Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 138
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Secia napisał(a):
Renatko czy napewno 9 jest tą prawidłową liczbą psiaków nie pominęłaś tego, co go Twój mąż na rybach w lesie znalazł :-)
morskie uściski


Ten psiak był u nas tylko jedną noc.Mój mąż był na rybach z kolegą i kolega miał spytac sie siostry,czy nie przygarnęłaby malucha,a że to dobra kobitka,ma juz jednago znajdę i 4 koty(mieszka w domku,nie w bloku),to zgodziła sie zabrac psinkę.Jak będę w pobliżu Jej domu to cyknę fotki psiakowi i pokażę jak mu sie żyje:)

Posted

APSA,ta Twoja mała pchła jest przesliczna,wielkościowo w moim typie,ale wiekowo tez nie mój typ;)
A teraz co nieco wiadomości o Puniu...:)
Punio jest żwawym psiakiem,na spacerkach chodzi szybciutko,chociaz ma sztywne tylne łapinki i to chodzenie jest takie koślawe.Zawsze rano jest oprócz siku jest kupka,którą robi bez większego wysiłku.Apetyt ma nieziemski,lubi dosłownie wszystko,chociaz nie wszystko może jeść.Dostaje rosołek z ryżem i troszkę mięska i dużo warzyw,suche dla staruszków,kosteczki ze ścięgien do pogryzania.Po spacerkach od razu śmiga na swoje posłanko i pilnuje go jak lew;).Nawet mało co chodzi po domu,bo boi się,że jakis psiak moze go podsiąść.Jednak czasami zajrzy do innego pokoju,albo na balkon,ale po chwili leci biegiem na swoje posłanko.Jak biore Punia na wypoczynek,żeby go troszke powygłaskiwać,to on bardziej zainteresowany jest tym,czy jakis pies nie idzie w strone jego posłanka,niz moim głaskaniem.Punio jest bardzo zainteresowany zyciem domowym.Bacznie wszystko obserwuje,byc może wszystko jest dla niego nowe...świetnie ogląda TV:),obserwuje każdy ruch człowieka,każdą rzecz,wodzi za wszystkim wzrokiem.Jest bardzo kontaktowy,mimo że chyba przygłuchy.Jest bardzo pozytywnie nastawiony do wszystkich i wszystkiego.Psiaki tez wszystkie lubi,dopóki któryś nie zblizy sie do jego posłanka,jednak w strefie neutralnej,np. w innym pokoju lub na spacerkach ze wszystkimi się zgadza.Póki co nie było następnego ataku i wydaje sie,że na razie nic mu nie dokucza i nic go nie boli.Potem powstawiam fotki naszego kawalera:)

Posted

Cieszę się,że Punio już bezpieczny i milusi dla innych psów.
A chciałam zapytać Renatko,czy Rambo (jeśli dobrze pamiętam ) też gościnny dla Punia i odwrotnie ? On był taki charakterny:diabloti: ,zapamiętuję takie psiaki.

Posted

No Rambo jest charakterny,ale tylko do psiaków,które z nim na bezczela zaczynają:diabloti:.Punio i inne staruszki są ok,nie czepiają się Ramba,ani Rambo ich.Kajtek jest wyjątkiem,ale je oddzielam od siebie;)

Punio odpoczywa po spacerku i jedzonku:)










Tak pilnuje swojego posłanka przed psami(akurat Opaliś przechodził obok;))

Posted

Nie wazne ile wiosen liczy sobie Punio. Dobrze, że swoje ostatnie lata spędzi w cieple, otoczony ludźmi. Serce się człowiekowi kraje jak pomysli, że tyle wiosen i zim spędził w schronie :(

Posted

U Punia zauważyłam pogorszenie w chodzeniu i wstawaniu.jak do mnie przyjechał tydzień temu,to było jeszcze nieźle.Chodził na sztywnych łapkach,ale chodził.Teraz ma problemy ze wstawaniem,musze mu pomagać,ale jak go postawie i On chce iśc,to sie przewraca.na dworku też na spacerkach się co jakiś czas przewraca,jak staje na łapkach,to podwijają mu sie paluszki.Staram sie często Go podnosić,żeby wzmocnił sobie łapinki i z moją asekuracją chodzi,ale musze go pilnować,bo się chwieje na boki.sika często,jak wyjdzie późnym wieczorem na dwór,to do rana nie wytrzymuje,tylko sika na posłanko.Po porannym spacerku,do godziny 11 rano potrafi jeszcze 4 razy zrobić siku,potem po południu już nie tak często sika,no ale jeszcze ładnych kilka razy na pewno.Pójdziemy do weta,zobaczymy co nam powie

Taki z Niego słodziak:loveu:








Mój Rambo przyjął Punia bardzo gościnnie,Punio też nie pyskuje do Ramba:loveu:,chyba wie,że z młodym miałby marne szanse na pyskowanie;)

