15, 2010 Sprężynka chce mieć na wyłączność swojego człowieka, swoją pełną michę - na....wet jesli aktualnie nie chce jeść, ale na wszelki wypadek.....- to niewątpliwie echo schronowych przeżyć. Jeśli przekona się, że ma to wszystko już na zawsze i na wyłączną własność, może zmieni się.. Quote
margo54 Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 Myślę, że nie będzie źle.;) Starć coraz mniej, własciwie dochodzi do nich tylko w czasie jedzenia.Inka bardzo szybko zjada swoją porcję , podchodzi do innych i warczeniem i szczekaniem usiłuje odgonić od miski. Myślę, że ona jest ciągle głodna.Jest chudziutka i Ania wspominała,że ma niedowagę.Pewnie nie mogła najeść się do syta jak miała dominującą towarzyszkę w kojcu. U nas dostaje podwójne porcje więc chyba z czasem nadgoni i nie będzie tak się zachowywać. No i nie lubi, gdy jakiś psiak podchodzi do kanapy, jak ona leży obok pana.Bo kanapa jest jej i w dzień i w nocy. Poza tym jest miła i kochana, chętnie chodzi na spacerki, choć jeszcze czasami zdarzy jej sie załatwić w domu. Na spacerkach trzyma się blisko, nie oddala się, choć jeszcze nie reaguje na swoje imię. Wczoraj powiedziałam do niej-daj łapkę i dała, ale cała przy tym się trzęsła:shake: Ktoś musiał ją skrzywdzić, może dawanie łapki kojarzy jej się z przepraszaniem i karą? Więcej już tak do niej nie mówiłam. Ona musiała kiedyś mieszkać w domu, ale chyba z niezbyt dobrymi ludźmi. Quote
ania z poznania Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 Na pewno szczęśliwa u poprzedniego "pana" nie była, te starte zęby.... A co do okulisty- na ks. Mieszka w klinice pracuje mój kolega, okazało się, że to on właśnie jest specjalistą okulistą! Mają super sprzęt, jutro zadzwonię (w tym tygodniu był na urlopie) i umówię na wizytę Inkę. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.