Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Idą dzieciaki w świat. To zawsze trudne ale cóż taka kolej rzeczy.
Też myślę żeby lepiej oszczędzić jednak maluchowi takiego tułania, a poza tym tak jak napisała Ajula może dzieciak zostawić mokre i śmierdzące niespodzianki w hotelu ;)

Posted

no to jednak pożegnaliśmy się z Ladusią:placz:. Nie było innej alternatywy. Pan Robert może słusznie poddał pod rozmysł, zeby mała najpierw przyzwyczaiła sie do samochodu w drodze do N.Targu. Ponieważ wziął ze sobą syna, żeby sie opiekował Ladusia to przystałam na to , biorąc pod uwagę, że Lady u mnie w pracy szybko się zaaklimatyzowała. Ja jutro niestety nie mogłabym wziąć urlopu, bo koniec m-ca i trza przygotować sie do zamknięcia .
Nowy DS Lady wg mnie naprawdę jest ok. Przede wszystkim odpowiedzilny. Pan Robert zanim przyjechali do nas przeczytał 2 ksiązki n/t wychowania psiaków. Zobligował również swego syna Szymona (lat 14) do przeczytania tychże książek ze zrozumieniem. Szymon jest bardzo miłym młodym człowiekiem i chyba jednak "zakochał się" w psince. Jak ją zobaczył to prawie się "rozpłynął" nad nią. Powitanie było w przedpokoju i musiałam 4 razy zapraszać do psiego pokoju zanim się panowie podnieśli z kolan:evil_lol:( obaj). Pan Robert pozapisywał wszystko n/t karmy , szczepień i w ogóle wstępnej obsługi;) No i jak już ich pożegnaliśmy to panowie jeszcze udali sie po podkłady seni, bo uczymy maluchy siusiu na podkład i już juz prawie umieją.:multi:
No Lady jak przystało na księżniczkę szybciej załapała o co chodzi.
Acha i dodam jeszcze , że pan Robert z własnej woli zadzwonił o 22- giej, że dotarli do hotelu i Lady jak tylko rozłożyli podkład zrobiła siku na niego (wczesniej tylko na półkę w samochodzie sie wykoopała, ale to taki drobiazg:evil_lol:)i że w pokoju jest lustro duże i nasza księzniczka się przegląda zdziwiona, że tam jest taka sama psina.
Mam nadzieję, że nowy DS zamelduje się na dogo.
Decyzja, żeby najpierw do DS odeszła Sniki, a maluchy dwa żeby zostały, chyba była trafiona. Wprawdzie porobiłam zdjęcia w typie: nie ma mamy, ale dość szybko rodzeństwo zajęło się sobą. Zwłaszcza, że za chwilkę spały ze mną w łóżku:loveu:.
Co Wam powiem, to nie jest łatwo wydawać szczeniaki, które macie w zasadzie od ich urodzenia sie:-(.

Posted

aż mi łezka w oku stanęła....
DS zaprosiłam na ten wątek już jakiś czas temu, więc nowa Rodzinka Lady jest w temacie ;)
mam nadzieję, że się zalogują i będziemy mieć relacje na bieżąco

podoba mi się, że Szymon pojechał z Tatą, żeby się po drodze opiekować sunią, świadczy to o odpowiedzialności tego DS

Pan Robert jest bratem Pana Wojtka, który adoptował od nas Birkę z autostrady - to jest 5 gwiazdkowy zwierzolubny dom :loveu:
kto chce, nich zajrzy na wątek Birki i zobaczy, jaką Lady będzie miała ogromną "kuzynkę" :)
http://www.dogomania.pl/threads/192198-Birka-z-autostrady-w-cudownym-DOMU-!!

to ja się na dniach umówię z Panem Robertem na wizytę i podpisanie umowy
i zobaczę tą śliczną królewnę :loveu:

Posted

Eh, z jednej strony bardzo się cieszę, że Lady trafiła do takiego wspaniałego domku, a z drugiej faktycznie łezka się w oku kręci... Ale najważniejsze, że będzie szczęśliwa!
A co z Grochem? Jest jakiś potencjalny DS?

