Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

to prawda co mówią, że u Cioteczki DoPi dają ciasto ;) i to jakie ciasto.... najchętniej zapakowałabym na wynos ;) dzięki!!!!!
Nie wiem nad kim się zachwycać! Sailor na zmianę z mamą pilnują maluchów, żeby Dagusia ich nie zgniotła... czasem też pilnują, żeby Dagusia nie zjadła ciasta, bo mimo ciężaru macierzyństwa, sunia skacze jak kangurek ;) i jest PRZEKOCHANA. Cudowny pysio, przytulas z niej straszny, a kiedy trzeba bronić terytorium to potrafi być wybitnie bojowa (zwłaszcza tyczy się to Szanty za drzwiami ;)).
Oj mają z tymi psiakami :))))
Jesteście Kochani naprawdę KOCHANI :) i cudowni! i wspaniali!

Kluseczki wszystkie do zakochania. Ale wiem, wiem - powtarzam się :)
no to coś nowego - oficjalnie, po odbytej wizycie u maluchów, moja rodzina w całości tj TZ, ja i 2 córcie podjęliśmy decyzję o adopcji...
:)

Posted

[quote name='2411magdalenka']czekam jeszcze na decyzję DoPi... ale jak się zgodzi to zamieszkają z nami Nutka i Coca... :laola:[/QUOTE]


OOOOO GRATULUJE W TAKIM RAZIE!!! :D:multi:

Posted

[quote name='2411magdalenka']czekam jeszcze na decyzję DoPi... ale jak się zgodzi to zamieszkają z nami Nutka i Coca... :laola:[/QUOTE]
Magdalenko :loveu:
Będą miały cudowny domek u Ciebie :)

Posted

Werdykt jest oczywisty-> lepszego domku nie znajdą:) Co do reszty maluchów to dziś Nutka i Coca właśnie stawiały pierwsze kroki, z resztą wszystkie już są dużo bardziej mobilne:p Acha... u Lady da się już zauważyć lekko otworzone lewe oczko. Jeśli chodzi o noce to co chwile następuję przetasowanie i raz mam w łóżku dwójkę juniorów, raz jednego, czasami żadnego albo trzy. Kompletu jeszcze nie dostałem. W związku z progresem w pełzaniu Coca dziś rano chciała mi wejść do nosa ale w związku z brakiem obustronnego porozumienia zaniechała swoich prób. Wydaje się, że Grosik nabrał trochę wyrozumiałości co do swoich siostrzyczek bo już nie wypycha od góry tylko wczołguje się pod nie( biorąc pod uwagę, że jest od każdej z sióstr dwa razy większy to dobre rozwiązanie) i już tak intensywnie nie odgania od karmienia;)

Posted

Ooooooooooo wygląda na to, że mam szczęśliwą rękę do chrześniaczków:multi:
Sailor Coca w nosie to jest nic w porównaniu z jęzorem mojej dobeczki w nosie i w uszach - całym, calutkim jęzorem :mad:

Posted

czaiłam się i myślałam długo.. potem włączyłam w myślenie resztę rodziny... Nutki wypatrywałam zawsze na fotosach bo urzekła mnie "kropką"..no i w ogóle cudna łaciatka..
a że docelowo psiurki miały być w domu dwa, to kto się lepiej dogada jak nie siostrzyczki? z tym że typowałam dwie łaciatki, ale córcia wczoraj w aucie po wyjściu od DoPi powiedziała "mamo a zabiezemy jesce tą carną?" ;) zapytałam męża co on na to... "też chce FOKĘ" ;) także z Coci mąż zrobił fokę (chyba ze względu na prezentowaną postawę ;)) ...a najlepsze, że nie chce od tej Foki odstąpić ;)

a córcia dziś do babci wyjechała - babciu, będziemy mieć małe pieski - "Foke i Kropeckę"
;) także chyba ja nie będę mieć nic do powiedzenia w sprawie imion ;)

posłanko kupione, narazie jedna smyczka taka hmm "automat" ;) teraz czaję się na zabawki i obróżki... ogólnie nie możemy się doczekać i bardzo zakochani :)

Posted

Nawet nie wiecie jak się cieszę:multi:. Bardziej swiadomej rodzinki Coca-Foka i Nutka-Kropka nie mogły sobie wymarzyć. Na dodatek miszkają niedaleko od moich teściów więc będziemy je odwiedzać , chyba, że Magda nas przegoni, ale może z nami byc trudno:mad:.
Teraz ja poreferuję trochę tzw. z życia wzięte. Lady otworzyła oczka obadwa i zaczyna stawac na łapkach (to ta o którą się martwilismy, że najmniejsza i najsłabszahehe)
Coca otworzyła ino lewe oko , ale za to "zasuwa" chyba najlepiej z maluchów , Nutka tez sie podnośi, ale jak dla mnie to teraz najwięcej sobie podjada, zresztą razem z Grosikiem. Grosik wczoraj o 23.15 uchylił obadwa oka na szpareczki.:lol:
A i muszę iść z mamunia chyba do weta , bo jakis taki śluz jej się pojawił w okolicach narzadowych czy jak to zwać. Może tak ma byc po porodzie , a ponieważ nie wiem, więć wolę sprawdzic. No i ma kilka strupków dość sporych i nie wiem po czym więc wolę sprawdzić

Posted

[quote name='agamika']byłam ale szczeniaków żadnych to ja nie widziałam, szczuroświnie tylko sie czołgały jakieś:eviltong::evil_lol: - nawet ugryźć porządnie to to nie potrafi , i cudowna milusińska buziaczkowa sunie biała w łaty :loveu:,



a przepraszam bardzo ale ta morświnka mała spała dżentelmeńsko pozwalając siostrom wpierw wypić co nieco[/QUOTE]

