malibo57 Posted October 2, 2010 Posted October 2, 2010 Proponuję Srebro Koloidalne Laboratoria Natury - ok.30zł w aptece (250ml). Lekarstwo na wiele dolegliwości, może być stosowane wewnętrznie przez ograniczony czas 9 do 2 m-cy), ale uszy i tyłki leczy fantastycznie. Weci nie dali rady ze stanem zapalnym ucha Fanty, a DIF ze Srebrem w dłoni i owszem:) Quote
malibo57 Posted October 2, 2010 Posted October 2, 2010 W każdej prawie. Tu zastosowanie i do kupna w necie: http://www.suplementydiety.pl/index.php?id=3 Tu szerszy wybór: http://www.nokaut.pl/szukaj/srebro-koloidalne.html Grypę leczy!! Quote
Kam Posted October 3, 2010 Posted October 3, 2010 A te guzy w odbycie - coś się da z nimi zrobic? Dziadziuś ostrzyżony jest? Bo tak mi jakoś wyłysiał w oczach hi hi ;) Quote
Dada M Posted October 3, 2010 Posted October 3, 2010 Uwielbiam sposób diagnozowania i leczenia schroniskowego. Dziadziuś - kilka guzów, powiększone jądra, uszyska w stanie agonalnym. Od stycznia leczony na serce :eviltong: Wet powiedział, że w styczniu Dziadziuś miał epizod kaszlu sercowego, więc przez kilkanaście dni podawano mu leki. Okazało się, że przez zakłócenia na linii opiekun-lekarze, psiak otrzymywał te leki przez 8 miesięcy, choć nie musiał ;) Krzywdy mu na pewno nie wyrządziły, kto wie - może nawet pomogły, ale ciekawe, ile jest takich przypadków, że pies miesiącami przyjmuje coś, co miał zażywać przez kilka tygodni. Chyba trzeba zmienić Dziadziusiowi imię w tytule ? Sprawdzałam wczoraj w zeszycie z wizytówkami psów do adopcji, Dziadziuś był chyba na 5 stronie, może komuś rzucić się w oczy. Quote
Lionees Posted October 3, 2010 Posted October 3, 2010 Dziadziuś z Precelkiem i Dziewczynami są właśnie w drodze do mnie:) Quote
Kam Posted October 3, 2010 Posted October 3, 2010 W wypróżnianiu się guzy mu nie przeszkadzają, więc ja też jestem za tym, żeby to zostawić. aha, no to ok Quote
polubek Posted October 3, 2010 Posted October 3, 2010 ciocie widziałąm że prosiłyście o banerek ale nie miałam kiedy, cały tydzień pracowałam po południu w sobotę mała zmiana i na rano na6 do pracy i od dzisiaj zacyznam już nocki cały październik więc jak same widzicie taki mały maratonik do tego dojdzie jeszcze w przyszły weekend szkoła i zaraz po szkole w niedzielę wracam wyjść tylko z pisiakiem na spacer i dalej do racy na nocki więc bez żadnego dnia wolnego będę de facto 3 tygodnie Quote
Dada M Posted October 3, 2010 Posted October 3, 2010 Miałam zabrać tę wizytówkę, ale jakoś chwilę później pojawiła się Agnieszka z ludźmi szukającymi wilkowatej suni i wyleciało mi z głowy. Wolę dmuchać na zimne, bo już tak dużo tych psiaków jest w DT czy hotelach, że obawiam się jakiejś wpadki. Choć i tak większy problem będzie z Preclem (myślę o ewentualnych ogłoszeniach), bo jego kojarzy dyrekcja, każdy z biura i okolic. Quote
malibo57 Posted October 3, 2010 Posted October 3, 2010 Kurtka na wacie! Nie kopiują się pojedynczo, tylko wszystkie w bloku. Co robić? Tzn., tylko pierwszy z prawej podświetla się pojedynczo. Quote
Lionees Posted October 3, 2010 Posted October 3, 2010 Dogo07 napisał(a):A skąd to imię Punio :) ? APSA odpowie,bo to Ona jest matką chrzestną Punia,bo nadała Mu imię:) Quote
Syla Posted October 3, 2010 Posted October 3, 2010 Renata5 napisał(a):APSA odpowie,bo to Ona jest matką chrzestną Punia,bo nadała Mu imię:) Mnie się podoba to imię.Fajnie, że nie jakieś tradycyjne.Tym bardziej ok. Quote