Posted

No tak smutno troszkę teraz w domu. Grosik teraz zajmuje sie nami. Próbujemy zapoznać Szante i Gocha ze sobą, ale zarówno dla Szanty jak i Grosika jest to przeżycie. Szanta jednak go nie toleruje. A on biedasiek chętnie by sie z nia pobawił, ogonek mu lata tak jak smigło samolotowe a ta tylko kłapie zebiskami nad nim. Żal patrzeć . Grosik już raz zrobił siku na snieżek, a dzisiaj poszło drugie danko. Na sniegu szaleństwo okrutne odchodzi. Za siostra wydaje sie nie bardzo rozpaczać. Tylko jak zostaje sam w pokoju to troszke sobie popiskuje przez chwilę dopóki nie zajmie sie: kanapą, pudełkiem z ksiązkami , zabawkami i oczywiście podkładem seni. Kosteczki ida dość szybko, ale wczoraj Szanta zakosiła mu kosteczkę z kennelki:mad:.
Dzwoniłam do pana Roberta. Udało im sie wrócić do Poznania, jednak droga była bardzo ciężka. Całe szczęście , że Szymon był z nim, bo zajmował sie Lady i całkiem dobrze zniosła podróż. Dzisiaj Pan Robert idzie później do pracy więc jest z psinką, a Szymon wraca o drugiej . Pan Robert niecnie wykorzystuje obecność Lady, pozwalając jej zając sie firanką , której nie lubi:evil_lol:(ciekawe co zona na to powie??;))
Bylismy u Magdy przelotem w niedzielę i pomyzialismy Foczkę i Kropeczkę ( normalnie sie mi wydaje , że dziewczyny nabrały ciałka więcej:lol:)
PAULINA!! Ty mie tu nie przysyłaj nowych szczeniaków do chrzszczenia tylko szukaj domeczku dla swojego chrzesniaka:mad: A tak na poważnie, to ponieważ szczeniorki poszły do domków tylko z dogo to nie miały robionych do tej pory ogłoszeń. Jeśli ktos mógłby pomóc w ogłaszaniu Grosika to będę wdzięczna. Oczywiście pokryję koszty jesli jakies będą.

Posted

Pan Robert dzwonił do mnie (najpierw do DoPi bo mu się pomyliły numery ;))
Mała ma się dobrze, wszystko jest ok.
Mieli wczoraj bardzo długą podróż, przez ten zasypane drogi przebijali się z trudem, dotarli do Poznania o 2 w nocy. Lady nie miała problemu z długą podróżą w aucie, spała wtulona w Szymona, a on trzymał ją za łapkę :loveu:
Podałam namiary do naszej pani wet fundacyjnej, to jest nawet niedaleko nowego domu Lady.
Będziemy z panem Robertem w nieustającym kontakcie, a za kilka dni, jak już trochę ochłoną wybiorę się na wizytę i podpisanie umowy adopcyjnej. Adopcja odbywa się przez Fundację Animalia.
Tak więc nie martwcie się, wszystko jest i będzie dobrze!

Posted

bo Lady jest teraz w Poznaniu, gdzie działa Fundacja Animalia, DoPi jest daleko, nie ma możliwości przyjeżdżania i sprawdzania jak się ma malutka
bezpieczniej jest dla Lady, jeśli będzie pod opieką merytoryczną Fundacji
bezpieczniej dla nowego domu - bo podpisując umowę biorę na siebie odpowiedzialność i służę domowi pomocą w różnych sprawach dotyczących małej
ten DS nie miał jeszcze nigdy psa, a tym bardziej szczeniaka, lepiej będzie dla wszystkich zainteresowanych, jeśli będziemy ich wspierać

Posted

karusiap napisał(a):
A ja mam takie pytanie z czystej ciekawosci. Czemu umowy sa na Fundacje a nie po prostu na DoPI od razu przy wydawaniu psa?


Karuś , ja nie wiem, czy postapiłam słusznie, ale bez jakiegokolwiek papierka bym suni nie wydała. Poprosiłam pana Roberta o podpisanie (w momencie przekazania Lady) umowy adopcyjnej ze mną. Jak Ajula podpisze umowę Fundacyjną to swoja odłożę ad akta.

Posted

DoPi napisał(a):
Karuś , ja nie wiem, czy postapiłam słusznie, ale bez jakiegokolwiek papierka bym suni nie wydała. Poprosiłam pana Roberta o podpisanie (w momencie przekazania Lady) umowy adopcyjnej ze mną. Jak Ajula podpisze umowę Fundacyjną to swoja odłożę ad akta.

