Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 183
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jest do adopcji, jak najbardziej. Tylko Miłka trzeba najpierw poznać, bo jak widać nie każdemu przypada do gustu ;) Mam na myśli pierwszy dt oczywiście, dlatego boję się go wydać "w ciemno", szczególnie tak daleko... Chyba że to doświadczeni psiarze, którym się nudzi i chętnie by się za Miłka wzięli :evil_lol:

Miłek super reaguje na inne psy, nawet na szczekacze i agresory. Ma bardzo przyjazne i zrównoważone podejście, aktualnie codziennie chodzi na "psią łączkę" i spotyka mnóstwo psów. Nie ma żadnych zgrzytów :lol:

Posted

Delph napisał(a):
Jest do adopcji, jak najbardziej. Tylko Miłka trzeba najpierw poznać, bo jak widać nie każdemu przypada do gustu ;) Mam na myśli pierwszy dt oczywiście, dlatego boję się go wydać "w ciemno", szczególnie tak daleko... Chyba że to doświadczeni psiarze, którym się nudzi i chętnie by się za Miłka wzięli :evil_lol:

Miłek super reaguje na inne psy, nawet na szczekacze i agresory. Ma bardzo przyjazne i zrównoważone podejście, aktualnie codziennie chodzi na "psią łączkę" i spotyka mnóstwo psów. Nie ma żadnych zgrzytów :lol:

Tak Delph, on juz tyle przeszedl, ze zupelnie rozumiem Twoje obawy :-(
Dobrze, ze dochodzi do siebie...
Ale z Twojej opowiesci o zakleszczeniu sie z pilka, nie jarze :evil_lol:

Posted

Wiek 5 lat, waga ok. 12 kg.
Kocha ludzi, bezkonfliktowy do psów, mieszka z kotami, bardzo energiczny.
Zestresowany, bo ciągle zmienia dt, wcześniej był zamknięty 4 miesiące w piwnicy, uciekł z dt. Nienawidzi weterynarzy (wyzwanie dla nowych opiekunów). Panikarz do obcych, którzy chcą z nim coś na siłę, ale mimo wszystko bardzo się pcha i rozdaje buziaki. Nakręcony na zabawki, tak że czasami lubi ich bronić. Wszystko do odkręcenia dla chętnego właściciela, mnie i TZ Miłek uwielbia i pozwala na wszystko.

Paulina78: Chodzi o to, że Miłek siedział jakieś 8 godzin z piłką w pysku :shake: Najpierw chyba dostał "ściskoszczęku", a później to już miał ją po prostu nabitą na kły i nie mógł wyjąć, bo jak przyjechałam, bez problemu mu piłkę wyjęłam.... Ehhh...

Posted

Już mu przechodzi, potrzebuje tylko czasu i stabilizacji, poczucia bezpieczeństwa. Nie dziwię się, po tym co przeszedł :shake:

Nowy domek po prostu musi dać mu czas i swoją cierpliwość. Boję się go wysłać "w ciemno" gdzieś daleko, jak poczytasz wątek, zrozumiesz mnie ;)

Posted

Hop hop, Miłek nadal szuka domku...

Szwy już zdjęte, niestety musiał być uśpiony do tego zabiegu :shake: Ehh, gdybym miała czas, to mogłabym z nim pochodzić do weterynarza, żeby się przyzwyczaił i tak strasznie nie bał wizyt... Nie chcę nawet myśleć co się w tej małej główce dzieje, jak on się wtedy boi :-(

Posted

Boi się bardzo :-( Wygląda to tak, jakby go nikt nigdy do wizyt u weterynarza nie przyzwyczajał, tylko co jakiś czas od wielkiego dzwonu, kiedy trzeba było iść np. na szczepienie, był traktowany "na siłę". Broni się jak może, ale to nie jest pies z natury nieufny, widzę jego postępy i jak szybko się uczy, więc wszystko można odkręcić :roll:

