DoPi Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 Strasznie, okropnie przepraszam, ze sie nie odzywałam . :modla: Jak widac w domu nie mam szans na to , żeby cos napisac , bo jak juz wszystko porobie to padam twarzą na klawiaturę i zasypiam. Zwłaszcza , że maluchy nie widzą problemu w tym , żeby o trzeciej czy czwartej rano zrobic pobudkę i do zabawy hej:mad::mad::mad::mad:. Wiec jak tak o drugiej , trzeciej wyjde z Szantusia na siku a za pół godziny maluchy zaczynają rozrabiac to mamy fajnie. Długi weekend mieliśmy strasznie roboczy fizycznie więc tym bardziej nie starczało sił ( no ja posunieta w latach jestem;)). Dzisiaj przedadopcyjna w DS u suni-mamuni. Wszystkie maluchy jeszcze u mnie. Nie wiem jak sie przygotować na rozstanie, bo bardzo się do nich przywiązaliśmy. Grochu uwielbia być włóczony za nogawką u spodni, poza tym dotąd podgryza mi nogi dopóki mu nie oddam pantofla( który nota bene dogorywa) . Rano przed wyjściem do pracy mam wrazenie jakby koło nóg biegało mi 17 psiaków. Ruchliwość naprawde wielka. Wiadomość z niedzielnego poranka , 3 sunie-szczeniorki potrafią wdrapać się na łóżko Sailora (wysokośc ok. 55-60 cm):-o, a potem skok w dół. Jak to zobaczyłam myslałam, że umre na zawał, bo łóżko naprawdę jest dość wysokie:cool3:. Foczka rozrabia niesamowicie. Jak sie namarszczy na pyszczku to robi się z niej taki mały Shar pei. Cudnie wyglada wtedy. Kropeczka zawsze musi byc pośrodku wydarzeń, więc czasami obrywa od rodzeństwa. No a Evelce trzeba przyznać, że trafiła z imieniem. Lady zachowuje się jak na damę przystało. Oczywiście uczestniczy w zabawach , ale na chwilę , a potem z godnością się oddala i siada i patrzy na te pożal sie Boże wariactwa rodzeństwa. Nastepnie przychodzi do mnie włazi na kolanka i spokojnie sobie zasypia w pozie księzniczki. O zachowaniu czystości nie bede opowiadac, bomam wrażenie, ze moje zycie teraz składa sie z chodzenia na czworakach (schylania sie juz mój kręgosłup nie wytrzymuje)w celu usunięcia nieczystości. jedno zetre lub zbiore a z drugiej strony są juz trzy placki:mad:. Wypad na przedpokój i kuchnie to jeden wielki pościg za wszystkim co w zasięgu:evil_lol:. Jemy juz suche pokarmy, ale jak są namoczone lekko to lepsze. No i z uwagi na ruch baaaaaaaaaaaardzo wyszczuplały maluchy i nogi im sie jakby wydłużyły. Łącznie zGrochem. Weszko zapraszam na ostatnie sesje zdjeciowe. Paoiii -pazury długie jak niewiemco(starciłam 4 pary rajstop w ciągu 2 dni):cool3:. Sailorowi udało sie obciąć 3 pazurki Grochowi i to wszystko. Kurcze , ale sie rozgadałam. Mogłabym o nich tak długo pisać, ale muszem zarobic troche pinionżków w pracy. Zapraszamy w odwiedziny:lol: Quote
AMIGA Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 Upssssssssssss ja sie nawet nie przyznałam, że byłam w czwartek obejrzeć maluszki i pstryknęłam parę (dosłownie parę, żeby małym nie blyskać lampą po oczkach) zdjęć. Najlepszy widok był jak bar podjechał i stanął, a kluchy się uwiesiły - aż mi mamuśki było szkoda, bo przecież jej powyciągają te cycuchy aż do podłogi. A po drugie one chyba już mają pierwsze ząbki ! Quote
