ania14p Posted February 3, 2007 Posted February 3, 2007 Tanitko, Ania-Sonia ma mały samochodzik i mają się tam zmieścić trzy osoby (w tym moja nadwaga), kołdra dla piesków i plecak drobiazgów, boję się, że materace już się nie zmieszczą :cool3: . Quote
Ulka18 Posted February 3, 2007 Posted February 3, 2007 Czekamy na relacje z jutrzejszego dnia! Oby wszystko odbylo sie bez najmniejszych problemow :kciuki: Quote
Ania-Sonia Posted February 3, 2007 Author Posted February 3, 2007 Tanitko, materace się nie zmieszczą! :shake: Dziękujemy za wsparcie, jutro zdamy relację. Jestem dobrej myśli, bo kontakt telefoniczny był bardzo miły, słychać było, że wszyscy tam bardzo czekają na Liska, poza tym IzaSz. na pewno już odpowiednio przefiltrowała domek ;) Lisiu, czy Ty przeczuwasz, że to Twoja ostatnia noc w ciemnym, zimnym schronie? :roll: Quote
ania14p Posted February 3, 2007 Posted February 3, 2007 Liseczku, jutro stracę podpis i jestem szczęśliwa, ostatnia noc w schronisku, a Ty jeszcze nie wiesz! Quote
ania14p Posted February 4, 2007 Posted February 4, 2007 Baterie mi siadły w aparacie, więc trzeba poczekać, aż się załadują, może Ania - Sonia, prawdziwy Anioł Liskowy coś wcześniej wstawi, narazie tylko napiszę, że nie mam już podpisu z Liskiem, Lisek ma swój własny dom!!!!! Quote
tanitka Posted February 4, 2007 Posted February 4, 2007 Juhhuu!!! ale superowo, napiszcie coś jak było:lol: Quote
Lucilla Posted February 4, 2007 Posted February 4, 2007 eurydyka napisał(a):nikt nie zauwaza Liska, a to taki fajowy psiak lisek potrzebuje panci co go podkarmi i wyszczotkuje bo jest chudzinką,prosimy osoby lubiące gotowac o zaopiekowanie sie liskiem:lilangel: :klacz: :wallbash: Quote
ania14p Posted February 4, 2007 Posted February 4, 2007 Baterie się ładują, więc narazie bez ilustracji (zresztą nie wiem co wyszło na ostatnim oddechu aparatu), przed wyjazdem z Azorka Liseczek został troszkę wyczesany, było tak z kilogram brudnej wełny, do samochodu na rączkach, jak już się usadowił to pięknie tulił się do mnie i śmierdzał niemiłosiernie, ale był bardzo grzeczny! Do nowego domku wszedł na moich rękach, bo biedactwo boi się jeszcze takich wynalazków jak schody i zamknięte, zabudowane pomieszczenia, a w domu czekały dwie Panie starsza i całkim młoda (11-latka), obie stwierdziły, że Lisek jest piękny. Czekały też na Liska dwie miseczki, obroża z adresówką, cztery nowe smyczki, posłanko, przysmaczki i niestety szampon oraz dwa cudowne ogromne ręczniki! Pierwszą kąpiel zaliczył piesek zaraz po przyjeździe (dwie niedobre ciotki Anie się tym zajęły :diabloti: ). Największą niespodzianką i zagadką dla Liska był ogromny pluszowy piesek, który siedział w przedpokoju i mimo przymilnych kroków ze strony Liska kompletnie nie chciał się z nim bawić :evil_lol: . Będzie dobrze! Quote
Ania-Sonia Posted February 4, 2007 Author Posted February 4, 2007 Mam niestety tylko 2 zdjęcia z akcji, może Ani14p udało się zrobić zdjęcie Lisia z jego świetną, rezolutną 11-letnią panią :lol: Lisek w podróży w opiekuńczych ramionach cioci Ani14p Lisek już u siebie, jeszcze trochę onieśmielony ;) Wrażenia z domu obie mamy bardzo pozytywne!!! Przemiła Pani z uroczą wnuczką, która bardzo ładnie przygotowała się na przybycie Liska. Był nawet osobisty ręcznik nowego lokatora z własnoręcznie wyhaftowanym monogramem - FAFEL :loveu: , więc pewnie tak się teraz będzie nazywał Lisek :lol: :multi: :multi: :multi: Quote
ania14p Posted February 4, 2007 Posted February 4, 2007 Ostatnie zdjęcie schroniskowe, już za bramą, idziemy do autka! W samochodzie, zabijamy zapachem ciocię Anię14p A to moja nowa, własna Pani i ja Lisek! Szczęśliwy pies i szczęśliwa Pani, później była kąpiel, ale nie jest to najlepsze wspomnienie Liska, więc nie będziemy mu przypominać :lol: . Quote
iza_szumielewicz Posted February 4, 2007 Posted February 4, 2007 He, he! Ale fajowo! Umówiłam sie z Państwem M, że za kilka-kilkanaście dni przyjdę na maleńką sesję foto. Wreszcie poznam Liska osobiście i bardzo go pozdrowię od...Łatka:lol: Quote