A tak nawiasem mówiąc to co to niby za "szczuroświnie" i "morświnki":mad:??!! Poczekaj jak wyrosną z nich wielkie i silne i gryzące KILERY( w końcu moja mama będzie miała wkład w wychowanie:))

Posted

[quote name='sailor']A tak nawiasem mówiąc to co to niby za "szczuroświnie" i "morświnki":mad:??!! Poczekaj jak wyrosną z nich wielkie i silne i gryzące KILERY( w końcu moja mama będzie miała wkład w wychowanie:))[/QUOTE]

Przepraszam, ale czy to sugestia że Mama wychowuje samych Killerow? Jakos tego nie zauważyłam

Posted

normalnie aż jestem zazdrosna, że paoii ma możliwość odwiedzać maluchy tak często ;) nie wspominając o Sailorze i DoPi ;) ach, jaka ta miłoś potrafi być zaborcza ;)

jasne, że przybycia maluszków nic nie będę przyspieszać, wiem jak ważne są chwile z mamą, która je przeszkoli ;) hmmm.. może jeszcze by im powiedziała po psiemu, żeby nie siurały w domu, tylko od razu cały savoir-vivre sobie przyswoiły ;)
żartuję oczywiście, zwijanie dywanów mamy obcykane, a nigdy chyba nie zapomnę okresu gdy 2 słoniki szalały mi po domu (Freycia i Eddie ;)) - czułam wtedy tylko wiatr we włosach, a do moich uszu dochodziło nieustannie dudnienie albo odgłosy przesuwanych mebli ;)
także myślę, że damy radę z 2 pchełkami i trochę świrowatym kocurem ;)

Posted

Mogę Ci dorzucić jeszcze 3 i półmiesięczną dobermankę :evil_lol: Tajfun energi, kompletny brak wyczucia odległości, kompletnie wydlużona droga hamowania. Jak siknie to prawie wiaderko :evil_lol: A kooopencja jak po słoniku. Ale do zabaw z pchełkami to akuracik :evil_lol:

Posted

Sailor ma przegwiz....ne :angryy:. Tak mię szkalować. Jaki biedasiek. No i Amigo widzisz ?? żmija na własnem łonie hodowana.
No dobra. Dzisiaj Grosik sie obudził i był cudny. Najpierw prawie stanął na łapach i popatrzył na mnie oczkami( a ja taka nieuczesana:oops:) potem zaczął przemarsz po kenelce, czyli stoje, stoje iiiii... bach leże, znowu stoje , dwa szybkie kroki iiii .... pac na pychol. No przecież w domu nie uprane , nie posprzątane , brak obiadu, bo gapimy się na maluchy. Coca - foka juś coraz lepiej śmiga, Nutka- Kropeczka uchyliła powieki ciut. No i Lady , która pierwsza otwarła oczka i ja jej się uda to z 3 roczki do przodu ii bęc.:lol:
Byliśmy u dra Szpeyera. Sunia po prostu się czyści i to nie jest nic niepokojącego. Strupy to pozostałość po kleszczach prawdopodobnie . Dr zasmarował jej to takim srebrem jakimś. Szczepienia mamy i szczeniaków za 4 tygodnie.
Amidze i Agamice dzięuję za zdjęcia maluchów, choć najpiękniejszego ujęcia tylnej części Agamiki jak wlazła na czworakach prawie cała do klatki -nie mogłam zrobić, bo to ona miała aparat. (Aga ten komentarz to za "morświnki":evil_lol::eviltong:)

Posted

[quote name='sailor']A tak nawiasem mówiąc to co to niby za "szczuroświnie" i "morświnki":mad:??!! Poczekaj jak wyrosną z nich wielkie i silne i gryzące KILERY( w końcu moja mama będzie miała wkład w wychowanie:))[/QUOTE]

to j czekam, na tych KILLERÓW z niecierpliwością ... pamiętaj ze ja w hotelu mam meeega killera , postrach zabrzański - plus krokodyla Spajkiego - wiec killerzy mi nie straszni

a tak w ogóle to powinniście czuć sie wyróżnieni, ze te glizdy małe porównałam do tak szlachetnych i mądrych stworów jak morświnki , O!!!!!




[quote name='DoPi']
Amidze i Agamice dzięuję za zdjęcia maluchów, choć najpiękniejszego ujęcia tylnej części Agamiki jak wlazła na czworakach prawie cała do klatki -nie mogłam zrobić, bo to ona miała aparat. [/QUOTE]

ja niebezpieczne sprzęty zawsze trzymam przy sobie :diabloti: , a dla "sztuki:lol: " trzeba się czasem poświęcić , i zniżyć do poziomu podłogi :eviltong:

Posted

No i kończy się kolejny dzień. Dzieciaki śpią , mamusia też. Szantusia już dawno udała się do spanka nocnego. Nawet na ostatni spacer wyszła tylko zrobić siku. Pewno mglista pogoda niezbyt nastraja do spacerów.
Wszystie szczeniorki już patrzą sobie na świat,( którym jest pokój Sailora). Musiałam szybko iść do fryzjera podciąć grzywkę, żeby maluchy się mnie nie wystraszyły( a tak naprawdę pozazdrościłam Amidze nowej fryzury hihi).
więc życzymy wszystkim cioteczkom i wujaszkom dobrej nocy

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...