Lionees Posted October 3, 2010 Posted October 3, 2010 Kurcze nie mogłam wcale zaedytowac postu,ani nawet napisac drugiego:mad:.No ale juz jest dobrze:) Tak jak napisała APSA Punio troszkę sobie pochodził po domku i nagle zaczął żałośnie szczekać,robił kupkę,napinał ciałko i gdybyśmy go nie trzymały,to by się porozbijał o sciany,tak bardzo się wyrywał:-(.To wyglądało,jakby dostał dziwnych,silnych bóli,miotał sie tak dobre kilka minut...Jednak na szczęście po jakimś czasie wszystko minęło i Punio połozył sie na posłanku i zasnął.Potem wzięłam go na dworek,zrobił siku i nie chcąc Go męczyc poszliśmy do domku.Teraz tez śpi.Nic nie jadł,nie pił,taki straszny z Niego sierotek:-(Na tych zdjęciach ze schroniska,to jeszcze całkiem nieźle wygląda,ale jak to DadaM napisała,niech Was nie zwiedzie jego usmiech na zdjęciach,On naprawdę jest w lichym szczęściu.Przynajmniej dzisiaj miał gorszy dzień,zobaczymy jak będzie jutro i w następne dni.On ma guz na śledzionie,nie wiadomo jakiego pochodzenia,ale gdyby objawy takiego bólu sie powtórzyły,to pognam z Nim na rtg,może (oby nie)dowiemy się czegoś więcej... W oczekiwaniu na fotorelację APSY wkleję swoje fotki...dziadzius tak przeleżał cały dzień i do tej pory tak leży... Quote
Syla Posted October 3, 2010 Posted October 3, 2010 Tak naprawdę to nie wiem, co napisać.Mam Lejka do uśpienia.Dzisiaj go widziała Sandra, osoba pracująca w schronisku.Przywiozła mi Żabcię, która teraz sobie obok mnie śpika.Ma 18 lat, ale na tyle nie wygląda i nie zachowuje się.Nigdy bym jej tyle nie dała.Renatko trzymaj się, jak i ja będę.Pozdrawiam, u Edziulka ok.Takie dziwne, ale bolesne napiecia mięśni miał tez Lejeczek.Wręcz ataki.Raz mu przechodziło po kilku minutach, raz po kilkunastu, potem leżał bez życia i spał.Weterynarz określił je jako padaczkowe, ale ze względu na wiek Lejka nie były tak leczone, nie był pewien i było to przy mojej ostatniej wizycie u weta. Quote
Lionees Posted October 3, 2010 Posted October 3, 2010 malibo57 napisał(a):Punio wygląda, jakby go coś bolało:( No właśnie:-( Na dworek Go zniosłam i potem wniosłam.Po dworku wieczorem tez nie dreptał,tylko zrobił siku w miejscu i dalej stał...a jak Apsa przywiozł go do mnie,to smigał,aż się kurzyło.A po tym ataku po prostu zrobił się bardzo słabiutki:shake: Boszsze...jak sie ciesze,że jestem cały czas w domu i psiaki moga być ze mną.Nie wyobrażam sobie,jakby był u kogoś,kto wystawiłby go na pół dnia na dwór,żeby się"wyspacerował":roll:.Przecież by padł ze zmęczenia i nawet by sie o tym nie wiedziało,a tak chociaz moze sobie w spokoju poleżeć i odpocząć Quote
Dada M Posted October 3, 2010 Posted October 3, 2010 Niestety, tak to jest z tymi biednymi staruszkami :( Mam nadzieję, że Dziadziuś jeszcze trochę nacieszy się domem, niech te paskudne choróbska dadzą mu spokój choć na kilka tygodni. Quote
Onaa Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 A czy wyniki badań Dziadzia wskazują na coś ? Trzeba z nimi do veta jechać czy jak ? W tej grupie psiaczków to Opalik to normalnie jak olbrzym wygląda :). APSA czy Sprocket jest też takiej wielkości jak Opalik ? Quote
Lionees Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 Opaliś wygląda jak olbrzym,bo ma kuuupe futra;).Ale wielkościowo jest taki jak Punio,tylko Punio był obgolony,no i jest troszkę szczuplejszy od Opalisia. Dzisiejsza noc upłynęła spokojnie,wszystkie psiaki spały.Rano wszystkie ochoczo podreptały na poranny spacerek,a Punio to nawet poleciał biegusiem:)Wygląda na to,że juz Go nic nie boli i odzyskał kondycję sprzed ataku.Zjadł pięknie śniadanko(suchą karmę),nawet nie poczuł,ze przemycony ma tam hepatil:evil_lol:.Uszy zakroplone,choć nie bardzo mu sie to podobało:p.Potem