tanitka Posted February 4, 2007 Posted February 4, 2007 aż łzy stają w oczach, tyle się budulek wyczekał na ten dzień. gdyby nie determinacja ani14p i Ani-Soni, to nigdy by nie wyszedł ze śmierdzącego schronu. dziewczyny, Iza Sz.- wspaniale!!!:multi: Quote
Marka Posted February 5, 2007 Posted February 5, 2007 [quote name='tanitka']aż łzy stają w oczach, tyle się budulek wyczekał na ten dzień. gdyby nie determinacja ani14p i Ani-Soni, to nigdy by nie wyszedł ze śmierdzącego schronu. Dokładnie!!! Ja też już traciłam nadzieję, a to naprawdę Psiak o Złotym Sercu i wielką niesprawiedliwością i krzywdą dla niego był ten pobyt w okropnej klatce :shake: Ale Team "Ania & Ania" nie odpuszczał - no i dziewczyny z pomocą Izy - uratowały mu życie! Dzięki Wam dziewczyny!!! Quote
Ulaa Posted February 5, 2007 Posted February 5, 2007 Ojejeej Liseczku :loveu: Kolejna ciotka ma świeczki w oczach. Wszystkiego najlepszego w nowym życiu psinko! Quote
Lucilla Posted February 5, 2007 Posted February 5, 2007 Ulaa napisał(a):Ojejeej Liseczku :loveu: Kolejna ciotka ma świeczki w oczach. Wszystkiego najlepszego w nowym życiu psinko! D:klacz: :iloveyou: :bye: :iloveyou: :cool2: :Cool!: :Dog_run: :laola: Duzo szczescia i smakowitych kaskow,miekiej poduszki i zdrówka od Lusi-mini dla Liska Quote
agat21 Posted February 6, 2007 Posted February 6, 2007 Jakie cudne wieści i cudne zdjęcia!!! :multi: :multi: :multi: Wiwat Koffane Ciotuchny Wunderteam Ania & Ania!!! :klacz: :klacz: :Rose: :Rose: :sweetCyb: :sweetCyb: :B-fly: :B-fly: :buzi: :buzi: :calus: :calus: A Liskowi samych pieknych dni w życiu i mnóstwa najprawdziwszej miłości!!!! HUUUURRRRAAAAA!!!!!!! Quote
ania14p Posted February 7, 2007 Posted February 7, 2007 Proponuję dołożyć jeszcze kilka buziaków: dla Marki, za to że pokazała mi Liska, dla Izy Szumilewicz, za to że przekazała domek po Łatku i wszystkim którzy nam pomagali utrzymać Liska "na powierzchni". Quote
agat21 Posted February 7, 2007 Posted February 7, 2007 ania14p napisał(a):Proponuję dołożyć jeszcze kilka buziaków: dla Marki, za to że pokazała mi Liska, dla Izy Szumilewicz, za to że przekazała domek po Łatku i wszystkim którzy nam pomagali utrzymać Liska "na powierzchni". Racja racja!!! Święta racja! :megagrin: :megagrin: :megagrin: :calus: :calus: :calus: :calus: :calus: :calus: :buzi: :buzi: Quote
Ania-Sonia Posted February 9, 2007 Author Posted February 9, 2007 Dzwoniłam do domku Liska, rozmawiałam z małą pańcią, babci nie było w domu. Wszystko się pięknie układa! :loveu: Z Liskiem nie ma problemów, zaaklimatyzował się, porusza się już ładnie po schodach, ma apetyt, jest bardzo grzeczny i wcale nie szczeka (chyba się jeszcze rozkręci, co? ;) ). Agniesia mówiła, że nie załatwił się też ani razu w domu, anioł jakiś, czy co? ;) :crazyeye: Strasznie się cieszę! Za 2-3 tygodnie jak tam pojadę porobię zdjęcia! Tylko zapomniałam zapytać, jak teraz ma imię? :oops: Quote
Ulka18 Posted February 9, 2007 Posted February 9, 2007 No to rzeczywiscie zuch chlopak :multi: zadnej wpadki w domu :p super:multi: Quote
Marka Posted February 10, 2007 Posted February 10, 2007 [quote name='Ania-Sonia']Dzwoniłam do domku Liska, rozmawiałam z małą pańcią, babci nie było w domu. Wszystko się pięknie układa! :loveu: Z Liskiem nie ma problemów, zaaklimatyzował się, porusza się już ładnie po schodach, ma apetyt, jest bardzo grzeczny i wcale nie szczeka (chyba się jeszcze rozkręci, co? ;) ). Agniesia mówiła, że nie załatwił się też ani razu w domu, anioł jakiś, czy co? ;) :crazyeye: Strasznie się cieszę! Za 2-3 tygodnie jak tam pojadę porobię zdjęcia! Tylko zapomniałam zapytać, jak teraz ma imię? :oops: A do mnie dopiero dzisiaj tak naprawdę dotarło, jakie to szczęście spotkało naszą Lisinę - bo dzisiaj tak zimno, mróz - zawsze wtedy myślę o tych biedakach w schronisku - ale tym razem pomyślałam "a Liska już tam nie ma - siedzi w ciepełku" :p - i taka radość mnie ogarnęła :cunao: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.