DoPi Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 :evil_lol:No zabki mają i da się to wyczuć i to dość boleśnie:cool3:. Zwłaszcza jak wycieramy podłogę , a maluchy zaczynają polować na nasze ręce, tudzież przy chodzeniu na nasze nogi, tudzież przy siedzeniu na nasze skarpety z dyżymi palcami nożnymi włącznie. Zdjęcia jak się uda bedą wieczorem. Amiga !!! a gdzie Twoje zdjęcia ??:mad:[ no i nie chciała jeść placka (ta Amiga), a upiekłam specjalnie!!)] Quote
paoiii Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 je się pojawie byc mozew czwartek :) to obetne pazurki, narazie niestety brak czasuu... Quote
AMIGA Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 DoPi napisał(a): Amiga !!! a gdzie Twoje zdjęcia ??:mad:[ no i nie chciała jeść placka (ta Amiga), a upiekłam specjalnie!!)] Jak to nie chciała! To kalumnia. Przecież zjadlam kawałek!!! I chwaliłam przecież że pyszne. Moje zdjęcia jeszcze w aparacie, bo ten wekend byl jakiś taki strasznie goniony, no a poniedzialek też - jak zwykle jest jak szewski Quote
weszka Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 Czyli u was wszystko w normie ;) Ale nie dostałam odpowiedzi w sprawie domków... jak sprawa z pozostałą dwójką dzieciaków wygląda? Quote
AMIGA Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 Z tego co wiem, to nadal szukają domków. Takich najwspanialszych !! Quote
DoPi Posted November 16, 2010 Posted November 16, 2010 No więc tak , Sniki juz nie moja:-( . Wczoraj podpisaliśmy umowę adopcyjną w obecności Agamiki i Amigi. Dziewczyny oczywiście łypały okiem pełnym podejrzliwości. I bardzo dobrze. Będzie trudno nam się rozstac z nią, ale sytuację mam dobrą o tyle, że po okresie aklimatyzacji w nowym domu (Agamika mi wrzuciła 2 miesiące:cool3:) bedę mogła ją odwiedzać. Na razie jeszcze zostaje u nas ze szczeniorkami. Pierwsze wyjadą chyba Kropka i Foczka do Magdalenki . Wczoraj rozmawiałam z panem, który wyrażał chęć zaadoptowania Grosika. Przedstawiłam kolejny raz nasze postulaty odnosnie wizyty przedadopcyjnej , kastracji , wizyt poadopcyjnej. Do końca tygodnia mam dostać odpowiedź. Mam pewne obawy, ale zobaczymy. Z Grosikiem muszę jechać do okulisty, bo coś mi się nie podobają jego oczka. No jestem przewrażliwiona. Ale nie dam chłopaka nie sprawdziwszy. Na dzień dzisiejszy domku stałego nie mają Lady i Grosik. Zdjęć nowych na razie ode mnie nie będzie, maluchy zeżarły kabelek do przegrywania z aparatu:angryy:. Mieliśmy kolejne starcie Szantusiowo - Snikusiowe przy wyjsciu na spacer, bo obydwie chciały sie do mnie na raz przytulac i Sniki wskoczyła z radości Szantusi na głowę:razz:, Tak, że jednakowóż żal Szantusi -starusi .:shake: Quote
AMIGA Posted November 16, 2010 Posted November 16, 2010 Ale ja obiecalam zdjęcia z mojej czwartkowej wizyty u chrześniaczków. Nie jest ich jakieś zatrzęsienie, ale lepsze to nić nic To jest dowód, że DoPi nie łamala specjalnie maluszków przed włożeniem ich do wagi Najlepszym legowiskiem jest "memłon" Pańci Ale niestety wszystkie naraz się tam nie mieszczą. Ooo jakie mają smutne minki, że muszą spać na podłodze Quote
AMIGA Posted November 16, 2010 Posted November 16, 2010 cd A "wyprana" mamuśka juz bardziej sie interesuje co by tu wszamać niż swoimi dzieciaczkami Ale i na posilek nadszedl czas (bieeeedna mamuśka) Quote