Dla mnie super slusznie kochana:loveu:Tak tylko pytalam czy Fundacja sprawuje jakas piecze nad maluchami,ze na nich ma byc umowa.Ale skoro masz swoja to ja mysle,ze ona najwazniejsza:)

Posted

zastanawiam się, czy powinnam się obrazić :hmmmm:
chyba nasz Fundacja nie wydaje się komuś wiarygodna
kiedy jeszcze nie byłam w fundacji, wydając psy do adopcji zawsze prosiłam jakąś fundację o umowę adopcyjną fundacyjną, bo tak jest moim zdaniem bezpieczniej dla psa - fundacja więcej znaczy niż pojedynczy człowiek i ma więcej możliwości interwencji w przypadku problemów

Posted

Ajula napisał(a):
zastanawiam się, czy powinnam się obrazić :hmmmm:
chyba nasz Fundacja nie wydaje się komuś wiarygodna
kiedy jeszcze nie byłam w fundacji, wydając psy do adopcji zawsze prosiłam jakąś fundację o umowę adopcyjną fundacyjną, bo tak jest moim zdaniem bezpieczniej dla psa - fundacja więcej znaczy niż pojedynczy człowiek i ma więcej możliwości interwencji w przypadku problemów

Pomoge Ci odpowiedziec-Nie powinnas;)
Oj tam oj tam:)Przeciez pisze,ze z ciekawosci pytam tylko.Nie znam Waszej Fundacji, nie mam powodow by podwazac czyjac wiarygodnosc.Myslalam,ze przegapilam jakies informacje.
Zawsze dobrze sie zabezpieczyc-jak najbardziej;)

Posted

o kurczę,ale Grosiu się zestresował wizytą u dra na szczepieniu. wazymy 3,7 kg (znaczy on waży bo ja ciut więcej:eviltong: pisze teraz z nim na rekach, bo bidusiek nie moze dojsc do siebie i cały się trzęsie:shake:.mam nadzieje ze go nie zmroziło. wpakowałam go do swojej czapki, tylko nie rozumiem z czego sie doktor smiał jak to zobaczył. ze co ze niby czapeczke mam taką jak na wieloryba?:razz: a pan Robert od Lady jak ze mna rozmawiał to sie dziwił ze nie polecam mu swojego weterynarza w Poznaniu:evil_lol: (pomylił telefony i myślał, że rozmawia z Ajulą) ,
no Grosiu zasnął na moich rekach zawiniety w mój podkoszulek i już sie nie trzesie. :multi:

Posted

ja czekam dopiero na drugie odrobaczenie - bo robale były i to jakie - w poniedziałek, a potem szczepienie po tygodniu...

france nie chcą wychodzić na pole ;) ale jestem nieugięta, więc wyłażą, dreptają w miejscu i przyłażą z powrotem do domu i walą kupę na środek salonu. GRRRR ;)

Posted

to może zastosuj podkłady seni. Lady i grosik załapali dość szybko. Zdarzają sie wpadki, ale jak nie ma w domu nikogo i podkłady są do zabawy. To dziwne, że 2 psiaki miały robale a dwa nie. Na polu zimno jak cholera , samemu sie nie chce wychodzić to co sie dziwić maluchom. A płaszczyki mają żeby nie zmarzły:cool3::eviltong: no my teraz mamy z głowy kolejny tydzień, bo kwarantanna i nie bedziemy wychodzić na mróz.

Posted

u nas Seni funkcjonują od początku (już leci 3 paczka).. tyle, że tyle samo przenieść mi sikającego/robiącego kupę piesa na podkład co na pole (na taras).. więc próbuję im pokazywać że POLE to doskonałe miejsce.
Cześć siuśków trafia w podkład, ale insza inszość jest w różnych miejscach... także potrzebują jeszcze trochę czasu. Na szczęście łóżka nie obsikują ;P

niestety wczoraj wymyśliły że podkład super nadaje się do.. targania.. próbuję im tłumaczyć że nie ;) ale zobaczymy czyja wola silniejsza ;)

Posted

hihi, u nas podkład jest super jak jestem z Grosiem w pokoju. Da sie wtedy nawet kupke strzelić na niego. Natomiast jak wychodzimy z domu, to niestety mokro jest nawet na łóżku. Nasze sreberko chyba odreagowywuje szczepienie, bo go roznosi. Potrafi już z łóżka na parapet, a z parapetu na biurko i wszystko co w zasiegu to jego. Oddajemy klatkę kennelkowa, bo wczoraj znaleźliśmy w niej: 3 pojedyncze skarpety Sailora, dezodorant męski STR8 , etui na okulary rowerowe(nie wiem skąd wyciągnął, bo na wierzchu nie leżały) ręczniczek do rąk z łazienki( podprowadzony chyba chyłkiem) oraz mój kapeć .:evil_lol:
Wiadomość z ostatniej chwili Grochu zeżarł okulary do pływania Łukaszowi i zrobił koopencję do torby sportowej w/w przygotowanej na WF w szkole.:angryy:

Posted


Uczę się robić siad...


Zmęczony nauką.


Znowu mnie męczą.


Teraz będę leżał.


Broń mnie Jazgot chce mnie zjeść( kiedyś mu odpłacę...)


Czas na odrobinę literatury.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...