Posted

[quote name='APSA']Może być jedno i drugie - ma lekko przechylony łapek, kręci się zawsze w jedną stronę, czasem tylną łapę stawia tak, że mu się podwijają palce.
Na pewno też po prostu problemy ze stawami, może zaniki mięśni - i to wszystko się wzajemnie nakłada.[/QUOTE]
Jak trafił do mnie Lejek, to już był "roślinką", slepy, gluchy i miał zmiany neurologiczne, chodził w kółko.Robił pod siebie przez ponad trzy tygodnie.Potem śleputek przestał i robił na dworku, choć bardzo często trzeba było z nim pod paszką wychodzić.Ostatnimi czasy, jakieś 5 m-cy, wchłonęło mu się jedno oczko.Potem znowu te kółeczka, stopniowy zanik mięśni w tylnich łapkach i zapadanie się pyszczka, oczodołów, wysunięcie kości...wszędzie, szczególne w tylnich partiach ciałka.Rozjeżdzanie łapek i ciągłe pomaganie przy chodzeniu.Jak robił kupkę to się przewracał i nie mał juz siły wstać.Zastrzyki przeciwbólowe, przeciwzapalne.Ostatnio zastrzyki ze sterydami przedłużyły mu żywot o ok miesiąca.Dałabym i zrobiłabym wszystko, żeby żył.Trzymam kciuki za Punieczka.Oby mu się choć troszkę polepszyło i żeby tym się nacieszył, co go spotkało na krańcu drogi.Powodzenia Renatko.

Posted

A może Puniek miał udar, tak jak moja sunia. Potem też ją ściągało na jedną stronę. Sunia chodziła w nosidełku, czyli ręczniku przełożonym przez brzusio, bo ze sprawami fizjologicznymi lądowała na ziemi a tak pańcia luzowała i była imitacja kucnięcia

Posted

Byłam z Puniem u weta,dostał zastrzyki i tabletki.Powinno mu sie poprawic po tym.Doszła dzisiaj karma dla Punia i Precelka.Dziekuję
Kupiłam mu też pieluszki,dałam 15zł.Musi w nich chodzić,dopóki mu sie nie poprawi,bo bez pieluszek wszystko było mokre,łącznie z Nim

Posted

[quote name='APSA']Koszt wizyty to 50 zł, nie 510?
Plus 15 za pieluchy, czyli w sumie 65 do zwrotu.

Mam nadzieję, że ta dziewczyna, która deklaruje 50 zł się nie wycofa. Miała przelać pieniądze po 10-tym, jeszcze nie doszło.[/QUOTE]
Cześć,zawsze zaglądałam tu jako gosć i śledziłam losy Puńka w nowym domu, teraz loguję się po raz pierwszy na forum i z przerażeniem czytam o stanie Punia- naprawde słow mi brak...biedny mały!mam nadzieję,że mu sie polepszy!wiadomo, co to może być?pieniadze przeleję jak tylko będę je miała-spoźnię się niestety tydzień(ok.20.10) wybaczcie!

Posted

[quote name='Renata5']

Jest coś lepiej po tym? Trochę tak głupio się innemu lekarzowi wtrącać, ale jak to nie pomoże zasugerujcie steryd, ewentualnie + antybiotyk.

Posted

APSA napisał(a):
Rozmawiałam z Renatą - jest wyraźna poprawa, teraz bez problemu sam wstaje i już się nie przewraca :)

To super, czyli to co się z nim działo wynikało z odczuwania bólu, gdyby był to jakiś problem neurologiczny te leki raczej by nie pomogły.
To dobrze wróży. :lol:

Posted

Tak,u Punia widać kolosalną zmianę.Wstaje,chodzi,nie przewraca sie,nie kręci sie w kółko.Po nocy jednak musze pomóc mu wstać,jednak w dzień jest o wiele lepiej.Na dworku chodzi jak Japoneczka:)Robi drobne kroczki,ale szybciutko,że nadążyc za Nim cięzko.W domu jest bardzo rozmowny,ma najwiecej do powiedzenia,patrzy sie na mnie jak do Niego mówię i on mi odpowiada szczekaniem.No pocieszny jest:)
dokupiłam mu jeszcze 5 tabletek caprodylu,dałam 15zł.Czyli caprodyl będzie stosowany przez 10 dni,potem decyzja co dalej w zależności od stanu Punia.Wet powiedział,że to dobry lek,można go dawać długo,nie ma skutków ubocznych.Punio waży 11,300

Posted

Lek po 10-ciu dniach odstawimy i będę obserwowac kawalera.W razie gdyby wróciła niemoc w łapkach,to będziemy sie potem zastanawiać co dalej
Dzisiejsze filmiki spacerowe;)
taka jestem gapa,ze dopiero pod koniec spacerku zorientowałam sie,że przeciez moge nakręcic filmik.Punio był juz troszkę zmęczony i to chodzenie nie jest juz najlepsze,no ale to dzień do nocy,jak chodził kilka dni temu-a właściwie nie chodził:shake:Troszke nierówno jest na działce,bo tu dołek,a tam górka,więc i nieraz gdzies się zakołysał,ale po równym,twardym chodzi w miarę dobrze.

[video=youtube;oo_6q_pjxUU]http://www.youtube.com/watch?v=oo_6q_pjxUU[/video]


[video=youtube;HvqsWsXJzg0]http://www.youtube.com/watch?v=HvqsWsXJzg0[/video]

Posted

Puniowi zostały jeszcze do wzięcia 3 tabletki caprodylu,ale widzę,że znowu Puniuś jest słabszy na łapki.Na dworku szybciej sie męczy,zaczyna się częściej przewracać,a w domu to prowadzam Go na ręczniku,bo sam się niestety znowu rozjeżdża.Dobrze,że ma apetyt i jest nadal kontaktowy i rozmowny,tylko te łapinki słabiutkie...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...