Evelka Posted November 16, 2010 Posted November 16, 2010 Dla sprostowania dodam, że imię dla Lady wymyślił Piotrek i teraz strasznie się cieszymy, że tak spasowało:lol: Ona jest w ogóle taka cudowna, kochana, wspaniała, śliczna, że aż brak słów..:loveu: My też musimy się wprosić na mizianko! I wciąż czekamy na umówienie wizyty u Topaza!:razz:;) Quote
DoPi Posted November 17, 2010 Posted November 17, 2010 Amiguś, dzięki za zdjęcia , a zwłaszcza za opisy zdjęć:evil_lol:. Troche na tych zdjęciach wychodzi, ze mam ino tyko jeden podkoszulek , ale co tam. Zwróćcie proszę uwagę na wielkość szczeniaków. Na początku mama musiała leżeć, żeby maluchy się pożywiły. Potem doskakiwały jak stała, potem już stały swobodnie, a teraz muszą leżeć, zeby cos im skapnęło. Jedzonka jedzą juz i namoczone i suche i podjadają mamuni. Jeszcze im dzisiaj zapodam kleik ryzowy na mleczku 1,5 % , przegotowanym.:drinka: Myślę, że bedzie im smakowało.;) Evelka zapraszam , bo w sobotę Do 2411Magdalenki jedzie juz Kropka i Foczka. Magda juz sie cieszy i.....już się boi:eviltong:. Quote
AMIGA Posted November 17, 2010 Posted November 17, 2010 Podkoszulek może jeden, ale za to jakie śnieżnobiałe skarpetki :crazyeye::klacz: A na poczcie była i widziala pozdrowionka od Bonusia? Quote
DoPi Posted November 17, 2010 Posted November 17, 2010 lece ogladac Bonusia MOJEGO słońca kochanego. Skarpetki musza byc świeże, bo wyjatkowo smakuja maluchom :))) Quote
AMIGA Posted November 17, 2010 Posted November 17, 2010 DoPi napisał(a):lece ogladac Bonusia MOJEGO słońca kochanego. Skarpetki musza byc świeże, bo wyjatkowo smakuja maluchom :))) Hmmmmmmm czy może jednak Bonuś choć w kawałku jest mój? Quote
2411magdalenka Posted November 17, 2010 Author Posted November 17, 2010 delikatnie przestraszona to mało powiedziane ;) powiedziałabym dobitniej, ale jeszcze bym dostała bana ;) mam pytanie - czy jak młode są przyuczane szelek, to będzie problem z obróżkami? muszę dokupić smyczkę, bo początkowo miał być 1 psiak ;) no i masę podkładów.. mamy ogród, ale pchełki muszę do niego przyzwyczajać powoli, bo jest dużo zakamarów i w ogóle działka potężna, a jak się rozbiegną w dwie strony to i cały dzień mogłabym ich szukać ;) także będę je wyprowadzać... no i siatkę muszę rozłożyć w bramie i w furtkach bo niestety młode póki co mogłyby zwiać... Męża mam nadal w rozjazdach, będzie za 2 tyg, mam nadzieję, że będzie w stanie rozpoznać dom hihihihi:) Koty się trochę uspokoiły, już się nawet lubią i nawzajem dbają o swoją higienę ;) chciałabym kiedyś zobaczyć obrazek jak śpią wszystkie wtulone... Zeus, Shisha, Foka i Kropka.. chyba bym padła ;) ale narazie będzie pewnie mała wojna... dlatego się trochę cykam bo mi oczu braknie na tyle stworów ;) także radosne oczekiwanie.. ale i pańka ;) Quote