Posted

Czesc dziewczny

nie odzywalam się przez jakis czas, ale chyba pora.... przez pierwszy tydzien sprawdzalysmy z dziewczynami jak nam wychodzi bycie w domu i bycie zorganizowanym. wyszlo na to, ze to ja (na 3 chetne) jestem w domu najczęsciej, ja bym go wziela, ale nie moge sobie samej na glowe brac psa, zeby go uratowac.
Szkoda mi bardzo, ze tak wyszlo ale mam nadzieję, ze zrozumiecie. Lepiej nie brac takie zobowiązania i potem skazywac psa na samotnośc, etc..
Miłek jest swietnym psem, ale potrzebuje duzo kontaktu z czlowiekiem na poczatku pobytu w nowym domu ja sama mu tego nie zapewnie, a moje wspollokatorki raz są raz ich nie ma..
Juz nawet moja mama się pytała o obecny dom tymczasowy Miłka, i mówiła, ze gdyby miala go gleba czekac to oni by go wzieli do siebie. Ale chyba tak tragicznie nie jest?

Glupio mi bardzo, bo nie lubię rzucac słow na wiatr... a tak wlasnie wyszlo. Mam ogromna nadzieję, ze Miłek znajdzie domek i ktoś go pokocha, a on tą osobę.

Pozdrawiam, i przepraszam za całe to zamieszanie :(
Natasza

Posted

Nie ma za co, cieszę się, że się odezwałaś. To dobrze, że wzięłaś sprawę na poważnie, przemyślałaś wszystkie możliwości, lepiej dłużej się zastanawiać i zrezygnować, niż wziąć psa i później nie dać sobie rady ;)

Tak czy siak - trudno, szukamy dalej super domku dla Miłka.

Posted

Miłek bardzo potrzebuje pomocy w ogłaszaniu :-(
Nie ma obecnie żadnych ogłoszeń, zamówiłabym mu na bazarku, ale nie ma nowych ogłoszeniowych, a na tym co jest czekam już bardzo długo... A sprawa Miłka znowu się komplikuje, trzeba mu znaleźć domek do 25 listopada :-(

Tutaj jest tekst sklecony na prędce, można ulepszyć oczywiście ;)

Miłek to energiczny, wiecznie wesoły i skory do zabawy piesek. Jest niewielki (sięga do kolana, waży ok. 12 kg) i ślicznie umaszczony. Pełen energii, kocha zabawki i spacery, szybko się uczy. Doskonale dogaduje się z psami i kotami. Ładnie chodzi na smyczy, utrzymuje czystość, obecnie mieszka w mieszkaniu. Zdrowy, zaszczepiony, odrobaczony, wykastrowany, posiada książeczkę zdrowia. Miłek przebywa w Warszawie, kontakt w sprawie adopcji: tel. 668841968 mail: delph@wp.pl








Posted

[quote name='nat.witk']Czesc dziewczny

nie odzywalam się przez jakis czas, ale chyba pora.... przez pierwszy tydzien sprawdzalysmy z dziewczynami jak nam wychodzi bycie w domu i bycie zorganizowanym. wyszlo na to, ze to ja (na 3 chetne) jestem w domu najczęsciej, ja bym go wziela, ale nie moge sobie samej na glowe brac psa, zeby go uratowac.
Szkoda mi bardzo, ze tak wyszlo ale mam nadzieję, ze zrozumiecie. Lepiej nie brac takie zobowiązania i potem skazywac psa na samotnośc, etc..
Miłek jest swietnym psem, ale potrzebuje duzo kontaktu z czlowiekiem na poczatku pobytu w nowym domu ja sama mu tego nie zapewnie, a moje wspollokatorki raz są raz ich nie ma..
Juz nawet moja mama się pytała o obecny dom tymczasowy Miłka, i mówiła, ze gdyby miala go gleba czekac to oni by go wzieli do siebie. Ale chyba tak tragicznie nie jest?

Glupio mi bardzo, bo nie lubię rzucac słow na wiatr... a tak wlasnie wyszlo. Mam ogromna nadzieję, ze Miłek znajdzie domek i ktoś go pokocha, a on tą osobę.

Pozdrawiam, i przepraszam za całe to zamieszanie :(
Natasza
I na cholere bylo to zawracanie dooopy? Kakadu i ja mialysmy widac zdrowe i realne przeczucie... ech szkoda gadac! :razz:
Delph :loveu: wybralas najlepsze strony - ja tylko tam wystawiam..., jeszcze w Wybierz Miska wale... 3maj sie kobito!:loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...