sie połozył i pospał.O 11 znowu bylismy na dworku,połaziliśmy z psiakami prawie półtorej godzinki.jest piekna pogoda,więc korzystamy z uroków ostatnich promieni słoneczka.Te "twardsze" dreptały za mną dzielnie łącznie z Puniem,a te bardziej leniwe po godzinie siedziały pod drzwiami i czekały az my sie wyspacerujemy;).Teraz znowu jest sjesta,psiaki śpią.O piatej idziemy znowu na dworek i potem kolacyjka.Punio broni swojego posłanka jak lew:razz:.Jest jego i tylko jego:).Jak dobrze,ze dzisiaj jest juz wszystko ok,bo bardzo sie o niego wczoraj z APSA bałyśmy... Quote
Dada M Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 Nie dziwię się, że broni posłania ;) Po prawie 9 latach spędzonych w budzie, a potem w plastikowych miskach ... Super, że Puń czuje się lepiej :) Quote
Lionees Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 O! widzisz,dałam Dziadziusiowi hepatil,ale Precelek nie dostał jeszcze witC,bo nie jadł jeszcze nic.Tak sie wczoraj nafutrował jedzonkiem,ze dzisiaj przeszedł obojetnie obok miski i nawet nie spojrzał.Tak mechanicznie wziełam hepatil,bo akutrat dziadzius jadł,to pyk wrzuciłam tableteczkę.Ale mu nie zaszkodzi;). Może do mnie każdy przyjechać-zapraszam serdecznie:loveu:,a jakby miała aparat,to bardzo bym sie ucieszyła,bo zawsze to lepsze foty,niż z mojego telefonu Mój nr to z końcówką 809 A czemu Ty tez do mnie nie wpadniesz razem z tą wolontariuszką?;) Spytaj sie plissss,o ten paszport Dantusia Edit Precelek właśnie zjadł jedzonko i dostał juz swój hepatil;) Quote
Secia Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 Renatko czy na Punia można wpłacić na twoje konto. Mam osobę spoza Dogo, ktora chciałby coś podrzucić na Puńcia. Ile razem masz piesków? Dwoi się i troi na fotkach :-) Quote
Lionees Posted October 5, 2010 Posted October 5, 2010 Secia napisał(a):Renatko czy na Punia można wpłacić na twoje konto. Mam osobę spoza Dogo, ktora chciałby coś podrzucić na Puńcia. Ile razem masz piesków? Dwoi się i troi na fotkach :-) Konto może byc moje,może być APSY,bo i tak APSA wpłaca mi pieniązki dla Punia i czy do mnie na konto,czy do APSY,to wszystkie wpłaty będą wpisywane tu na wątku.Także od darczyńcy zalezy którą opcję wybierze.Bardzo serdecznie dziękuję za pomoc:loveu: A psiaków mam w domu 9,ale jeden juz na dniach idzie do ds,także będę miała 8.Ale to wszystko jest starutkie,malutkie,dreptająco-jedząco-śpiące,także jak po spacerku pojedzą,poprzytulają się do mnie i pójdą spać,to praktycznie nie odczuwam,że mam psiaki.Oczywiście mam dużo pracy w postaci sprzątania,odkurzania,mycia..ale to są sprawy poboczne;).Ważne,że psiaki bezpieczne,kochane i mają wreszcie spokój:)Spacerki dostosowane są do ich wieku i kondycji,dzięki Bogu nie muszą u mnie byc na dworze do utraty tchu,jeżeli nie mają takiej potrzeby,mam same starowinki,także zgodnie sobie chadzają swoimi ścieżkami i nie ganiają ich większe i młodsze psy.I z tego sie bardzo cieszę,że stworzyłam im warunki,żeby po wielu latach w schronisku poczuły co to dom i domowe warunki,a nie podwórkowe...bo większośc z tych psiaków powietrza i latania miała dostatek po wielu latach w schronie,teraz na starośc należy im sie spokój i odpoczynek na swoim własnym,ciepłym posłanku:) Quote
Lionees Posted October 5, 2010 Posted October 5, 2010 ASiu,karma dla Punia jest w tym momencie najwazniejsza.Kup mu Kochana ją koniecznie.Jak starczy pieniazków na worek 15kliowy,to by było najlepiej.Nawet dołóż do karmy z tych pieniązków,co będą od tej Pani na posłanko. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.