DoPi Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 AMIGA napisał(a):Hmmmmmmm czy może jednak Bonuś choć w kawałku jest mój? no dobra , pozwolę Ci się nim zaopiekować:eviltong: Magda Takiego sajgonu jak u nas , gdy maluchy wypadna i nie zdązymy zamknąć Szanty to chyba miec nie bedziesz.Wyjście z pokoju od Sailora graniczy z cudem. Maluchy są tak ruchliwe, że potrafią pomiędzy stopami śmignąć w szparze uchylonych drzwi:cool3:. A Szantusia bidusia nie wie co ma robić jak takie stado jej wpadnie między nogi, a ponieważ niedowidzi to wyglada to bardzo groźnie , bo kłapie szczęką na małymi. Niekiedy nie możemy ogarnąć z synalem takiej sytuacji i mozna powiedzieć , że po takiej akcji jestesmy jak po kopaniu rowów:evil_lol:. Szanty nie mogę zamknąć w pokoju, bo jak odwiedzające osoby mogą zaświadczyc - szczekaniu nie ma końca. Teraz jest tak, że na zmianę z Łukaszem siedzimy z Szantusia w pokoju, a maluchy wypuszczamy na kuchnie i przedpokój. To dopiero jest fajne jak pędzą przed siebie i nie wiedzą co robić z radości. Buty wszystkie są maluchów. Acha mamunia juz ma tak dośc maluchów, że siedzi na klatce kennelkowej, lecz niestety dzisiaj zauważyłam, że i tam co sprytniejsze docierają:crazyeye:. Zachodziła obawa , że zechcą z tamtąd zeskoczyć, ale wracaja tą samą droga, czyli na łóżko i z łóżka dopiero na futrzaka. Quote
Mosia Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 Z góry przepraszam za nieczytanie całego wątku. Chciałam tylko zapytać czy psiaki szukają domu tymczasowego, jeżeli tak to mogę się jakimś zająć i poszukać mu nowego odpowiedzialnego domku stałego :):) Quote
2411magdalenka Posted November 18, 2010 Author Posted November 18, 2010 Mosiu, szczeniory mają naprawdę wypasiony tymczas u Cioteczki DoPi. Ma duże mieszkanie, że hej ;) więc przygarnęła całą gromadę... właściwie to serducho ma większe niż mieszkanie ;) grunt że wszyscy się pomieścili. Także dzięki! myślę że w przyszłości Twoja oferta bardzo się przyda, bo maluchów na tymczasy ciągle niestety przybywa... jutro ostatnie zakupki dla moich "dziewczynek" (obróżki, zabawkogryzaki, "uszy" i jeszcze więcej podkładów, bo ciągle mi się wydaje mało ;)) ... nadal jestem przerażona ;) mój jeden kot akceptuje psiaka rodziców ale Shisha furczy i parska ;) Zeus pewnie też nie okaże swojej miłości od razu ;) także stresior jest ;) ale myślę że to kwestia dobrej organizacji ;) a chyba jestem w tym niezła.. jeszcze tylko wypiję sobie meliskę, łyknę magnezik i będzie git ;) Quote
DoPi Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 Mosiu dziękuję za oferowaną pomoc. szukamy najlepszych ,odpowidzialnych DS dla maluszków. Mamy lekki sajgonik w domu, ale wolałabym , zeby maluchy ode mnie poszły do domków bezpośrednio. Mam nadzieję, że szczęście nam dopisze. Quote
Mosia Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 Super :) Bardzo się cieszę że maluchy są w dobrych rękach :) Jeżeli chodzi o dom stały, jeżeli tylko DoPi nie masz nic przeciwko, mogę popytać :) Quote
sailor Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 Uploaded with ImageShack.us A z drugiej strony to już takie poważne jesteśmy... Mamuśka w fazie zasypiania. A tutaj przywitanie z Przyszłą Pańcią. Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Quote
sailor Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 Grochu:" Bo one mnie zaczepiają! A ja jestem taki grzeczny:)" Chciałem zauważyć, że pod tym kłębowiskiem ciał jest Sniki I na koniec "grzeczna" Kropecka Quote
rita60 Posted November 19, 2010 Posted November 19, 2010 Czyli mamusia już znalazla domek ? Maluchy cudne,rosna w oczach:loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.